Skocz do zawartości

maliszka

Aktywni Smakowicze
  • Postów

    212
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez maliszka

  1. Maliszko, jak Ciebie można nie kochać w pracy, mnie na pewno nie przeszkadzałyby piękne zapachy, bo przecież pyszne jedzenie pachnie najpiekniej na świecie :wink:

    Moja waga wróciła do suwaczkowej, nawet z tendencją do drgania w dół, Maragrete ja Ciebie ozłocę :wink:

    U mnie też spadł jakis głupi śnieg, ale za to mam piękne słońce od rana, którego promyczki przesyłam wszystkim, zwłaszcza tym, którzy widzą tylko chmury :P

    Oby leciało w dół Bożenko, faktycznie to zapachy chociaż piękne są drażnące zwłaszcza tych najbardziej zapracowanych.

    Maruda Ty to jestes ranny ptaszek:)))Przeoczylam wczesniej Twoja chorobe, wiec zdrowka!!!! Ja za 45 min do domciu:)

    Dzien dobry reszcie porannego towarzystwa:)

    Cześć Sandra, pozdrowinka przy porannej kawce. Gratulacje z powodu udanej uderzeniówki.

  2. JUŻ MAM PRAWDA ŻE PIĘKNY.ZNALAZLAM NA POLSKIEJ STRONCE HIHI.MAM NADZIEJĘ ,ŻE SZYBKO GO BĘDĘ PRZESUWAĆ.

    A CO DO MIELONEGO,TO JA NIE KUPUJE GOTOWEGO,TYLKO SOBIE MIELE NP.IRŚ INDYCZĄ I ROBIE TAK JAK MIELONE TYLKO BEZ BUŁKI TARTEJ.POZDRAWIAM. :D

    Śliczny, pozdrawiam i witam na diecie.

    Mam tylko prosbę o wyłączenie caps-a, bo wygląda jakbys krzyczała :D

    Sama tez uwielbiam mielone z blachy i tylko z mielonego czystego mięsa. Dodaję do nich drobno pokrojonego pora oprócz cebulki co nadaje im inny wymiar w smaku. Wole indycze niż kurzęce.

    Dziewczyny, zrobiłam w niedzielę sernik Gochny - wyszedł pyszny, ale dałam chyba nie takiego sera bo strasznie wodnisty :wink: . Kupiłam serek homo Pilosa w Lidlu - 3 % taki w wiadereczku, a powinnam chyba dać zmielonego normalnego twarogu. Poratujcie mnie, jaki ser dajecie?

    Uwielbiam ten serek ale tylko do spożycia z cukrem i wanilią , jako waniliowa kompozycję. Do pieczenia jest za wodnisty, mielę do nich zwykły twaróg chudy. Pozdrawiam

    Szpuleczko - a to masz zmartwienie. Pozdrów syna od nas i ty sie trzymaj, Austria to kraj o wysokim poziomie opieki zdrowotnej więc na pewno szybko poprawi się kondycja syna. Trzymam kciuki za niego.

    Cześć Maragretko jesteś nieoceniona, czego nie znajdę czytając po kolei znajduję w Twoich postach. Bardzo mi przykro Szpuleczko, ze masz jakieś kłopoty ze zdrowiem syna. Trzymam kciuki za szybkie ich zakończenie.

    2 miesiące zastoju?? łooo matko że Tobie się nie odechciało! No naprawdegratuluje wytrwania!! I trwam!

    No nieźle mnie stawiacie do pionu:) Dzieki ze mozna na was liczyć :P

    Agabyd nie bedę Cię biła, bo już zostalaś ukarana.

    Potwierdzam tylko - miałam 2 miesiące zastoju.

    To bardzo frustrujące zwłaszcza po dobrym początku. Ketoza mnie opuściłą :wink: ale potem waga ruszyła i kolejno gubie wszystkie spodnie. Bożenka świadkiem, że zdarzały mi się upadki na początku ale potem dziewczyny postawiły mnie do pionu.

    Tobie musi się udać tylko pogroź palcem tej Łakomczuszce w środku :-P

    Nic tak nie pomaga na zachowanie diety, jak komplementy otoczenia.

    Ostatnio po 2 miesiacach niewidzenia wpadła do firmy nasza starsza kolezanka, która jest na wcześniejszej emeryturze.

    Zatkało ją definitywnie, kiedy zobaczyla kolegę i mnie.

    Powiedziała żartem, że nie gada z nami dopóki nie utyjemy znowu heheheheheh, ale gratulacjom nie było końca, bo to kochana kobitka jest. Ja sama już nie widze tego więc miewam chwile kiedy musze wyjąć zdjęcia sprzed kilku miesiący :-D

  3. Do Gosiulka - witaj i powodzenia w diecie.

    Chyba jednak nie obejdzie się bez gotowania, bo wykluczając serek zanudzisz się na śmierć jedzac wciąż to samo. Przepisy nie sa trudne, a żadna z nas nie jest mistrzynią kuchni - no może Śliweczka : )

    W pracy mam dwóch kolegówna diecie z których jeden nauczył się dzięki temu gotować mimo, że przedtem nie wiedział za ktory koniec patelni się trzyma.

    Oczywiście można się nie przepracowywać w kuchni - zdac na kurczaki z grilla pod warunkiem, ż eje oskórujesz :wink: wędzone oraz wedline chuda drobiową, ale nie ma jak np. mój wcozrajszy omlecik w pracy - wszstkich przyciągnął do kuchni zapachem - oj nie kochają mnie tu z tym dukaniem w pracy :wink: :P :D

    W każdym razie pomożemy Ci jeżleipojawią się pytania.

