Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Witam :)

Dzisiaj wieczorem wybieram się jeszcze do pracy, jakoś pogoda mnie specjalnie nie zachęca do tego.

Maragretko ja nie mogłam napisać, że pokusy mnie nie dotyczą, bo to by była wierutna bzadura. Gdybym mi się udawało ustrzec wszelkim czyhającym zasadzkom już dawno bym była w III Fazie, a może i w IV.

Iriss no to kiepsko z uderzeniówka. A może to kłopoty z wagą i nie wiesz dokładnie od jakiej wagi zaczynałaś. A po ciuchach coś czujesz, że są luźniejsze?

Ostatnia Szanso jak Twoje spadeczki, bo ja w dalszym ciągu trzymam kciuki i mam problemy z pracą :)

Magda gratuluję bezgrzeszności. Wiesz sama, że warto :(

Pozdrawiam Wszystkich, Trzymajcie się ciepło, życzę miłego weekendu :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 Dzień dobry   :)

Minął tydzień, 2,5 kg mniej,  zastanawiam sie jakie rarytasy warzywne mogłabym sobie zjeść. Mam trochę własnych warzyw w piwnicy to coś sobie zrobię.

Miłej soboty

Dzień dobry   :)

Kolejny tydzień i na wadze bez zmian  :) 

Jestem zmęczona i spiąca a nie mogę spać.

Ale Wy spijcie smacznie   :(

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Was cieplutko:)

u mnie za oknem jesien...7 stopni na plus oczywiscie i juz zero pozostalosci po zimie:)

U mnie bez zmian...waga stoi jak zaczarowana!!!Ostatnia szanso lącze sie z Tobą w bolu!!

Do jutra mam warzywa a potem musze zrobic 3/3 zeby na wigilie i swieta miec znow warzywa wiec teraz przez te 3 dni bialkowe zrobie eksperyment;jednego dnia bede jadla sam nabial,potem ryby i potem samo mieso...nie usmiecha mi sie to wcale, no ale zobacze jak to sie na wadze odbije..

Jolciu- ja jestem makrelowy potwor i tak naprawde moglabym jest tylko wedzona makrele z pomidorami:)potrafie dziennie wciagnac po ok 200gr;za duzo..

Bozenko- na uderzeniowce spadlo mi 2kg a potem z miare szybko jeszcze 1,2...ale odkad zaczelam ten colonix(ktory prawde mowiac nie dziala!!!a kuuupe kasy kosztowal)nie ubylo nic:(zakupilam kuracje na 2 miesiace ale jak dalej tak pojdzie to zrezygnuje z drugiego opakowania bo powinnm po tym do kibelka latac 2-3 razy dziennie (wg tego co opisuja)a ja biore to prawie 2 tyg i toalete zaliczylam 3 razy z mysla,ze chyba latwiej byloby dziecko urodzic;koszmar!!no ale generalnie po ciuchach troche czuje ale tylko troszeczke:)

a moze ja jednak jem za duzo..?

wczoraj:

otrebianka

kostka chudego twarogu z jogurtem

spora miseczka leczo

salatka ze 100gr makreli ,jajka,pomidora,ogorka i papryki(z jog nat dla konsystencji)

duzo????sama juz nie wiem!!

zaraz musze z domu wybyc na szybkie zakupy i kawe z kolezankami z pracy;przez te moje ciagle popoludniowe zmiany nie mam czasu (i ochoty czasem tez)na nic a juz w nieskonczonosc glupio mi odmawiac jak sie ciagle pytaja czy z nimi pojde;nie czuje sie najlepiej,glowa mnie boli;wieczorem jeszcze kregle z ludzmi z pracy w ramach swiat(cos jak u nas wigilie w pracy szkolach itd...to tu laza na kregle na piwo itp..)no ale ide:)

Milego dnia wszystkim!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześc dzieczynki!!

