Skocz do zawartości

Nuta_Cynamonu

Aktywni Smakowicze
  • Postów

    283
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Nuta_Cynamonu

  1. JUPI!! stworzyłam suwaczek! :lol: póki co taki "wstępny", bo nawet nie jestem w stanie zweryfikować swojej obecnej "masy" (ta jest "domniemana") - wysiadła mi bateria w wadze :lol: ....jednym słowem PRZYGOTOWUJĘ SIĘ :D oj.... kurcze, to muszę szybko zobaczyć co i jak u mnie na Wybrzeżu... mam nadzieję, że coś tam znajdę :D
  2. Bożena66, Maragrete - dziękuję Wam bardzo za wszelkie cierpliwe rady (fakt, mój post się trochę rozmnożył :D ) Oj zanoszę się z tym zanoszę wielkimi krokami! :-D Strasznie mnie napalacie... a jak oglądam te Wasze "suwaczki sukcesu" to aż samej mi się chce taki stworzyć! :-D [tylko nie mam pojęcia jak to zrobić :mrgreen: ] Jutro wybiore się chyba na zakupy by wyczaić co tu mogę w moim AUCHAN kupić by proteinkowo wystartować... 100krotko - witam także serdecznie! :roll: [mam problemy z wklejaniem cytatów... :grin: jeśli chcę zacytować tylko fragment czyjejś wypowiedzi i klikam na znaczek CYTUJ pod czyimś postem to tylko "+" zamienia mi sie na "-" i na odwrót... ale nigdzie nie otwiera mi sie okno odp z cytatem...a jak klikam "odpowiedz" to cały czyis post mi się wkleja... kurcze, jak tu wiec sprawnie odpowiadac na wiele postów?! tą wypowiedzieć dziergałam niemalże "ręcznie" :lol: ] Czyli lepiej wychodzi trzymanie się mięsnych białek niz nabiałowych...? Też tak myślałam prawdę mówiac, mimo wszytsko w nabiale przemycamy jakies porcje CHO... poza tym te białka są też łatwiej rozkładalne w organizmie, "lekkostrawne" powiedzmy... Ja chyba przez I fazę spróbuję jednak bez otrębów :lol:... dobrze, że jeszcze nie wiem o jakiś ciasteczkach mówisz... bo by mi już slinka ciekła :roll: Hm, a to nie jest ten taki SZARY? O ile mnie pamięć nie myli LUBELLA ma taką serie makaronów "Pełne ziarno" czy też "Fit" ( tu jest zdjęcie: http://www.dziennik.pl/files/archive/00043...lla_43457l.jpg) To chyba jedna z lepszych opcji... ta dieta to w zasadzie długi proces przestawiania własnego organizmu na inne żywienie, trawienie i metabolizm... jak juz pisałam wczesniej: te mini-przewinienia chyba nie sa w stanie zburzyć całej piramidy pracy... o ile oczywiście grzecznie po "złamaniu zasady" powrócimy do reżimy Dukana... Orientujesz się jak najbardziej słusznie - owszem NaCl jest jedną ze składowych wywołujących nadciśnienie w światowej populacji. Ja jednak nie jestem od soli uzalezniona, takich np surówek w zasadzie nie solę i nie muszę w ogóle niczym doprawiać, mogę jeść bez sosów, nawet bez pieprzu... Natomiast rybkę czy mięsko to tak jakby nie wyobrażam sobie bez posolenia delikatnego... Własnie... słodziki... aspartan swoja drogą, ale chyba widziałam gdzies tu posty gdzie pisałyście o maltitolu.... używacie go też? Dukan o nim pisze/pozwala...? [czytałam an składzie gumy do żucia że zawiera maltitol też.. nie wiem czy wtedy można...?] Uff... i ja dałam radę odpisac na to wszystko co chciałam! :lol: Dziękuję i pozdrawiam! :-D