  4. Cześć KoBiałki Kochane,

    muszę przeczytać zaległości, ale najpierw powiem, że obie imprezy mi się udały i to niemal bezgrzesznie, co nieprawdopodobne, bo jedna była w knajpie i byłam bez wpływu na menu.

    Urodziny syna - nie skubnęłam nawet ogromnego tortu , chrzciny siostrzeńca - wybierałm dania zgodnie ze sztuką dukania i uniknęłam pokus.

    Waga po staremu, ale nie tracę nadziei.

    Nawet wiem, że muszę się skupić, bo na 7 maja mam imprezę firmową i jak zobaczyłąm dzisiaj menu to mi czapka spadła - nic mnie nie uratuje poza "ucztą" na utrwalaniu, więc do tego czasu już ostatecznie muszę się zamknąć z odchudzaniem.

    Widzę mnóstwo nowych "twarzy", które serdecznie pozdrawiam i życzę szybkiej radości z chudości oraz dużo starych problemów z unikaniem pokus.

    Biegnę poczytać, chociaż będzie trudno, bo na jednym bezprzewodzie chodzą mi w tej chwili dwa lapki i jedna stacjonarka, więc czarno widzę otwieranie stron.

  5. Maliszko, to ze syn konczy 21 nie oznacza wcale ze Ty masz wiecej, dzisiejsza fizyka kwantowa wyjasnia takie cuda, ze wszystko jest mozliwe:)

    Dzięki Sandruś - wiedziałam, że musi być jakieś naukowe uzasadnienie :P :wink:

    Zmykam, bo przede mną intensywny weekend :wink: :D

  6. Cześć KoBiałeczki,

    nie wiem, jak to się stało, ale mój pierworodny kończy dzisiaj w nocy 21 lat!!!!!!

    Przecież to jest fizycznie niemożliwe, bo ja mam tyle samo!!!!! No może trochę wiecej, ale naprawdę niewiele!!!

    Bardzo to wszystko dziwne ;) :-)

  7. Nie, nie, nie zgadzam się ;) !!! Głupia kupa krzemu pożarła moje wynurzenia :-) .

    Czuję się zaszczycona, nazwaniem serniczka moim nickiem, ale to nie jest mój wymysł, pomysł zaczerpnęłam z forum i po prostu wypróbowałam, podzieliłam się z Olinką doświadczeniem i to wszystko, ot i co ...

    Gochna to już jest Twój serniczek, bo inaczej nikt nie będzie wiedział o jaki chodzi :)

  8. Halo, halo próba nowego lapitopa ;)

    Wieczorne, ponowne przywitanie :-)

    Witam wszystkie serojadki!!!

    u mnie waga stoi, ale i tak jestem zadowolona!!! 23 kg!!! żadna inna dieta nie dałaby takich rezultatów w tak niewielkim czasie!!!

    Gratki dla spadkowiczek!!! Gogi!!-tak trzymaj!!!jak dla mnie rewelacja!!! Na wakacjach już będziesz duuuuużo mniejsza!!!!

    Witam nowe protalki i trzymam za Was kciuki!!!

    Anuuulllllka jesteś wzorem!!!

    Śliczny wynik .

    "Serojadki" bardzo mi się spodobało :)

  9. Dzień dobry, ponuro za oknem, ale życzę miłego dnia 8-)

    hello.

    kochano moje.. nie udzielałąm sie wcale niestety ale byłyscie dla mnie zawsze pomocne dzieki czytaniu..jutro z samegoranka przez zaskoczenie jade do wloch..mam zamiar dalej dietować protalowo mam nadzieje ze sie uda..

    boje sie co ja bez was zrobie tak mnie od siebie uzaleznilyscie...

    Fajnie, ja też tak tak chcę - od dwóch lat tylko planuję te Włochy a wychodzi wciąż coś innego :D

    Maliszko i Maragrete, moje dwie Gwiazdeczki forumowe bardzo Wam dziękuję za wsparcie. Jest mi wstyd i już chciaam Wam obiecywać, że nigdy więcej :) , ale... nie wiem czy nie złamię swojego słowa, a tego bardzo nie lubię, a poza tym tak naprawdę to nigdzie mi się nie spieszy, bo gdzie ja znajdę takie fajne Dziewczyny jak na naszym forum, a jak jeszcze mi zostały kilogramy do zrzucenia mam dobry pretekst do zawracania Wam głowy.

    Dziękuję Bożenko jesteś niezastapiona i jak zawsze masz racje. Nigdy nie miałam tylu wspaniałych babek na wyciągnięcie ręki :D

    jak to przeczytałam to miałam łzy w oczach :grin: mi sie marzy zeby wejsc w 40 co dopiero 38. Gratuluje mam nadzieje ze mi sie tez uda byłoby cudownie. Ja od jutra zaczynam diete nakupiłam serki w carrefourze te z piątnicy light jogurty,kefiry itp. Tak się zastanawiam czy sobie od jutra nie przykleic na lodówke swojego zdjęcia. Na pewno wy dziewczyny będziecie mnie motywowac ale w przypadku gdyby mnie coś zaczęło korcić to wtwdy jeden rzut okiem na zdjecie i juz słodyczy sie odechciewa albo jakiegoś obiadku - mojej rodzince bede gotować normalnie wiec dodatkowa motywacja sie przyda. AAA nigdzie nie znalazłam otrab pszennych mam tylko owsiane . moze wystarcza

    Świetny pomysł z tym zdjęciem, bo najgorzej jest w domu. W pracy tzrymamy się lepiej zasad diety :grin: , ale może powieś je dopiero wtedy, kiedy to już nie będzie Twoje zdjęcie tylko tej Bardziej Okrągłej Kobiety, Którą Już nie Jesteś :grin:

    Ostatnio oglądlaismy z kolega, który jest też na Protalu nasze zdjęcia z imprezy z września ur. - bardzo było nam przyjemnie, jestesmy już kimś innym :grin:

    WItam ze słonecznego i spokojnego CHORLEY <br><br>Wypoczywam i dietuje, aczkolwiek dietowanie Dukanie jest tutaj strasznie trudne. Bardzo malo tutaj takiego nabialu ktory by odpowiadal diecie :/ Wszedzie czaja sie pokusy, walcze z tym strasznie, Wszystko byleby sie nie poddac. Moze tak nie do konca twarogowo, ale tez nie tlusto i bez cukru 100% i bez wegli. Takze moze i nic nie bedzie... Oby .. Buziaczki kochane wracam do relaksu.. to cudowne tak wreszcie raz od 4 lat wypoczac od calego zmaieszania domowego, od obowiazkow i spraw... to cudowne.. Wracam do Relaksu Buziaki kochane :*<br><br>Mumusi gratuluje spadku i MAćkowi te- niech sie nie poddaje bo to najwiekszy blad jaki moze popelnic.<br><br>Papa Kochane Pozdrowienia z Chorley <br>

    Pozdrowienia Śnieżynko, bardzo się ciesze, że tak dobrze wypoczywasz. Baw się dobrze.

    HEJ KOBITKI!!!

    Jeeju ale mam czytania a to tylko 1 dzień...

    Póki co dziękuję wszystkim za "baty" melduję szybciutko, że już się poprawiłam i efekty - na warzywkach ubyło dziś 400 g Ale się cieszyłam rano

    Ja też mam imprezę w ten weekend - Ukochanego urodziny i nie wiem wciąż co podać jako danie główne proszę pomóżcie!!!!

    A ja biorę się za czytanie zaległości...

    Bardzo ładnie, tak trzymać.

    Główne danie u mnie ostatnio to była Wołowina Bourguignon. Brzmi może górnolotniwe, ale jest super i można ja przyrządzić bardzie protalowo na faze B+W. Przepis jest na każdej stronie o gotowaniu.

    ----------------------

    :-) Witaj w klubie ;)

    Mam podobny problem . Moj syn choruje na cukrzyce typu I 0d 2006r .

    Nosi na przegubie dzien i noc srebrna bransoletke z odpowiednim napisem . Mozna je nabyc w szpitalu na oddziale diabetologicznym. Odkad ja ma jestem nieco spokojniejsza .

    To takie male uspokojenie -wazne kiedy nic wiecej nie mozemy zrobic.

    Mój ma już 21 lat, choruje od 10 roku. Teraz to już inna bajka niż kiedyś.

    Dawniej umierałam ze strachu, zaraz na początku choroby, ale potem uznałam, że musi żyć normalnie, a mój strach nie może mu w tym przeszkodzić i ... posłałam go na kolonię.

    Dziś nikt by się nie domyślił, że jest na coś chory - uprawia sporty, nie ogranicza się w niczym, a głównie w swojej świadomości jest człowiekiem zdrowym, chociaz to brzmi dziwnie :grin:

    Witam wszystkie odchudzające się Przyjmiecie mnie do siebie? Ja jestem na diecie już 16 dzień robię 5/5 z tym,ze pierwsza faza u mnie to było 7 dni bo się zagapiłam heheh. Nie chce się nawet przyznawać do mojej wagi bo pewnie mnie zaczniecie zniechęcać ale proszę nie róbcie tego. mam wagę wahającą się między 56-58 tak mam od urodzenia 2 dziecka 3lata temu. Strasznie mnie to irytuje bo jest oponka i boczki a to bardzo ciężko stracić, to ten zapas co został po ciąży :/ musze osiągnąć jakieś 50-52 żeby wyglądać dobrze, wrost 163. Zaznaczam nie jestem typem chudzielca, mam mocną sylwetkę, zaokrąglone kształty i sporą mase mięśniową. Nie jest mi jakoś szczególie cięzko ale szczerze jem bardzo mało, bo mi sięnie chce :/ Cięzko mi utracić na wadze bo jak wiecie im większa nadwaga tym ta utrata na początku jest większa a im mniejsza tym wolniej to idzie. Wierzcie mi męczę się z wystającym brzuchem i nie odchudzam się dla widzimisie.Trzymam kciuki za was i liczę na wsparcie

    Witamy. Nikogo tu nie oceniamy wg wagi :grin: Bardzo tego nie lubimy w realu. Trzymam kciuki.

    Nie wiem co może być nie tak, może rzeczywiście ta kropa na końcu. Spróbuj może jeszcze raz [email protected]

    Jak nie pójdzie to podam inny adres. Dzięki!!Jak masz coś ciekawego do wysłania oprócz przepisów to też mi wyślij! No to dzięki jeszcze raz:)

    (...)

    Choć pewnie ja tu sobie skomle a wszystkie protalki śnią.... No to snijcie kochane niech wam się śnią sery czekoladowe, kurczaki o smaku malin i jajka z toffi zamiast żóltka!

    Oczywiście, że była nadmiarowa kropka skopiowana z tekstu :grin:

    Uśmiałam się zwłaszcza z tych jajek. Nie poddawaj się. Niektórzy tak mają, że im wolno spada. Ja chudnę w tempie zółwiowym, ale po 6 miesiącach naprawdę uzbierało się troche kilosków.

    Biegnę popracoważ , ale doczytam resztę, bo umieram z ciekawości co jest na ostatniej stronie.

