Skocz do zawartości

Żeby Zupa Pomidorowa Była Gęsta


radziosny

Rekomendowane odpowiedzi

A ja nigdy nie dodaję do zup zasmażki czy mąki - wydają mi się zbyt ciężkie. Gotuję za to zupy z dużą ilością warzyw, z których część (ok. 1/3) pod koniec miksuję. Zupy dzięki temu są gęste, ale lekkie.

Zupę pomidorową gotuję z dużej ilości pomidorów bez skórki - jest naprawdę gęsta. Przyprawiam ją sporą ilością czosnku i bazylii, a już na talerzu posypuję świeżo startym parmezanem. Nie podaję jej z ryżem, a ze świeżym pieczywem.

Dokładnie tak! Też nigdy nie dodaję zasmażki do zup. A pomidorowa to moja specjalność! :wink: U mnie w domu mogłaby być codziennie a i tak zniknęłaby w trymiga! :)

Robię ją w bardzo podobny sposób. Oczywiście podstawa to duża ilość pomidorów, najczęściej z puszki. Zagęszczenie uzyskuję przez dodanie dużej ilości warzyw (cebula, marchewka, pietruszka) drobno startych i przed dodaniem do garnka z zupą podduszonych na patelni. Czasami też to wszystko miksuję. Do tego dodaję podsmażoną kostkę sojową albo drobno pokrojoną pierś z kurczaka.

Zupe podaję z makaronem albo z grzankami ( pieczywo + oliwa + czosnek+ bazylia). Za to jeszcze nie posypywałam jej parmezanem, trzeba wypróbować :roll:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc później...

A ja nigdy nie dodaję do zup zasmażki czy mąki - wydają mi się zbyt ciężkie. Gotuję za to zupy z dużą ilością warzyw, z których część (ok. 1/3) pod koniec miksuję. Zupy dzięki temu są gęste, ale lekkie.

Zupę pomidorową gotuję z dużej ilości pomidorów bez skórki - jest naprawdę gęsta. Przyprawiam ją sporą ilością czosnku i bazylii, a już na talerzu posypuję świeżo startym parmezanem. Nie podaję jej z ryżem, a ze świeżym pieczywem.

mafalda to nie jest raczej sposób na polska pomidorówkę , bardziej mi to przypomina gaspacho

ja pomidorówkę gotuję od razu z ryżem, na końcu sprawdzam czy jest dość gęsta, jesli nie zagęszczam ją mąką z woda( troszkę), podgotuję zdejmuję z ognia, i doprawiam śmietaną. tylko zanim dodaje śmietankę zawsze ją rozbełtam z kilkoma łyżkami zupy aby nie zważyła sie i dopiero dodaję(sprawdzony sposób) pozdrawiam

Po trochu zgadzam sie z Mafalda i z Monia - Ja do zup tez nidgy nie dodaje zasmazki, albo maki (ani moja mama ani babcia tego nigdy nie praktykowaly) Moja pomidorowke zaczynam zmarzac duza ilosc pomidorow bez skorki na masle. Jak juz miekna, przecieram je przez sitko, dodaje rosolu z kury (czesto uzywam gotowy, organiczny), posiekane warzywa (szczegolne marchewke), ryz, troche soli, slodkiej bazylii i cayenne. Gotuje wszystko, az wazywa i ryz sa gotowe. Na koniec, jak juz zupa jest praktycznie gotowa, dodaje troche smietany slodkiej (35%), zeby zrobic ja bardziej kremowa. Zawsze wychodzi mi swietna, gesta zupa i zdaniem mojej rodziny nie odbiega od polskiej receptury.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 miesiące później...
  • 1 miesiąc później...
Gość kalambur

