Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

nie wiem jak zrobic suwaczek, fajne macie

Saga, suwaczek możesz sobie zrobić na przykład tutaj: http://www.ticker.7910.org/eng . Jak już zrobisz to kopiujesz BBCode do sygnaturki (Panel kontrolny -> Dane osobiste -> Edytuj sygnaturkę). Jakbyś potrzebowała dalszej pomocy to pisz :-D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czesc Dziewczyny,

Za oknem ponuro i zaimno jak sto diablow i jak tu nie lapac dolow przy takiej pogodzie.

Nareszcie sie wyspalam, bez koszmarow, bez zrywania sie w srodku nocy. Jak super.

Rano waga pokazala znowu o ciutke mniej, hurra. Zaraz zmienie suwaczek, zeby mnie dopingowal.

W sumie sie nie dziwie spadkowi, bo jak wczesniej pisalam wczoraj przezylam prawie na samej wodzie. Pod wieczor zjadlam pieczone udko z kurczaka na zimno, ale sie od niego pochorowalam. Dzisiaj jeszcze apetyt nie wrocil, ale mysle, ze do obiadu juz zglodnieje. Mam nadzieje, ze waga nie podskoczy do gory, bo jestem na bialkach. Licze wrecz na to, ze znowu troche spadnie.

Milego dnia kolezanki!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze mnie wczoraj mój chłopek roztropek

skomplementował, że normalnie zasnąć z wrażenia

nie mogłam :-D Nik mój nie wziął się z powietrza

i ja naprawdę marudna jestem.. Ale wczoraj byłam

miła, grzeczna, uśmiechnięta - przy jego kolegach,

jak nigdy dotąd.. Po ostatnich 'burzach' które

przeszliśmy musiało w końcu wyjść słońce :-D

Dzisiaj jestem opalona, szczuplejsza i radośniejsza.

Zaraz w przerwie lecę do sklepu po pieprzniczkę

i solniczkę do mojego przyszłego mieszkanka :-D

Ja tam bez soli mogę żyć, ale nie mój chłopaczek.

On to wszystko soli, zanim nawet skosztuje..

Ale jak moja mama z tatą przyjdą do mnie na obiad..

to będzie można na stole postawić :-D :-D :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czesc Dziewczyny,

Za oknem ponuro i zaimno jak sto diablow i jak tu nie lapac dolow przy takiej pogodzie.

Nareszcie sie wyspalam, bez koszmarow, bez zrywania sie w srodku nocy. Jak super.

Rano waga pokazala znowu o ciutke mniej, hurra. Zaraz zmienie suwaczek, zeby mnie dopingowal.

W sumie sie nie dziwie spadkowi, bo jak wczesniej pisalam wczoraj przezylam prawie na samej wodzie. Pod wieczor zjadlam pieczone udko z kurczaka na zimno, ale sie od niego pochorowalam. Dzisiaj jeszcze apetyt nie wrocil, ale mysle, ze do obiadu juz zglodnieje. Mam nadzieje, ze waga nie podskoczy do gory, bo jestem na bialkach. Licze wrecz na to, ze znowu troche spadnie.

Milego dnia kolezanki!

Witaj Do Do. moglabys mi odpowiedziec, bo jestem bardzo ciekawa. Chodzi o twoja diete jak dlugo stosujesz , bo widze ze juz kolejny kg idzie w dol. PA PA.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gratuluję Marudko!!!!!! Cieszę się razem z Tobą kochana...I nareszcie Maruda nie marudzi :-D a ma dobry humorek!!!! Tak trzymaj!!!!

Dziękuję ŚLIWECZKO, ale jak tu się nie cieszyć gdy codziennie

jest mnie o troszkę mniej :-D Ale fak faktem, chyba będę musiała

zmienić nik.. Bo mam nadzieje, że tak już zostanie :-D z moim

humorkiem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie do Do Do.

Jak dlugo jestes na diecie? Bo widze ,ze suwaczek juz sie przesunal, a ja chyba mam zastoj. Ja stracilam 7 kg w 1,5 miesiaca. Dla mnie to duzo ale jak patrze na was to zarazem tak malo :-D .

Czesc Jusia! Jestem na diecie od 9 lipca, czyli dokladnie 26 dzien. Osobiscie uwazam, ze moglabym mic nieco lepsze wyniki po takim czasie. Na poczatku jakos tak slabo chudlam. Ale teraz waga zaczyna drgac po troszenku, wiec mam nadzieje, ze moj organizm w koncu nabierze tempa w rozprawianiu sie z wrednym tluszczem:-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

:-D :-D :-D

To ja też mam dobre informacje dzisiaj, po weekendzie

ubyło mnie o kolejne 0,600 - sama w to nie wierzę, że

waga tak mnie codziennie rozpieszcza :-D ale dzięki temu

mam siłę i motywację na kolejny dzień.

(...)

Więc tym razem to ja w siódmym niebie jestem.

Bardzo się cieszę Marudko, że Twój organizm się wreszcie poddał. Wszyscy widzę na tym skorzystają - i Ty i Twój ukochany, i nawet jego koledzy!!! Tak trzymaj!!! I gratuluję nowego mieszkanka raz jeszcze, bo rozumiem, że to już 'pewniak'?

Czesc Dziewczyny,

Za oknem ponuro i zaimno jak sto diablow i jak tu nie lapac dolow przy takiej pogodzie.

Nareszcie sie wyspalam, bez koszmarow, bez zrywania sie w srodku nocy. Jak super.

Rano waga pokazala znowu o ciutke mniej, hurra. Zaraz zmienie suwaczek, zeby mnie dopingowal.