Ja od czwartku zaliczam jakąs handrę.. Siedzie cały dzień sama w domu, a Adam przychodzi z pracy to wielce zmęczony, zje obiad idzie spac, potem komputer do wieczora... Ledwo pół zdania ze mną wymienia.. Więc tak od tego dnia ze sobą nie gadamy za wiele.. Teraz niby pojchał po prezent dla mnie.. a ja nie wiem co mam mu kupic pod choinkę - chyba jednak nie znam go za dobrze! Zaczyna mi doskierac to, że jestem tak daleko od domu, znajomych.. Chyba jakieś ciążowe humory mnie dopadły. W domu jest dużo do roboty jeśli chodzi o porządki pzedświąteczne.. ale nie chce mi się.. Jednka nie jestem stworzona do siedzenia w domu.. A myślałam, że to tak fajnie.. :(

Tyle dobrze, że w końcu się uporałam z tym całym prasowaniem i już spokojnie mogę czekac na małego. Ale coraz badziej zaczynam się bac tego momentu! To chyba mormalne, w końcu to pierwsze dziecię..

To już nie marudzę, nie wiem jak u Was, ale u mnie sypie i sypie.. Nie wystawię dziś nawet nosa za okno!!! Pa, udanego weekendu!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ale tu spokoj...

czesc wszystkim :)

ja przyszlam sie wyspowiadac z moich grzechow :( niestety ale tez dalam sie poniesc...

no ale od poczatku... znowu pasmo nieszczesc sie do mnie przyczepilo i moze nie tak do mnie samej ale do calej rodzinki i nie wytrzymalam stresu i zjadlam wszystko co pod reka mialam, a tego bylo tyle ze juz nawet nie bede wymieniac. ale ja zawsze mowilam, ze zima to nie jest czas na diete...

zaczelo sie od tego ze na poczatku tygodnia moj tato wyszedl z psem wieczorem na spacer, bylo gdzies tak przed 9. no i 2 facetow pijanych go zaczepilo i chcieli go chyba okrasc i pobic. naszczescie pies uslyszal szamotanie i przybiegl wiec skonczylo sie na rozcietym luku brwiowym u taty... cale szczescie ze pies przybiegl w pore a moja mala bestia strasznie nas broni wiec w sumie z nim nie ma strachu chodzic po nocy i pewnie kolesie wogole nie odwazyliby sie do taty podejsc gdyby pies byl na smyczy.

pozniej w czwartek rano siostra skasowala swoje auto. cale szczescie jej tez sie nic nie stalo, no ale bylo groznie bo zaliczyla autobus...

z babcia i jej mezem coraz gorzej. Herbertowi usuneli kawalek kregoslupa i jakies metalowe usztywnienie wstawili.... w sumie to nie wiem o co dokladnie chodzi bo mama nie potrafila mi tego wytlumaczyc. w kazdym razie zostalo mu juz tylko pare miesiecy zycia i babcia strasznie to przezywa i ma przez to problemy z sercem.

no a u nas.... auto nie przeszlo przegladu i kolejny wydatek przed samym wyjazdem do polski. jak pech to pech. musimy zrobic hamulce... tak wiec jutro auto do mechanika z rana odstawiamy i trzymajcie kciuki zeby szybko udalo sie naprawic bo w sobote wyjezdzamy. no i zeby jutro jak bede wracac z pracy w nocy to zeby nic mi sie nie stalo...

lece teraz robic sernik krolewski dla Marcina bo narzeka ze mu sie chce cos slodkiego, a pozniej zrobie sobie protalowy serniczek zeby mnie nic nie kusilo.

a jak u was???

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej, hej !

Pytasz Magdzik jak u nas ... nie wiem jak u innych ale u mnie byle jak........ po pierwsze czasu na sprzątanie, porządki przedświąteczne mam mało, do tego zakupy jeszcze gwiazdkowe nie zrobione. Kasa w pracy płacona na raty, wiec liczę na to, ze jak dziś dostane resztę pensji to w tym tygodniu pozostałe gwiazdki pokupuję. Poza tym toczę sama ( syn wyjechał na szkolenie ) nierówną walkę ze śniegiem, rano latam z łopata, po pracy latam z łopatą, wieczorem latam z łopatą., wyprowadzam psa późno tuz przed spaniem i... tez latam z łopatą......... a żeby czuć się bezpiecznie w każdym miejscu poza domem to jeszcze na dodatek jeżdżę z łopatą w bagażniku. W piątek jak była ta odwilż u nas to łopaty jak na złość nie wzięłam i zaparkowała w takiej brei koło naszej poczty głównej, że potem nie mogłam wyjechać i zablokowałam całą jednokierunkową ulice, dopiero jakiś facet idący ulicą się nade mną ulitował i mnie wypchnął.

