Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Dzien Dobry Panienki!

U mnie cos drgnelo 300 gramow mniej czyli 97,8kg :).Suwaczka nie zmieniam bo to wciaz bardzo blisko 98kg wiec poczekam.

Kostka20 no zycie kobiety latwe nie jest,ja przez ten miesiac nauczylam sie doprawiac potrawy dla rodzinki prawie bez smakowania.Powiem szczerze ze jak juz pobede na diecie pare miesiecy to pewnie i mnie bedzie ciezko...ehh.

Zycze dziewczyny milego dzionka :-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny mam pytanie.

Moja 15 letnia corka chce a w zasadzie powinna zrzucic z 10kg wazy 75kg .Od tygodnia mnie molestuje ze chce przejsc na protala.Nie chcialabym popelnic bledu bo to nastoletni,dojrzewajacy organizm.Myslalam zeby jej zrobic 2 dni w tygodniu proteinowe a 5 normalne jedzenie.Co myslicie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzien Dobry Panienki!

U mnie cos drgnelo 300 gramow mniej czyli 97,8kg :).Suwaczka nie zmieniam bo to wciaz bardzo blisko 98kg wiec poczekam.

Kostka20 no zycie kobiety latwe nie jest,ja przez ten miesiac nauczylam sie doprawiac potrawy dla rodzinki prawie bez smakowania.Powiem szczerze ze jak juz pobede na diecie pare miesiecy to pewnie i mnie bedzie ciezko...ehh.

Zycze dziewczyny milego dzionka :-)

Witam Cię

Moje zdanie jest takie aby młoda nie wchodziła w tą dietę to jest młody organizm jeszcze dojrzewa nie polecałabym żadnie tego typu diety, ogranicz jej słodycze chleb unikaj sosów więcej warzyw duszonych lub gotowanych owoce soki własnej roboty , zapisz ją na basen lub aerobic i myślę że będzie dobrze, pozdrawiam!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

cześć Dziewczyny!!

Nie gniewajcie się ale bardzo ciężko mi pisać do WAS chociaz tęsknię i zaglądam tu czasem ... w pracy mam ograniczoną możliwość pisania a w domu obowiązki, kurs na prawko, zajecia "pozalekcyjne" :) Ale jestem tu!! Moja waga trzyma się w ryzach, ale muszę uważać, ot tyle!

Jeszcze raz wszystkie Was mocno pozdrawiam i życze powodzenia!

Buziaki!!!

:-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć protaleczki :-)

Ja mam dziś same proteinki. Waga ładnie stoi w miejscu. Na jutro do

pracy ugotowałam sobie krupnik którego już bardzo dawno nie jadłam.

A że można wprowadzać kaszę więc korzystam.

Tashi przestoje wagowe zawsze są i trzeba się do tego przyzwyczaić.

Najważniejsze to się nie załamywać a małymi kroczkami dojdziesz do celu.

Skoro Twoja córka jest aktywna to skąd ta nadwaga. Może za dużo fast foodów.

Może niech je więcej warzyw , chude mleko,chude mięsko.

Dziunia trzymam Cię za słowo ,że już nie grzeszysz :)

Justyska szkoda ,że nie idziesz na studniówkę .To taki piękny bal.Z drugiej

jednak strony gdybyś miała się czuć nie najlepiej to trzeba odpuścić .

Gratuluję pięknej wagi. Nie grzesz i szybciutko dołącz do 3 fazy.

Bozena szalejesz kobieto :-) ,ale ruch to zdrowie więc Cię dopinguję.

Iza możesz zrobić sobie twarożek (biały ser,jogurt,cynamon,słodzik),możesz udusić

wątróbkę z cebulą,na chudym rosole zrobić lane kluski z samych jajek i dodać mięska.

Nie zapominaj o rybach: makrela,tuńczyk,rybka na parze.

Magda mega kop w Twoją stronę. Tak mało Ci zostało a ty co wyprawiasz?

Kasias Ciebie też się to tyczy. Bierz się w garść. Czy suwak aktualny?

Maragrete super wypisałaś Swoje pomysły.Teraz tylko wprowadź je w życie

a będzie dobrze. Inni też niech korzystają.

Rybaczka ja stosowałam 5/5 i byłam zadowolona. Może masz @ i waga stoi?

Czasami stoi a nagle rusza szybciutko.

Kostka może upiec sobie dukanowe bułeczki i się nimi delektuj. A z lodówki

bierz tylko to co wolno.Ja lubię podgryzać wędlinkę drobiową jak mi się coś chce.

