Skocz do zawartości

m_a_r_g_o_t

Aktywni Smakowicze
  • Postów

    459
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez m_a_r_g_o_t

  1. teraz minusy diety- w moim przypadku brak owoców napewno pęknę na dłuzej w sezonie truskawkowo- czereśniowym no i jeszcze każdorazowo przy budce z lodami.... ale trudno..najwyżej podietkuję do października (wg testu Dukana swoją wymarzoną wagę uzyskam we wrześniu)
  2. cześć wszystkim. dziś mija miesiac od rozpoczęcia przygody z dukanem :D osobiście jestem zachwycona... :grin: :D :D :D podsumowując: 1. chudnę w szybkim tempie 2. raczej zdrowo chudnę 3. mogę się tak odżywiać na dłuższą metę 4. chodzę zadowolona, a nie głodna i zła
  3. to nie są moje przepisy, tylko z nich korzystam i dzielę z innymi. smacznego!
  4. kochana, przepisy są z innych for (forów), do których linki niedawno wklejalam i nie sa moje. ja tylko z nich ochoczo korzystam :D
  5. bagi, bogi....mojego już nie ma.....skłamałabym, gdybym powiedziała,że nie jestem tego głównym sprawcą :D
  6. jej!! jestem pod wrazeniem, ale masz talent,i nie tylko kulinarny...
  7. hej,dorotaxx! sernik jest ok w smaku, estetycznie...dst+ sorki, zboczenie zawodowe......:D
  8. 3 centymetrowe niebo w gębie :D
  9. programowanie w javie?? a z czym to się je? :D
  10. o! a ja nie dodałam...już się piecze. zobaczymy cóż to wyszło za niecałą godzinę :D
  11. dobra, idę robić ten sernik. Anula.....wrrrr! narobiłas mi niechcący smaku :D sernik koniecznie z zapachem arakowym i startą skorką cytryny, więc najpierw do sklepu
  12. ziiimmmmnnnnoooo, ale to chyba dobrze :D anula, znalazłam taki przepis BISZKOPT - 4 jajka - 100 g słodziku do pieczenia - starta skórka z 1 cytryny - 40 g mazeiny Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Białka ubić na sztywną pianę. Żółtka wymieszać ze słodzikiem, dodać skórkę z cytryny oraz mazeinę i delikatnie wymieszać je z pianą z białek. Wlać do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piec 20 minut, aż ciasto nabierze złotego koloru. i taki BISZKOPT Z WARSTWĄ SEROWO_MARCHEWKOWĄ Warstwa serowa 20 dkg sera( ja wzięłam półtłusty- ma 4% tłuszczu) 2 żółtka 2 łyżki otrębów zmiksować razem dodać trochę mleka jeśli za gęste, zapach i słodzik. Wylać na blaszkę wyłożoną papierem -ja piekłam w podłużnej keksówce. Wstawić do nagrzanego piekarnika, żeby się podpiekło. Warstwa marchewkowa 1 dużą marchewkę utrzeć na tarce jarzynowej, podlać niewielką ilością wody i rozgotować pod przykryciem ( niedługo), gdy zmięknie - zmiksować i przestudzić. W międzyczasie ubić pianę z dwóch pozostałych białek + słodzik. Wymieszać z ostudzoną marchewką i dodać zapach ( ja dałam migdałowy) Wyjąć blaszkę z podpieczonym serem, wylać na niego ciasto marchewkowe. Biszkopt: 3 jaja 3 łyżeczki mąki kukurydzianej pół łyżeczki proszku do pieczenia słodzik, zapach Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywno dodać słodzik, po jednym- żółtka (wtedy już mieszać niezbyt energicznie ) mąkę wymieszaną z proszkiem, wymieszać i wylać na warstwę marchewkową. Upiec. Po przestudzeniu odwrócić, tak, żeby ser był na wierzchu a biszkopt pod spodem. o! coś ciekawego sERNIK "WIEDEŃSKI" Składniki: 4 opakowania serka homogenizowanego 4 jaja 3 łyżki otrąb pszennych 2 łyżki jogurtu naturalnego 3 % słodzik (wedle uznania, ale sernik powinien być słodki, więc ja dodałam 10 łyżek tego w płynie) 3-5 kropli aromatu (smak dowolny) papier do pieczenia do wyłożenia blachy Wykonanie: Otręby mielimy na pył. Żółtka , aromat i słodzik ubijamy, dodajemy serki, zmielone otręby, wszystko mieszamy na gładką masę. Na końcu dodajemy ubitą na sztywno pianę z białek, mieszamy i wylewamy na wyłożoną papierem do pieczenia formę. Pieczemy we wcześniej nagrzanym piekarniku ok. godziny w temperaturze 170-180 stopni. Po upieczeniu przetrzymujemy w uchylonym piekarniku jeszcze przez chwilę. Po wyjęciu z piekarnika, zostawiamy do wystudzenia w blaszce. MLECZKO WANILIOWE 2 szklanki mleka 3 jaja, słodzik, zapach waniliowy lub wanilia naturalna Mleko zmiksować z jajami i pozostałymi składnikami. Masę wlać do filiżanek i wstawić do większego naczynia z taką ilością wody aby filiżanki zanurzyły się do połowy, nakryć je pergaminem. Naczynie przykryć przykrywką i powoli gotować aż mleczko zetnie się na galaretkę.Wystudzić. MLECZKO KAWOWE LUB CZEKOLADOWE Wykonujemy tak samo, tylko zamiast wanilii dodajemy napar z łyżki kawy lub kakao. KREM CYTRYNOWY 4 jaja sok z cytryny( lub aromat waniliowy) łyżka żelatyny pół szklanki gęstego jogurtu Ponieważ jajka używamy surowe, należy je wcześniej sparzyć (w skorupkach) Namoczyć żelatynę( w odrobinie mleka lub wody) i rozpuścić na palniku. Ubić na sztywno pianę z białek, dodać słodzik( jeśli słodzik w tabletkach to też oczywiście wcześniej rozpuszczonych) i delikatnie wymieszać z żółtkami, jogurtem i żelatyną. Przełożyć do pucharków, zastudzić. KREM KAWOWY LUB KAKAOWY Takie same składniki, tylko zamiast cytryny zaparzona kawa lub kakao. LODY 1/2 l mleka 2 jaja 2 żółtka słodzik ( w zależności od smaku : kawa, kakao, wanilia ew. inny zapach) Jaja ubić na parze z cukrem, dodawać po trochę mleka, ubijać aż masa zgęstnieje, przełożyć do naczynia z zimną wodą i dalej ubijać.Dodać wybrane dodatki smakowe. Włożyć do naczynia i do zamrażarki, dobrze jest w czasie zamrażania raz czy dwa wyjąć naczynie i skrzydełkami od miksera poubijać chwilę. SERNIK JAK PRAWDZIWY - 0,5 kg sera chudego (najlepszy taki w kostkach, mieciutki, zeby nie trzeba bylo mielic) - 4 jajka - 2 do 3 lyzek slodziku w proszku - 3 lyzki zmielonych na puch otrab - 3/4 szklanki mleka 0,5% - dowolny aromat Ser, zoltka, slodzik, aromat, otreby wrzucic do miski i zmiksowac dodajac po troche mleko. Masa bedzie dosc rzadka i taka ma byc. Na koniec dodac ubite na piane bialka i delikatnie wymieszac. Tortownice (najlepiej taka o srednicy 19 cm) wylozyc papierem do pieczenia (koniecznie papier bo, do wszystkiego innego sie przylepia) i wylac mase serowa. Piec 1 godzine w temperaturze 170 stopni. Mozna dodac do czesci masy kakao, bedzie wtedy sernik we wzorki. starczy tych słodkości :D zamiast wklejac zrobiłabym sobie cos słodkiego....a tak mi się nie chce
  13. ja jutro kończę warzywa i waga nie drgnęła :D to raczej dobrze... bo nie wzrosła :D szczególnie po niedzielnym grzeszeniu.....