  3. Dziewczyny! Kurczę, tu jest naprawdę bardzo pozytywny klimat!!! (jak nie wywlekacie jakiś tam słownych potyczek na światło dzienne :D ) Jeszcze ja przemielę "otręby" - dziś zaszłam do sklepu, który wydawał mi się dobrze wyposażony dotychczas, ale okazało się, że na półce tylko PŁATKI owsiane (górskie, zwykłe i błyskawiczne) :D Zdaje się więc, że i ja muszę porządniej poszperać zanim wskoczę na dietę - żebym wiedziała co i gdzie mogę kupić :lol: [poszukam chyba tych otrąb owsianych i pszennych na stoiskach z bio żywnością w jakis hipermarketach...] Nawiasem mówiąc aż się boję zajrzeć tam, gdzie wypisujecie te swoje przepisy m.in. z otrąb... bo ja też jestem niestety słodko-lubem i boję się, że szybko się od tych otrębowych słodkości uzależnię :lol: [póki co nie wiem nawet gdzie szukac tego tematu... małymi kroczkami poznaje forum i wciąż jego "bogatość" mnie zadziwia :roll: ] Michasia fajnie, że wkleiłaś link do tych produktów... na pewno sobie pooglądam, to może być bardzo pomocne na starcie :mrgreen:. Rzuciło mi się już w oczy, że wymieniacie tam w ogóle ROŻNE OTRĘBY - prócz owsianych i pszennych też ŻYTNIE i ORKISZOWE.... to dopuszczalne u Dukana? Słuchajcie.... nie powinnam może o to pytać przed dietą jeszcze ale... jeśli zdarzy się Wam popełnic jakiś "grzeszek" (zjecie coś spoza dozwolonych produktów, wypijecie jakiś alkohol...) to co robicie? Wrzucacie się na bardziej proteinowe menu na jakiś czas? czy jecie normalnie jakby nigdy nic..? W pewnym sensie długodystansowość tej diety myślę, że sprawia, że takie pojedyńcze rzeczy nie mają zbytniego wpływu na ogólny metabolizm i tendencyjny spadek wagi... jednak chciałam zapytać jakie są wasze osobiste doświadczenia w takich sprawach....? Aaa.... i jeszcze jedno - jak przyprawiacie mięsko/ryby...? Chodzi mi głównie o fazę I i II... i pytanie dotyczy głównie soli. Wiem że zioła i pieprz, cytryna, ocet są dozwolone, ale chyba też można sobie takiego indyka czy rybę normalnie posolić jak się go przyrządza, hm? [od dawna używam już soli z niską zawartością sodu, w jego miejsce jest dodany chlorek potasu]. Pozdrawiam ciepło i BARDZO DZIEKUJĘ za wszelką pomoc! :grin: PS. No i jakie macie zdanie/doświadczenie z tymi gotowymi produktami proteinowymi o które pytałam już w poprzednim poście...?
  4. maho i balbina38 - dzięki za odpowiedzi :D pytałam o te otręby na forum, bo gdzies tu - jak pisałam - mignęło mi to przed oczyma, a w sumie jestem na świezo z przeczytaniem książki od deski do deski i... i w sumie nie kojarzę by Dukan zalecał otręby (3 łyżki) w fazie uderzeniowej jako standard.. chyba że komuś będą dokuczać zaparcia, to wówczas właśnie można się ratować placuszkami czy otrębami z jogurtem... mam wrażenie, że mój organizm jest szczególnie wyczulony na CHO (węglowodany), więc raczej będę się starać ich nie włączać w pierwszej fazie... [w II są już obowiązkowe? - bo nie pamiętam...] - choć niby na zdrowy rozum patrząc nie powinny się one zbytnio wchłaniać.... maho - Ty też juz teraz chyba jesteś w IV fazie, prawda...? patrzę i widzę, że startowałaś z dietą w lutym br... a w ogóle to co Wy tu dziewczęta macie za spięcia?! jestem tu całkiem nowa (dzisiejsza hehe :D ) ale z przerażeniem to czytam... nie ma co się pieklić, to tylko wirtualna rzeczywistość i czasem zdarza się, ze można kogoś źle zrozumieć/odczytać intencje... może lepiej więc puścić to w niepamięć :lol: .... a NOWYM musicie wybaczyć o ciągłe pytanie o to samo.... choć już kiedyś była o tym mowa na forum - jak dziś tu weszłam i zobaczyłam że jest ponad 800 stron tego wątku to z góry było wiadomo, ze choćbym się bardzo starała nie zdołam przebrnąć przez wszystko... :lol: aaa... jeszcze jedno - czy zdarzyło sie Wam stosować proteiny w proszku jakieś? albo jakies napoje proteinowe? takie wiecie... "gotowce" ze sklepów z suplementami/aptek...? Nie mówie raczej o pierwszej fazie, ale Dukan wspomina o nich w ksiązce... zastanawiałam się czy faktycznie "można im ufać"...
