Skocz do zawartości
Forum Kulinarne Smaczny.pl

Rekomendowane odpowiedzi

:cool:  Ja kiedys miałam problem z mszycami, ale to już przeszłość- do słoika takiego od dżemu mały- nalać wody ok 3/4 i wkruszyć tytoń z papierosa ,  zamieszać i pozostawić aż woda z ciemnieje i tym podlać , po kilku takich zabiegach- po mszycach ani śladu ,ale to powtażać nie częściej jak raz na tydzień bo można zniszczyć korzenie. :razz:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tym słyszałam- ale jest mały problem- nie palę, zresztą mój chłopak również... więc będzie z tym kłopot! A może jakieś inne metody?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kasiu! Kiedyś też walczyłam z mszycami na różne domowe sposoby, ale niestety i tak kończyło to się na wizycie w sklepie ogrodniczym, polecono mi taki żel w saszetce do rozpuszczenia i spryskiwania i już po drugim pryskaniu było po mszycach, tylko nie pamię tam jak to się nazywało :razz: , ale jak pójdziesz to będą wiedzieli co Ci polecić. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja rowniez dolaczam sie do milosnikow kwiatkow :cool:
Bardzo lubie duze i okazale kwiaty :razz: .
Moim marzeniem jest aby posiadac oranzerie.
Nawet pracowalam przy produkcji kwiatow (tzn.tulipanow)
jak rowniez przy kompozycji bukietow.
A oto moja wlasna hodowla kwiatkow:

Dołączona grafika

Dołączona grafikaDołączona grafika

Dołączona grafikaDołączona grafika

Dołączona grafikaDołączona grafika

Dołączona grafikaDołączona grafika

Dołączona grafika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękne...tfu,tfu :razz: zwłaszcza te Łosie Rogi ...bardzo mnie kusi by sobie sprawić taki okaz ale nie wiem,czy one nie są zbyt wymagające jak na pokojowe warunki...moja szwagierka ma takie rosnące w kawałku kory i też jej ładnie rosną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie się podobają wszystkie...tfu,tfu,tfu,ale ja nie mam aż tak dobrej ręki do kwiatów i pewnie zmarniałyby mi już po krótkim czasie :razz:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki dziewczyny :razz: bardzo sie ciesze ze moje kwiatki zrobily taka furrore.Co prawda mysle ,ze mam reke do kwiatkow bo nawet moja szwagierka zawsze mnie prosi jak jestem w Polsce ,zebym jej powsadzala kwiatki w ogrodzie.Zawsze podlewam swoje kwiatki raz w tygodniu rowniez od czasu do czasu serwuje im prysznic.

Basga ja tez sie balam o te "'losie rogi'' dostalam je z pracy bo szef stwierdzil ,ze nadaja sie do wyrzucenia a tu u mnie rosna jak glupie. :cool: Sa latwe w hodowli podlewam je dosc rzadko poniewaz one magazynuja sobie wode w tych suchych lisciach ktorych nie wolno obryawc!!!

A tak na marginesie uwielbiam przyrode nie lubie sztucznych kwiatow!!! :razz: Jak tylko jestem na spacerze i mam aparat to robie zdjecia naturze.Pozdrawiam goraco wszystkich milosnikow przyrody.

A jeszcze jedno moje kwiatki maja ok.3 lat. :cool:

Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jolu, bardzo piękna ogrodowa Jukka (nie wiem czy dobrze piszę), szkoda, że ja nie mam możliwości załączenia zdjęć, pochwaliłabym się swoimi, chociaż tak naprawdę to teściowa je wyhodowała, na skałce w ogrodzie rosną sobie też takie dwie pokaźne Juki mają od 7-8 łodyg obsypanych białymi dzwoneczkami tak jak u Ciebie na zdjęciu. Ciekawa jestem czy hodujesz także Kany ogrodowe? :razz: Serdecznie pozdrawiam, Justyna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moj oleander chyba bedzie kwitł! Ale i tak coś marnieje!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Basga, nie wspomniałaś jaki ma być kolor tych kwiatów? :roll: :razz: Cieszę się przynjamniej Twój będzie kwitł, gdyż ja na moje trzy, które mam wystawione w ogrodzie w donicach będę musiała długo poczekać, chociaż pocieszam się myślą, że pochodzenie mają prawdziwie greckie (dwa lata temu stamtąd przybyły w butelce po wodzie mineralnej :shock: ) Jak będzie Twój oleander w rozkwicie to daj znać, a tak a propos to wiesz, że jest podobno bardzo trujący? Trochę mnie ten fakt przeraził, ale dalej je hoduję :grin: Muszę niestety kończyć, dzieci mi "chałupę" roznoszą :roll: :roll: Pozdrawiam, Justyna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swojego kupiłam w Leroy Merlin,wiem że jest trujący ale sporo kwiatów jest,choćby diffenbachia,także jak sa małe dzieci to trzeba uważac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.