  10. Ja jestem po rozwodzie ale w świetle kościoła dalej jestem mężatką te pytania są własnie po to w razie rozwodu kościelnego.. tak stwierdziliśmy z moim ex mężem ,że chcąc się rozwieść kościelnie najlepiej by było żeby któreś z nas powiedziało ,że jest homo :-) I na rozmowach się skonczyło ,bo on się upierał żebym to ja robiła za lesbijkę a ja chciałam żeby to własnie on okazał się gejem tajniakiem heheh....

    a co łaska to moja teściowa dała 500 zł w 2003 roku- chciała to dała ja bym tyle nie dała na pewno.

    teraz chrzciliśmy Tymcia - też co łaska- a łaska była nie wielka bo raptem 50 zł w kopercie się znalazło. FAkt faktem chrzest mieliśmy brzydki w ławkach i na "odpierdziel się" może łaska ie okazała sie uświęcająca?? ;)

    Może spróbujcie rozwieśc się na "niedojrzałośc emocjonalną" podobno jest taka opcja. Ja prawa kanonicznego nie znam, bo za moich czasów tego nie było w programie studiów, ale tam nalezy szukac odpowiedzi na pytanie, jakie są możliwości. A podobno jest ich wiele wszystkie prześmieszne w trakcie udowadniania, np. nieskonsumowanie, ukryta niechęc do posiadania potomstwa, które jest głównym celem zawracia związku i uświęca niedopuszczalne bez intencji poczęcia akty płciowe :) 8-) :D Z rozwojowej ciekawości profesjonalnej moge się spróbowac zapoznać, chociaz to odległe o lata świetlne od mojej specjalności :D :grin: :grin:

  11. Mam pytanie,mniej więcej co 3 tygodnie mam duszności i palpitacje serca(nie uzywam słodzika wszystko robię bez cukru)doszłam do wniosku ,że to brak cukru i faktycznie po nażarciu się słodyczy,po godzinie mija mi ten stan.Zawsze byłam łasuch na słodycze,czy Wy też tak miałyście?

    Objawy nie wyglądają mi na spowodowane brakiem cukru, wiem coś o tym mam w domu cukrzyka od 11 lat.

    Brak cukru czyli hipoglikemia to słabość mięśni i ich drżenie, mroczki, omdlenia, ból głowy,bełkotliwa mowa, poty, czasem faktycznie kołatanie serca.

    Ludzie w hipoglikemii często przewracają się na ulicy i ponieważ mówią niewyraźnie często są brani za pijaków, a wymagają natychmiastowej pomocy, żeby nie wpadli w śpiączkę.

    Mało tego w tym stanie mają owocowy zapach z ust, co niektórzy biora za zapach wińska lub przepicia.

    Wystarczy podać im słodki napój jeżeli jeszcze nie są nieprzytomni . Ale się rozpisałam, ale może to komuś uratuje życie, że będziecie wiedziały.

    Na początku choroby syna najbardziej bałam się, że tak się stanie i inkt nie udzieli mu pomocy.

    Wracając do Twoich objawów może faktycznie te duszności to objaw takiej słabości??

    Pamietaj jednak, że organizm potrafi sam syntetyzować cukry i jego brak objawiajcy się na poczatku diety bólamigłowy zwykle mija po pierwszych dniach kiedy metabolizm się przestawia.

    Kiedy to się dzieje??

    Rano, wieczorem, czy w różnych porach??

    Koniecznie zrób badanie poziomu cukru na czczo i najlepiej 2 godziny po posiłku również.

    Może znasz kogos kto ma własny glukometr??

    Konieczna byłaby wizyta konsultacyjnea u lekarza, ale tak na pierwszy rzut nie wiązałabym tego z dietą.

    Lekarz, jeżeli dobry poszuka ewentualnych przyczyn.

    Trzymaj się i daj przebadać, bo zdrowie ważniejsze niż smukła sylwetka.

  12. dobra młody skapitulował i spi..

    A chciałam się spytać cosik.jak robicie rybę w parowarze to razem z warzywami?? mam taki 3 piętrowy ale nie wiem czy brokuły i fasolka nie będą " pachniały" rybą jak je tam zamknę razem. jak Wy parujecie?

    czy na przepisiki mogłabym się ewentualnie też załapać? [email protected]

    Wysłałam przed chwilą. Miłego pichcenia.

  13. A ja tak z innej beczki - proszę o opinie.

    Nie mam wciąż pracy znalazłam ogoszenie z firmy w której pracowałam 2 lata temu. Byłam tam przez 2 lata, dużo roboty, a wynagrodzenie takie sobie. Odeszłam składając wypowiedzenie. Pracodawca młody był zbyt dumny żeby poprosić bym została (zresztą oskupił tą firmę ok pół roku przed moim wypowiedzeniem). Rozstaliśmy się życząc sobie powodzenia i mimo wszystko pokojowo. Nie jestem zwolennikiem palenia mostów za sobą. Moje pytanie:

    czy powinnam złożyć aplikacje? co prawda mogą nie brać mnie pod uwagę? ale waham się czy nie złożyć. poradźcie.

    Chyba wybrałabym opcję telefoniczną z serdecznymi pozdrowieniami i zapytaniem o tę ofertę z niewinnym : czy finansowo ulegała poprawie, bo tak dobrze się pracowało, że chętnie byś wróciła, ale na lepsze warunki finansowe - oczywiście rozmowa z bezpośrednim decydentem, najlepiej oczywiście z samym szefem, zwłaszcza, że pożegnaliście się w zgodzie.