  14. dziś dostanięte, wklejam żywcem za co bardzo sorki :D > Dresy to najtroskliwsi ludzie jakichznam. Zawsze jak przechodzę obok nich pytają czy mam jakiś problem. > *** > Szef - człowiek, który nigdy nie widzi jak pracujesz, ale zawszezauważy kiedy odpoczywasz. > *** > Pracownicy w firmie urlopy dzielą na dwie kategorie: > - urlop własny, > - urlop przełożonego. > *** > Modlitwa kobiety przed posiłkiem: > I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły wcycki! > *** > News z TVN24 > Cud na pierwszym koncercie Joli Rutowicz! > Sparaliżowany chłopiec wstał z wózka i wyszedł. > *** > Zagadka. > Na łące leży facet, na plecach ma plecak, wokół latają muchy. > Pytanie: Co jest w plecaku? > Odpowiedź: Spadochron. > *** > *** > Producenci lodów modlą się żeby lato było upalne, producenci kremówmodlą się o to, aby lato było słoneczne, producenci parasoli modląsię o deszczowe lato, a producenci wódki się nie modlą - nie majączasu, muszą produkować > *** > Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary 90-60-90...... > Z tym, że oni liczą w calach... > *** > Dzieci są jak pierdnięcia, da się wytrzymać tylko z własnymi. > *** > - Zenek, ty flegmatyku jeden, jak chcesz zostać fotografem?Dlaczego zdjęcie ślimaka jest nieostre? > - Poooruszył się .. > > *** > Człowiek uczył się podpatrując zwierzęta. Tai-chi wymyślił mnichobserwujący walkę czapli ze żmiją. Jogę z kolei wymyślił innymnich, gdy zobaczył psa liżącego sobie jajka. > > *** > - Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym facetem? > - Dwulatka można zostawić samego z nianią. > > *** > Uczeni skrzyżowali buraka, marchew, groszek, ziemniaka i... świnię. > Wyszedł obiad. > *** > Zbierz dziesięć nakrętek od Coca-Coli, piętnaście paczek po LM-ach, 3 opakowania od czekolady, puste butelki, plastikowekubeczki i w ogóle weź ty posprzątaj w tym pokoju! > *** > Kynolog odwiedził znajomych, którym niedawno urodziły siętrojaczki. > Długo przyglądał się maleństwom, po czym wskazał palcem: > - Ja bym zostawił tego. > > *** > - Kocha pan swoją żonę? Oczywiście! A co ona gorsza od innych?!
  15. wiem coś na ten temat :D
  16. :D no to niekiepska propozycja Polu. wykorzystali chociaż.....Twoje dobre chęci? hę?
  17. dobry żart :D Wnuczka pyta babcię: Co to jest kochanek?? Babcia zrywa się na równe nogi, otwiera szafę, a z niej wypada szkielet. - Popatrz, na śmierć zapomniałam ! Kodeks drogowy 1. Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to oznacza. 2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś cię stuknie z boku. 3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza. 4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi starszemu samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do stracenia. 5. Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie wielkością sugerowaną dla przeciętnych kierowców. Prawdziwy kierowca dopasowuje prędkość do możliwości własnego samochodu. 6. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby mogło tam wjechać inne auto. 7. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy. W przypadku aut bez ABS'u ćwiczymy rozciąganie nogi. 8. Nie faworyzuj mniejszości. Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdżające z podporządkowanej uszczęśliwiasz jednego, a wkurzasz dziesiątki jadących za tobą. 9. Pamiętaj, że wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach lub wysepce tramwajowej może być terrorysta. 10. Zauważ, że jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na pewno żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy. 11. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie nadając SMS`a, jedząc hamburgera, pijąc colę i zmieniając CD - nigdy nie zostaniesz sales representative. 12. Blondynka napotkana za kierownicą innego pojazdu jest równoważna 100 czarnym kotom przebiegającym drogą. 13. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz nadaje sens istnieniu służb porządkowych. 14. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby ułatwić ci życie, ale po to by pokazać, iż odpowiednie służby są na bieżąco z postępem technicznym. 15. Pamiętaj, że zmienne warunki pogodowe nie są w żadnym wypadku powodem dla zmiany powyższych reguł. Są one naturalnym czynnikiem wzrostu gospodarczego w biznesie samochodowym oraz medycznym.