Olinko my Cie też pozdrawiamy :) ,fajnie że jesteś z nami.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oho ! Widzę ,że dziś mamy dzień powrotów "cór marnotrawnych"na łono Dukana, a przynajmniej deklaracji o takim powrocie... Kasias, Magda, Iriss... wcześniej Grazzia i JA..... wszystkie mamy problem z mobilizacją i choć obiecujemy same sobie i otoczeniu, że wrócimy rygorystycznie do przestrzegania zasad (wszystko jedno I czy II czy III fazy) to jednak nie udaje nam sie to. .... niestety. :)  Weżmy się w kupę dziewczyny , tylko my same możemy to zmienić, nikt inny czarodziejską różdżką tego za nas nie zrobi, a w kupie raźniej, jak się ma świadomość, że nie tylko my  jedyne mamy ten problem. Szkoda kurcze zmarnować tego wcześniejszego wysiłku i wyrzeczeń. trzeba szukać dodatkowych motywacji w sobie, w otoczeniu, w rodzinie.... nikt tego za nas nie zrobi, to najcięższa praca w naszej diecie, bo potem to juz leci, ani potrawy, ani produkty nie sa problemem,..............silna wola i motywacja - to jest problem. Rzucajcie pomysły jak temu przeciwdziałać, po to m in. jesteśmy tu przecież razem , na tym forum. Ja wrzucam swoje pomysły na wzmocnienie motywacji i bodźcowe działanie i wy dopisujcie swoje :

1.Chyba trzeba jak w przypadku innych nałogów czy uzależnień podejść do tematu psychologicznie. Ja jutro robię rachunek sumienia tzn. wypisuje na kartce wszystkie za i przeciw, czyli co mi dało albo da w przyszłości dieta oraz co mi grozi jak ja przerwę. Jak sie wypisze, nazwie, przeczyta na głos te wszystkie argumenty, jak najwięcej argumentów to pomaga.

2. Upowszechniłam wcześniej informacje o diecie, wiele osób mnie podziwiało, gratulowało ale wiele nieprzyjaznych mi osób nie wierzyło w powodzenie, powątpiewało w  mój sukces. Muszę przypomnieć sobie kto to był i  z jednej strony zamknąć oczy  wspominając jak to było miło budzić podziw i komplementy, wrócić do tych uczuć które wtedy czułam jak te miłe słowa słyszałam ( to jest taka autohipnoza )  a z drugiej strony zawziąć się w sobie, żeby nie dać wrogom satysfakcji.

3. Muszę wyrzucić ze swojego otoczenia produkty kuszące do grzeszków, ostatnio coraz częściej kupowałam a to słodycze na wypadek nagłej wizyty jakichś gości, a to suszone śliweczki, a to żurawinę czy rodzynki, albo żółty ser niby do potraw dla innych ale podjadałam. Koniec, nie kupuję, nie mam w domu = nie kusi. Będę wielkim łukiem omijać stoiska ze słodyczami itp grzesznymi produktami.

4. Musze przejrzeć nasze przepisy raz jeszcze żeby mnie natchnęło i żebym urozmaiciła swoje dania, bo ja tak od półtora roku diety albo jem gotowe kupione produkty typu serek czy tuńczyk  albo robię na przemian kilka utartych potraw i to tez powoduje monotonie i niechęć do diety.

5. Zrobię jeszcze w najbliższym czasie własna prywatna sesje modową, wygrzebię te ciuchy z szafy, które czekają az jeszcze schudnę albo które kupiłam ostatnio jak już zeszczuplałam i fajnie w nich wyglądam. Przymierzę je i obejrzę się w nich, zapamiętam co widziałam.

Czy macie jakieś inne pomysły na odnalezienie i wzmocnienie motywacji ? Dopisujcie kolejne, napiszcie jak radzicie sobie z tego typu problemem ?

Miłych snów, spokojnej nocy i duzo samozaparcia do walki o sylwetkę !

 Mądre słowa!

Dziewczyny mam pytanie.

Moja 15 letnia corka chce a w zasadzie powinna zrzucic z 10kg wazy 75kg .Od tygodnia mnie molestuje ze chce przejsc na protala.Nie chcialabym popelnic bledu bo to nastoletni,dojrzewajacy organizm.Myslalam zeby jej zrobic 2 dni w tygodniu proteinowe a 5 normalne jedzenie.Co myslicie?

