Skocz do zawartości

Drożdżówka Bez Urabiania


ina12

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 55
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Dodane obrazy

Z nutka niepewnoscie i ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu upieklam to ciasto! Obie z corka zajadamy sie drozdzowymi wypiekami, ale ze wzgledu na wyrabianie, ciasta drozdzowe rzadko goscily na naszym stole.

Placek - SUPER!!! Zrobilam jednak maly blad, ciasta nalozylam mniej niz polowe blaszki, a po pol godz. zauwazylam, ze gora ciasta piecze sie w piekarniku! Tak rosl, ze wykipial!! Nastepnym razem bede miala z tej ilosci nie tylko placek ale i babke.

Betty, ja mieszkam w Kanadzie, swieze drozdze sa w sprzedazy ale w 0.5 kg opakowaniach, wiec uzylam suszonych drozdzy "Fleischmann's - Quick rise". Na podane przez Ine skladniki dalam 2.5 plaskiej lyzki tych drozdzy. Moze troche za duzo, bo jak wspomnialam, czesc ciasta piekla sie poza blaszka. Ale wyszlo smaczniutke.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kasiu składam Tobie podziękowanie za bardzo miłe słowa którymi oceniłaś mnie osobiście.

Dorka i Anielo Wam również bardzo dziękuję za ocenę tego ciasta. Jak to dobrze że są wystawiane przez osoby opinie, tak powinno być czy ocena jest dobra , czy krytyczna. Przy krytycznej dużo osób może pomóc i potrawę nawet przy małej zmianie można ją doprowadzić do oceny pozytywnej. Anielo oprócz tabletek zjadam wieczorem jeden ząbek czosnku. Odżywiam się zdrowo, bardzo dużo codziennie jem owoców i surówek. Wiem o tym doskonale że stres tez podwyższa bardzo choresterol. Mój tata ma przeszło 94 lata, w tym wieku nastapiły już duże zmiany a ja nie mogę robić przykrości i wszystko duszę w sobie. Już mi doradzali żeby krzyknać w niektórych sytuacjach to tata się zmieni. Ja się nigdy nie odważę bo mam inny charakter i dużo osób stwierdziło ze jestem dla wszystkich za bardzo nadopiekuńcza. Pomagam tak jak mogę również osobom które są skrzywdzone przez los. Przegotowaną wodę, czosnek, cytrynę i jeszcze dodawał do tego mój maż miód i to używał. Anielo ja tą drozdżówkę piekę w blaszce o szerokości 28 cm. długość 40 cm. a wysokość 6 cm. Basiu dobrze doradziłaś drożdżówka bardzo nam smakuje z dżemem marchwiowo cytrynowym upiekłam ją wczoraj. W przyszłosci upiekę z wiśniami i bez żadnych owoców, tylko z kruszonką. Dzisiaj piekę inne ciasto, narazie nie zdradzę jakie, jak bedzie udane dodam przepis i zdjęcie. Na marginesie przypominam że makę do drożdzówki tak samo trzeba przesiać jak do innych ciast.

Nie chwaląc się ona jest tak puszysta że aż rozpływa się sama w ustach. Moi kochani pozdrawiam Was mile i serdecznie oraz życzę wypróbowania innych wypieków omijając moich.

ina12

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Minął tydzień jak otrzymałam przepis na drożdzówkę, dzisiaj ją upiekłam. Jest pyszna lecz w smaku dla niektórych osób może być za mało słodka, a oprócz tego jest mało pracochłonna.

W kolejności dodajemy następujące składniki:

5 jaj

10 dag drożdży - rozkruszyć

1 szklanka cukru pudru

1 szklanka oleju

1 szklanka zimnego mleka

5 szklanek mąki

Nic nie robiąc odstawiamy na 3 godziny. Po tym czasie wszystkie składniki wymieszać łyżką i wyłożyć na dużą blachę prostokątną. Według własnego uznania można wyłożyć owoce i na to kruszonkę lub bez owoców.

ina12

Kochana Halino! Czy słowa Twoje "nic nie robić " oznaczają dokładnie to , że produkty daję po kolei do miski i nie mieszam, tylko robię to dopiero po upływie tych 3 godzin ?