Co do diety to znów nagrzeszyłam w weekend, bo w sobotę miałam w knajpce takie firmowe wigilijne spotkanie a w piątek byłyśmy u koleżanki z biura na "parapetówce" , niby za dużo niedozwolonych posiłków nie jadłam ale coś tam nieprotalowego chapsnęłam.

Marudko - to zima tak na nas działa i brak słońca, że nastroje się obniżają...byle do wiosny ! :(

Magdzik - przestraszyłaś mnie tym przypadkiem twojego taty, ja też czasem późno wychodzę z psem i niby ulica moja jest spokojna.. ale... nie wiem nawet jak moja dobermanka by zareagowała i może lepiej żebym sie nie musiała przekonywać. Życzę ci szczęśliwej podróży i przyjemnego pobytu w Polsce

Bożenko - i tak twoje dokonania dietowo-fitnesowe są bardziej spektakularne i konsekwencja jest silniejsza niż u mnie .... eh, :) ja to juz chyba muszę po prostu utrwalić chyba to co mam i tyle...

Iriss - to ty zabiegana kobieta jesteś.... zwolnij tempo, i pracy dużo i odległość do lubego, i życie towarzyskie... :)

Żartuję... fajnie, że masz dużo ludzi wokół siebie, którzy chcą z Toba spędzać wolny czas...

Pozdrawiam wszystkich, u nas zima na całego od wczoraj sypie bez przerwy, śniegu juz nie ma gdzie składować ani tu w firmie na placu ani w domu, a poza tym wszyscy maja nerwy, bo jak wiecie ja pracuje w firmie transportowej a wszędzie jak nie korki to nieprzejezdne drogi, albo wypadki albo nieodśnieżone place uniemożliwiające terminowe załadunki czy rozładunki, a każdemu klientowi sie spieszy....... a do tego awarie aut, stłuczki i tak co dzień...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Maragretko to widze ze u Ciebie tez nieciekawie... u nas na szczescie nie ma takiego problemu ze sniegiem, ale boje sie drogi do polski. w tamtym, roku jechalismy 42 godziny bo akurat zasypalo eurotunel i wszystkich kierowali na prom wiec utknelismy w gigantycznym korku (7 godzin - 3 km) a pozniej polowe europy jechalismy jakies 30-40km/h bo autostrady byly zasypane.... koszmar. mam nadzieje ze w tym roku bedzie inaczej bo psiak z nami jedzie i nie chce zeby sie meczyl tyle godzin w samochodzie.

Co do poznych wyjsc z psami to one niestety roznie reaguja... nasz bokser akurat jest dosyc agresywny jesli chodzi o obce osoby, albo o pijne lub glosno krzyczace, ale ogolnie jak ktos ma dobre podejscie do zwierza to jest lagodny jak owieczka :( a znowu bokser naszego sasiada uciekl jak ktos na niego napadl... i skonczylo sie na tym ze sasiada pobili i okradli... miejmy tylko nadzieje ze Twoja dobermanka nie uciekla by gdyby cos Ci zagrazalo. chociaz zycze Ci zeby nie bylo takiej sytuacji.

dietkowo wczoraj i dzisiaj sie pilnuje... oby tak dalej... ale bialko mnie juz dobija... bleeeh...

zmykam dopracy, trzymajcie sie ...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

niedlugo zaczne sama sobie odpisywac na posty :(

ale chcialam tylko powiedziec ze doszlam do domu i nic mi sie nie stalo. szlam z nozem w reku bo tak sie balam a w telefonie mialam wybrany numer alarmowy i w razie potrzeby tylko wystarczylo wcisnac sluchawke :) niby to glupie, ale tak troche srednio wracac calkiem samemu w srodku nocy do domu. ciesze sie ze juz jutro autko bedzie sprawne i nie bede musiala wracac do domu na piechote. do pracy moge isc bo jest widno i ludzie sie kreca, ale koncze o 12:30 to juz jest nieciekawie. naprawa autka i nowy przeglad kosztowac nas bedzie 130 funtow, ale i tak myslalm ze bedzie wiecej. w pracy jeszcze tylko 2 dni i wolne :):D:D jestem okropnie szczesliwa....