    Wtedy nie stoisz w pozycji jednej z wielu, lecz starego pracownika, znającego zakres pracy w które wejdziesz, jak nóż w masło i jeszcze na tyle operatywnego, że śledzi losy starych pracodawców i dobrze ich wspomina : )

  14. Z zadań tego tygodnia pryzbyło mi strzyżenie Mamusi, bo robie od lat za jej nadworną fryzjerkę, co dziwne bo nigdy nie szkoliłam się w tym kierunku, ale podobno strzygę jej rzadkie już niestety włoski lepiej niż profesjonalistki.

    Kiedyś miała warkocz grubości ramienia, ale teraz to tylko wspomnienie.

    Ja nigdy nie miałam takich włosów.

    To takie wzruszające kiedy się czesze własną coraz starszą Mamcię.

    ----------------

    Wiesz Maliszko ja tez coraz czesciej lapie sie na tym, ze moja Mama mnie wzrusza, rozczula. Im jest starsza i slabsza mam do niej wiecej cierpliwosci i serdecznosci. Owszem bywa irytujaca i denerwujaca ,

    szczegolnie gdy sie na cos uprze -ale emocje szybko opadaja i przychodzi rozczulenie. To chyba troche tak, ze podswiadomie traktujemy naszych staruszkow jak bezbronne dzieci , ale tez mamy swiadomosc kruchosci i nieodwracalnosci pewnych spraw. Smuto sie zrobilo, lece nadrabiac zaleglosci

    To prawda, szczera prawda. Kiedyś to była często irytacja, bo bardzo się różnimy, teraz często wzruszenie. Coraz częściej wymaga opieki, jak małe dziecko i takiej samej wyrozumiałości.

  15. Witam porannie!

    W końcu mały spadeczek :D , u Maćka też, więc jest powód do dobrego humoru na cały dzień i natchnienie do kontynujacji diety :D .

    Życzę wszystkim dobrego humoru pomimo pogody, która niezbyt piękna i udanego dnia ;) :-) :) .

    Pozdrawiam 8-)

    Gratulacje Gosiu,

    wiedziałam, ze Wam spadnie, miałam przeczucie, nie mogę czytać kiedy jesteś taka smutna, jak ostatnio.

    USZY W GÓRĘ!!!!

  16. Serdecznosci Wszystkim Serożercom,

    poranek belejaki wczoraj było ładniej tez mam dośc hałd czarnego śniegu, ale dzisiaj przywitał mnie przed wejściem do pracyśpiew ptaszka takiego raczej wiosennego, cudnie już mi pachnie wiosna!!!!

    Rano w samochodzie układaliśmy z Małżem plan wypadu w Góry na Wiosnę,

    tym razem zabierzemy starych synów ze sobą bo ostatnio mało chodzą po tych górkach.

    Z zadań tego tygodnia pryzbyło mi strzyżenie Mamusi, bo robie od lat za jej nadworną fryzjerkę, co dziwne bo nigdy nie szkoliłam się w tym kierunku, ale podobno strzygę jej rzadkie już niestety włoski lepiej niż profesjonalistki.

    Kiedyś miała warkocz grubości ramienia, ale teraz to tylko wspomnienie.

    Ja nigdy nie miałam takich włosów.

    To takie wzruszające kiedy się czesze własną coraz starszą Mamcię.

    Witam wszystkich serdecznie :grin: Jestem tutaj nowa i muszę przyznać , że czytam to wasze forum od jakiegoś czasu. Jestem zdecydowana dołączyć do was jeśli oczywiście pozwolicie :grin: Obawiam się tylko czy wytrzymam na tej diecie bo przecież tyle jest pokus, podziwiam was że dajecie radę. Zdaję sobie sprawę że coś trzeba ze sobą zrobić bo jak nie teraz to wkrótce będzie za późno. Całe życie walczę z nadwagą. Chociaż jak pomyślę że kiedyś przy wzroscie 160 cm ważyłam 65 kg i myślałam ze jestem gruba to byłam wtedy po prostu głupia. Nawet wtedy nie chodziłam na basen bo się wstydziłam. A teraz horror w ciąży przytyłam 17 kg i ważyłam 82 kg. po ciąży coś tam spadło, były momenty ze sie odchudzałam spadłam wtedy na 74 kg,ale oczywiście dogadzanie sobie robi wiele. teraz ważę 80 kg nie uwierzycie ale jeszcze kilka dni temu miałam prawie kilo mniej. Chciałabym schudnąć do 62 :grin: Musze coś zrobic mąż zaczyna mi dokuczac i tak ma cierpliwość młoda kobieta i tak sie zapuściła :grin: Wiec zaczne od jutra albo od czwartku :grin: to juz postanowione musze tylko zrobic zapasy serków :grin: No i mam pytanie czy ta dietę można stosować biorąc jednoczesnie pigułki antykoncepcyjne?

    Monisiu koniecznie dołącz będziemy Cię wspierać i dasz radę.

    Te objawy które opisujesz znamy wszystkie - wstyd przed rozbieraniem, przeświadczenie o tym, ze jesteśmy nieatrakcyjne itd. Przytyłaś -trudno, zrzucisz, a mąż nie musi być cierpliwy, bo nie przyrzekałaś mu że będziesz szczupła tylko, że będziesz go kochać :grin: :grin: :grin:

    Dla pocieszenie jestem pewnie dużo starsza, ale mam podobne gabaryty - 157 cm i startowałam z 78 kilogramów. Wczoraj kupiłam rurki rozmiar 38 i właśnie w nich siedzę i sweterku do bioder. Żadnych namiotów imitujących ubrania!!! Trzymam kciuki!!!

