Skocz do zawartości

Dorota

Administratorzy
  • Postów

    5099
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez Dorota

  1. Mniam - wygląda smakowicie! I takie jest, bo jadłam :) Polecam każdemu, bo warto się skusić na ten sprawdzony przepis na... karczek innym sposobem! :)
  2. Mmm... ale cudne wypieki Asięńko :) Super Ci wyszły - gratuluję! :) Ja piekłam na weekend kruche ciasto z jagodami - z własnego zbioru - jeszcze mam zamrożone ;)
  3. Mmm... ale super dania :) Takie kolorowe i wiosenne, co jedno to lepsze :) Mniam! U nas dzisiaj rosół z makaronem, pieczone żeberka i dużo surówki z zielonej sałaty i ananasa :)
  4. Tak - Święta szybko przyszły w tym roku i szybko nam minęły ;) Można tutaj zrezygnować z ziemniaków, tylko wtedy sałatka zmieni też smak, ale można też zmniejszyć ich ilość - powodzenia i smacznego :)
  5. Do tej smacznej kolekcji sałatek wielkanocnych polecam jeszcze taką: ziemniaki z jajeczkiem i szynką - pyszna jest i chrupiąca :)
  6. Ja tradycyjnie, co Wielkanoc jestem "wierna łupinkom z cebuli". Jak dla mnie świetnie barwią jajeczka (ja je wcześniej dekoruję gumkami, dzięki czemu mają ładne, jasne paski). Dodatkowo dzięki tej cebulowej zalewie jajka mają fajny i wyjątkowy smak - takie jajka je się tylko raz w roku :)
  7. To może za mało czosnku w niej było lub za długo była gotowana ;)
  8. Ja czasami też mam tak długo zakwas w lodówce i nic się z nim nie dzieje, potem 3/4 zakwasu używam do żurku, a do tego co zostaje dodaję mąki np. na żurek (a teraz dodałam też płatków owsianych), potem letnią wodę, dokładnie wymieszam i zostawiam na około 3 dni w kuchni w temp. pokojowej i codziennie mieszam, a potem trzymam w lodówce do kolejnego gotowania i tak w kółko ;)
  9. Radosnych Świąt Wielkanocnych,dobrego odpoczynku, smacznego jajka,szalonego i wyjątkowego mokrego Śmigusa Dyngusaoraz samych słonecznych i cudownych dni :) Wesołego Alleluja dla wszystkich Forumowiczów :)
  10. Dziękuję Asieńko! :* Cudne to ciasto jest :)
  11. WoW! Ale śliczności Asieńko :) Właśnie widziałam kiedyś takie ciasto i mi się spodobało, miałam je w planach zrobić (kiedyś, kiedyś ;) ), a myślałam że tam się daje bitą śmietanę - ale widzę, że inną masę - super to wygląda - ciacho w sam raz na Wielkanoc! :)
  12. Ziemniaczki, schabowy i kiszona, duszona kapustka - mniam :)
  13. Mmm... ale apetyczne danie Asieńko - super i wyszyło! A te fryteczki takie zgrabne, też mniam :) Całość razem świetnie się komponuje, pozdrawiam :)
  14. Witam :) Ja robię zawsze tak - podaję linka https://www.smaczny.pl/przepis,farsz_do_szarlotek podobnie robię z gruszkami. Warto dobrze ucisnąć jabłka w słoiku np. łyżką, alby pozbyć się pęcherzyków powietrza, które powstawiają w wyniki dokładania jabłek. Należy je tak ucisnąć, aby na górze nie było jabłek, lecz sok z jabłek. Wtedy nic nie ma prawa się zepsuć. Słoiki szczelnie zakręcamy, a potem pasteryzujemy (ja zawsze wyparzam słoiki i zakrętki) i wynosimy do ciemnej, zimnej piwnicy. Oczywiście każde uszkodzone czy obite miejsce jabłka powinno się odkroić i wyrzucić. Powodzenia :)
  15. Fajny pomysł z tym ciemnym pieczywem, skorzystam i dziękuję :)
  16. Proszę bardzo :) No to faktycznie, jak lubisz sos, to warto dodać trochę bulionu - powodzenia :) Ps. Oo... to fajne! W Święta będziecie świętować podwójne :) Jakie świetne zdjęcie macie - dwie pszczółki, to chyba z balu? :)
  17. Mniam :) U mnie dzisiaj racuszki ;)
  18. Asieńko, ja to mięso podsmażałam - bo wydawało mi się, że zyska na smaku :) Ta śmietana potem zgęstniała, i całość było fajne, nic tam nie miałam płynnego - dla mnie pycha :) Zobacz zdjęcia - tutaj ;) Ja uwielbiam takie połączenie - teraz sama coś podobnego zrobiłam, ale z czerwonym winem ;) Taki karczek w śmietanie to świetny pomysł na ciepłe danie dla gości zwłaszcza w zimne i deszczowe dni... Ps. To już kolejny roczek Córci mija? Jak ten czas leci... ja pamiętam jak odliczałaś dni do porodu, a potem malusią Lenkę :D Pozdrawiam i ślę buziaczki dla Niej :)
