Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Śliweczko, a jak Twoje ciuszki?

No muszę powiedzieć że świetnie,wyciągnęłam dawno nie noszone bluzeczki i spódnice,musiałam kupić nową bieliznę bo stara zrobiła się za duża  ;) W maju mam pierwszą komunię najmłodszej córci i nareszcie będę mogła się ubrać w normalne ciuszki a nie worki  ;) Mój obecny rozmiar można już kupić w niektórych sklepach,już nawet byłam i mierzyłam  :D ,a do tej pory niestety z tym miałam problem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Brawo brawo Śliweczka!!!! Innym współdietowiczkom tez gratuluję!!! Ja oststnio przechodze zmeczenie organizmu dietą jeśli mozna tak to nazwac. szaro, zimno, plucha i jeszcze @, koniec świata!!! Waga stoi bo ciągle przydarzają mi sie grzeszki z racji nastroju błeeeeeeeeee. BYLE DO WIOSNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Was serdecznie ;)

Chciałabym uprzejmie poinformować, że od 15 marca jestem na tej "diecie" ;)

Piszę w "..." bo nie przyjmuję tego jako dieta tylko jako inny tryb odżywiania... zbyt wiele razy używałam sformułowania dieta i kiepsko sie to skończyło... powiem szczerze, że juz mam dosyć ciągłych diet i myśli, że muszę się odchudzać. NIestety odkąd pamiętam, to zawsze byłam pulchna i tak naprawdę to żyję ciągle ze świadomością diety czyt. ciągle się odchudzam...

Mam 160cm wzrostu i przed startem PROTAL ważyłam 93kg, obecnie 90,4kg.

Jeszcze rok temu ważyłam 105kg, ale ślub, wesele, biała suknia itd, w końcu do września 2008 zeszłam do 80kg... a od września do marca przybrałam do 94;] tak wiecie.. nie wiadomo kiedy :D))

Przyznam, że byłam wtedy na diecie Cambridge kilka razy... więc teraz niektóre z Was pewnie zrozumieją, czemu tak szybko przybrałam na wadze :D

Chciałabym w końcu warzyć te 60kg i mieć święty spokój z ciuchami, goniącym za mną wzrokiem na ulicy... gdzieś w roku 2003 tez byłam na cambridge, wtedy warzyłam 75kg i spadłam do 62, ehhh, ale to były czasy :D ale stopniowo przez 4 lata nazbierama do 105... masakra... po prostu szok, fakt że brałam przez rok tabsy anty i większość kg przyszło mi właśnie w czasie połykania tabl.

No i to tak w skrócie moja historyjka :D

Reasumując na diecie jestem od 15 marca... dziś jest 4 dzień I fazy... mam zamiar ją pociągnąć do 8-10 dni... a potem system 5/5...

Póki co nie zgrzeszyłam... ale dzisiaj urodziny koleżanki z pracy... więc będzie ciężko... ;/

Mam nadzieję, że mi pomożecie w mojej walce z nadwagą i wierzę, że z Wami dam radę ;]

Pozdrawiam!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Brawo brawo Śliweczka!!!! Innym współdietowiczkom tez gratuluję!!! Ja oststnio przechodze zmeczenie organizmu dietą jeśli mozna tak to nazwac. szaro, zimno, plucha i jeszcze @, koniec świata!!! Waga stoi bo ciągle przydarzają mi sie grzeszki z racji nastroju błeeeeeeeeee. BYLE DO WIOSNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

W zeszłym tygodniu miałam gościa (przyjechała siostrzyczka z Pomorza) i  też troszkę grzeszyłam-drinki (co prawda z colą light ale alkohol...)Duże ilości protochlebka,ciastka...oj nazbierało sie grzeszków.Jeszcze do tego @ się przypałętał i waga skoczyła 2 kg do góry.Ale @ wczoraj sie skończył  i dzisiaj już waga spadła ,niewiele brakuje do wagi z suwaczka.Mam nadzieję że jutro waga będzie wskazywała tą która jest niżej bo jeszcze dzisiaj jest troszkę nieaktualna ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam z wietrznego mazowsza ;)

Nadrobiłam czytanie waszych postów. Ja niestety od 10 dni nie dietkuję. Wczoraj robiłam podstawowe badania ( krew i mocz ) tak na wszelki wypadek, zeby sprawdzić czy wszystko jest ok. Dziś odbieram wyniki. Jeżeli badania będą w porządku chcę wrócić na dietę od poniedziałku. Przez ten czas wskoczył mi kilogram ;) Mam nadzieję, że sie uda i znowu się zmotywuję do działania :D Najgorsze jest to, że teraz do woli jadam ulubione owoce i że znów będzie trzeba z nich zrezygnować ....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Was serdecznie ;)

Chciałabym uprzejmie poinformować, że od 15 marca jestem na tej "diecie" ;)

Piszę w "..." bo nie przyjmuję tego jako dieta tylko jako inny tryb odżywiania... zbyt wiele razy używałam sformułowania dieta i kiepsko sie to skończyło... powiem szczerze, że juz mam dosyć ciągłych diet i myśli, że muszę się odchudzać. NIestety odkąd pamiętam, to zawsze byłam pulchna i tak naprawdę to żyję ciągle ze świadomością diety czyt. ciągle się odchudzam...

Mam 160cm wzrostu i przed startem PROTAL ważyłam 93kg, obecnie 90,4kg.