Jeśli się nie mylę, to w książce było kilka słów o diecie dla młodych organizmów? Ale nie mam książki jest gdzieś w terenie więc nie sprawdzę. Dukan opisał różne warianty, dla różnych przedziałów wiekowych - tak mi coś świta w głowie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć protaleczki  :-)

Ja mam dziś same proteinki. Waga ładnie stoi w miejscu. Na jutro do

pracy ugotowałam sobie krupnik którego już bardzo dawno nie jadłam.

A że można wprowadzać kaszę więc korzystam.

Tashi przestoje wagowe zawsze są i trzeba się do tego przyzwyczaić.

Najważniejsze to się nie załamywać a małymi kroczkami dojdziesz do celu.

Skoro Twoja córka jest aktywna to skąd ta nadwaga. Może za dużo fast foodów.

Może niech je więcej warzyw , chude mleko,chude mięsko.

Dziunia trzymam Cię za słowo ,że już nie grzeszysz  :)

Justyska szkoda ,że nie idziesz na studniówkę .To taki piękny bal.Z drugiej

jednak strony gdybyś miała się czuć nie najlepiej to trzeba odpuścić .

Gratuluję pięknej wagi. Nie grzesz i szybciutko dołącz do 3 fazy.

Bozena szalejesz kobieto  :-) ,ale ruch to zdrowie więc Cię dopinguję.

Iza możesz zrobić sobie twarożek (biały ser,jogurt,cynamon,słodzik),możesz udusić

wątróbkę z cebulą,na chudym rosole zrobić lane kluski z samych jajek i dodać mięska.

Nie zapominaj o rybach: makrela,tuńczyk,rybka na parze.

Magda mega kop w Twoją stronę. Tak mało Ci zostało a ty co wyprawiasz?

Kasias Ciebie też się to tyczy. Bierz się w garść. Czy suwak aktualny?

Maragrete super wypisałaś Swoje pomysły.Teraz tylko wprowadź je w życie

a będzie dobrze. Inni też niech korzystają.

Rybaczka ja stosowałam 5/5 i byłam zadowolona. Może masz @ i waga stoi?

Czasami stoi a nagle rusza szybciutko.

Kostka może upiec sobie dukanowe bułeczki i się nimi delektuj. A z lodówki

bierz  tylko to co wolno.Ja lubię podgryzać wędlinkę drobiową jak mi się coś chce.

Olinko my Cie też pozdrawiamy  :) ,fajnie że jesteś z nami.

Oj się należy.... a mój suwaczek zaraz uaktualnię.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jestem dziewczynki... wrocilam!!!!

wypadaloby sie troszke wytlumaczyc...

no wiec.. (wiem nie zaczyna sie od no wiec) poszlam do lekarza zeby powiedziec ze nie mam okresu i ze chce zrobic wszystkie wyniki.

pani doktor mnie przebadala, pobrala krew, obmacala (zbadala piersi) i powiedziala ze wyczuwa jakiegos guzka w lewej piersi. myslalam ze zemdleje jak to uslyszalam bo 3 siostry mojego dziadka zmarly na raka piersi. wiec jak jej to powiedzialam to doktorka skierowala mnie na przeglad szczegolowy z trybie natychmiastowym. az mnie to zdziwilo ze nie musialam czekac miesiac jak zazwyczaj tylko wszystko zalatwili praktycznie na nastepny dzien. no wiec lezalam sobie w szpitalu i robili ze mna prawie wszystko. nawet nie wiem jakie badania i na co one byly bo tyle tego bylo. najgorsze bylo jak mi kazali codziennie o 5 rano wstawac i sikac do sloika :/ nie mam pojecia po co im to... w kazdym badz razie okazalo sie ze guzek to nie guzek tylko jakies zgrubienie gruczolu czy cos takiego (nie rozumiem dokladnie tych medycznych stwierdzen po angielsku) ogolnie nic groznego.