witam was wszystkich, a na pomidorową taką, jaką byśmy chcieli, najlepiej oczywiście - dodać kalambur, jeden lub dwa, w zależności od pożądania gęstości, no i wielkości naczynia, rzecz jasna... a tak... bardziej pysznie (i bardziej serio) - jestem praktykiem ("zwolennikiem" jakoś nie przechodzi, bo kojarzy mi się z ideologią, bałwochwalstwem etc.) bardzo dużej wyobraźni w kuchni. stąd np. pomysł (sprawdzony, spokojnie) na pomidorową: po przygotowaniu "wstępu" (czyli albo u/gotowaniu mięsa, albo kostek rosołowych, albo i bez - jeśli ma być istotnie sama esencja warzywna), włożyć do niego drobne pokrojone jabłko (najlepiej kwaskowate) wraz z kilkoma kawałkami brzoskwini z puszki (wraz z sokiem/zalewą), rozgotować (nie trzeba miksować), dodać warzywa (seler, korzeń pietruszki, marchew - jej zdecydowanie więcej, trochę ziemniaków - niedużo, i cebulę - jej sporo - może być lekko przezłocona na patelni), dalej pomidory (mogą być w formie bardzo różnej - od "żywych" ale bez skórki, po "puszkowe", az po przecier lub gęsty sok), gotować, dodać bardzo drobno pokrojonego czosnku, śmietany, doprawić... a to tylko jeden kawałek wyobraźni... pozdrawiam, i smacznego! ps. a "zuziorek" taki piękny jest w rzeczywistości? nie chcę pytać nawet, czy "mądry jest, dobry jest, troskliwy jest, kochany jest", na pewno taki jest, i do tego "dobrze gotuje", prawda?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 rok później...
  • 2 lata później...

Ja niestety nie znoszę tartych warzyw w zupie ani gotowania jej razem z ryżem. Jakoś zajeżdża mi stołówką. Ale oczywiście o gustach się nie dyskutuje. Dla mnie składnikiem bardzo ważnym oprócz pomidorów (które gotuję wraz ze skórką (w sezonie) i przecieram przez sitko do zupy lub używam domowych ze słoika, które też przecieram przez sitko) jest masło. Jeżeli chodzi o zaciąganie zupy to często robię zasmażkę z łyżki masła i mąki i stopniowo dodając zupę do zasmażki rozcieńczam ją, żeby nie wyszły kluchy. A tutaj niebanalny przepis na zupę pomidorową bardzo gęstą. Świetną zwłaszcza na zimne dni. Smacznego: POMIDOROWA ZUPA Z CZERWONĄ SOCZEWICĄ 1 szklanka soczewicy 1 duża marchewka 1 pietruszka 1 kawałek selera kawałek białej części pora 1 czubata łyżka masła przecier pomidorowy 2 łyżki kwaśnej śmietany 18 lub 22% sól, pieprz, świeża bazylia lub 2 duże szczypty suszonej bazylii Obierz pietruszkę, marchewkę, seler. Marchewkę podziel na 8 części, pora pokrój w kostkę. Wrzuć warzywa do garnka, dodaj masło, posól i zalej wrzątkiem. Jeżeli używasz suszonej bazylii, dodaj ją teraz. Gotuj 10 minut, dodaj soczewicę i gotuj do momentu, aż warzywa i soczewica będą miękkie (trwa to około 10 minut). Dodaj przecier pomidorowy do smaku (nie podaję ilości, bo ja lubię kwaśne zupy). Listki bazylii ułóż jeden na drugim, zwiń w rulon i pokrój w cieniutkie paski. Dodaj do zupy. Wyłącz ogień. Po jakiś 5 minutach zahartuj śmietanę (poprzez stopniowe dodawanie gorącej zupy i roztrzepanie jej widelcem lub trzepaczką) i wlej do zupy. I gotowe

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 7 miesięcy później...
  • 2 miesiące później...

przy zagęszczeniu jakiejkolwiek potrawy mąką pszenną musimy poddać ją obróbce cieplnej. robimy to aby rozkleić łańcuchy skrobiowe na krótsze, czyli takie które przyswajamy. w ten sposób znika również "mączysty" smak potraw. do zagęszczenia używamy najczęściej: zaklepki, czyli zawiesiny zimnej wody z mąką lub zasmażki czyli usmażonej mąki. preferuje w tym przypadku użycie zaklepki gdyż zasmażka sprawdzi się tylko wtedy, kiedy płyn jest zimny. podczas dodawania należy pamiętać o ciągłym mieszaniu oraz przegotowaniu zagęszczanej potrawy przez co najmniej 7-10 minut.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 miesiące później...
Gość ciasteczkowy

Od lat stosuję ten sposób. Pamiętac trzeba również o tym, gdy zageszczamy potrwe lepiej jest sciagnac garnek z ognia.

zdradzę Wam sposób na zważony sos - trzeba wrzucić kostkę lodu do sosu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.