Skocz do zawartości

juggin

Aktywni Smakowicze
  • Postów

    585
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez juggin

  1. Witam Was Kochane. Pogoda ladna, mieszkanko wysprzatane nowym odkurzaczem, chleb upieczony, ale pomału... Wczoraj odebralam swoje odkurzajace cudo i powiem Wam ze za 300 zł calkiem fajny sprzet. Co prawda 1700 w a wczesniej mialam 2000 w i odczuwam róznice w ssaniu :sad: ale odkurzaczyk cichutki, bardzo zwrotny i spelnia swoje zadania. Oststnio zamowilam na polskim serwisie aukcyjnym ( nie wymienie nazwy bo nie wiem czy wolno) maszyne do chleba, taka prosciutką. W opisie aukcji było , ze powystawowa, uzywana do pokazów. Z przesyłką wyniosła mnie 77 zł. Pomyslałam sobie, ze marze o chlebku ( Polunia tak pysznie o nim pisała) a bałam sie kupic za 200 zl na wypadek, gdyby okazalo sie, ze bedzie to moj jednorazowy kaprys, bo kupilam tak kilka drogich sprzetów kuchennych ( np. do gotowania na parze0, gdzie pogotowałam 2 razy i wynioslam do piwnicy, bo zalegało w szafce, a na koniec piwnice mi okradli i po sprzecie pozostalo wspomnienie :grin: . Maszyna przyszla, calkiem całkiem.. lekko zżókle jedno miejsce przy klapce ( mysle ze to od temperatury i zbraku czyszczenia bezposrednio po jej uzyciu, ale za ta cene nie ma co wybrzydzac no nie???Pisało, ze nowa nie jest. Dzis upieklam pierwszy chlebek- co prawda poszlam na łatwiznę i kupilam gotowa mieszanke na chleb Góralski ciemny pszenno zytni w Tesco (dodaje sie tylko drozdze instant i wode, ktorą ja poł na pól zastapiłam maslanką) . Jejku cudowny wyszedł. Byłam w totalnym szoku. A ten smak...poezja. Zjadlam kromke- pietke z minimalną iloscia maselka i zwariowałam ze szcześcia. I tak jak pisze Polunia- zaraz kroje go i chowam do mrozenia, bo zjem cały :grin: Prwadziwy rarytas. Wyobrazam sobie jaki pyszny musi byc z przepisu Poli :-) Tak wiec kobietki polecam kupno maszyny na 3 faze. Pewnie, ze nowa to nowa, ale jak ktos tak jak ja cierpi na chroniczny brak kasy :grin: to i uzywana chlebek upiecze :D Wczoraj byłam w kawiarni i ...nie zgrzeszylam...dzis na obiad mam cukinie nadziewane..wiec jak zjem to tez nie zgrzeszę :-D A jutro na sniadanko kromka prawdziwego , cudnego chlebka mnie czeka :) Cudowny weekend. A waga spadla do 64 kg :-D Tak wiec nie bójcie sie tak bardzo tej III fazy :-D Jesli trzymamy sie planu to nie ma szans na przytycie :roll: Milej soboty.
  2. Kochane Proteinki żegnam Was do poniedziałku :sad: Zaraz po pracy zasuwam po nowy odkurzacz, bo juz jest w Szczecinie do odbioru. Wieczorem przeprowadze probę, czy aby "nie jest mdły" :grin: Życzę Wam szalonego oststniego weekendu wakacji i ogromnych radosci w poniedziałkowy poranek po wejściu na wagę :-) I żadnych grzeszków, bo Juggin na Was patrzy :D
  3. Jejku- az tak zakręcona jestem??? nie wiem skąd ubzdurałam sobie, ze prawko robisz:)?? Przepraszam :-) Ale ja bym sobie reke dala uciąć ze pisalaś o samochodach :D A gratuluje wszystkiego czego mozna gratulować Kochana :-D
  4. juggin

    Pytanie O Otręby

    Otreby jemy od pierwszego dnia diety do konca zycia :sad: Porcja 3 łyżek - 2 owsiane, 1 pszenna :grin: Proponuje wejśc do watku o naszej diecie http://www.smaczny.pl/forum/index.php?show...51&st=10575 i poczytać-ogrom pomocnego materiału. Pozdrawiam.