  5. Bożena66 i Asieńka19873 - dziękuję Wam za ciepłe powitanie :lol: Twoje doświadczenia Asiu brzmią zachęcająco.... aż kusisz by juz wejśc na dietę :D. Ja myslałam o tym, by zacząc od poniedziałku najbliższego, ale w powietrzu wisi nade mną jeden weekendowy wyjazd pod koniec października - spotkanie z dawno nie widzianymi przyjaciółki i obawiam się, że może mi być tam ciężko poradzic sobie z dietą (z przygotowywaniem odpowiednich pokarmów, juz nie mówiąc o spożyciu alkoholu... ) - a to chyba bez sensu zaczynać, być na ścisłych regułach protalu I i II by później zrobic sobie taki "luźny weekend" i znów powrócić do protalu po powrocie do domu... nigdy nie ufałam takim pzrerywnikom, tym razem chyba też ryzyko jest za duże. Albo wszystko więc, albo nic... Z drugiej strony chciałabym zacząc na tyle wcześnie, by może jeszcze przed Bożym Narodzeniem/sylwestrem zdołać przejść do III fazy... (hm... jakieś 10kg w 2 miesiące - jest to możliwe?) - wtedy Święta nie byłyby aż takie ascetyczne... i rodzina by się na mnie skrajknie krzywo nie patrzyła :D. dziewczyny przewinęło mi się gdzies tu też na forum, że należy jeść otręby owsiane juz w fazie uderzeniowej... czy to tak serio trzeba? są w książce te placuszki podane, ale tak sobie nawet myślałam by może w I fazie ich nie właczać by jednak trzymac sie tylko białek... a tu słysze ze stosujecie od początku... więc jak to jest? :lol: [i w postaciu placuszków czy do jogurtu jakaś porcja?]
  6. Hej dziewczyny! Zdaje się, że wkrótce i ja dołączę do Was... :D choć jeszcze się waham, bo jakoś tak perspektywa IV etapu dozywotnie nie tyle że mnie przeraża, co zastanawiam się, na ile faktycznie w praktyce to idzie stosować... czy któraś z Was ma doświadczenia już jakieś kilkumiesięczne w byciu na IV etapie...? jak to wygląda z pilnowaniem się zasad (proto-czwartki i otręby), i jak to wygląda z wagą kiedy faktycznie przez 6 dni tyg jje się normalnie....? Jestem generalnie pod ogromnym wrażeniem tej diety, wczesniej usłyszałam o diecie od koleżanki, która od niechcenia rzuciła takie tam hasło "dieta proteinowa, wiesz potem stabilizacja i coś tam"... a jakoś podłapałam :lol: Przedwczoraj dorwałam w EMPIKU książkę, dziś zakończyłam czytanie... Myślę, że pora jesienno-zimowa może być tym łatwiejsza do przejścia w I i II etapie bo nie kuszą owoce sezonowe... Eh... wiosną 2007 roku byłam na diecie dr Dąbrowkiej - 40 dni i straciłam 7 kg... efekt był fajny, ale chciałam więcej... jednak waga stanęła i choc poźniej jeszcze jakiś czas zywiłam się prawie tylko tym co na diecie to jednak nic nie chciało juz w dół... bardzo szybko jednak zaczęłam oscylowac +-2/3kg.... jak "urosłam" to pzryciskałam pasa i schodziło znowu w dół... i tak cały czas... po wakacjach i kilku wyjazdach gdzie niezbyt były warunki do wymyślnego pichcenia przybyło mi kilka kg i już potem nie mogłam ich zbić... przed latem 2008 znowu póbowałam Dąbrowskiej, ale średnio to szło, poza tym robiłam tylko takie "rzuty" 2-tyg diety... Teraz jestem w punkcie, kiedy naparwdę źle się czuję w swojej skórze, choc nie jestem otyła... Mam jednak tylko te 24 lata, obecnie sama... w tym roku kończę studia... i chciałabym w końcu poczuć się pewnie, ubrać spódniczkę, swobodnie kupić w sklepie kozaki nie mając problemu z "grubą łydką" :D... czy myślicie, że na tej diecie mogę w końcu zwyciężyć? :lol: pozdrawiam serdecznie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.