  19. Witaj :) Postaram się coś podpowiedzieć ;) Generalnie jest tak, że ta sama zupa, ugotowana przez kogoś smakuje nam lepiej, niż ta identyczna, którą przygotujemy sami - to po prostu tak jest... ale tak, jest ze wszystkim: z ciastem, plackami, naleśnikami - można wymieniać i wymieniać ;) Żyjąc w dzisiejszych czasach niestety wiemy już, że do wszystkich (może większości) gotowych dań, które można tylko odgrzać dodawane są substancje (niekoniecznie zdrowe), które mają za zadanie sprawić, żeby dane danie nam smakowało... i później tak jest, że te nasze domowe gotowanie z prostych, zwykłych składników nie będzie już takie super smaczne... Organizm ludzki podobno potrzebuje około 2 tygodni, aby się przestawić na inne smaki, np. mniej doprawione, mniej solone itd. Ja kilka lat temu musiałam całkowicie odstawić sól. Wtedy myślałam, że nic nie będę jadła, bo nic zupełnie nic mi nie smakowało, nic mi nie podchodziło bez tej zwykłej soli, ale potem jakoś się dostosowałam, a później znowu był szok, jak tej soli spróbowałam... - jak można jeść taką SÓL? ;) Co do rosołu - to najlepszy rosół jest podobno z mieszanego mięsa - w moim rosołku pływa kawałek drobiu - kurczak lub kaczka, wołowe i wieprzowinka - uwielbiam żeberka ;) Później dodaję opaloną cebulę, por, pietruszkę, seler, marchewkę, ziele angielskie, pieprz czarny, czosnek, lubczyk (mam zamrożone listki - podobno to on dodaje rosołowi odpowiedniego smaku - przynajmniej jest w Maggi), czasami suszony grzybek, jarzynkę (ze sklepu ze zdrową żywnością - bez glutaminianu sodu), sól himalajską i gotuję razem na małym ogniu przez ponad trzy godziny. Na koniec przyprawiam solą, pieprzem, moi domownicy twierdzą, że rosół z Maggą jest dobry, ale bez to już im nie podchodzi... Z kolei do pomidorówki dodaję przecier pomidorowy, a jak się zagotuje to ściągam z ognia, dodaję śmietankę i szczyptę cukru do smaku, żeby nie była za kwaśna... Latem ze świeżych pomidorów można sobie samemu przygotować kilka słoiczków takiego koncentratu - będzie na pewno o niebo lepszy. Ogórkową bardzo lubię, gotuję ją ze swoich kiszonych ogórków. Gdy już wszystkie składniki się ugotują to na koniec wlewam starte ogórki i przecedzoną wodę ze słoika, bo ja lubię taką prawdziwie kwaśną zupkę ;) Niektórzy ogórki przed dodaniem do zupy podsmażają na maśle i dopiero dodają do zupki :) A żeby zupka była gęsta to trzeba dodać do niej więcej składników, żeby nie była to sama woda. W mojej ogórkowej są ziemniaczki, marchewka, seler, pietruszka, dużo cebuli (bo ja jestem jej miłośnikiem), no i na koniec starte ogórki, a w okresie przeziębień jak przesmażam ogórki dodaję do nich jeszcze w kosteczkę pokrojony czosnek ;) Dla mnie i rodzinki pycha! Gotuję zawsze duży gar, bo mówię jak się napracować to już na dwa dni, a to potem tak różnie bywa, drugi dzień mamy taki już naciągany, bez dokładki zupy ;) Pozdrawiam i udanego gotowania życzę :)
  20. Witaj :) Ja słyszałam, że biszkopty to już tak mają, że chociaż ciutkę to zawsze muszą opaść :) Ale jak jest naprawdę? ;) Ja może napiszę kilka przydatnych rad na udany biszkopt: - miska i łapki miksera powinny być suche, żeby ani jedna kropelka wody nie dostała się do jajek; - wszystkie składniki biszkoptu powinny mieć temperaturę pokojową - czyli dużo wcześniej przed pieczeniem należy wyciągnąć jajka z lodówki; - ubite białka powinny być tak sztywne, że odwracając miskę o 180 st. nic nam z niej nie wypadnie, a nawet się nie poruszy; - po dodaniu cukru, należy tak długo miksować, aż rozmiksuje się każdy kryształek cukru - wtedy piana robi się biała i szklista; - po dodaniu żółtek, ubijamy tak długo, aż masa znacząco podniesie swoją objętość; - formę z ciastem wkładamy do nagrzanego piekarnika i podczas pieczenie nie otwieramy go; - a teraz ciekawa rzecz ;) po upieczeniu gorącą formę z biszkoptem upuszczamy z wys. około 0,5 metra na ziemię - a wszystko po to, aby biszkopt nie zdążył nam opaść - taki "zabieg" rozrywa bąbelki powietrza wewnątrz i ciasto nie opada. Powodzenia :)
  21. Jako, że jestem przeziębiona to nic nie gotuję tylko odgrzewam - no częściowo ;) Pieczeń wołowa w sosie - z niedzieli oraz ziemniaczki i brokuł - to już muszę ugotować ;)
  22. Jesteśmy, jesteśmy ;)

  23. Dziękuję Asieńko :) za dodane przepisy, teraz już wiem co i jak ;) Dziękuję Ci również za miłe powitanie :* Ciasto piekłam na szkolną choinkę, a pączusie dla domowników, pyszne były :) Zrobiłam je z domowym gęstym jagodowym dżemem, bo zapomniałam sobie kupić marmolady ;) a już nie chciało mi się wychodzić z domu ;) Wyszły cudne, wszystko do siebie pasowało - polecam - może na przyszły Tłusty Czwartek ;) Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.