Jeszcze rok temu ważyłam 105kg, ale ślub, wesele, biała suknia itd, w końcu do września 2008 zeszłam do 80kg... a od września do marca przybrałam do 94;] tak wiecie.. nie wiadomo kiedy :D ))

Przyznam, że byłam wtedy na diecie Cambridge kilka razy... więc teraz niektóre z Was pewnie zrozumieją, czemu tak szybko przybrałam na wadze :D

Chciałabym w końcu warzyć te 60kg i mieć święty spokój z ciuchami, goniącym za mną wzrokiem na ulicy... gdzieś w roku 2003 tez byłam na cambridge, wtedy warzyłam 75kg i spadłam do 62, ehhh, ale to były czasy :D ale stopniowo przez 4 lata nazbierama do 105... masakra... po prostu szok, fakt że brałam przez rok tabsy anty i większość kg przyszło mi właśnie w czasie połykania tabl.

No i to tak w skrócie moja historyjka :D

Reasumując na diecie jestem od 15 marca... dziś jest 4 dzień I fazy... mam zamiar ją pociągnąć do 8-10 dni... a potem system 5/5...

Póki co nie zgrzeszyłam... ale dzisiaj urodziny koleżanki z pracy... więc będzie ciężko... ;/

Mam nadzieję, że mi pomożecie w mojej walce z nadwagą i wierzę, że z Wami dam radę ;]

Pozdrawiam!!

Witamy Stopstres ! Jasne że pomożemy,z nami napewno dasz radę!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam,nareszcie następny kilogram w dół.Zaczynam się przyzwyczajać do nowego sposobu odżywiania i nie jest to dla mnie już uciążliwe,chociaż muszę przyznać ,że bardzo brakuje mi owoców. ;) Nową książkę Ducana kupił mi mąż na allegro,jestem w trakcie czytania,rzeczywiście dużo fajnych przepisów.Na dolnym śląsku świeci słoneczko,trzeba się brać za mycie okien [LINK NIEAKTUALNY]

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny. ;)

Wszystkim Wam gratuluję, kolejnych urodzin, ślubów przyszłych i byłych oraz utraconych kilogramów i determinacji w zdobywaniu wymażonej wagi i figury.

Ja jeszcze nie zaczęłam, jak na razie czytam i przygotowuję się (psychicznie) pracuję nad motywacją, głównie czytając Wasze wpisy.

Wprowadziłam tez niektóre zasady, np. słodzik, chude mleko do kawy, zwiększona ilość płynów głównie wody.

MALGONEK dziękuję za odpowiedź, odnośnie antybiotyku i diety (tak się skupiłam na diecie, że nie pomyślałam o wyzdrowieniu), zostały mi jeszcze dwa dni brania tego świństwa i będzie pora wprowadzić dietę, a może zmianę sposobu odżwiania, to lepiej brzmi. Chociaż muszę przyznać, że korci mnie zacząć wcześniej, ale zależy mi rownież na wyzdrowieniu, bo mam dość chróbsk w domu (dzieci i mąż naprzemiennie od 4 grudnia 2008, naokrągło to za duuużo jak na mnie, i przy wszystkich się krzątaj, koniec nie dam już nikomu zachorować).

Boję się trochę braku warzyw w fazie uderzeniowej, tym bardziej, że po Montigna-ku został mi zwyczaj picia rano soków marchwiowo-owocowych, ale myślę, że przeżyję bez nich te parę dni. Zakładam, że przy mojej wadze (101 kg, wzrost 168) faza uderzeniowa powinna trwać do 10 dni, mam nadzieję, że wytrzymam trzymajcie kciuki.

Pozdrawiam.

PS. Skąd wzięłyście paski wagi, podobają mi się i też bym taki chciała. ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kati.

Paseczki wagi robiłyśmy na różnych stronkach ,we wcześniejszych postach są linki do tych stron,ale trzeba przeszukać 99 stron  ;) ,a to nie łatwe  ;) Ja mój suwaczek zrobiłam na stronie [LINK NIEAKTUALNY] ?   

Pozdrawiam i trzymam kciuki za udany początek diety i osiągnięcie wymarzonej wagi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie kochane! Jak dobrze, że jesteście, że piszecie, że opowiadacie jak Wam się miewacie na Protalu. Ja wciąż nie kupiłam sobie wagi i odkąd zaczęłam I fazę nie wiem czy zrzuciłam czy nie ;) Przed rozpoczęciem planu Protal ważyłam 82 kg- chcę zejść do 62kg (chętnie wymienię wszystkie workowate ciuchy z szafy i wielkie majtasy ;) ).

Tak! Postanowiłam - jadę dziś po pracy kupić wagę :D Postaram się wieczorkiem napisać Wam co mi się udało zrzucić (trzymajcie kciuki). Jak się udało, to znaczy, że moje menu tygodniowe było dobre i wtedy Wam zeskanuję albo przepiszę co jadłam dzień po dniu, może będziecie miały ochotę skorzystać :D

Ściskam Was i jeszcze raz dziękuję, że piszecie i wspieracie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kati.

Paseczki wagi robiłyśmy na różnych stronkach ,we wcześniejszych postach są linki do tych stron,ale trzeba przeszukać 99 stron ;) ,a to nie łatwe ;) Ja mój suwaczek zrobiłam na stronie [LINK NIEAKTUALNY] ?

Pozdrawiam i trzymam kciuki za udany początek diety i osiągnięcie wymarzonej wagi.

Witaj Śliweczka,

Powiedz kiedy zaczęłaś stosować dietkę?

Karola

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.