Skocz do zawartości

Bozena66

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    1154
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Bozena66

  1. Witajcie:grin: U nas nietety pogoda już znacznie brzydsza niż w ostatnich dniach:sad: Wczoraj kupiliśmy 6 doniczek więc znowu będę się wyżywała na kwiatkach tym razem domowych. Iriss Twoją motywację też już mocno kopnęłam aż mnie noga boli:lol: , nie wiem tylko czy wystarczająco, bo to daleko, ale jeli dała radę tu się przyplątac to da radę też wrócić do Ciebie. Jeśli chodzi o koncert lub operę to napisz mi kiedy dokładnie będziesz w Polsce(ciezę się, że wreszcie masz możliwość przyjechać). W listopadzie jest kilka fajnych koncertów, najlepszy jest pod koniec miesiąca, natomiast o operze jeszcze nic nie wiem, ale się dowiem. Na koncert w filharmonii mogę Ci kupić bilety z 50% zniżką. Mam nadzieję przy okazji na spotkanie:grin: Jolciu mnie co jaki cza ktoś mówi, że już wystarczająco schudłam, ale ja tak jak Ty kieruję się włanym zdaniem. Na zdjęciu wyglądasz bardzo ładnie. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłej niedzieli:grin:
  2. Witajcie:grin: Marudko Twój brzuzek jest zachwycający, czekamy na dalszy rozwój wypadków:grin: Obudziłam się wcześnie i o zaśnięciu mogłam tylko pomarzyć. Maragretko nie zgubiłam jeszcze całego kilograma nadprogramowego tylko część. A Twoją motywację widziałam, szlajała się tutaj po Warszawie, na wycieczki się jej zerbrało. Dałam jej takiego kopa, że teraz się martwię czy nie przesadziłam i nie przeleci obok Ciebie zamiast do Ciebie:lol: Daj znać gdy sie pojawi:grin: Pozdrawiam Wszystkie Protalki i życzę miłego weekendu:grin:
  3. Witajcie:grin: Ja dzisiaj jestem na forum trochę wcześniej niż zwykle, bo mój Synek pojechał na wycieczkę. Muszę nadrobić trochę zaległości. AZ nie wiem kiedy nas odwiedzisz, ale życzę Ci samych wspaniałych i szczęśliwych dni we dwójkę i więcej:lol: Wszystkiego najpiękniejszzego na nowej drodze życia:grin: Jolcia pytałaś mnie niedawno od czego przybył mi kilogram, od słodyczy niestety:oops: , nie polecam! Mallinko gratulacje, ale rzeczywiście przed Tobą szczęśliwy, ale również stresujący czas, W każdy razie pełen emocji:lol: Marudko niestety w czasie ciąży organizm jest osłabiony i łapie wszelkie infekcje, życzę Ci zdrówka:grin: Pozdrawiam wszystkich w ten piękny poranek i życzę równie pieknego i miłego dnia:grin:
  4. Maragretko mnie też się bardzo podobają kalmie i pierisy. Kalmie maja piękne kwiaty a pierisom pięknie się przebarwiają liście już latem, bardzo ładnie to wygląda. Fajne jest też to, że kwitną później niż azalie więc rabata dłużej jest bardzo dekoracyjna. Kalmie najczęściej mają 0,8-1,5 m szerokości i wysokości. Ja posadziłam jednae z najmniejszych, bo to rabatka przed domem gdzie jest walka o każdy cm ogródka. Mam kalmie: minuett, peppermint i kaleidoscope i ostbo red. Natomiast jeśli chodzi o pierisy są takie które mają 0,5m wys i szer i mają wtedy drobne listki np. debutante i little heath. Natomiast bardziej efektowne są 1-1,5m z dłuższymi listkami. Bardzo ladnie się brzebarwiają. np. forest flame, mountain fire. Kalmie i pierisy są zimozielone i trzeba je okryć na zimę, ale