  5. Gratuluje i życze przyjemnych wrażeń za kierownicą :grin: Uważaj na wszystkich spieszacych się i zmeczonych upałem- coraz wiecej takich na naszych drogach i pamietaj - Kobiety za kierownica górą :-)
  6. Ja jestem pewna, ze czytalam o przekraczaniu 1000 kcal, a poza tym doswiadczenie mi to potwierdza. 1000 kcal to minimum i trzeba do tego dobić, aby odnosić sukcesy :sad: Kochane moje, waga po dniu bialkowym rano 64 kg, czyli podobnie jak Pola- spadam leciutko. A oczywiscie grzesze dośc czesto, choc małymi ilosciami zupelnie niedozwolonych produktów. Najwidoczniej organizm ma czas na zuzycie tych grzeszków i jednoczesnie przyzwyczaja sie do nowej sytuacji- ze za jakiś czas skończy się całkowity reżim bialkowy i wejdą normalne produkty( faza IV). Świadczy to jednak po raz setny , ze Dukan dziala i pozwala utrzymac uzyskana wagę- pomimo tego, ze w tescie Dukana wyszlo mi , ze waga idealna do utrzymania to 67,9 mi udaje sie trzymac swoich 65 kg i ich nie przekraczać, przynajmniej przy porannym ważeniu. Bezpieczna bedę czula się wtedy gdy waga przez cały tydzien ( nawet wieczorami i po sobotnim królewskim posilku) nie przekroczy 65,0 kg. Mam nadzieję, ze tak sie stanie przy końcu fazy III. Nie ukrywam tez, ze podział fazy III na 3 czesci jest pewnie gwarancja sukcesu- pozwala na naprawde powolne przyzwyczajanie organizmu do nowych produktów. Myslę też, ze ktoś kto podzielil tę fazę dal tez wieksze pole manewru grzesznikom takim jak ja- gdybym od razu wprowadziola ilosci i produkty w postaci pierwotnej wersji III ( łącznie z zółtym serem) i zdarzały by mi sie grzeszki, tak jak mi sie zdarzają- porazka bylaby niemal pewna. A dzieki podziałowi- mam lekki margines tolerancji :grin: A dziś weekend :-) Jupiii :D Jeszcze 8 h i witaj wolnosci przez 2 dni :-D Pamietajcie, ze to ostatni weekend wakacji i wykorzystajcie go na maxa.
  7. Gratuluje rocznicy :grin: I milego świętowania- byle protalowego :grin:
  8. Musisz przeanalizować: - czy zjadasz dziennie co najmniej 1000 kcal( jesli jesz mniej masz wolniejszy metabolizm- wolniej chudniesz) - czy zjadasz dozwoloną ilosc nabiału ( Dukan zaleca 800 g przy spadkach a przy zastoju kaze zredukowac do 500 g dziennie) - sprawdz czy jesz nabiał wieczorem ( jesli tak- zrezygnuj z niego wieczorem i jedz tylko do południa) - czy zjadasz wystarczajaco mies i ryb ( musisz jeśc go wiecej niż nabiału , jesli jesz mniej i waga stoi to muszisz zwiekszyc jego ilośc- wtedy prawdopodobnie jestes typem mięsnym- jak ja i musisz duzo mięska jeśc :grin: ) - czy pijesz wystarczajaca ilosc wody - czy uzywasz produktów tolerowanych ( jogurty owocowe, maka kukurydziana- jesli uzywasz a waga stoi to spóruj je wyeliminowac całkowicie na kilka dni) - czy w fazie z warzywami warzywa stanowia jedynie dodatek, czy tez sa głównym skladnikiem posiłków( jesli za duzo- waga moze stać) Jak przeanalizujesz to wprowadz zmiany i poobserwuje sie tydzien lub 2. trzy dni to bardzo mało. Ja jestem typem - dziwakiem, ze na bialkach stałam a na warzywach chudłam, ze nabiał wieczorem spowalniał chudniecie, ze im wiecej mieska jadłam ( nawet o 23.00) to wiecej chudłam :grin: Każdy jest inny.Dukan daje nam jedynie wskazowki i podstawę dzialania, ale cały system diety kazda z nas musi indywidualnie do siebie dopasować :) Nie trać wiary w diete, ona działa :grin:
  9. Witam Panie. Benek, Maho- super widziec Wasze twarze- no niezły duecik z Was, slicznie :grin: Pogoda ładna, dobrze że dzis czwartek, bo wyraźnie już czuję,ze tydzien ma 5 dni- zmeczona jestem. Wczoraj poł dnia w necie i pól dnia po sklepach- w necie wyraźnie ceny sa niższe i nie pomogą reklamy ze sklepu" nie dla idiotów" o obnizce vatu. Odkurzacz zamawiam dziś, nie jest to żadne cudo- cena niewiele ponad 300 zł i krajowa produkcja. Wazne , aby dobrze zasysał, a wszelkie bajery typu szczotki do firanek odpuszczam sobie. W tym ktory się zepsul mialam cuda- wianki, turboszczotki, szczotki do ksiązek, hepa itd , a uzywalam tylko jednej końcówki, a reszta zalegała w szafie z etykietka- kiedys sie przyda, warto posiadać :grin: W zwiazku z powyższym do przyszłego tygodnia nie ma odkurzania :grin: Leserstwo maxymalne. Co do dietki- daję radę, ale spowolnilam sobie metabolizm bo jakoś niespecjalnie głodna jestem ostatnio. Czas przyspieszyć. Ale waga rano pokazała tyle ile powinna , czyli mniej niż 65 czyli plan wykonany. W dzien bialkowy trzymam się ściśle białek i to bardzo wyśrubowanych- czyli bez tłustych ryb, bez jakichkolwiek dodatków typu cebulka, korniszonek. To chyba jest podstawą utrzymania wagi.Lubię czwartki. Kobitki dawac mi tu do tej III fazy, bo od kiedy w niej jestem to jakoś wyalienowana sie czuję, niby diete mamy tą samą, ale smutno tak bez radosci ze spadków wagowych :grin: Bez tej euforii gdy widzi się mniej na wadze niz się zakladało :)
  10. Witam Was Kochane Moje. Ja dziś pól dnia spędziłam na poszukiwaniu odkurzacza i oczywiście nie mam opcji żadnej wybranej. Za naprawę( o ile zepsute jest tylko to co ja uważam za zepsute0 zaśpiewali mi co najmniej 150 zł, wiec chyba nie ma co naprawiać :grin: Oczywiście w necie opinii o odkurzaczach tyle co samych modeli odkurzaczy, a ja wrócę do domku i niestety mojego podstawowego narzędzia pracy nie będę mieć :grin: Ot nie ma człowiek wydatków- to będzie musiał odkurzacz kupić. Poleńko- niestety mój ukochany nawet się nie dotknie takich rzeczy ( może to i lepiej, bo z prądem żartów nie ma), to ja mam w sobie żyłkę mechanika i montera w jednym. I wiecznie doświadczenie mi pokazuje, ze jak się człowiek na czymś nie zna to nie powinien nawet tego wzrokiem dotykać: -D W zeszłym roku zamówiłam sobie toaletkę do sypialni, przysłali w elementach, ( chociaż to za dużo powiedziane- paczka składała się z desek i śrubek i kawałka papieru - co niby instrukcja się nazywało). A że niestety mąż mojej przyjaciółki mógł ją skręcić dopiero za kilka dni, ja oczywiście niecierpliwa- postanowiłam sama ją złożyć. Brałam deskę do deski, kołki pierwsze z brzegu, śrubki tam gdzie pasowały w otworki. I złożyłam, ale obraz po bitwie niczym z kreskówki „sądziedzi”. No wiec rozłożyłam i spróbowałam jeszcze raz. Efekt jeszcze gorszy. Wtedy przypomniałam siebie o tej karteczce papieru dołączonej do desek i śrubek, poczytałam, ale nie próbowałam już kolejny raz rozkręcać, bo jakoś deseczki zaczęły odchodzić od laminatu na brzegach i dziurki po wielokrotnym składaniu w deseczkach się porozciągały…. No i skończył to za mnie mąż psiapsiółki..ale niestety nie była to już toaletka pierwszej jakości. Na dodatek lustro trzeba było przykleic, wiec wzięłam i ..przykleiłam..a po co Mierzyc odległości.. i stoi taka pokraka u mnie w sypialni z lekko przechylonym lustrem. A teraz śmieje się, ze ze swoimi skłonnościami powinnam kupować wszystkie rzeczy w podwójnej ilości- jedna bym składała na próbę , a gdy się nauczę to złożę już prawidłowo ten drugi egzemplarz. Po tej historii zrozumiałam w końcu czemu faceci najpierw czytają godzinami instrukcje składania mebli ( często posiłkując się przy tym piwkiem i chipsami, a czasem nawet czytają zbiorowo), a dopiero potem ( po naszych wiecznych narzekaniach- zaczynasz już składać?, co Ty tam tyle czytasz?? Już dawno bym to złożyła. Dlaczego to tyle trwa?) zaczynają brać się za właściwą robotę.