Wybacz mi moją "tępotę". ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Klosewik Ty nie masz żadnej tępoty, Ty poprostu chcesz się upewnić. Bardzo dobrze zrozumiałaś, kolejno dasz produkty do miski i odstawisz na 3 godziny nic nie robiąc, a po tym czasie dopiero dokładnie wymieszasz łyżką aż się wszystkie produkty dobrze połaczą i na blachę. Przekonasz się jak bardzo ładnie będzie to wszystko rosło. Ja piekę z mąki poznańskiej i przesiewam ją. Pozdrawiam.

ina12

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Cześć dziewczyny, pomocy co ja robię nie tak? :roll: Jak znalazłam przepis Iny to byłam wniebowzięta, to moje pierwsze doświadczenie z drożdżowcem. Ale... za pierwszym razem jako niedowiarek wymieszałam na początku, bez wyrabiania, składniki i dopiero odstawiłam na 3 godz. Wszystko wyszło i było smaczne. Za drugim razem dostosowałam się dosłownie do przepisu i nic nie robiąc odstawiłam na 3 godz. Też niby wyszło i jest smaczne :oops: (jesteśmy w trakcie konsumpcji) ale... ani za pierwszym ani za drugim razem nie wyrosło mi tak jak Doruni (tak na marginesie jej zdjęcia sprawiły, że do Was piszę bo mój wypiek daleko odbiega od tego na zdjęciach), a robię w blaszcze trochę mniejszej niż Ina. No i teraz do tego wszystkiego w cieście są tak jakby zakalcowate miejsca, takie nieduże, praktycznie w całej powierzchni ciasta, jakby malutkie placki mokre niedopieczone??? nie wiem co to jest, za pierwszym razem tak nie było.

Poza tym, jaki macie sposób wykładania ciasta do blaszki. Ja jak wyłożę to później rozciągam na boki i po upieczeniu środek mam niziutki (prawie dziura :oops: ). Piekę w temp. 175-180 st. ok. 45 min, ale gdzieś po 30 min ciasto jest pięknie wyrośnięte i później opada. Może za długo je trzymam?

I mój ostatni problem KRUSZONKA. Doruniu na Twoim zdjęciu jest taka piękna, a mi wychodzi skorupa. Nie mam odpowiedniej miarki i mam problem z oceną ile to jest np. 15 dag mąki z przepisu Iny.

Ogólnie z ciastami w miarę sobie radzę, dlatego podpowiedzcie mi proszę co robię źle, bo ta drożdżowa jest naprawdę pyszna i szkoda żebym ją psuła. Aha... nie przesiewałam mąki, doczytałam się dopiero dzisiaj i następnym razem to zrobię.

Pozdrowionka :oops:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witaj bestyjka, z tego co przeczytałam wynika że ciasta dobrze nie wymieszałaś łyżką.Trzeba je dobrze wymieszać żeby składniki się połączyły i wtedy nie będzie zakalcowatych miejsc. Ciasta na blasze nie rozciagam, bo ładnie daje się wyrównać łyżką i to taką łyżką robię co się je zupę. Ciasto wkłada się do nagrzanego piekarnika o tym napewno wiesz, mnie jeszcze nigdy nie opadła. 15 dag mąki to jest niecała szklanka, szklanka mąki to jest 17 dag. Jeszcze raz daję gwarancję że jest pulchna, porównuję do tego że sie rozpływa w ustach i utrzymuje świeżość. To jest moja rada, nie ma mowy żeby się nie udała. Spróbuj i daj znać, jeżeli będzie nie udana to tak jak napisał DeLarge może to wina piekarnika. Ale ja jestem przekonana że będzie udana. Życzę udanego wypieku. Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.