    Hejka

    otrebiaka naprawde dobra napisalam jak ja robie kilka postow lub jeden wyzej , to co jadasz normalnie ja sera juz kilka dni nie jadlamprzejadl mi sie przeciez tyle mozemy, poczatki mialam trudne ale juz 3 tygodnie jestem na Dukanie i coraz wiecej kombinuje nie lubie monotonni w jedzeniu szybko bym zrezygnowala jak bym miala jesc codziennie to samo

    Wszystkimpytającym o otrębiankę -

    Koniecznie otrębianka - wlaśnie ją wrąbałam i nie mogę się pozbyć uczucia cudownej sytości i pychoty!!!!!!!

    Nie ma powod jesć stale tego samego martusiu84 jezeli podasz mi maila prześlę Ci książkę kucharską Dukana stworzoną przez odchudzających się. Na białkach jest mniej możliwości, ale na forum jest wątek wraz z jadłospisami na cały dzień.

    Witajcie z rana..

    Oj, dziś to chyba nie popiszę za dużo, bo nie bardzo mam o czym..

    No może jedynie tyle, że idziemy spisać ten protokół przedślubny..

    Narzekam tylko, że dopiero na 19.. i nie szło wcześniej.. Późno bedziemy

    w domciu. Choć i tak całe szczęście, że samochodem - więc jakoś trzeba

    będzie to przeboleć.

    Moi rodzice też się odchudzają. Nie wiem w sumie tylko czy mama zafundowała

    tatowi też Dukana - ale pewno tak.. Bo to ona z siostrą pierwsze go 'odkryły'.

    To miłego dnia :grin: życzę!!!

    Protokólł przedślubny - keidy to było . Powodzenia Marudko bardzo mnie wzruszają Twoje posty, to tak jakbym wracała do tamtych chwil. Buziaki.

    Witam 8-)

    Myślałam, że dzisiaj będę pierwsza na forum, a Marudka już na posterunku :D Dziś jadę w inne miejsce do pracy, dalej ;) , więc musiałam wcześniej wstać :-)

    U mnie z oknem jakaś rozpacz, wczoraj była wiosna, a dzisiaj późna jesień z elemntami zimy tzn. hałdmi brudnego śniegu, okropność.

    Waga w górę, grzeszki wczoraj niestety się mnie trzymały i nie chciały puścić, więc mam co chciałam :D

    Życzę miego dnia i wielu spadków :grin:

    Cześć Bożenko, nie przejmuj się grzeszki i zima miną, słońce wyjrzy, waga spadnie.

    Pozdrowienia i miłego dnia.

    Witam Babcię Magdę i jak miło, że Winkachce mimo zbliżającego się egzaminu masz dla nas zawsze chwilkę. Magda trzymam za Ciebie kciukasy. Bardzo się cieszę, że tak ładnie poradziłaś sobie z dieta i jesteś teraz świetlanym przykładem. Małżonek też utrwala??

    Fajnie Jusiu, że zaglądasz oczywiście, że o Tobie pamiętamy, więc co jakiś czas będziemy Cię wywoływać do tablicy. Mma nadzieję, że synuś już zdrowy, to przykra dolegliwość, ale niestety zdarza się dzieciom.

    Niestety nie zapiszę się do Klubu Spadających na Warzywkach :) Ale to fajnie, że Wam spada nawet jeżeli nie podręcznikowo.

    Miłego Dzionka i buziole wszystkim!!!

  17. Cześć dziewczęta!

    Chyba kolej na mnie, żebym się obraziła na swoją wagę. Okrutna, pokazuje codziennie więcej i dziś doszła do 89 :-) . Masakra jakaś! @ mi się skończyła, po białkach zrobiłam tylko 2 dni warzywek, żeby równo z Maćkiem iść i po dwóch dniach białek zwyżka :D . Nie jestem z tego powodu szczęśliwa. Maciek też po dwóch dniach uderzeniówki i nic w dół :) . Już dzisiaj wspomniał, że da sobie chyba spokój, czym mnie rozwalił :D Mam nadzieję, że to tylko głupie gadanie i tak wcale nie myśli ;) . Jak myślicie, czy brak u niego spadku może być spowodowane tym, że ćwiczy? Czy może jego alkoholowo-towarzyski weekend jest tego powodem? Zaczął w niedzielę, z tym że mało tego dnia jadł, ale wczoraj już więcej. Ruszy ta jego waga czy nie? Bo gotów mi się wycofać na samym początku, tym bardziej, że znów dostał jakąś propozycję towarzyską na następny weekend i podpytuje mnie, czy chociaż jedno piwko będzie mógł sobie wypić :grin: . Bez jakiegoś namacalnego dowodu działania diety gotów mi się wycofać :grin: albo w alkoholizm popaść 8-) .

    Gochna sliczna fota!!!

    Nie zamartwiaj się tak. Jak tam Malutka ślicznota Śnieżynki??

    Co do syna to nie mam doświadczenia własnego z alkoholem, ale stale słyszę, co mi prawi koleżka z pracy i on po każdym wieczorku procentowym odnotowuje zwyżkę nawet kilogram i wiecej ale nie rankiem następnego dnia tylko już po południu i w kolejnym dniu. To może być przyczyna braku spadku i myślę, że na pewno nastąpi. Może oboje zjedliście coś słonego i woda się zatrzymała.

    Życze szybkiego spadku dla poprawienia humorków.

  18. Witam z samego rana,

    bo potem nie dadza mi tu juz zajrzeć,

    już mnie pytali, jak to jest że się odchudazm, awiecznie przeglądam strony z przepisami, powiedziałam, że tak się hartuję :grin:

    Część obowiązków załatwiona, myślę, że juz od czwartku bedę tylko czekać na wszystkie uroczystości :grin: Poza zleceniem, bo to mi zajmie czas do końca miesiąca popołudniami, ale dzięki temu nie bedęzaglądać do lodówki.

