Skocz do zawartości
Forum Kulinarne Smaczny.pl
Dalovay

Co Dokladnie Teraz Robicie?

Rekomendowane odpowiedzi

Robiłam na szydełku,ale już jest za ciemno,żeby robić przy świetle dziennym to dałam sobie spokój na chwilkę i usiadłam do kompa poczytać co nowego słychać :grin:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz już mam wszystko zrobione i siedzę sobie przed komputerem i popijam herbatkę...za godzinkę idę na zebranie wspólnoty mieszkaniowej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak zawzięcie drukowałam wzory aż zepsuł się nabój z kolorowym tuszem więc zaraz idę próbować z tego,co zdążyło wydrukować. Ale najpierw poczytam nowe posty a potem jadę z córką na casting-odświeżyć zdjęcia w agencji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie dziewczynki!! We wtorek wróciałam z trzytygodniowego urlopu ze Szkocjii!! Było przepięknie- zakochałam się w tej krainie :cry: A teraz przygotowuje się do szkoły :D idę tylko jutro bo w poniedziałek jedziemy z Łukaszem do Warszawy i musimy sie przygotować i wyspać przedewszystkim :razz: Buziaki dla was!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasiulek witam Cię serdecznie po powrocie ze Szkocji, napisz nam chociaż trochę o tym kraju jak będziesz miała chwilę wolnego czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piję kawkę i przeglądam co nowego na smacznym i w ogóle na świecie...potem mam dużo pracy więc teraz sobie posiedzę :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wysłałam męża teraz na zakupy,a sama siedzę i przeglądam neta...jak mąż wróci to idziemy na spacer,bo jest taka piękna słoneczna pogoda,że szkoda nie skorzystać z jej uroków :grin: Pozdrawiam :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My też właśnie wróciliśmy do domu. Po dłuugaśnym spacerze. Rzeczywiście, wymarzona pogoda na przechadzkę! My dziś odwiedziliśmy najpierw schronisko. Obeszliśmy wszystkie boksy, przywitaliśmy się z bez mała wszystkimi psami (koty, wiadomo- piecuchy, to nie wychodziły na wybieg :grin:). Potem to już banalnie zakupy, itp i dłuuuga droga do domu :P I tylko na samym końcu naszej wizyty w schronie, maksymalnie podniosło się mi ciśnienie. Wrrrr... Przyszła jakaś para po kota. Po tym jak patrzyli, patrzyli, i żaden z ogonów im się nie spodobał, zapytałam ich, jakiego kocurka szukają, dlaczego te, które są w schronie się im nie spodobały? Na co mężczyzna odpowiedział- że przyszli po persa... Już miałam im odpowiedzieć, że po persy to do hodowców zapraszam. I że nic mi o tym nie wiadomo, żeby schronisko się przekwalifikowało na hodowlę persów... Ale... Nie powiedziałam... Pomyślałam sobie, co będę dyskutować z idiotą, który jest głupszy i bardziej prymitywny od pantofelka... Eh...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klamerka ,bo tak jest jak ktoś chce zaoszczędzić na wszystkim na czym się da.Zwierzę się kocha za to ,że jest,że nas darzy miłością i przyjaźnią a nie za to jak wygląda. Jak ktoś szuka kota perskiego w schronie to albo go nie stać na hodowlanego i szuka okazji ,albo jest na tyle głupi,że kupi kota ale w typie persa i potraktuje to jako okazję. A ja siedzę sobie i przeglądam forum.Zaraz wracam do wyszywania obrazu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

As, to już nawet nie chodzi o zaoszczędzanie tylko o ... brak mi słowa... perfidię, wyrafinowanie... No i kompletne nie rozumiem, jak ktoś potrafi przejść się pod wybiegiem zwierzaków w schronie i żeby mu nie "pękło" serce... Gdybyśmy mieli warunki, to podejrzewam, że nie wracałabym stamtąd z "pustymi rękami". Kompletnie nie rozumiem, jak patrząc w te piękne (mimo, że czasami trochę zaropiałe...) oczka, parząc na te cudne pyszczki, podziwiając ich zwinność, i słuchając ich cichych "miau", można przejść obojętnie, ot tak, jak między półkami w sklepie... Wrrrrrrrrrr!!!! A co do reszty masz rację- zwierzaki kocha się za to, że są. Po prostu. Bez wymagań, warunków, itp. To są tacy sami domownicy jak my- "duzi". Kończę temat, bo na samą myśl o tym, się wkur...ekhm... denerwuję :grin: Właśnie słucham Minimaxu. Piotr Kaczkowski poświęcił tą godzinę The Cure i prezentuje m.in. wywiad z p. Robertem Smith'em. Z oczywistych powodów ;) A że nie mogę być tam, gdzie bym chciała być, to chętnie wprowadzam się w "nastrój" :) O co nie jest trudno przy tej muzyce... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.