a teraz uwaga.... rewelacja, ja sama nie moge w to uwierzyc, no ale... wyniki hormonalne jasno stwierdzily ze............. jestem w ciazy.... moja radosc trwala az do USG kiedy to sie okazalo ze nie jestem w ciazy a jedynie moje hormony sa w takim stanie. i dlatego waga mi skakala i bolaly mnie piersi i wogole... az sie dziwie ze cos takiego moze sie dziac w ciele kobiety. zaroponowali mi pomoc psychologa... ale odmowilam. czytalam ze ciaza urojona wymaga opieki nawet psychiatrycznej, ale z definicji wynika ze to jest jedyne o czym kobieta mysli. ze tak bardzo pragnie byc w ciazy ze wszelkie objawy ma tak jak by byla w ciazy naprawde. ale ja az tak bardzo tego w tym momencie nie pragne. owszem nie mialabym nic przeciwko gdyby sie okazalo ze bede mama, a nawet bym sie ucieszyla, ale jak narazie odkladam ten czas do slubu. nie mam obsesji na punkcie dziecka i nie wiem skad to sie wzielo. dostalam okropnie bolesne zastrzyki na wywolanie okresu i powiedzieli ze powinnam w ciagu 14 dni dostac @ i pozniej zglosic sie na ponowna kontrole hormonow.

no i to powod dla ktorego tak dlugo mnie nie bylo. a wiecie co jest najgorsze? to ze w tym szpitalu musialam jesc to co dawali :-) rano sprawdze ile waze ale jest napewno duzo wecej niz na suwaczku. trudno. trzeba zaczac po raz kolejny. a jeszcze gorsze jest to ze to ich angielskie jedzenie jest obrzydliwe i moze nawet bym sie ucieszyla z ponad tygodniowego obzarstwa ale nie ma z czego sie cieszyc bo to okropne bylo. (mamus... jak ja tesknie za twoim jedzonkiem!!!)

i to tyle.

Olinko ja wiem ze duzo spoznione ale naprawde szczere zyczenia urodzinowe wszystkiego naj naj naj...

Jolcia dziekuje Ci kochana za pamiec o mnie i bardzo bardzo gratuluje 3 fazy. przelecialas przez pierwsze dwie jak blyskawica i nawet nie wiem kiedy te twoje kilogramki polecialy.

Szyszunia i Justyska wy tez o mnie pamietalyscie, to bardzo mile :-)

Gosiulku Twoje zdjecia slubne sa przepiekne. normalnie jak je ogladalam to az lezka mi sie w oku zakrecila.

Iriss Twoje widoczki z meksyku tez super. zazdroszcze takiej wycieczki, ale dawaj wecej fotek.

Tashi swietnie Ci dietka idzie i kg uciekaja oby tak dalej.

no i zapomnialam jeszcze co i komu chcialam powiedziec, trudno ale jak sobie przypomne to napisze.

Marudko sliczny brzuszek. ja mam taki sam :) mimo braku ciazy :) hahaha

witam nowe protalki a starym gratuluje spadkow bo cos mi sie o uszyszy obilo ze chyba Bozenki jest troche mniej, ale gratuluje oczywiscie wszystkim ktorym waga poszla w dol.

no i teraz to juz powiem wam dzien dobry bo wiekszosc przeczyta tego posta w dzien a calej reszcie dobranoc.

trzymajcie kciuki zebym miala teraz sile wrocic do diety, bo po ponad tygodniu laby moze byc ciezko :/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak miło Magdziu, że do nas zawitałaś Ijak czytam był powód żeby się o Ciebie martwić!! Dobrze, że wszystko okazało się niegroźne.. A z tą ciążą to straszne.. moje koleżanka się boi, bo bardzo chce dzidziusia - i wolałaby nie przechodzić czegoś takiego. Ja sama czasami nie wierzę, że mam malucha w brzuchu!! Trzymam kciuki za Ciebie i wagą proszę sie nie łamac - na pewno nie urosła, bo co tu dużo mówić - podobno na szpitalnym jedzeniu raczej trzeba się dokarmiac żeby przeżyć.. Przynajmniej tak słyszałam o mojej porodówce..

Za to ja od rana smutna.. go doszła do mnie bardzo zła informacja.. Koleżanka z podstawówki zginęła w wypadku samochodowym - dziś jest jej pogrzeb.. Nie utrzymywałam z nią kontaktów i raczej nie pójdę.. Ale jakoś w ogóle to jej życie nie było usłane różami. Jest, była w moim wieku - jej małżeństwo przetrwało tylko 1,5 roku i rozwód.. Ech.. A teraz jeszcze śmierć w męczarniach.. Bo kolega z pracy słyszał o tym wypadku - i mi opowiedział co ludzie gadają.. :-)

Do tego nie udało mi sie dokończyć wczorajszego badania.. bo całą tą glukozę zwymiotowałam.. i wątpię, ze w ciąży uda mi sie je zrobić - choć cukrzyca jest niebezpieczna dla dziecka.. ale na głodzie strasznie mnie mdli, dlatego uważam to za niewykonalne zadanie..

