Skocz do zawartości

Klamerka

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    317
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez Klamerka

  1. byłam w Olsztynie aby kupić bilet lotniczy

    Kasiu droga! Mamy XXI wiek! :D Po kiego diabła nosiło Cię do tego Olsztyna, jak mogłaś przy dobrej herbatce, kilkoma kliknięciami kupić sobie bilet siedząc w fotelu :-)

    z tych wrażeń spać mi się zachciało... idę się zdrzemnąć

    Czyżbyś po trudach nauki postanowiła odpocząć nieco w bardziej przyjemnym i ciepłym klimacie? Fajna sprawa, taki wypad na jakąś gorącą plażę! :-) Życzę udanego pobytu i miłego wypoczynku!!

    A tymczasem słodkich snów! :-)

    Wracając do tematu wątku, to właśnie usiadłam na chwilkę do kompa, sprawdzić co tam w "trawie piszczy", korzystając z tego, że Pan Klamerka na meczu a kocury po obiadku smacznie sobie drzemią :)

  2. Ta Antkowiakowa barwa glosu , kojarzy mi sie z zatkanym nosem.

    :razz: Trafnie to ujęłaś! :razz:

    Do kotow sie przytulac

    Nie, nie... To te futrzaki do niego się przytulają! :P Kochają Go nad życie i dają mu właśnie o tym znać :P

    Pana Klamerke do sanek trza zaprzac i uzywac bacika do woli !!!

    Pan Klamerka ma niezłą intuicję! Właśnie zaczął grymasić, że "może jutro pójdziemy", bo "dziś mi się nie chce" i jeszcze "zupę muszę zrobić więc może sama idź :-)"

    Łobuza takiego w domu mam, co zamiast spacer ze mną i dziecięciem (fakt,trochę dziwnym, bo chodzi a czterech łapkach i ogonek ma... :lol:) wybiera gotowanie zupy! :cry:

  3. Pfiiiii, żeby do fotela... W łóżku się rozłożył! :lol:

    Otoczony wianuszkiem kocurów. Na przykład Syberyjczyka, który to jest tak z Syberii jak ja jestem Brad Pitt... Każdy spadek temperatury poniżej +20 stopni, podkreślam PLUS, to dla niego "mróz" i wyleguje się albo przy kaloryferze (bo na kaloryferze się nie mieści, grubasek... :P) albo pod kołdrą... Syberyjczyk!

    Płatki rzeczywiście pięknie wirują! Na parkingu nie ma samochodów tylko takie białe kopczyki, malutkie góreczki :razz:

    A ja "katuję" małża pieśniami o śniegu:

    Roan "Ten zimowy czas"

    albo

    Edyta Górniak i Krzysztof Antkowiak "Pada śnieg"

    Z tym, że trochę zagłuszam głośniki... :-)

  4. :razz: Niestety klamerka nie wie, bo Klamerka zauroczona śniegiem walącym nieprzerwanie od samiusieńkiego rana wpatruje się w świat za oknem i chwali sobie, i to nawet bardzo, że ogrzewanie ma gazowe i może sobie sama regulować temperaturę i pod względem temperatury też ma raj! A co! :razz: I jeszcze ta Klamerka siedząc przed oknem czeka aż Małysze w tiwi się skończą i wówczas może weźmie swego Klamerkowego Mężczyznę i ich dziecko (Norweskie... :P) i na spacer pójdą :P Klamerka więc prosi o jakąś podpowiedź, bo nie chciałaby tak zostawić nierozwiązanego tego rebusu :-) Klamerka nie ukrywa bowiem, że zainteresowały ją zachwyty tej co tak łapką się za główkę chwyciła :lol:

  5. A ja dopiero przymierzam się do zrobienia tych kotletów.

    Zaciekawiło mnie jednak co innego :P

    Ina napisała:

    Bardzo dobrze smakują również z sosem korniszonowym.

    Czym, przyznaję się bez bicia :-) bardzo mnie zaciekawiła. Przewertowałam forum, ale nigdzie nie znalazłam przepisu Iny na tą smakowitość :lol:

    Znalazłam na niego kilkanaście przepisów na innych serwisach kulinarnych, jedne są z cebulą inne nie, niektórzy radzą dodawać śmietanę inni robią bez...

    Ino może napiszesz jak Ty robisz ten sos! :razz:

  6. Dalovay :P Niezmiernie podoba się mi Twój styl pisania! :-) Jak "wypalisz" coś takiego, jak to powyżej, to się o mało nie turlam po podłodze! :lol: A żeby zostać w temacie, to właśnie na chwilkę włączyłam kompa, poza tym słucham Trójki i trochę mnie boli. Choć teraz już mniej, bom na prochach.

  7. Właśnie oglądam koncert noblowski z Oslo. I tak sobie myślę, że fajnie byłby tak za rok czy dwa się tam przeprowadzić. "Mauż", który mieszkał w Oslo przez pewien czas dość skutecznie "zaraził" mnie sympatią do tego kraju. A poza tym to zastanawiamy się właśnie z koleżanką, kto mógłby przygarnąć malutkiego pieska. To suczka, "na oko" ma około 3 miesiące, jest cudna! Tymczasowo przebywa u wspaniałych ludzi z 6 kotami i jeszcze jedną suczką i nie ma z nią z tego powodu żadnych problemów. Naprawdę jest fajowa! Może ktoś z Was chciałby ją przygarnąć? Potrzebuje pilnie domu, bo jak trafi do schroniska to na pewno umrze! Niestety :smile:

  8. Tak dawno zachwycił i ucieszył mnie ten przepis a dopiero teraz go zrobiliśmy. No i po raz kolejny żałuję, że tak z tym zwlekałam... :smile: Pierogi wyszły właśnie tak, jak oczekiwałam! Cudowne!! Też zmodyfikowaliśmy farsz. My robiliśmy z cebulą (baaaardzo dużo cebuli :-)), pieczarkami (też niemało...), granulatem sojowym i serkiem topionym, wszystko dość pikantnie przyprawione. Do pierogów, oprócz farszu włożyliśmy tez cienkie plasterki ogórków konserwowych. Ale w sumie nie o farsz tu chodzi, bo to kwestia fantazji i upodobań ale o ciasto właśnie! I to ciasto sprawdziło się na 100%! :P Mój "mausz" już teraz zapowiada, że we wtorek robimy powtórkę, żeby można było sobie wziąć te pierogi do pracy ;) Tak więc raz jeszcze dziękuję za ten przepis Autorce! :)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.