Skocz do zawartości
Forum Kulinarne Smaczny.pl

wies czy miasto?  

56 użytkowników zagłosowało

  1. 1.

    • wie?
      34
    • miasto
      22


Rekomendowane odpowiedzi

Ja jestem mieszczuchem od zawsze. Zazdroszcze Wam tego spokoju,kontaktu z przyroda... Na wypoczynek zawsze wybieramy miejsca z dala od tlumu wczasowiczów,szczególnie kochamy Mazury :grin: Jednak nie wiem,jakie byloby moje nastawienie,gdybym miala to na codzien.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Apsik brawo dla ciebie! Mądre słowa, każdy jest kowalem swojego losu.... Jestem typowym mieszczuchem ale najpiękniejsze chwile w moim życiu spędziłam na wsi. Nigdy nie stanę po jednej stronie. Jeśli ktoś potrafi być elastyczny w każdym srodowisku bedzie czuł się dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja urodziłam się w mieście i wychowałam. Mój tata pochodzi ze wsi z woj. Mazowieckiego dawniej Warszawskiego, zawsze na całe wakacje rodzice zawozili mnie. Wieś się bardzo zmnieniła, mnie się bardzo podobały domy pod strzechą, a teraz wieś równa się z nowoczesnością razem z miastem. Ja bardzo, wręcz uwielbiam wieś i nawet w tej chwili jak bym miała okazję od razu bym się przeprowadziła bez żadnego wachania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wybieram zdecydowanie miasto...wieś jest "fajna" ale tylko na jeden dzień, po tym czasie zaczyna mi brakować całego tego zgiełku miasta, życia w ruchu, uwielbiam czuć tętno miasta...jak dla mnie na wsi jest za spokojnie i za cicho, nie potrafię się tam zrelaksować i odpocząć bo po prostu wszystkie wymienione przez was plusy mieszkania na wsi całkowicie rozmijają się z moim podejściem, nastawieniem, życiem...niemniej jednak pozdrawiam wszystkich lubiących wieś i dostrzegających w niej zalety które do mnie nie przemawiają.... pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich ze wsi i miast! Całe życie mieszkam w mieście, ale jak ciocia kupiła sobie domek w Zawoi prawie wszystkie wakacje jak dzieci były małe spędzaliśmy u Cioci. Pierwsze dni były dziwne wszscy mieszkańcy chodzili jak by spali i tylko turyści gnali na oślep jak by im się do pracy śpieszyło :grin: po kilku dniach my też zwalnialiśmy. Wracając do domu przez kilka dni znowu nie mogliśmy się przyzwyczaić do tępa w mieście :wink: Od 10 lat mieszkamy na obrzeżach Łodzi i teraz jest trochę jak u Cioci i blisko do centrum, chociaż i tak jak jedziemy coś załatwiać to ten gwar tłok itp mnie przeraża wszędzie pełno galopujących ludzi samochodów. Moim skromnym zdaniem okolice podmiejskie są chyba właściwym rozwiązaniem trochę tego i blisko do tego. :mrgreen: :wink: Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

....jest jeszcze ta zaleta że nikogo nie muszę słuchać.

No chyba, że przyrody :grin: ptaszki, szum drzew, patrzeć na owoce własnej pracy (bardzo często ciężkiej) Nigdy nie zamieniłabym się na miasto. Pochodzę z 9-osobowej rodziny (rodzice+dzieci) i 13 hektarowego gospodarstwa. Pracowałam bardzo ciężko, ale było mi dobrze. Teraz mieszkam też na wsi ale bez hektarów. Mam dom ok. 80m od lasu, ogród, hustawka w cieniu gdzie można spokojnie poczytać...... Kiedy muszę pojechać do miasta (ok 10km), to wracam z ogromnym bólem głowy, chora. No ale organizm kazdego człowieka przyzwyczaja się do warunków, w których przebywa dłuższy czas. Spędziłam 4 lata w Rzymie i muszę przyznac, że było mi tam dobrze. Po ok pół roku juz się zaklimatyzowałam. Napewno są i zalety i wady zarówno mieszkania na wsi jak i w mieście.

Obecnie można zauważyć, że ludzie starsi mieszkajacy w mieście marzą o domku na wsi a ludzie młodzi ze wsi chcą mieszkać w mieście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
z takim podejściem nie widzę sensu podejmowania jakiejkolwiek dyskusji.

Miuriel, tutaj masz absolutną rację - osobiście też nie widzę sensu podejmowania dyskusji opartej na prośbach o zmianę zdania. Raczej preferuję wymianę argumentów, których efektem może stać się zmiana sposobu myślenia warunkowana własnymi odczuciami.

Czekam z zainteresowaniem na argumenty zachęcające mnie do rezygnacji z pomocy sąsiadom.

