Cześć Dziewczynki!!
SUPER, że jesteście

Jakoś trudno mi dietować.. Dzisiaj już wiem, że będę znowu grzeszyć.. Ale od jutra znowu tylko protal.. Choć przyznam się, że jestem teraz u mamy i ona mi zrobi dziś prolalowy obiadek ale idę w odwiedziny do koleżanki, więc tam już nie będzie tak uczciwie.
A w sobotę byliśmy u dwumiesięcznej dziewczynki.. ja już nie pamiętam jak Wojtek był taki malutki.. Nie wzięłam jej na ręce.. bo się bałam, taka kruszyneczka.. Ale to bardzo miłe tak się teraz spotykać całymi rodzinami, a za niedługo dzieci będą mogły się bawić ze sobą

Cudnie jest mieć rodzinkę!!!
Szyszunia, szkoda, że tylko złe nawyki wchodzą nam w krew, a nie te protalowe - ale nie poddamy się, choć wszystko do okoła tak bardzo przeszkadza nam w dietowaniu!!!
Mallinko jak fajnie, że się odezwałaś. Jesteśmy tak wszystkie uzależnione od forum, że już nie da się bez niego żyć - przynajmniej mogę to powiedzieć o sobie

Zresztą Wy chyba też skoto tu jeszcze ktoś zagląda

Mam nadzieje, że już teraz nie pozwolimy, żeby tu nastała za długa cisza!!
Oj, a z tym raczkowaniem.. to ja jestem zachwycona, zostawiamy go w jego pokoiku i za chwilkę słyszymy jak człapie

Choć oczywiście jak nas tylko zobaczy to od razy w płacz, że NATYCHMIAST mamy go wziąc.. No ale teraz to dopiero trzeba będzie na niego uważać.. W sobotę prawie guza sobie nabił.. doszedł go kanapy na czworaka oparł się o jej przód główką i zjechała mu ona na podłogę.. Przyłozyłam mu mrożone miecho i nie ma śladu, ale mój głodomor chciał zjeść mi to zamrozone mięso!! ;-P
To na tyle u nas, dziś jest Bobo u mojej mamy, więc mam go niego bardzo blisko!
Miłego dnia!!