Skocz do zawartości

Bozena66

Aktywni Smakowicze
  • Postów

    1154
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bozena66

  1. Witam wieczornie Dzisiaj miałam randkę z mężem, było cudownie Szyszuniu rzeczywiście to jest mój dobry tydzień. Trochę zmodyfikowalam dietę i jem mniej, bo już bym chciała szybko skończyć II Fazę. Iriss dzięki za komplementy. Mój kotek też zazwyczaj sie we mnie rano wpatruje, bo gdy się budzę jest we mnie niesamowicie wpatrzony, ale dzisiaj wg niego za długo spałam i cichutko zamiauczał. Nie narzekam, bo i tak jest bardzo łaskawy Gosiulku, a ja na poprawiny ubrałabym sie już bardziej zwyczajnie i na kolorowo, ale ja mam bzika na punkcie kolorów, w domu prawie każdą ścianę w innym kolorze więc pewnie nie należy mnie słuchać Ivonko ja uważam, że wszystko zależy od Twojego męża. Jeśli rzeczywiście radykalnie zmieni swoje postępowanie i będzie Ci z nim dobrze to warto przemyśleć te wszystkie razem spędzone lata, ale jeśli znowu nie będzie wracał na czas do domu itp. to niech spada na drzewo. Nie martw się i dokładnie go obserwuj. Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje dobre decyzje
  2. Witajcie Dzisiaj sobie dłużej pospałam, ale kot mnie obudził. Udawał, że chodzi o pieszczoty a tak naprawdę chodziło o pustą miskę. Muszę się pochwalic, mam 0,5kg w dół Tak się zastanawiam gdzie się podziała Maragrete? Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego weekendu
  3. Witajcie wieczornie Byłam dzisiaj u dentysty i siedzę teraz trochę obolała. Potem uparłam się, że wsadzę kilka roslinek w ogródku, mimo że zanosiło się na deszcz i oczywiście zaczęło padać w trakcie mojego przesadzania i w końcu miałam robotę nie w ziemi a w błocie. Trochę czasu potrwało zanim doprowadziłam się do porządku, ale roślinki rosną Gosiulku to Ty też jesteś panna. Ja się urodziłam 14.09, a ślub kościelny miałam 13, więc na poprawinach dostałam prezenty urodzinowe, było bardzo miło Przecież wiem, że mamy tę samą datę ślubu, dlatego Ci napisalam. 13 lat temu nie było jeszcze slubów konkordatowych i nie daliśmy rady zgrać dat obu uroczystości, co w sumie potem okazal się strzałem w 10, bo nie musieliśmy się nigdzie spiec szyć, a gdyby oba śluby były tego samego dnia to byłaby niezła gonitwa. Tyle tylko, że musiałam mieć 2 sukienki i 2x fryzjera i kosmetyczkę. Chociaż nie mam wyrzutow sumienia, bo wszystko sama opłacałam. Teraz jest wygodniej z 1 slubem, zazdroszcze Gochna super, ze sie odezwalas. Gratuluje serdecznie zblizajacej sie III Fazy i mam nadzieje, ze jednak zdalas ten egzamin, bardzo Ci tego zycze Jolciu fajne zdjęcie, szkoda, że nie mamy porównania, bo już na pewno widać Twoje stracone kilogramy, a ściślej mówiąc ich nie widać Twój syn jest w podobnym wieku jak mój(11,5). Niestety u mojego jest zmiana w drugą stronę, jest coraz bardziej uparty, ale zawsze się pocieszam, że jest to oznaka silnego charakteru. Pozdrawiam Wszystkich
  4. Witam chciałam napisać porannie, ale stwierdziłam, że to wstyd więc po prostu witam Nutko i Olinko wypoczywajcie miło, Olinko pozdrów ode mnie Bieszczady Asiek bardzo Ci dziękuję za komplement i gratuluję Ci spadeczku Gosiulku moja 18-tka już nie taka huczna, bo to już nie pamiętam która z kolei więc każda mniej widowiskowa od poprzedniej Wrzesień w ogóle jest dla mnie bardzo przyjemnym miesiącem, bo 11.09 brałam ślub cywilny a 13.09 będę miała 13-tą rocznicę slubu kościelnego. I26 cieszę się, że u Ciebie działa białkowy dzień i dałaś radę bezgrzesznie Iriss Ivonka już sie pokazała, a wcześniej wyjechała na tydzień w góry. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia
  5. Szyszuniu przed Tobą to się nic nie ukryje, chyba masz radar w oczach
  6. MonikoP to dobrze, ze Twoją Córcię obejrzy dobry lekarz. Mój starszy syn miał mieć wycinany 3 migdał i podcinane boczne. Już miał skierowanie do szpitala. Jednak dostaliśmy sie do dobrego laryngologa i Pani doktor wyprowadziła go z tego stanu, migdały się zmniejszyły(a miał niezłe firanki) i wszelkie infekcje gardła ustały. Natomiast mój młodszy Syn nie miał nigdy dużych migdałów i u niego wszystkie infekcje zaczynające się w gardle schodziły szybko w dół i miewał często zapalenie oskrzeli więc jednak takie duże migdały spełniają swoją rolę. Na wsaystko jest potrzebny czas i nie należy sie spieszyć z takimi ingerencjami, które nie są konieczne. Tak naprawdę najbardziej mnie przerażało pochrapywanie i poświstywanie mojego Syna w nocy, ale to już minęło i cieszę się, że nic nie miał wycinane. Czekaj nspokojnie na wizytę i po prostu zaufaj dobremu lekarzowi. Pozdrawiam Ciebie i córeczkę Gosiulku oczywiście, że Ci chłopcy obok to moi bracia, jak mogłas zwątpić? Coś w tym jest, bo na szlaku mnie mówiono cześć, a mojemu mężowi dzień dobry. W końcu mu powiedziałam, że wyglądam pewnie na jego trzecie dziecko(jest między nami różnica 9 lat). Mój mąż dopiero zwątpił gdy poszliśmy do knajpy, bo właściciel, który nas obsługiwał do męża mówił "na pan" o do mnie "na ty". Nawet nie raczyłam się obrazić z tego powodu Bardzo Ci dziekuje za komplement
  7. Witam porannie Ivonko cieszę się, ze sie odezwałaś, bo już się zastanawiałam gdzie nam znowu zniknęlaś. Super, ze wyjechałaś przynajmniej na tydzień. Pozdrawiam Ciebie serdecznie Iriss, Nutko nie załamujcie się dziewczyny, wszystko się kiedyś i jakoś ułoży, jestem tego pewna. Nutko czy Ty już coś próbowałaś załatwiać w sprawie pracy, czyli jakiś staz? Iriss zgadzam się z Toba, że ten lekarz to konowała, ale całe szczęście, że przynajmniej dał Ci skierowanie na te badania. Maleństwo, świetne zdjęcia. Widzę, że lubisz robić na wakacjach to samo co ja Moi Chłopcy juz dzielnie wchodzą sami na wszystkie góry, ale oni mają już 8 i 11 lat. Gosiulku a kto Ci powiedział, że ja mam więcej niż 18 lat Mam dokładnie tyle samo co Grazzia. Ona niedawno skończyła 18, a ja kończę gdzieś w okolicach Twojego ślubu Tak na poważnie trzymam kciuki za Twoje badania u neurologa. Marudko rozumiem Twoje wątpliwości związane ze zwolnieniem w trakcie ciąży. W trakcie mojej drugiej ciąży zmienił się u mnie w pracy dyrektor i wracałam po macierzyńskim z duszą na ramieniu, bo w międzyczasie kilka osób zwolnił i nie wiedziałam jak odniesie się do mnie. Okazało się, że mimo że sam nie ma dzieci do młodych matek odnosi się bardzo przychylnie i żadna nie ma kłopotów nawet jesli cała ciążę musi leżeć. Jednak rozumiem Twoje wątpliwości, bo jesteś pierwsza w takiej sytuacji i nigdy nie wiadomo jak to będzie w praniu. Pozdrawiam Ciebie i zyczę Ci zdrówka Dziękuję Wszystkim za miłe komplementy związane ze zdjęciami Pozdrawiam i życzę Wam miłego i spadkowego dnia