u mnie w ogródku już kilka przezimowało bez kłopotu mimo, że ostatnia zima była dość ostra. Ja mam wszystkie rabatki w ogródku ściółkowane agrowłókniną i korą ddzięki temu korzenie są dobrze zabezpieczone, kora ma też właściwości zakwaszające. Natomiast części nadziemne przy większych mrozach owijałam agrowłókniną, ale nie przez cały czas, bo wydaje mi się, że rośliny trzeba hartować i zmuszać je, żeby sobie same radziły. Przepraszam, że tak długo, ale udało Ci się trafić na jednego z moich koników:mrgreen: . Często siedzę w internecie i oglądam roślinki, próbuję też poznać ich wymagania. Pozdrawiam Ciebie serdecznie i życzę miłych chwil w ogródku, bo pogoda na sadzenie jest idealna. Aha jeszcze pytałaś o termin sadzenia. Wszystkie roślinki kupowane w donuiczkach można sadzić od wiosny do jesieni. Moje pierisy posadziłam na jesieni w zeszłym roku i bardzo ładnie się ukorzeniły. Podobno jesienne sadzenie sprzyja lepszemu ukorzenieniu i zahartowaniu roślinek:grin:
  5. Witajcie:grin: Niestety zatoki mi się zaczęły odzywać i jestem prychająco-kichająco-zasmarkana. Najgorsze, że po kilku tygodniach kończy to się z reguły kaszelkiem, który mi się utrzymuje całą zimę. Mam nadzieję, że tym raze mnie nie nawiedzi.;) Olinko serdecznie Ci dziękuję za życzenia. Rzeczywiście długo Ciebie nie bylo. Odwiedzaj nas częściej, na pewno Cię zmotywujemy do utrzymywania wagi w ryzach. Iriss mnie się podoba bardziej 2 wersja mieszkania, bo w 1-szej mnie denerwuje zbyt długi korytarz. Mam tylko wątpliwości czy sfera wypoczynkowa nie jest za mała. Maragretko ja też mam w ogródku rabatkę rododendronowo-azaliową. Dosadziłam tam jeszcze kilka kalmii i pierisów, bo też lubią kwaśną ziemię a kwitną trochę później więc trochę dłużej będzzie można cieszyć się kwitnącymi roślinkami. Mnie w tym roku czeka jeszcze sadzenie róż i kilku innych roślinek, ale bardzo to lubię. Mam nadzieję, że już ból łokci się odczepi i zostanie sama przyjemność:wink: Pozdrawiam Was wszystkie i życzę powodzenia i miłego dnia:grin:
  6. Witajcie:grin: W ten weekend dieta mi wyszła bokiem i mam 1kg do góry, ale kto by sie przejmował takimi drobnostkami:wink: Magdzik cieszę się, że u Ciebie już lepiej, nie zazdroszczę Ci co prawda Marcina, bo mam swojego super-Jacka, ale to cudownie, że tak dobrze na siebie wpływacie:grin: Ivonko myślę, że powinnaś zakończyć całą sprawę do końca, bo już musisz zamknąć ten rozdział swojego życia, żeby mieć otwarte serce na następny. Nawet jeśli będziesz musiał to załatwic sądownie Życzę Ci powozenia, będę dzisiaj o Tobie myślała, bo jadę do Radomia:grin: Marudko jest jeszcze konflikt grupowy, ja niestety miałam. Moje dzieci miały po mężu grupę B a ja mam 0. Okazało się, że jest dużo większe prawdopodobieństwo wystąpienia żółtaczki i dłuższy pobyt w szpitalu. Ale to rzadkość, bo gr. B jest nieczęsta. Mam nadzieje, że znajdziesz szybko lekarza, który Ci będzie odpowiadał. Powodzenia:grin: Pozdrawiam Wszystkich i życzę miłego dnia:grin:
  7. Witajcie Kochane:grin: Wczoraj nie miałam czasu, żeby coś napisać. Mój mąż chory, a facet chory to gorsze niż kataklizm:wink: Bardzo dziękuję jeszcze raz za wszystkie życzenia, jesteście super i jestem pewna, że wszystkie się spełnią. Najmilszy prezent dostałam od pani, która zajmuje się naszym w bufecie w pracy. Poczęstowałam ją czekoladka urodzinowa i przy okazji powiedziałam ile skończyłam lat. Jej mina: bezcenne:grin: Pracuję tam już prawie 20 lat więc większość moich współpracowników wie jaka stara d.. jestem, a tutaj mi się udało zrobić wrażenie:mrgreen: Gosiulku cieszę się, że się pojawiłaś na forum. Z okazji urodzin zyczę Ci spełnienia wszystkich marzeń i bycia szczęśliwą przez całe życie:grin: Ewelinko Tobie również życzę wielu wspaniałych chwil:grin: Ale nam ostatnio obrodziło w solenizantki:grin: Magdzik jeśli jest Ci źle pisz jak najwięcej na forum. My tu jesteśmy po to, żeby Ciebie wspierać. Głowa do góry, a waga małpa jedna na pewno odpuści, cierpliwości:grin: Maragretko jeśli reszta Twoich koleżanek fitnessowych jest młodsz od Ciebie to popatrz jak to o Tobie dobrze świadczy. Dbasz o siebie, swoje zdrowie i kondycję. Poza tym jesteś w trakcie zwycięstwa nad swoją wagą, jak dużo już dobrego dla siebie zrobiłaś. Tylko brać z Ciebie przykład:grin: Pozdrawiam Wszystkich i życzę miłego dnia:grin:
  8. Bardzo wszystkim dziękuję za wspaniałe życzenia. Mam nadzieję, że się spełnią, bardzo na to liczę:wink: Pozdrawiam:grin:
  9. Witam:grin: Marudko bardzo Ci dziękuję:mrgreen: Dzisiaj mój mąż wyjechał skoro świt i zostawił mnie z całym bałaganem porannym. Muszę dzieci odstawić do szkoły, a potem do pracy. Całe szczęście jeszcze dzisiaj wraca. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i mocno przytulam naszą kochaną Ivonkę. Cieszę się, że już po wszystkim, życzę Ci, żeby Twój mąż szybciutko się wyprowadził. Miłego dnia:grin:
  10. Witam:grin: Dołączam się do życzeń dla Gosiulka. Mam nadzieję, że nas wkrótce odwiedzi i będziemy miały sparawozdanie, bo jestem bardzo ciekawa czy się wszystko udało z zaplanowanych atrakcji. Liczę na kilka ładnych i ciepłych dni, bo przecież jeszcze jest lato:roll: Życzę zdrowia wszystkim pociągającym, niestety trzeba jakoś przebrnąć przez ten grypowy okres AZ trzymam kciuki, jestem pewna, że wszystko będzie tak jak sobie zamarzysz:grin: Pozdrawiam wszystkich serdecznie:grin:
  11. witajcie Dziewczyny:grin: Wróciłam z Wrocławia(Maliszko bardzo dziękuję za pogodę, było cudownie:grin: :mrgreen: :mrgreen: ) i odzyskałam wreszcie swój komputer więc mogę teraz oddać się nałogowi pisania na forum. Tyle tylko, że nie za bardzo jest do kogo, bo tłumów na forum nie widzę:wink: Nie jestem w stanie odnieść się do wszystkich wpisów jakie się tu znalazły podczas mojej nieobecności:sad: Ale muszę napisać, że: Kasias wyglądasz bardzo ładnie w tych włoskach i życzę Ci powodzenia w gubieniu tych niepotrzebnie załadowanych kilogramów. Maragretko ja Ciebie mogę tylko przytulić, bo z moją motywacją też w trakcie diety bywało różnie. Teraz mam co prawda dobry okres i chciałabym już nie stracić motywacji do końca II Fazy. Mam nadzieję, że szybko wrócisz na dobre tory, albo może warto zacząć utrwalać skoro dobrze się czujesz w III Fazie? Mallinko i Grazziu cieszę się, że nas odwiedzacie:grin: Gratuluję wszystkim spadkowiczom i życzę Protalkom miłego weekendu, a sama niedługo wybieram się do pracy.
