Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Brrr, ale paskudna pogoda, jak zwykle na weekend musiała się skiepścić :D

Wlazłam na wagę, obmierzyłam się wszędzie, gdzie się dało i po 5 dniach na protalu straciłam 2 kg i średnio po 2 cm straciłam w obwodach (oprócz ud i łydek, bo te nie drgneły). Przedłużam proteiny o 1 dzień, bo i tak nie mam żadnych warzyw w lodówce :mrgreen: Później skoczę na targ i jutro z okazji niedzieli upragnione warzywka. Będę stosowała rytm 5/5, mam nadzieję że waga będzie spadać i spadać :-D

Słuchajcie, czy w fazie II można zrobic sobie pulpety w sosie pomidorowym? Wiadomo, bez bułki i zagęszczania mąką, a w zamian sok pomidorowy bez cukru zabielony jogutem.

I drugie pytanie, czy warzywa trzeba jeść do każdego posiłku?

Kupiłam wczoraj serek homogenizowany 0%, znanej firmy na O :D i jakoś nie podchodzi mi jego konsystencja i smak, jakis taki szorstki jest i średnio mi to podchodzi. A że od razu kupiłam hurtowo 6 szt. to błagam podpowiedzcie co z niego robicie, aby było to zjadliwe? :D

Miłego dnia Wam życzę :grin:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Brrr, ale paskudna pogoda, jak zwykle na weekend musiała się skiepścić :D

Wlazłam na wagę, obmierzyłam się wszędzie, gdzie się dało i po 5 dniach na protalu straciłam 2 kg i średnio po 2 cm straciłam w obwodach (oprócz ud i łydek, bo te nie drgneły). Przedłużam proteiny o 1 dzień, bo i tak nie mam żadnych warzyw w lodówce :mrgreen: Później skoczę na targ i jutro z okazji niedzieli upragnione warzywka. Będę stosowała rytm 5/5, mam nadzieję że waga będzie spadać i spadać :-D

Słuchajcie, czy w fazie II można zrobic sobie pulpety w sosie pomidorowym? Wiadomo, bez bułki i zagęszczania mąką, a w zamian sok pomidorowy bez cukru zabielony jogutem.

I drugie pytanie, czy warzywa trzeba jeść do każdego posiłku?

Kupiłam wczoraj serek homogenizowany 0%, znanej firmy na O :D i jakoś nie podchodzi mi jego konsystencja i smak, jakis taki szorstki jest i średnio mi to podchodzi. A że od razu kupiłam hurtowo 6 szt. to błagam podpowiedzcie co z niego robicie, aby było to zjadliwe? :D

Miłego dnia Wam życzę :grin:

hej, mari. witam w naszym gronie :grin: z serka homo mozna zrobić sernik :grin: jestem monotematyczna, bo mi go brakuje a obzerałam się nim koncertowo, aż waga poszla w gorę. przepis jest w tym linku pod nazwą sernik wiedenski

http://www.smaczny.pl/forum/index.php?show...=7437&st=90

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

acha! śliweczko, gratuluję sukcesu corki, pierwsze koty za płoty :mrgreen:

dobry ten kawał z komornikiem:D:D

Parka w kawiarence przysłuchuje się rozmowie dwójki staruszków:

- pamiętam jak pierwszy raz cię pocałowałem,

- pamiętam jak pierwszy raz się kochaliśmy tu nieopodal,

- może to powtórzymy??

i wyszli.

Młodzi poszli ciekawi za nimi.

Dziadek dobrał się do babci oparty o płot, nagle zaczął wyprawiać takie cuda że młodzi podgladacze zdębieli.

Po wszystkim chłopak podchodzi do dziadka i mówi:

- panie, ja mam 21 lat ale tak to bym nie potrafił

- panie, a ja mam 81 ale nie wiedziałem że ten płot jest pod prądem.

Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych: - Czesc córeczko, co słychać? - Zostałam prostytutką - Co ???? Jak mogłaś ?…… Ty… ty szmato, ty k…., Ty taka i owaka… - Ależ tato! Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na nie Omegę - już tam czeka na Was. - Czekaj, czekaj…to mówisz, że kim zostałaś? - Prostytutką - AAAaaa, przepraszam. To ja zrozumiałem, że protestantką.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Do stojącego na ulicy policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta: - Czy można powiedzieć na policjanta osioł? - Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy. - A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant? - To panu wolno. - Dziękuję, panie policjancie.

Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku. - Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka. Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy: - Nie wygłupiaj się, daj szansę! Na to mąż do kochanka: - No dobra, rozbujaj

Margot super te Twoje kawały:)]

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Do stojącego na ulicy policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta: - Czy można powiedzieć na policjanta osioł? - Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy. - A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant? - To panu wolno. - Dziękuję, panie policjancie.

Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku. - Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka. Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy: - Nie wygłupiaj się, daj szansę! Na to mąż do kochanka: - No dobra, rozbujaj

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Do stojącego na ulicy policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta: - Czy można powiedzieć na policjanta osioł? - Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy. - A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant? - To panu wolno. - Dziękuję, panie policjancie.

Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku. - Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka. Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy: - Nie wygłupiaj się, daj szansę! Na to mąż do kochanka: - No dobra, rozbujaj

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Do stojącego na ulicy policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta: - Czy można powiedzieć na policjanta osioł? - Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy. - A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant? - To panu wolno. - Dziękuję, panie policjancie.

Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku. - Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka. Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy: - Nie wygłupiaj się, daj szansę! Na to mąż do kochanka: - No dobra, rozbujaj

Margot super te Twoje kawały:)]

o policjancie też niezły :mrgreen:

Egzamin w Wyższej szkole policyjnej w Warszawie:

- Jakiego koloru jest biały maluch?

Policjant (kandydat) nie wie.

- No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały maluch.

Po kilku minutach policjant się uśmiecha i mówi:

- Biały!!!

- Bardzo dobrze, widać, że się Pan dużo uczył, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód ?

Policjan myśli, myśli, myśli, i woła uradowany :

- Biały!!!

Wzięto do niewoli oficera ,,białych" i żeby wymusić od niego zeznania, spito do nieprzytomności. Jednakże oficer ku rozpaczy Czapajewa nic nie mówi.

- Mam pomysł - odzywa się nagle Pietka.

- Wszystko powie, jak jutro nie damy klina!

- Ależ ty jesteś potworem, Pietka... - szepnął z podziwem Czapajew

- Józek, co znaczy "why"?

- Dlaczego?

- A tak się pytam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Do stojącego na ulicy policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta: - Czy można powiedzieć na policjanta osioł? - Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy. - A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant? - To panu wolno. - Dziękuję, panie policjancie.

Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku. - Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka. Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy: - Nie wygłupiaj się, daj szansę! Na to mąż do kochanka: - No dobra, rozbujaj

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Do stojącego na ulicy policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta: - Czy można powiedzieć na policjanta osioł? - Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy. - A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant? - To panu wolno. - Dziękuję, panie policjancie.

Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku. - Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka. Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy: - Nie wygłupiaj się, daj szansę! Na to mąż do kochanka: - No dobra, rozbujaj

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.