  8. Witajcie rano Szyszunia mnie zdopingowała, zeby cos napisać chociaż oczy mi się kleją z niewyspania. Jolciu bardzo Ci dziękuję za komplement Jesteś bardzo miłą i ciepłą osobaą juz od dawna Ciebie tak odbieram Tulsa witaj, zyczę Ci powodzenia Na Twoim miejscu wybrałabym sie do lekarza i jemu zadała pytania związane z dietą. Ja nawet nie mam pojęcia na co Ty chorujesz więc nie mogę nic sensownego Ci odpowiedzieć. Marudka już jest na dole strony więc mam nadzieję, że coś skrobnie, tym bardziej, że już chyba opanowała swoje poranne kłopoty ciążowe Pozdrawiam Ciebie i Dzidziusia A Wszystkim życzę miłego dnia
  9. Dorotko cieszę się, że Ci smakowała moja pasta Dziękuję za umieszczenie tego przepisu na forum, ale moim zdaniem powinnaś być współautorką, bo nawet zdjęcie jest Twoje. Pozdrawiam
  10. Olinko wezwana do tablicy, ale z wielką ochotę opowiem troszkę o Bieszczadach. Jak pierwszy raz stanęłam na szczycie Połoniny Caryńskiej mój zachwyt sięgnął zenitu i tak już jest do dzisiaj. Po porostu tam było cudownie, niesamowite widoki na dolinki nieistniejących juz wsi, cudowna "bryza", która wspaniale chłodzi nawet gdy na dole jest ponad 30st. Góry nie są trudne do chodzenia, chociaz szlaki są przeważnie dosyć długie i jak się chodzi z dziećmi to czasami z duszą na ramieniu. Zaczęliśmy od Połoniny Carynskiej, bo jest najkrótsza, byliśmy na P.Wetlińskiej, Bukowskiej z Tarnicą i Haliczem, czyli najwyższymi szczytami, Kremenarosie, gdzie stykaja się granice Polski, Słowacji i Ukrainy i na Górach Wielkie Jasło, Małe Jasło i Okrąglik, z których jest wspaniały widok na wszystkie połoniny. Pojechaliśmy do Lwowa, na Słowację, szlakiem cerkiewek i nad Zalew Soliński, bo było kilka dni deszczowej pogody i balismy się chodzić po gorach ze względu na dzieci. Po kilku dniach deszczu wyszliśmy na szlak i po kilku godzinach moje dzieci do pasa miały kolorek błotnisty Chciały wracać, ale im powiedziałam, że traktujemy to jak sport ekstremalny i zrobiliśmy wtedy tyle km ile planowaliśmy. Najdłuższa nasza wycieczka trwała 8godz-25km, najwyższymi szczytami robi się taką pętlę, wchodzi się z jednej strony Wołosatego, schodzi innym szlakiem. Ostatnie zdjęcie jest już na końcu tej wycieczki, jestem zmordowana, ale szczęśliwa, że dalismy radę
  11. Witajcie Ostatnio mnie jakis leń dopadł, nawet przestałam się udzielać na forum. Może dlatego, że mi dzieci wyjechały i nastąpiło rozprężenie, bo nic nie muszę U mnie wszystko ok, dietkuję sobie bez jakiś spektakularnych efektów Magdzik, Iryss i Gosiulek. Niestety wakacje mają to do siebie, że pokus jest zdecydowanie więcej Mam nadzieję, że szybciutko wrócicie na odpowiednie tory dietkowe Margaretko cieszę się, że już wróciłaś i gratuluję straconego kilograma. Muszę podkręcić swoją dietę, żeby Cebie gonić, bo mnie prześcignęłaś w ilości zgubionych kg. Witam wszystkie nowe Protalki, zycze wam samych sukcesów w diecie i nie tylko Pozdrawiam serdecznie
  12. Kochana Grazzio Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe spełnienia wszystkich marzeń i zamierzeń. Spokoju w domu i samych wspaniałych chwil oraz dojścia do wymarzonej wagi Nie wiem czy przeczytasz te życzenia, bo chyba wyjechałaś, ale może po powrocie. Nie wiem czy wiesz, ale jesteśmy dokładnie w tym samym wieku. Podaję Ci w związku z tym wirtualną dłoń.