Dobra konczę, no to dzisiaj Wam posmęciłam.. Ale życie jest naprawdę kruche, ja codziennie mam wizje, że zginę gdzieś po dordze - może dlatego póki co w życiu w końcu nauczyłam się cieszyć każdą chwilą - ale to jest też to, że mam już wszystko czego pragnęłam - a maż i dziecko to moje nawiększe skarby!!!

Pozdrawiam!!

Ps - z tego wszystkiego nie pochwaliłam się Wam, że wczoraj pojechaliśmy na zakupki i dokupiliśmy do tych mebelków z dużego pokoju jeszcze regał i komodę (któa na razie będzie na ubranka małego :) W końcu będę mogła je przejżeć!!!), a do tego upragniny przeze mnie od dzieciństwa fotel bujany - będziemy się na nim z małym karmić!!! Wszystko ma przyjść we wtorek, mam nadzieje, że mąż znajdzie jakiegoś kolegę chętniego do pomocy, żebym ja nie musiała tego dźwigać!! W końcu już prawie będzie urzadzony cały pokój. Kiedyś tam zotanie do kupienia stolik kawowy, tera mamy staruteńki, ale wystarczy, no i dywanik :-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witam dziewczynki

magdzik dobrze że się odezwałaś bo na prawdę się martwiłyśmy przykro mi że ta twoja ciąża to tylko urojona bo chyba już bardzo jesteś na to gotowa ale wszystko przed tobą teraz ci życzę powrotu do zdrowia

irissku czekamy na twoje relacje z wycieczki jak tylko znajdziesz chwilkę

dziewczynki trzymam kciuki za powrót na łono dukana i konsekwencji swoich decyzji żeby to był już ostatni raz do końca

olinko ja ciebie też pozdrawiam

marutko przykro mi że badania ci nie wyszły i współczuje że musisz przechodzić to jeszcze raz bo to żadna przyjemność

ale może się uda

sandra odezwij się do nas bo ciebie też dawno nie było

miłego dnia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam witam:)

Tashi jesli chodzi o Twoją córkę, to powiem ci tyle, że moja sąsiadka ( też ma 15 lat - albo 16, w każdym razie wiek zbliżony do Twojej córy) - ma spora nadwagę i lekarz jej polecił, żeby zaczęła stosować dietę Dukana. Tak, że myslę, że jakbyś chciała jej wprowadzic 2 dni białkowe to niczemu to nie zaszkodzi.

Jolcia nie grzeszę, nie grzeszę, chociaż wczoraj już myślałam o tym, żeby przerwać tą dietę, bo nerki mnie zaczęły strasznie boleć, a w sumie nigdy raczej nie miałam z nimi problemu ( oprócz ciąży, ale wtedy to podobno normalne, że czasem bolą - słowa mojego ginka). Tak, ze wiem że to przez nadmiar białka, ale wiem tez, że za mało piję ( 1,5 l nie dam rady wlać w siebie), więc może to też jest powóg.

W kazdym razie nie przerwałam diety ( szkoda mi tych 2 tygodni), postaram się ( albo będę zmuszać ) wiecej pić i mam nadzieję że będzie ok.

Pozdrawiam wszystkie protalowiczki i życzę miłego dnia :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Magdzik ciesze sie ze wszystko juz ok.

Dziunia150 tak tez sobie myslalam,ze jeden,dwa dni na dukanie beda dla mojej corki dobre.Ona nigdy nie byla szczuplym dzieckiem poza okresem kiedy przez dwa lata tanczyla w zespole tanecznym.A jak do UK przylecialysmy to wiadomo zmiana trybu zycia,stres.Teraz juz jest ok ale chociaz chodzi na basen raz w tygodniu i biega co drugi dzien to kilogramy sie jej trzymaja.Chcialaby sie ruszac wiecej ale nie da rady chyba ze sobie dobe rozciagnie.jest w 11 klasie (ostatniej) i ma tyle prac do zrobienia ze czasami ja widze tylko przy obiedzie.Az boje sie myslec co bedzie jak sie zaczna egzaminy koncowe (probne pisza juz w listopadzie).

Moj synus 18-sto miesieczny sie rozchorowal,bidulek .Z noska mu cieknie,kaszle,dobrze ze goraczki nie ma....marudny jest strasznie.

Waga u mnie dzisiaj 97,2kg :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.