    Laptopik polubiłam już troszkę więc może nie będzie tak źle.

    Dziewczyny, ja w innym temacie sie odezwe, własnie zaglądnęłam sobie na inne forum do tej Protalki, której informacje juz nie raz tu cytowałam i znalazłam taki wpis dotyczący naszych dylematów przy zakupach protalowych :

    "Dodam jeszcze w kwestii diety, że nie tłuszcz jest tutaj największym naszym wrogiem na tej diecie, ale właśnie cukier w jakiejkolwiek postaci (glikoza, fruktoza), ponieważ przerywa ketozę i zatrzymuję maszynerię spalania tłuszczu!!!

    Dlatego cukier to nasz najgorszy wróg, tłuszcz dopiero na drugim miejscu. jak masz do wyboru nabiał z większa zawartością tłuszczu, np. 4 czy nawet 5 % to weź ten z większym tłuszczem (bardziej aksamitny :D ), ale bez cukru, niż nabiał z cukrem ale 0% tłuszczu !!!!"

    Mysle że to ważne w obliczu faktu, że czasem naprawde trudno znaleźć w sklepie coś co co końca odpowiadałoby zasadom Dukana

    Maragretko jesteś nieoceniona z tymi cytatami. To brzmi, jak przypowieść : )))

    Czesc Kobity!!

    wpadlam tylko powiedzic czesc,wlasnie w pracy gnije....i zgnije dzis;zwyczajnie mamy jakies 140 tys ptakow a dzis od rana jakies awarie i mamy tylko..180 tys,ble!!nie skoncze dzis przed 12:(

    i martwi mnie to,ze nie sprowadzili mi twarogu 0%...jest tylko poltlusty 4%..jak myslicie -jesc??czy nie jesc??o to jest pytanie:)

    pozdrowka!!

    Iriss ja miałam długą przerwejak byłam na nartach i nie rozumiem oczym piszesz w pierwszym zdaniu : )

    Gnicie, ptaki i awarie to jakiś rebus ; ) :D

    Co do drugiego oczywiście jeść, bo tłuszcz jest mniejszym wrogiem niż cukier, a biłako to nasz sprzymierzeniec. Wogóle odnosze wrażenie, że malutko jesz, jak ptaszek, a tu nalezy się objadać, bo to dieta dlla objadaczy. Pozdrawiam

    Witam Bozeno!

    Dobre swiatlo przesadza o klimacie calego wnetrza, ale niestety jak to zwykle w zyciu nic nie ma za darmo .

    W naszym przypadku kazde okno tez bylo przemyslane na etapie budowy, a teraz z myciem bywa roznie... Od wrzesnia ma zamieszkac z nami synowa :grin: wiec licze na stale wsparcie :grin: .

    A meza za maraton okienny nalezy mocno usciskac !!!

    Moje uwagi o zameczku Kochana Szpuleczko to tylko objaw zazdrości, bo moim nieustającym marzeniem nie do zrezlizowania jest posiadanie takiego zameczku, więc nie miej mi tych uwag za złe. Mam co prawda kawałek ogrodu rzut kamieniem od mieszkania, ale to nie to samo zwłaszcza, że mieszkanko malutkie. Gdybym miała te Twoje okienka myłabym je z dużą przyjemności. Co do światła w domu to zgadzam się w 100%. Pracuje w firmie pokrewnej architekturze i oglądam tysiące projektów i wizualizacji i powiedziałabym, że jest kluczowe. Ostatnio natknełam sie na taki projekt domu, że wszystko we mnie zawyło, a w nim światło było głównym lokatorem.

    Wiesz co Marudko!!!!

    Gdybym kiedys miala dzisiejsza wiedze o zyciu, to wcale bym tak nie nalegala na szybkie

    posiadanie dzieci. Polatalabym z mezem daleko i wysoko - poznalabym smaki i zapachy swiata ...

    Macierzynstwo to wielkie wyzwanie , szczegolnie dla kobiety,ale tez niekiepska KOTWICA na kilka

    najblizszych lat. Chyba, ze ma sie do dyspozycji babcie, a najlepiej dwie i to niepracujace zawodowo.

    My nasze marzenia o podrozach mozemy realizowac dopiero teraz a to i sily nie te i energia z innej bajki.

    I tak i nie - wiadomo, jak w życiu.

    Myślę, że Marudka ma taka potrzebę macierzyństwa, nie każdy tak ma. Może dlatego to jest czas, żeby te dzieci urodzić, bo ma siły do macierzyństwa i przede wszystkim chęci. :grin: :grin: :grin:

    Mogę mówiec tylko za siebie - mam dorosłe dzieci i 43 lata jeszcze siły i chęci do podróżowania aby poznac zapachy i smaki świata.

    Macierzyństwo wspominam, jako coś pieknego czemu miałam czas, chęci i siły podołać.

    Miało swój koszt - jednocześnie studiowałam, a potem pracowałam. Dodatkowo walczyliśmy o zdrowie starszego syna, bo nawiedzało go jakieś fatum. Ale miałam siły by temu podołać.

    Patrzę na moje koleżanki, które mają maleńkie dzieci i na swoją młodość patrzą z żalem, bo coś miłego minęło, a teraz własnie trzyma ich ta kotwica, o której pisze słusznie Szpuleczka. Cały ten przydługi wywód jedynie po to, żeby stwierdzić banalną prawe, ale jednak prawdę, że każda opcja ma swoje plusy :grin:

    Czećć kochaniutkie, stęskniłam się za Wami, niestety oprócz pracy licencjackiej, nałożyła mi się cała masa problemów z którymi muszę się uporać.