w piekarniku piecze sie losos i pachnie w calym domu tak ze chetnie zjadlabym go za chwile, a ma byc na obiad do pracy... moze ugotuje do tego jeszcze fasolke albo udusze warzywa na patelnie hortexu <mniam> i obiadek gotowy... nie moge sie doczekac :)

no to narazie tyle... napiszcie cos zebym miala co czytac jak wstane...

i milego dnia wszystkim :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie :)

U mnie nic nowego, waga nie chce się zlitować i ładnie i szybko spadać :(

Magdzik to okropne, że się musisz tak zabezpieczać w czasie powrotu do domu. Mam nadzieję, że szybko dostaniesz samochod po naprawie. Nie dziwie sie, że się tak cieszysz z wyjazdu do Polski. Tutaj święta mają zupełnie inną oprawę, poza tym spotkasz się z bliskimi.

Maragretko nie dziwię się, że odśnieżanie Ciebie tak męczy. Prawdę mówiąc ten śnieg mógłby siętrochę opanować :)

Ja też go mam dosyć. Nigdy nie wiadomo czy po zaparkowaniu będzie można łatwo wyjechać.

Marudko główka do góry. To już taki czas, że kobiety mają zmienne nastroje. Jeszcze do tego teraz jest taki okropny okres, że przez większą część dnia jest ciemno i to też niezbyt korzystnie wpływa na nasze samopoczucie. Pewnie Adam też to odczuwa i jest zmęczony. Napisz nam czy u Ciebie lepiej.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę miłego dnia :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witam dziewczynki

powiem wam że powrót na czyste proteiny i to w przedświątecznym okresie

jest straszne co do wagi to wstyd się przyznać ale na razie suwaczka nie zmieniam

tak na szczęście ale jak to długo potrwa to zmienię

magdzik dobrze że ci się nic nie stało a po tym wypadku taty to pewnie

wyobraźnia swoje zrobiła

miłego dnia mimo pogody

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Wam kochane Margaretko i Bożenko!!! Lepiej, lepiej u mnie J Pogadałam z Adamem co mi leży na duszy, bo on zupełnie nie miał zamiaru się dowiadywać o co mi chodzi!! Powiedział, że wychodzi z założenia, że i tak mi przejdzie.. Wrr.. Potem sobie z koleżanką pogadałam, ona jest dopiero na początku ciąży, ale pojawił się u niej krwiak, więc musi leżeć całkiem i też w tym samy czasie odczuwała to co ja.. Szkoda, że teraz jesteśmy tak daleko od siebie, bo tak przynajmniej byśmy sobie mogły razem ponarzekać..

W tym tygodniu muszę trochę ‘pokręcić’ z lekarzem.. Bo w czwartek mam szkołę rodzenia i nie zdążyłabym na nią. Więc idę dziś na wizytę, ale zwolnienie i tak dopiero w czwartek będę mogła odebrać.. Tzn. teściowa, albo Adam mi odbiorą – bo jak uda mi się jakieś legginsy ciążowe kupić, to pójdę na ćwiczenia w szkole..

Wczoraj popakowaliśmy już prezenciki J W tym roku udało się wcześniej – bo marudziłam trochę na ten temat. Bo w zeszłym roku, to prezenty były brzydkie, nieprzemyślane i kupowane w biegu!! A w tym roku luzik. Teraz tylko czekam, aż mi prześlą prezencik dla mojej mamy i będzie wszystko.. Chyba jeszcze dziadkowi trzeba będzie coś kupic, ale to muszę sięgamy zapytac co. J

Cześc Szyszuniu J

Ostatnia Szanso, waga w końcu ruszy!!!

To na tyle miłego dnia J

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

U mnie przestało padać i mało tego, wyszło piękne słońce... za oknem bajkowa zima, bielutko i słonecznie - no ... na taka zimę ze słońcem to sie jeszcze ostatecznie mogę zgodzić... :(

To tyle radosnych informacji... Waga bez zmian... niestety ..........

Ostatnia Szanso, Szyszuniu, Bozenko - wiem jak sie czujecie, ja też jestem bezradna wobec mojej wagi....

Ale sie nie poddaje, będzie dobrze, musi być dobrze ! ( może to to słonko za oknem tak mnie optymistycznie nastraja...) :)

Miłego dnia !

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.