  13. Witam Witam wszystkich porannie. U mnie piękna pogoda i mam nadzieję, że tak sie utrzyma przez jakiś czas. Szyszuniu już piszę o swoich wakacjach. Już to zrobiłam wczoraj, ale niestety posty nie chciały mi wchodzic i nic do Was nie dotarło. Miałam bardzo udany wypoczynek. Dużo chodziliśmy po górach, nasza najwyższa i najdłuższa wyprawa była po dachu Bieszczadów z najwyższymi górami, zrobiliśmy wtedy 25km. Na końcu wycieczki powłóczyliśmy juz nogami, ale było warto Byliśmy tez we Lwowie i naprawdę mimo zniszczenia robi to miasto ogromne wrażenie. Widać po nim jak bogatym krajem była Polska. Samych katedr jest kilka w wielu wyznaniach, co jedna to piekniejsza. Tylko nie wiem jakim cudem na Ukrainie ma sie odbyc Euro, bo drogi oni maja po prostu straszne. Pojechaliśmy też na Słowację. Jeszcze muszę odrobić kilka zaległości Ivonko, coś się ostatnio nie pokazujesz. Gratuluję Ci serdecznie zdanego egzaminu i awansu. Przykro mi z powodu Twoich kłopotów z adwokatem, niestety nie mam zbyt dobrego zdania o większości parających się tym zawodem. jest bardzo prawdopodobne, że chce z Ciebie ciągnąc kasę. Z drugiej strony potraktowalabym to jako znak, że mam walczyc o swoje skoro on złozył pozew z orzekaniem o winie. Pozdrawiam Ciebie serdecznie Maliszko cieszę się, że się pojawiłaś, bo nie pojawiałaś się przez kilka dni i bałam się, ze sobie tyjesz cichutko i powolutko gdzieś w samotności. Ale całe szczęście Kot w czapce jest na posterunku Maragretko cieszę się, że mogłaś do nas skrobnąć kilka słów. Twój urlop bardzo mi się podoba, odpoczywaj dalej, życzę Ci pięknej pogody Misiek nam sie gdzieś zapodział, może mama do niego przyjechała i nie ma czasu? Witam Śliweczkę, bo pojawiłaś się znowu na forum w trakcie mojego wyjazdu i jeszcze nie miałam okazji Ciebie przywitac. Robiłam serniczki waniliowewg Twojego przepisu, bardzo mi smakowały Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, miłego dnia
  14. Witajcie niezliczoną ilość postów mi wcięło i nie wiem czy ten się wyświetli Wróciłam już ze wspaniałego urlopu, nie przytyłam więc jestem bardzo zadowolona Zaczynam walkę z resztą nadprogramowych kilogramów Pozdrawiam nowe Protalki Buziaczki
  15. Sagusiu składam Ci najserdeczniejsze życzenia urodzinowe spełnienia wszystkich marzeń, suksesów w pracy i dalej wprowadzania w życie Twojej żelaznej konsekwencji, której Ci bardzo zazdroszczę
  16. Witajcie Dziewczyny i Chłopaku To ja sie żegnam. Życzę spadeczków i samych miłych chwil. Do napisania za 2 tygodnie
  17. Witajcie Nie mogę się dzisiaj ogarnąć z pakowaniem, wszystko mi z rąk leci Samochód jeszcze będą naprawiać jutro rano, w najlepszym wypadku wyjedziemy o 11 więc jakiekolwiek zwiedzanie po drodze nam wypadło teraz czekamy na kota, bo musimy z nim pojehać do moich rodziców. mam nadzieję, że przyjdzie Gratuluję wszelkich spadeczków i dziękuję za wszystkie życzenia związane z moim wyjazdem Polu super, że sie pokazałaś, ale tylko nam mignęłaś i znowu zniknęłaś. Zdaje się, że musiałaś sie na nowo zalogować, mam nadzieję, że nie masz problemu z naszym nowym forum. Pewnie jeszcze jutro do Was zajrzę, bo będę miała trochę czasu rano Pozdrawiam wszystkich serdecznie
  18. Witajcie wieczorem Ivonko tak mi przykro, że musisz przez to wszystko przechodzić, ale jest oczywiste, że nie warto było dla tego palanta tracic własnego życia. Bardzo dobrze, że postanowiłaś wnieść sprawę o rozwód, bo z tego co piszesz to nie ma juz szans się z nim dogadać. I prosze nie pisz o sobie źle, bo będziesz miała ze mną do czynienia Świetnie wyglądasz, jesteś sliczną, filigranową osóbką i nigdy nie jest za późno na nową miłość, a przecież Ty młoda jesteś. Nie może być inaczej, bo jesteś młodsza ode mnie, a ja też jestem młoda Życzę Ci siły i wytrwałości, zeby przez to wszystko przejść, ale jestem pewna, że dasz sobie radę tak jak z dietą, pracą i innymi przeciwnościami losu. Powodzenia