  18. hejka! dopiero teraz mogę odpisać. dziekuję za życzenia zdrowia dla Olafa..jest lepiej, ale jeszcze zapalenie jest..jeszcze ma zastrzyki :D moja waga znów stoi, ale to kara za grzeszki :D pozdrawiam wszystkich razem i każdego z osobna
  19. Maragrete, czuję się bosko, wszyscy widzą zmiany, nawet mój stary;)a to tylko 6 kg.....to co będzie, gdy osiągnę wymarzoną?? eh... Tobie też gratuluję spadku wagi Milenka, dawno Cie nie było, hej,hej bagi, po burzy moze dorotaxx cos Ci doradzi.... lenox, gratulacje
  20. wiadomość z ostatniej chwili. najpierw wstęp :grin: otóż jak Wam wiadomo siedzę na wychowawczym....w dresach siedzę, nie! nie jestem dresiara. poprostu mam dresy...a one się rozciagają :D dziś wybieram się do fryzjera i trzeba dresy zdjąć, i założyc coś innego, aby wyglądać jak ludź (ja ludź, ty ludź, my człowieki) i zmieściłam się w spodnie, w których już się ostatnio nie dopinałam!! to podwójnie mi poprawiło humor, a jaki poniedziałek..... hehe :D i namówiłam na naszą dietę następną osobę :D
  21. chciec to móc. poradzimy sobie :D:D
  22. spróbuj jeszcze z tą zimną zieloną herbatą z lodowki. mialam parodniowy zastój i ruszyło....
  23. Mallinka szczęściara troszkę ma pietra w nowej rzeczywistości...pewnie my też będziemy miały, bo szkoda zmarnowac coś, na co tyle się pracowało...tyle wyrzeczeń... powinnaś częściej dostawac w potylice, bo ten tekst jest genialny :D
  24. :D tak, jutro na kontrolę...ale kaszle glutek jeden kochany. aaa zapomniałam się pochwalić! moje małe szczęście podeptał roczek przed roczkiem :D słodziak puszcza się podpory lub wyrywa, jak strzała robi parę kroczków i pada całym ciałem w objęcia. filuternie się przy tym uśmiechając :grin: nie wiem, czy mi wypali ale marzę o tygodniu w gorach (nie umiem w wakacje siedziec w domu, aż mnie skręca) . mam zaprzyjaźnionych gazdów w Poroninie, a Olaf juz będzie miał ponad rok..ze starszym bylismy pierwszy raz jak miał 2,5. wtedy weszliśmy z nim w nosidełku na Kasprowy drogą od Murowańca Olaf malutki, ale do Strążyskiej sie nadaje.. a samochodem mozna i dalej. chciałabym tez do Smokowca, to moje ulubione miejsce...tylko nie wiem jeszcze, jaki dokument musze wyrobić młodemu
  25. cześć dziewczynki, synek po zastrzyku śpi, wiec mogę wypic z Wami kawkę :D dasz radę! super, że już po wszystkim, mam nadzieję,ze dzieciątko i goście zadowoleni zabilas mnie z rana :grin::D skręcam się ze śmiechu " slyszałam, że trudniej wytrzymać niż w II, bo niby można , ale nie do końca a kusi..." dawno tak dobrego tekstu nie słyszałam :D marudko, a Ty z Gór w góry?? :D zazdroszczę tego łososia z grilla....mniam Poluś, jesz mało kochana. taki zastój tez miałam, deprymujące....dziewczyny poradziły mi zimną, zielona herbatę z lodówki na przełamanie (własciwie powinnyśmy jeść wszystko zimne..)i pomogło jagódko, trzymaj się! protal tak działa,ze chyba mam aureolę :D dziś panią pielęgniarkę do diety przekonałam...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.