W sumie sie nie dziwie spadkowi, bo jak wczesniej pisalam wczoraj przezylam prawie na samej wodzie. Pod wieczor zjadlam pieczone udko z kurczaka na zimno, ale sie od niego pochorowalam. Dzisiaj jeszcze apetyt nie wrocil, ale mysle, ze do obiadu juz zglodnieje. Mam nadzieje, ze waga nie podskoczy do gory, bo jestem na bialkach. Licze wrecz na to, ze znowu troche spadnie.

Milego dnia kolezanki!

Witaj Do-Do. Pogoda jak pogoda, raz lepsza raz gorsza, jak w życiu. Ale w kazdej jest jakiś urok, tylko trzeba go umieć znaleźć.

Fajnie, że zanotowałaś spadek, ale musisz jeść, choćby minimalną ilość, bo zwolni i się przemiana materii. Jedz malutko a co chwila. Waga na pewno będzie spadać, zobaczysz.

Mimo pogody życzę Ci dobrego dnia, i rozejrzyj się za lekarzem, obiecaj, bo widzę, że sama sobie raczej nie poradzisz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No to mam dola!!!!!!!! Do Do skoro ty stracilas tyle kg w 26 dni to ja praktycznie stoje w miejscu! Pozazdroscic. KOMPLETNY DOL. A tak sie staralam!!!!!! :-D

Jusia, jak długo pracowałaś na swoją wyjściową wagę? Spodziewam się, że dość długo!!! I chciałabyś cudu? Po co popadać w doły, trzeba walczyć. Doły są wrogiem odchudzania, które zaczyna się w głowie. Nastaw się na spadki. Zauważyłam, że kiedy przestało mi już tak bardzo zależeć na spadku, bo już doszłam do tych 63 kg, które sobie założyłam, to waga dalej spada i to całkiem niemało. Zachowuj reguły ale nie przesadzaj. Schudniesz na pewno bez wyniszczenia organizmu. Każdy człowiek jest inny i chudnie inaczej. Poza tym 7 kg w 1,5 miesiąca to bardzo dużo, kobieto. Ja swoje 12 kg straciłam w 3 miesiące, no to sobie przelicz! I wagę wyjściową miałam mniejszą. Cudów nie ma, a niecierpliwi przegrywają, pamiętaj o tym!

Przepraszam za tę reprymendę, ale chyba Ci się należała!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No to mam dola!!!!!!!! Do Do skoro ty stracilas tyle kg w 26 dni to ja praktycznie stoje w miejscu! Pozazdroscic. KOMPLETNY DOL. A tak sie staralam!!!!!! :-D

No ja Was dziewczynki nie rozumiem...Jaki dół????????? Przecież chudniesz!!!! A każdy organizm reaguje na dietę inaczej.Nie możesz porównywać siebie do innej dziewczyny.Ciesz się z tego co osiągnęłaś.Niektóre z Was powinny zamienić się z Marudą na nicki  :-D Kurcze,tylko przełożyć przez kolano i natrzepać po tyłku...Głowa do góry! Chudniesz wolniej ,ale chudniesz,nie ma nic od razu.Trzeba czasu żeby zgubić zbędny balast.Ja po 7 miesiącach diety nadal ważę więcej niż każda z Was,a mam dobry humorek bo chudnę,pomału ale chudnę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie dziewczynki!

Polu cieszę się ze mogę Ci pogratulować........ może tego nie poczułaś ale wybuźkowałam Cię!!!

Śliweczko, atavarek super, wsadź zdjęcia na forum, bo nie mam czasu wejść na N/K....plissss czy plizzzzz?

Witam serdecznie......

.........Trzymajcie kciuki.

Pozdrawiam :-D

Witaj Saga! będziemy trzymać kciuki i nie tylko....

:-D :-D :-D

To ja też mam dobre informacje dzisiaj, po weekendzie

ubyło mnie o kolejne 0,600 - sama w to nie wierzę, że

waga tak mnie codziennie rozpieszcza :D ale dzięki temu

mam siłę i motywację na kolejny dzień.

Wczoraj troszkę się posmażyłam nad jeziorkiem, pochłonęłam

2,5 piersi z kurczaka. A potem w domu jeszcze śledzika,

mama aż pytała czy ja nic nie jadłam na tym grillu skoro

jeszcze w domu się zajadałam :-D A teraz wcinam łososia..

W sobotę przygotowałam sobie koktail na dzisiaj.. bo

w niedziele późno do domu wróciłam więc nie miałabym czasu,

ale mi się zepsół, a w lodówce stał cały czas.. No nic, chlebek

i rybka na dzisiajszy pracowniczy dzień muszą mi wystarczyć.

Miłego dnia!!!

Już tylko 1kg mi został to osiągnięcia wagi z przed urlopu

REWELACJA.

Minęło 5 dni mojej drugiej uderzeniówki, a tu już 2kg ze

mnie uszło :D Za pierwszym razem to był tylko 1kg.

Więc tym razem to ja w siódmym niebie jestem.

Witaj Marudko!

Moje gratulki ...... jak miło poczytać o spadkach wagowych, że wszystko na dobrą drogę wchodzi. U mnie też waga dzisiaj pokazała 65 z przodu tzn. 65,8 ale to już prawie jakby 65. a cieszy......jak nie wiem co!

Z koktailem trzeba uważaĆ bo żeczywiście szybko fermentuje.

Życzę dalszych spadków wagowych!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Śliweczko, atavarek super, wsadź zdjęcia na forum, bo nie mam czasu wejść na N/K....plissss czy plizzzzz?

Hmm...wsadzić zdjęcia na forum...Na NK wstawiłam je w prywatnej galerii żeby obcy nie mogli zobaczyć  :-D a na forum wszyscy będą mogli oglądać ,więc chyba ich tu nie wstawię ,bo wstyd troszkę  :-D

Gratulki Benek kolejnego spadku!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.