Skocz do zawartości

wies czy miasto?  

56 użytkowników zagłosowało

  1. 1.

    • wie?
      34
    • miasto
      22


Rekomendowane odpowiedzi

Chodząc do szkoły czułam się "upośledzona",bo nie miałam nikogo na wsi. Jak ja zazdrościłam koleżankom tych wszystkich babć i cioć,mieszkających własnie na wsi do których mogły pojechać w czasie wakacji.Mieszkać na wsi chyba jednak nie chciałabym. Mam na myśli taką typową wieś dom,stodoła,obora,kurnik,itd...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Mam na myśli taką typową wieś dom,stodoła,obora,kurnik,itd...

W mojej okolicy tego typu gospodarstw już praktycznie nie ma. Mało kto jeszcze "gospodarzy", chyba, że gospodarką nazwać warzywa czy owoce w ogrodzie (nawet kury to już ewenement). Może szkoda, bo zawsze i człowiek może zjeść mięso które w 100% jest mięsem i jakiś w miarę naturalny owoc czy warzywo. Ale cóż - niestety takie małe gospodarstwa już się po prostu nie opłacają (biorąc pod uwagę ogrom pracy jaki trzeba w to włożyć).

Teraz czas niestety na rolnicze fabryki, które produkują głównie na ilość...

Tutaj u nas większość ludzi pracuje w firmach nie mających nic wspólnego z wsią czy rolnictwem. A do domu wraca w sumie w tym samym celu w którym wracają ludzie w mieście - odpocząć a nie jeszcze pracować. Chociaż znam i takich co wracają z pracy i zaczynają pracę przy gospodarstwie - uważam, że takim ludziom należy się wielki szacunek. Chociaż można dyskutować nad sensem ich pracy nie ulega wątpliwości, że wykonują pracę bardzo ciężką - czasem z przyzwyczajenia, czasem właśnie z chęci zjedzenia czasami kawałka wyhodowanej wołowiny :wink:

Ot. Taka mała dygresja :|

Moja wieś powoli zaczyna różnić się od miasta tym, że... trudno mi wymienić - chyba tym, że zamiast w blokach/kamienicach w 99% ludzie mieszkają domkach jednorodzinnych. Powoduje to mniejsze zagęszczenie ludności czyli generalnie większy spokój, mniejszy gwar. No i do urzędu i na większe zakupy trzeba się wybrać troszkę dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam do wypowiedzi Marcina (z którą się oczywiście zgadzam), że w dniu takim, jak dzisiejszy, łatwiej jest podjechać i zaparkować przy cmentarzu na wsi. Niedawno wróciłam z naszego cmentarza, gdzie zawoziliśmy kwiaty i bez najmniejszych problemów. A o godz. 9.30 w tvp3 podawali, że w Poznaniu przy jednym z największych tamtejszych cmentarzy korki były 3-kilometrowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:-( :-( :-( witam wszystkich serdecznie,mieszkam na wsi od urodzenia,to znaczy 37 ,będac nastolatką a nawet już jako dorosła marzyłam o mieszkaniu w mieście,kilka lat dojeżdzałam do szkoły,bardzo podobało mi się miasto,szczeglnie sam fakt że mogłabym komuś powiedzieć że mieszkamm na wsi,poprostu to mi imponowało,ja nie byłam dyskryminowana,chodziło przedewszystkim o wygląd o styl ubierania,nie każdu mógł sobie pozwolić na ciuchy z budiku czy z pewexu,ci gorzej ubrani nazywani byli wsiokami,burakami,były jeszcvze inne przezwiska których nie będe przytaczać,właśnie dlatego imponowło mi miasto,no i dlatego też że nie było tam obory,teraz nie wyobrażam że mogłabym opuścić wieś,uwielbiam spokój każdego ranka gdy wychdze na podwórko,wiem też że maja córka nie jest narażona na pokusy które czyają w mieście,wiem że nie uchronie jej bo idzie do średniej szkoły,ale ona tęż kocha wieś,marży że kidyś tu zamieszka,może nie ma blisko żadnych udogodnień,ale to nic wsiadam w samochd i jestem w mieście,kino,basen,siłównia,córka ma zainteresownia które spełnia a latem jest tak pięknie,sadamy przy stole na powietrzu i zachwycamy się urokami wsi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BasiaŁódź

Ja zawsze mieszkałam w mieście - tak się życie poukładało.Jednak męczy mnie to życie.Jeśli nie ma się sporo pieniędzy (tak zwany luz) to nie chodzi się do teatru,kina,na koncert czy do kawiarni.Już prawie odchowałam dwójke dzieci (17 i 20)sama bo jestem dawno po rozwodzie i mieszkamy u mamy w blokach. Niby taki luz a ja nie jestem szczęśliwa. Denerwuje mnie praca którą wykonuję, męczą mnie kontakty z ludżmi których nie znam. Czuję że życie ucieka a ja nie robię tego co bym chciała. Chciałabym spróbować życia na wsi, ale jak można tylko spróbować? Chciałabym poznać samotnego rolnika ,uczciwego i pracowitego. Nie jestem może atrakcyjna ale napewno zagubiona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam w Poznaniu już ponad pół roku, ale przy każdej wolnej chwili (niestety to weekend co 2 miesiące) jadę do mojej rodzinnej wioseczki, żeby odpocząć. Nie przeszkadza mi, że mam tam dużo do zrobienia, ale ta cisza jest super :) Jednak jednoznacznie nie potrafię powiedzieć, co bym wybrała: czy miasto, czy wieś? Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam na przedmieściu i zamieniłabym tylko sąsiadki - plotkary. Wsiądziesz do autobusu, siądą kawałek przed tobą i wiesz wszystkie wiadomości o wszystkim i wszystkich ludziach w okolicy z całego tygodnia... czasem też o sobie samej (!)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.