  12. Witajcie:grin: Dzisiaj u nas leje obrzydliwie od rana:sad: Wstawać się nie chce:sad: Marudko to juz drugi trymestr, jak ten czas szybko leci. To jest najprzyjemniejszy okres w ciązy, powinny Ci przejść dolegliwości, a jeszcze nie jest zbyt ciężko. Ani się nie obejrzymy jak będziemy świętować małą Marudkę lub Marudka:grin: Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie:grin: A wszystkim zyczę, żeby lato do nas wróciło:grin:
  13. Witam wieczornie:grin: Ivonko nie obwiniaj się proszę sytuacją, którą spowodował tylko i wyłącznie Twój mąż. Nie przejmuj się teściową na pewno jest odpowiednio nieprzychylnie nastawiona do Ciebie przwez swojego syna. Bądź dzielna i porozmawiaj z adwokatem, bo po tym związku już nie ma co zbierać. Życzę Ci dużo siły i wytrwałości i pozdrawiam serdecznie Witaj Kaan życzę Ci powodzenia i wytrwałości, a efekty same przyjdą:mrgreen: Pozdrawiam i dobranoc:grin:
  14. Witam w piekną, słoneczną niedzielę:mrgreen: Co prawda nie jest zbyt ciepło ale i tak słońce daje bardzo przyjemne doznania:grin: Dzisiaj zanotowałam 0,5kg spadek, Maragretko mam nadzieję, że podążysz szybko moim sladem, bardzo Ciebie do tego zachęcam:grin: Polu cieszę się, że zauważyłaś mój wpis:grin: Ja też nie lubie zdjęć pozowanych chociaż ostatnio byłam u fotografa, bo musiałam sobie wyrobić bilet ze zdjęciem i jestem zdumiona, bo naprawdę fajnie wyszło. Jednak sporo zależy od fotografa. Sago fajnie, że nas odwiedziłaś i cieszę się, że III Faza Ci dobrze idzie chociaż Twojego sukcesu byłam pewna. Nie martw się, ze nie masz stałej umowy to niestety jest ostatnio często spotykane, że pracodawcy nie chcą takich podpisywać. Jestem pewna, że już wszyscy wiedzą w firmie, że jesteś bardzo dobrym pracownikiem. Pozdrawiam wszystkich i przesyłam dużo słonecznych promyków8-)
  15. Polu miło, że wpadłaś:mrgreen: Ja Twój avatar widzę dopiero dzisiaj i proszę nie kryguj sie, że Twój pies jest bardziej fotogeniczny od Ciebie, bo to nieprawda. Poza tym na naszym forum zdjęcie szczuplutkich Protalek są w największym poważaniu więc pies mimo swojej niewątpliwej urody wysiada w przedbiegach. Dziękuję Ci bardzo za troskę, chyba jest trochę lepiej z tym łokciem. Pozdrawiam:grin:
  16. Witajcie:grin: Coś dzisiaj wcześnie się obudziłam tak jakbym sie wybierała do pracy:wink: , a mam nadspodziewane wolne:grin: Moja waga ma tendencję spadkową co mnie cieszy i dziwi jednocześnie, bo wczoraj powinnam dostać @ i oglądac wzrosty wagowe a nie spadki. Kropelko oczywiście, że Ciebie pamiętamy. Serdecznie Ci gratuluje osiągniętego wyniku:grin: Witaj Mrumru życzę Ci powodzenia z dietą i samych miłych chwil na forum:grin: Maliszko w środę się wybieram do Twojego pięknego miasta na Vratislavia Cantans. Mam nadzieję, że przyszykujesz ładną pogodę na mój przyjazd, bo nie odmówię sobie nocnej wyprawy po koncercie. Pozdrawiam serdecznie i życze Wam miłego weekendu:grin:
  17. Dobry wieczór:grin: Wróciłam właśnie z pracy i tak mi się miło zrobiło gdy zobaczyłam, że nasze wspaniałe koleżanki nas odwiedziły. Witajcie Jusiu, Mallinko i Anulko:grin: Dziękuję bardzo za pozdrowienia i cieszę się bardzo, że o nas nie zapomniałyście i odwiedziłyście. Mallinko i Anulko napiszcie jak Wam idzie IV Faza. Jusiu mam nadzieję, że będziecie mieli wkrótce z mężem dzidziusia. Dzisiaj wróciłam z pracy po 11 godzinach więc jestem zmęczona. Pomiędzy próbami byłam na rehabilitacji, bo ostatnio mam krioterapię i ultradźwieki, ponieważ mam zapalenie kłykcia bocznego w łokciu czyli tzw. Łokieć tenisisty. Niestety jest to moje kolejne schorzenie zawodowe, których mam bez liku, niestety:sad: No już przestaję się nad sobą użalać. Dobranoc wszystkim, do jutra:grin:
  18. Witajcie kochane Protalki Nie pisałam długo, bo szkoła i okropnie mam ostatnio duzo pracy(właśnie przed chwilą wrociłam). Poza tym miałam swojego laptopa w naprawie a nie lubię używać innego kompa więc tylko Was czase poczytywałam Pewnie nie wszystkim, którym bym chciała odpiszę, ale trochę spróbuję Gochna wyglądasz rewelacyjnie, moje gratulacje Maragrete no to Ciebie pokarało za wybryki kulinarne, a mnie się powinno jeszcze przełożyć przez kolano, bo żadnych zwyżek nie zaliczyłam. Mam nadzieję, że szybko stracisz ten nadprogramowy kilogram z nawiązką Iriss zdrowiej nam szybciutko Dziewczyno i uważaj na te wszystkie jedzeniowe pokusy. Maleństwo cieszę się, że już u Ciebie trochę lepiej. Na pewno potem znajdziesz jakąś lepszą pracę czego Ci serdeczznie życzę Olinko cieszę się, że się dobrze bawilas w Bieszczadach, super zdjęcia. Z tego co zrozumiałam w ogóle nie byłaś na Poloninie Bukowskiej więc rzeczywiście musisz i masz po co wracać Maliszko ciekawe z którym z Twoich Synów jest więcej kłopotów z tym chodzącym w chmurach czy z tym wiecznie zakochanym? A Ty sie znasz na gwiazdozbiorach czy raczej jesteś specjalistką w tej drugiej dziedzinie? AZ Fajny był Twój wieczór panieński. Nie stresuj sie slubem, to na pewno będzie dla Ciebie wspaniały dzień Gratuluję wszystkich spadków, Szyszuniu ostatnio bardzo ładnie Ci idzie Pozdrawiam wszystkich
  19. To są linki, które Ci się na pewno przydadzą: Masz tutaj odpowiedzi na większąść swoich pytań
  20. Melduję się znowu, bo rano zapomniałam Wam opisać swoje nowe znalezisko sklepowe. Jogurt pitny firmy Jovi. Jak na jogurt smakowy ma świetne parametry. B-4,7, W-6,8, Tł-0,05. Jest w wersji waniliowej i owocowych. Można z niego zrobić galaretkę i sernik na zimno. Słodzony jest aspartamem. Jak będę miała więcej czasu wstawię fotki do wątku z produktami. Pozdrawiam
  21. Witajcie po przerwie Trochę mi wstyd, bo się okazało, że Pola i Maliszka piszą częściej ode mnie, ale mam nadzieję, że już niedługo będę miała więcej czasu. Praca, szkoła dzieci pochłonęła mi zbyt wiele czasu i nie bardzo miałam możliwość pisać na forum. Marudko przyłączam się do dziewczyn w sprawie Twojego lekarza. Koniecznie chodź do takiego, z którym będziesz się czuła komfortowa. Czasami jest niestety tak, że lekarz, który jest okropny w przychodnin okazuje się balsamem na duszy przyjmując w prywatnej klinice. Takich Ci nie polecam, ale dobrze jeśli Twój lekarz prowadzący pracuje w tym szpitalu, w ktorym będziesz rodziła. A co konkretnie kolega Twojego męża miał na myśli mówiąć o Twojej lekarce rzeźnik? Bo jeśli to, że jest skłonna do robienia cesarskich cięć to może to niekoniecznie być nagana. Teraz panuje moda na porody naturalne czasem wręcz za wszelką cenę. Mam z tym związane niezbyt dobre wspomnienia więc powinnaś zrobić dokładny wywiad o co dokładnie chodzi. Pozdrawiam Ciebie i całuję dzidzię w stopkę(wirtualnie niestety). Witam nasze Świeżynki: Marię, Convalię i Solange. Mam nadzieje, że nikogo nie pominęłam. Życzę Wam powodzenia To teraz trochę o diecie w moim wydaniu. Waga mi stoi, ale z tego akurat się cieszę, bo wczoraj byłam na imprezce i nie do końca byłam grzeczna Zwłaszcza picie wina nijak sie nie da wytłumaczyć. Mam nadzieję, że waga mnie zanadto nie pokarze. Pozdrawiam wszystkich, życzę dużo spadków i miłego dnia mimo tego czegoś za oknem, które podobno nazywa się jeszcze lato
  22. Droga Śliweczko Życzę Ci spełnienia wszelkich marzeń i dalszej wspaniałej konsekwencji w stracie kilogramów. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin
  23. Witam Zaczęłam znów pracować po urlopie i nie mam w ogóle czasu, żeby zaglądać na forum. U mnie waga bez zmian, dietuję bardzo dzielnie Bardzo fajne zdjęcia oglądałam Jolciu,zdecydowanie widac różnicę, super Magdzik, wpatrywałam się w Twoje zdjęcie i żadnego brzuchola nie widziałam, może trzeba było założyc bardziej opiętą bluzeczke to mogłybyśmy go bardziej popodziwiać. A tak na poważnie ja tez mam miseczkę J i to w numeracji brytyjskiej, bo w polskiej na mnie rozmiaru nie ma. Myslę, że doskonale wiesz o czym piszę. Będąc w Twoim wieku też nienawidziłam swojego biustu. Ubierałam się w wory, żeby nikt go nie zauwazył. Efektem tego był to, że moja sylwetka ogólnie wydawała sie znacznie masywniejsza, bo nie pokazywałam tego co mam szczupłe. Teraz ubieram się zupełnie inaczej i często noszę dekolty. Sama widzę, o otoczeniu skromnie nie wspomnę, że jest dużo lepiej. Polub swój biust i potraktuj go jak jeden ze swoich atutów. Mam nadzieję, że pomoże Ci w tym Twój ukochany, bo mój mąz ma bardzo duży wkład w moją nową osobę bez kompleksów. Życzę Ci tego z całego serca. I jeszcze jedno połowa sukcesu to jest dobrze dobrany stanik. W Polsce bardzo się zmieniło pod tym względem, w sklepach z biustonoszami już jest mnóstwo pań ddobrze przeszkolonych pod tym kątem, natomiast w Anglii to jeszcze kuleje mimo, że biustonoszy jest pod dostatkiem. Pozdrawiam Gochna muszę to napisac: a nie mówiłam(pisałam). Serdecznie Ci gratuluję zdanego egzaminu i przejścia na III Fazę Grazzio witaj po urlopie Maliszko jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej forumowej konsekwencji, jeśli ją również zastosujesz w diecie, sukces masz w małym palcu Witaj w gronie właścicieli domków. Ja mam połówkę bliźniaka i zamierzam go urządzać przez najbliższą dziesięciolatkę. Po prostu nie jestem w stanie pójść na kompromis i moim głównym zajęciem w urządzaniu jest planowanie i czekanie na świeżą wolną gotówkę. W związku z tym jeszcze długa droga przede mną. Życzę Ci jednak większych sukcesów w Twoim domku. Teraz swój zapał przeniosłam na ogródek i ciągle coś sadzę, a końca nie widać. Na szafki kuchenne do mojej kuchni nie było mnie stać więc dokupiłam za małe pieniądze szafki na allegro, bo były bardzo podobne do moich starych i z 2 kompletów zrobiłam zabudowę w kuchni. Sama je maluję na biało, jest to nie lada wyczyn, bo mają 25 drzwiczek i 12 szuflad. Największy problem jest w zdzieraniu starego lakieru, ale juz pomalowałam większość więc jestem teraz nieprawdopodobnym fachowcem w odnawianiu starego drewna. Pozdrawiam Wszystkich chociaż mam wrażenie, że znów zostałyśmy w babskim gronie więc powinnam napisać Wszystkie
  24. Asiek to ja może w zastepstwie Ewelinki Ci napiszę, żebyś wstawiała jakie chcesz linki, bo zarówno osoby na forum są bardzo tolerancyjne i nasi Administratorzy też nam pozwalali na wszelkie nasze pomysły, a my sobie z ochotą poczytamy No i serdeczne gratulacje, idziesz z waga jak burza
  25. Witam w kolejny piekny i świąteczny dzień Maliszko i Polu nie wiem czy wiecie, bo Ci którzy mnie juz dobrze znają już wiedzą, że jestem wredną małpą, więc ja Wam Dziewczyny życzę, żebyście jak najdłużej gubiły te swoje nadmierne kilogramy, bo wtedy będziecie z nami dłużej(nie no nie mam sumienia, żartowałam )Maliszko trzymam Ciebie za słowo, bo jutro jest poniedziałek, a ja nawet nie wiem czy przeczytasz te moje wypocinyPolu bardzo Ci dziekuję za wszystkie komplementy , a Maragretka już wróciła z Mazur i teraz słuch po niej zaginął Iriss super Rodzinka, a moja imienniczka, jak mogłoby być inaczej-cudowna Pozdrawiam i życzę bezgrzesznej niedzieli, bo w weekend to zawsze trudniejsze jest niż zwykle
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.