  11. Witam. Ostatnia Szanso- ślicznie wygladasz, faldki znikneły, cuuudo :grin: Kochane moje wczoraj znów zasuwalam ze sprzataniem. Oj bylo tego. Ale od dziś koniec na jakiś czas, bo..zepsuł mi sie odkurzacz. Właczyłam, coś strzeliło, cos błysnęło, coś zaśmierdzialo i... silnik działa, ale nie ciagnie tak jak powinien. Anemik jeden :grin: No wiec teraz trzeba się zastanowić, czy probowac naprawiać( już tam wczoraj śrubokretem próbowałam działać- ale to jednak zbyt skąplikowane :grin: ) czy pójśc po nowy. A taki byl ładny i wygodny i nawet nie taki stary :) Nie lubię, gdy mam cos popsutego w domu. Zwłaszcza odkurzacz :grin: Coż, trzeba poszukac rozwiazania, bo znów zarosnę brudem :grin: Waga stoi, co zresztą po wekkendzie nie dziwi w ogole- sama sobie zastoj zafundowalam. A że stoi to nic, szkoda ze ze zwyżka 0,5 kg stoi :-D Ale co tam...dziś środa, jutro proteinki i się wyrowna. :grin: Miłego dnia Kochane.
  12. hehehe..dokladnie Maragrete mam to samo zawsze gdy pogrzeszę :grin: U mnie tez zwyzka III fazowa, ale jakbym sie przyznala co zjadłam w weekend- jedna rzecz, ale na maxa kaloryczna i w ilosci hurtowej- to i zawyzona waga nie jest odpowiednia kara dla mnie :grin: Ale co tam...Dukan miłosciwy i litosciwy, 1 kg mam utrwalony wiec walcze dalej :) Dziś w planach "lizanie" łazienki i WC więc pewnie spalę troszkę :grin: ( patrzac na mój syf w łazience to pewnie duzo wiecej niz troszke spalę). Miłego dzionka Kobitki.
  13. Kochana to powód do wielkiej radosci :grin: Życze powodzenia i cieszę się, ze Wasze kłopoty sie skończyły :grin:
  14. BalbinkoKochana jak miło znów widziec Twoj avatarek. Dobrze , ze wróciłaś cała i zdrowa. Tęskniłysmy na maxa.
  15. Cześc Kobitki. Witam wieczorkiem. Wpadlam powiedzieć Wam dobranoc. Dziś mialam bardzo pracowty dzień. Po pracy z językiem na brodzie wpadłam do Biedronki po zakupy , a potem szybciutko do domku. No i zaczełam porzadki. Czlowiek taki jak ja to bardzo dziwne stworzenie- woli zapuscic chate a potem orac przez tydzien i ja odgruzowywac. No i tym sposobem od 17 do teraz zasuwalam. Ale efekty male sa : okna pomyte w całym mieszkaniu, firanki poprane i poprasowane wisza na oknach, kuchnia wylizana na kolanach, szafki umyte, kurze starte...obiad na jutro ugotowany ( spageti), kotlety zdjete z patelni, pranie sie konczy ...i brwi wyskubane, bo rosly juz na powiekach ( ot dama :grin: ). Ale na nic wiecej nie mam juz siły... :grin: Z tego sprzatania zapomnialam zjeśc i pić tez nie piłam i waga się zemściła ( heheheh...i nic nie maja do tego wekendowe grzeszki?..hihihi to wszystko przez to sprzatanie)... Witam nowe proteinki, zycze wytrwalosci i sluże pomocą :grin: Buziaki Kochane i niech niskie cyfry na wadze będa z Wami. Dobranocka.
  16. Fajny pomysł . Ja takze polatam z aparatem po lodowce. Moze warto wpisywac tez orientacyjną cenę danego produktu, jesli oczywiscie ją znamy.