Zacznijmy od następującego argumentu mojego:

W psychologii społecznej funkcjonuje reguła wzajemności, która stanowi podstawę naszego rozwoju cywilizacyjnego. Umożliwia nam jako istotom społecznym prowadzenie wymiany towarów i usług i osiąganie postępu dzięki współpracy. Każda przysługa udzielona sąsiadowi generuje społecznie wytrenowaną w nim potrzebę rewanżu. Mogę więc odważnie czynić innym przysługi, mając przekonanie graniczące z pewnością, że na tym wcale nie stracę...

Jestem więc przekonany, że pomaganie innym niesie nie tylko osobistą satysfakcję, ale także wymierne korzyści.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę,że odgrzebaniem zapomnianego tematu sprowokowałam ADAMA do wypowiedzi po tak długim czasie milczenia :smile: Pozdrawiam z miasta :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogi Adamie. Bardzo lubię czytać ten wątek "wieś czy miasto" ale twojej wypowiedzi wogóle nie rozumiem. Chyba pomyliłeś strony. Mało się wypowiadam w postach, ale chyba to przełamię. Poprostu narazie potrzebuję pomocy w pisaniu i wysyłaniu. :smile: :smile: :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! Zgadzam się z Tobą Adamie że dobro do nas powraca! Zawsze staram się w miarę możliwości pomagać nie tylko sąsiadom i nie robię tego z myślą że kiedyś oni mi pomogą , pomagam i już . Są jednak takie osobniki ( ładnie ujmując) którzy nastawieni są tylko na branie a nie dawanie nawet jeśli by to nawet miał być rewanż to wychodzą z założenia to im się należało jak psu zupa i nic tego nie zmieni. Takim pomagam raz ewentualnie dwa razy, a później robię się oszczędna w ruchach :smile: i nie daję się wykorzystywać. Takie mamy teraz czasy że wszyscy oglądają się za pieniędzmi i mało kto robi coś za darmo , znam takich osobiście którzy potrafią na rodzinie zarabiać - kiedyś coś takiego było by nie do pomyślenia. Wszystko się zmienia , ale jeśli będzie więcej takich ludzi życzliwych jak Ty to może nie wszystko stracone :smile: :smile: Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

EWA-bardzo dobrze sobie radzisz :smile: !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Basga! W tej chwili sobie dobrze radzę bo pisze i wysyła za mnie syn. Ale powiedział że mnie nauczy. O tym czy wole wieś czy miasto napiszę później. :smile: :smile: :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie podpisuje się pod Marrą.

A od siebie:

... po tym czasie zaczyna mi brakować całego tego zgiełku miasta, życia w ruchu, uwielbiam czuć tętno miasta.

No i tu jest pies pogrzebany. Wszystko zależy od natury człowieka. Jedni potrzebują do życia, jak powietrza, miejskiego gwaru, tępa. Mam takich przyjaciół, dogadujemy się świetnie. Inni, w tym ja, wolą spokojniejszy tryb życia.

Jakże by było nudno na tym świecie gdyby wszystkim odpowiadało to samo.

Inna sprawa, że nie zawsze możemy decydować o tym gdzie przyszło nam mieszkać i pozostaje się przyzwyczaić.

Miuriel, tutaj masz absolutną rację - osobiście też nie widzę sensu podejmowania dyskusji opartej na prośbach o zmianę zdania. Raczej preferuję wymianę argumentów, których efektem może stać się zmiana sposobu myślenia warunkowana własnymi odczuciami.

Nie jestem pewna czy proszenie kogoś żeby zmienił zdanie "bo tak" można nazwać dyskusją. Nie dziwię się, zatem, że starasz się ignorować takie prośby.

Czekam z zainteresowaniem na argumenty zachęcające mnie do rezygnacji z pomocy sąsiadom.

Takich argumentów ja ci z pewnością nie dostarczę, w kwestii pomocy sąsiedzkiej w zupełności się z tobą zgadzam.

Mieszkając na wsi od urodzenia mogę stwierdzić,z całą stanowczością że bez pomocy sąsiedzkiej niejednokrotnie byłoby trudno.

Szczególnie w czasach, gdy na wsi było więcej gospodarstw rolnych a mniej, wszelakich ułatwiających pracę maszyn i urządzeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to niewielkie miasto niedaleko lasu, mogą byc moje ukochane Tarnowskie Góry :smile: A z tą wsią to trochę przesadzacie, bo przecież teraz bardzo dużo ludzi wybiera mieszkanie na wsi, ale że tak powiem takie wtórne, tzn, nie rolnicze i charówa od rana do nocy całe wakacje, swojski ser, masło mleko itd. Po prostu wybierają wieś, by tam zbudować sobie domek i mieszkać w spokoju, ciszy, w bliskości przyrody, a do pracy mimo wszystko dojeżdżać do miasta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.