  19. Witajcie w kolejny upalny wieczór Ivonko zawsze byłas jedną z moich ulubienic dlatego pamiętam dobrze co pisałaś Bardzo mnie zmartwiłaś swoim zawirowaniami w życiu, chyba wolałabym z dwojga złego problemy z pracą niż problemy w małżeństwie, ale z drugiej strony przy problemach z mężem dobrze, że jest praca. Z drugiej strony Twój mąż powinien piękną i szczuplutką Ivonkę nosić na rękach a nie robić jakies problemy. jeśli chcesz się wygadać zawsze możesz na nas liczyć Pozdrawiam i życzę Ci wszystkiego dobrego MonikoP bardzo Ci dziękuję za życzenia. na razie mamy kolejny problem, bo wysiadłka nam klima w samochodzie i mamy tylko 1 dzień na naprawę i nie wiadomo czy się da. Tym bardziej Twoje życzenia się przydadzą Gosiulku nie wiem o co chodzi z forum i moimi i nie tylko moimi problemami. Ja nic w swoim kompie nie zmieniałam, a faktem jest, że forum było zmieniane. Nie przekonuje mnie to, że masz problemy tylko na jednym kompie, bo logujesz się zapewne zawsze na swoje konto i to konto zawsze ma te same ustawienia więc nie mam pojęcia od czego zależą problemy, bo one sa na pewno. Magdzik super, że sie pojawiłas, bo nie bardzo wiedziałam dlaczego zniknęłas na jakiś czas. jestem pewna, że już niedługo "zaskoczysz" Trzymamy kciuki tak jak za Marudkę i zapewne z podobnym skutkiem Dobranoc, do jutra
  20. MonikoP moi synowie byli na Shreku i bardzo im się podobało, nie bali się efektów, ale oni są już duzi(8 i 11 lat). Życzę Ci przyjemnego oglądania
  21. Witam Wszystkich Nie wiem czy mi się uda coś napisać, bo palce przyklejają się do klawiatury od upału. O 9 rano 28st w najgłębszym cieniu. I26 i Gochna serdeczne gratulacje, ja swego czasu tak się ucieszyłam z kolejnego progu, że wydałam protalowe przyjęcie na forum, więc rozumiem Wasz zachwyt i radość Ivonko piszesz, że masz rozmowę w związku z awansem na nauczyciela dyplomowanego, a mnie się wydawało, że szukasz pracy, może mi się coś pomyliło Będziemy trzymać kciuki, na pewno Maliszko, jakieś orzeszki, solone??? Dobrze przynajmniej, że były wstrętne A sudokremu się nie czepiaj, bo już mieliśmy tutaj dyskusję, że forum traktuje zanadto o sprawach nie związanych z dietą i przez jakiś czas było strasznie drętwo, bo staraliśmy sie głównie pisać o białkach i wskazówce wagi. Całe szczęście było, minęło. W dalszym ciągu nie mam podglądu na ostatnie posty co mi komplikuje proces odpowiadania Miłego dnia a dla mnie i moich roslinek deszczu
  22. Witajcie wieczorem Misiek ja Ci zapomniałam odpowiedzieć w sprawie otrębów żytnich więc szybko nadrabiam Ja dodaję otręby żytnie do chlebka, bo taki lubię Jak wpisywałam parametry otrąb żytnich do wątku z dozwolonymi produktami to byłam zdziwiona, że mają takie dobre. Co prawda Dukan o nich nic nie pisze w książce, ale być moze we Frencji one nie są popularne. To tyle
  23. Witajcie Kotka mi poszła wczoraj wieczorem i jej nie ma do tej pory. To już druga noc, którą spędza poza domem, a po sterylizacji miała być spokojniejsza i trzymać się domu W dalszym ciągu łazi po drzewach i znika na całe dnie i noce.Podejrzewam, że nocą jest wreszcie taka temperatura jaka jej odpowiada i dlatego korzysta. Jednak chciałabym, żeby juz przyszła, bo się zaczynam niepokoić. Już nieaktualne właśnie mój koteczek sie pojawił Maliszko idziesz jak burza, gratulacje, jestem pewna, że Ci się uda uzyskac za tym podejściem bardzo dobry wynik A Zamek Spiski i apartament jeszcze przede mną co mnie bardzo cieszy, wyjeżdżam we wtorekMisiek, nasze Protalowe Ciacho jest niezwykle dzielny, bo trzyma sie nas już od dłuższego czasu, a wiesz jak to bywało z innymi mężczyznami na forum Iriss i Miśku bardzo dziękuję za życzenia dla mojej Mamy. Widzi coraz lepiej i jest tym zachwycona Nutko jak moje dzieci były odbiorcami sudocremu w aptece były 2 wielkości pudełek, zawsze kupowałam największe, bo "spożycie" tej maści przez dziecko jest ogromne. Może poszukaj jeszcze, chyba, że to mniejsze pudełko jest dla Cibie zbyt duże. Pozdrawiam Wswzystkich i życzę miłego dnia,nie chcę narzekac, ale dzisiaj ma być najgoręcej, przynajmniej w Waszawie, oj przydałby się jakiś deszczyk.