  17. Witam Was Koleżanki Proteinki :grin: Śliweczko sto lat życia, usmiechu w każdy dzien i spelnienia wszystkich, nawet malutkich i nierealnych marzen :grin: :grin: I zadowolenia z samej siebie ( ale to pewnie masz codziennie , nie tylko w swoej świeto :grin: ) Balbinko- ciesze sie, ze u Ciebie wszysko w porzadku i czekam na słówko pisane na forum. Po weekendzie przyszedl poniedzialek, na szczescie słoneczny i ciepły. Szaleństwa weekendowe (choć niewielkie- coraz lepiej mi idzie trzymanie sie w ryzach) poczyniły lekkie spustoszenie na wadze, ale swoich 65 nie przekraczam i to jest najważniejsze. W ramach kary ( łatwiej powiedziec ze mam karę niż ,ze w domu syf na maxa :) ) umyję dziś w mieszkanku okna. A w ramach nagrody pójde na roleczki :grin: Życzę Wam miłego dnia i pozdrawiam serdecznie nowe zwolenniczki naszej diety.
  18. Dziekuję Bożenko. No to jutro spróbuje. Osobiscie nigdy nie lubiłam cukinii, ale po łudeczkach z miesem zmieniłam zdanie- były pyszne.Przy okazji dziękuje za podpowiedz do mufinek, bo pyszne sa bardzo, ale po oststnim skrobaniu blaszki, gdzie 1/2 ciasta mi zostala w środku zrezygnowałam z ich pieczenia. Teraz spróbuje powrócic i upiec z wysmarowanymi foremkami.
  19. Bożenko zamierzam jutro zrobic placuszki z cukinii Twojego autorstwa i mam kilka pytań: 1. Czy cukienie tylko obierasz, czy pestki tez wyrzucasz? 2. Czy ciasto nie jest za luźne bez mąki? 3. olej na patelni- da sie zrobic na patelni jedynie wysmarowanej na dnie oliwą- czy tez oliwa ma pływać...wolałabym jak najmniej tlusta wersję.. Buzka.
  20. Doda 777- gratulki dla Ciebie :grin: Nieżle Cie ubyło w takim razie.. Życze przyjemnego utrwalania :grin:
  21. Anulko padac to mało powiedziane :grin: Leje strasznie i pioruny na niebie...a miałam plany na lezenie na polance dzis :grin:
  22. Witam Kochane. No..no..no.. Kochana , a dlaczego nie widziałysmy jeszcze Twoich pieknych zdjęć??? Toz to ogromny sukces, mam nadzieję, ze udokumentowany fotograficznie i jeszcze dziś podzielisz się z nami swymi fotami??? :D Gratuluję. BOGI!!! Sto lat w zdrowiu , moc słodyczy Proteinka Tobie życzy :-D :-D Spelnienia wszystkich marzen i samych sukcesów na koncie :grin: Poluniu- gratuluję Ty moje Guru III fazy. Twoj jadłospis wisi u mnie na lodowce i przypomina mi, ze 1 krolewski posiłek to 1 i ani grama wiecej. Ja po wczorajszych proteinkach troszke mniej niż na suwaczku :-D A jutro po poludniu czeka mnie nagroda w najlepszej szczecinskiej lodziarni :P Ale powiedziałam sobie i ukochanemu, ze to bedzie nagradzanie sie pod kontrolą i nie dam sie weekendowemu szałowi grzechu. Miłego dnia- jeszcze 7,5 h i weekend :D :-D , a za oknami zbiera sie na burzę.
  23. Witaj Didi- napewno waga ruszy, daj jej czas :-D A ja po bialkowym obiadku czekam na psiapsiólkę z ulubionym jej przysmakiem-ciastkami owsianymi, ktore niestety ja tylko powacham, bo mam dziś czyste bialeczka :-D Ale coż, nasyce się widokiem Heleny zjadajacej te przecudne wypieki. I znów musze pochwalić Dukanowe wynalazki kulinarne- 0 16.30 weszlam do domku, a o 17.15 mam poodkurzana chatke , zaparzona kawke i cowownie pachnace ciasteczka (prosto z mikrofali).hihihi :-D Nie do wykonania w takim czasie na cywilnym jedzonku :grin:
  24. Jusia- nie pisze sie, ze ja bym chciala, tylko- JA BĘDĘ TAK WYGLĄDAŁA :-D Jeszcze troszke i napewno bedziesz laseczka jak sie patrzy- Dukan daje na to 100% gwarancji :-D
  25. Babo Chuda ślicznie wygladasz- zwlaszcza na tym zdjeciu w murach- kolanka takie chudziutkie- jak Ci tego nie zazdrościć :-D ?? Jednak to prawda- tusza dodaje kilogramów- teraz jestes na zdjeciach 5 lat młodsza- taka dziewczynka słodka :-D Gratuluję :grin: i slę całuska w szczupły policzek :-D P.S- i pozostały Ci piersi..buuuuu... ja tez tak chcę...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.