    Ale to nie ważne - żałuję, ze nie uczestniczę w Waszych rozmówkach, niestety nie mogę, jednak co jakiś czas śledzę Wasze wyniki i mimo to, że ciągle narzekacie to i tak widzę, że co jakiś czas któraś z Was ma coraz bliżej końca ;)

    Czego Wam mocno gratuluję. Jeśli chodzi o mnie i o protala to dopiero dziś się zdecydowałam na III faze - zjadłam swój pierwszy od 4 miesięcy chleb WOW co za uczucie :-) a tak się nim najadłam, że juz nic nie moglam więcej w siebie wcisnąć. Mój szanowny małżonek na 3 fazie schudł jeszcze 1,5 kg, więc chyba nie ma się czego obawiać. Ja dociągnęłam do 60 (moje załozenie było 62 ) więc z tego powodu jestem super usmiechnięta :)

    Mam nadzieję, jeszcze nadrobić swoje zaległości na forum, ale póki co musze się poświęcić innym sprawom.

    Pozdrawiam gorąco i życzę powodzenia wielka grupo wsparcia 8-)

    Kochana Wikachce witaj po przerwie.

    Gratuluję decyzji o III fazie i powodzenia z pracą licencjacką.

    Z tego co tu czytam na II fazie nadal się chudnie i jest to tez odpowiedź na czyjeś pytanie czy przechodzic na III w dniu osiągnięcia wagi, czy po kilku dniach - to chyba nie ma znaczenia.

    Chlebek smakował ??? :grin: Wcale się nie dziwię. Ale jak jedzony samodzielnie czy z dodatkami?? :grin: Jestem niepoprawna, przepraszam.

    Wage osiągnęłas superi szybko, ale z tego, co pamiętam nei dałaś sie kusić żadnym grzeszkom. Gratulacje!!!!

    Dzeiwczyny,

    a jaki system dietowania jest najlepszy?1na1? 3 na 3? Czy 5 na 5?Czy to raczej jak komu pasuje?

    Myśle, że 5/5. Byłam 3/3 i zatrzymała mi się wtedy waga chociaz może nie z tego powodu. Zamierzenie było przeciwne dlatego wróciłam na 5/5. Ale myśle, że to kwiestia:

    a) indywidualna,

    b) wagi do zrzucenia Dukan zaleca inny tryb dla likwidacji celulitu, innych dla zrzucenia sadełka :grin:

    Dziś spadek o 0,5 kg,ufff

    Jadę więc 5 na 5.Ja chyba jadłam za dużo nabiału,usmiecham sie więc dzisiaj do mięsek i rybek.iłego dnia dziewczyny

    Bardzo dobry wynik. Oby Ci tak leciało dalej.

    U mnie dzisiaj zwyżka, jak zwykle pod koniec warzyw, no i najadłam sie wczoraj na noc gołąbków protalowych z sosem warzywnym, więc nie ma zdziwienia.

    Liczę bardzo na te białka, bo mój termin zrzucenia wagi już minął, a licząc 2 miesiące przestoju to mało czasu kruca bomba, mało czasu. :-D

    10 kg w dwa miesiące przy moim tempie to nieosiągalne.

    Pewnie powinnam posłuchac Doktorka i obniżyć wymagania do 56kg. A i to niepewne.

    Zakładam, że jak do połowy maja nie zrzucę to utrwalam to, co mam, czyli to, co będę miała. :-D

    Pozdrowienia dla wszystkich i miłego dnia :-D

  19. Szpuleczko ja też mam w planach mycie okien, ale skoro u Ciebie pochmurno a u mnie słonko to zapraszam do mnie :-)

    Buziaczki ;)

    ---------------------------

    Olinko mila!

    Chetnie wpadne i pomoge.

    Ale licze na rewizyte z pierwszymi promykami sloneczka na Mazowszu.

    Uprzedam tylko lojalnie, ze mam 29 okienek do umycia :) .

    O Matko i Córko!!!

    Zamieszkujesz, jakiś niewielki zameczek?? hehehe

    Mam nadzieje, że to nie gotyckie okienka 6 metrów wysokości z witrażami hihihi

    Wyrazy podziwu za samoczynność przy takim myciu - tu właśnie zastosowałabym przekazanie kompetencji KONIECZNIE!!!

  20. ----------------------

    He he.

    Ja tez lubie takie "menadzerskie " dzialania-oby tylko bylo kim zarzadac.

    Czasami, a nawet czesto mozna liczyc tylko na siebie -zakasac rekawy i do dziela.

    Ale i satysfakcja nie ta sama.

    Masz niezly tydzien przed soba Maliszka -duzo sily i energii ze sloneczka zycze.

    Dzięki, z tą menadżerką to sama wiesz, że głównie własne rączki i główka, ale nieodrzucępomocy, jak się nawinie ;)

  21. MALISZKA-Dziękuję dziękuję ciuchy nadal te same tylko z tym że mogę ubrać takie ,które były za ciasne

    BOZENA66-jak burza chyba nie bo czasami się zawiodę jak parę dni nic nie leci ,ale ważne że wogóle leci nie wiem jak reszta ale często mam zaparcia i czuję się ociążała

    Dziękuj przede wszystkim sobie ;) Niedługa zgubisz spodnie, jak BabciaMagda kiedyś w mieście na zakupach.

    Przerwy w spadku to nie przestoje, organizm musi złapac oddech :-)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.