  24. Witajcie Maragretko dzięki za pamięć. Już dzisiaj pisałam post, ale mi wcięło więc na jakiś czas sie obraziłam, ale postawiłas mnie do pionu więc skrobię Troszkę działo sie u mnie ostatnio. Mama miała zdejmowaną zaćmę z oka, wszystko się bardzo dobrze udalo, ale teraz najważniejsze, żeby pamiętała, że musi na siebie uważać. Ja zgubiłam swoje prawo jazdy W fatalnym momencie, bo mąż musi teraz przez cały czas robić za kierowcę i nie bedzie mógł nawet piwa do obiadu na urlopie, więc niewesoło. A ja muszę załatwiac wyrobienie wtórnika, nawet zdjęcia nie mam Jesli chodzi o wagę to miałam kilka dni grozy, bo w związku z @ miałam znaczną zwyżkę kilogramów i byłam w totalnym dołku, ale od dzisiaj już wszystko wróciło do normy więc i motywacja d razu jest większa. Na urlop jedziemy we wtorek, postanowiliśmy jeszcze po 12 dniach w Bieszczadach przenieść sie na 2 dni w okolice granicy ze Słowacją, bo chcemy dzieciom pokazać Spiski Zamek(ruiny) bardzo malowniczy i duży. Mam nadzieję, że się im spodoba. Jak rezerwowałam pokoje włścicielka mi powiedziała, że są miejsca, a następnego dnia okazało się, że się pomyliła i zaproponowała mi za cenę pokoju apartament. Oczywiście się zgodziła, później jak zobaczyłam opis apartamentu, szczęka mi opadła i nie chce wrócić, szkoda, że to tylko na 2 noce Maragretko, wytrzymaj jakoś ten upał w pracy, do sierpnia już niedaleko Marudko jeszcze raz Ci gratuluję już oficjanie, Tobie i Adasiowi Maliszkono wreszcie jesteś, ale jestem z Ciebie niezmiernie dumna, bo w ciągu 2 dni napisałaś 2 posty Na pewno szybciutko zrzucisz te szybko przybrane kilogramy, a może jeszcze uda Ci się uszczknąc więcej. Tego Ci życzę i czekam na Twoje posty Mambo ślicznie wyglądasz, tylko pozazdrościć Witam Sylwię, jeśli jeszcze kogoś pominęłam to przepraszam, Ale wszystkim nowym życzę powodzenia i wytrwałości Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia, a sobie życzę deszczu, bo u nas nieprawdopodobna susza, juz ze 2 tygodnie nie padało.
  25. Witajcie Mam w nocy problemy ze spaniem, bo jest bardzo duszno i gorąco trochę się zastanawiam jak będziemy po górach chodzić przy takich upałach, bo w czasie naszego wyjazdu też tak zapowiadają. Może się nie sprawdzi. Szyszuniu bardzo Ci gratuluję połowinek, wiem jak to cieszy Nie martw sie, że wolno spadasz, ważne, że kierunek jest dobry Pozdrawiam Wszystkich i życzę wielu kąpieli wodnych i słonecznych
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.