Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Sago,bardzo Ci wspołczuje wiem co to znaczy(mój mąż nie mógł znależć pracy przez pół roku),ale też wiem,że wszystko się ułoży ,może nawet będzie lepiej niż dotychczas,życzę Ci tego z całego serca.

dziękuję. Mam nadzieję, że się ułoży, a jeszcze ta pogoda - brak słońca dodatkowo wpędza w depresję.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Was kochane!!!

Po pierwsze chcialam złożyć życzenia Poli! Wszystkiego co najlepsze, spełniania marzeń, wnuków co nie miara,i radości z życia i nowej FIGURY!!!!

Po drugie bardzo ale to bardzo przepraszam Sage. Saguś nie mogłam Ci przesłac zdjęć wczoraj bo kurier przyjechał do mnie o 21:30. Bardzo się zdziwiłam że tak pózno, no i dzis robie komplety bo mam dać kuzynce na studia. Przy okazji robie fotki więc Ci przesle pózniej bądz wieczorem. Napewno!!!

Polu ja wysyłam zdjęcia na maila więc jesli chcesz obejrzeć to podaj adres. Boże jak miło ze tyle osób chce obejrzeć moje wypocinki,he he he...

Bożenko ja tez się zastanawiałm nad utrwalaniem ale jednak zrezygnowałam. Dzis kolejne 200g mniej, jestem zadowolona i myślę ze teraz zacznie już spadać. Tym bardziej że w ciagu tyg spadło 2 kg, :-( . !!!!!!

Domyśliłam się że coś nie tak z tym kurierem.

Widzisz jednak waga się pomalutku poddaje. Może to taki krytyczny punkt w ktrym jesteś. Tzn waga którą mialaś przez d€ższy czas i organizm zapamiętał ją dobrze. Podobno jak się ten moment przejdzie to potem już spadki są bardziej widoczne. Czego Tobie i innym bardzo życzę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Nareszcie mogę być z Wami. Przez wiele dni miałam jakiś szczątkowy internet, bo operator przerabiał w bloku okablowanie.Do czytania zaległości zaraz się zabiorę.

I teraz uwaga - bo to jest dla mnie najważniejsze; przepraszam te dziewczyny, które wpisały mnie jako znajomą, a ja chyba niechcący wszystkich wyrzuciłam. Błąd naprawię, bo to stało sie na skutek krótkich lecz częstych braków połaczenia z internetem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Was kochane!!!

Bożenko ja tez się zastanawiałm nad utrwalaniem ale jednak zrezygnowałam. Dzis kolejne 200g mniej, jestem zadowolona i myślę ze teraz zacznie już spadać. Tym bardziej że w ciagu tyg spadło 2 kg, :-( . !!!!!!

Gratulacje Jusiu, trzymałam za to kciuki niech leci dalej, bo nalezy Ci się za wytrwałość.

I jeżeli możesz przemailuj mi swoje cudeńka.

post-16578-1260533408_thumb.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczynki. U mnie po protalowym czwartku waga w normie a nawet niższa. Nie wiem czy dobrze , ale cieszę się z tego.

Saga dziękuję za dodanie mnie do znajomych.

Nie dodawałam Was do znajomych - bo nie umiałam z takimi sprawami to u mnie jakoś kiepsko. Nie bardzo umiem sobie radzić też z meilami priv. Zacofana baba jestem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oczy wiście pierdołka nie znalazłam, bo mnie pytają o województwoi nazwę szkoły i bie mam pojęcia, co mam wpisać.

Proszę mnie oświecić, bo się napaliłam na tę nietypową klasę plissss

http://nasza-klasa.pl/school/162938/54

jak wybierzesz szkoły to nasza jest na 51 poz Szalone Proteinki i dalej .... MY

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hello Dziewczyny!! :-(

Wróciłam z pracy a tu tyle ciepła w komputerze. Dziękuję Wam wszystkim: Bożence, Sadze, Andzi, Mallince, Kasi, Jusi, Oli i Maliszce, za życzenia. Zdrowie naprawdę mi się przyda, a i reszta też nie do pogardzenia :-D. Jestem naprawdę wzruszona!! :D

Jusiu, oto mój mail: [email protected]

Saguś, dodałam cię do znajomych ale Cię w nich nie widzę, Kliknij jeszcze raz proszę.

Anuuulce, Andzi i Jusi gratuluję spadków.

Dziś przechodzę do IV fazy, ale pewnie niewiele zmienię w swoim sposobie żywienia, bo ten mi odpowiada. Dziś waga mi pokazała 57,8 po proteinowym czwartku i ogromnej golonce na wczorajszą kolację. Coś mi się chyba w głowie poprzestawiało, bo naprawdę jem i to sporo.

Trzeba jeść, inaczej waga się zatrzymuje.

Jeszcze raz wielkie dzięki za pamięć. Pozdrawiam wszystkie proteinki!!!!!!!!! :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hello Dziewczyny!! :-(

Wróciłam z pracy a tu tyle ciepła w komputerze. Dziękuję Wam wszystkim: Bożence, Sadze, Andzi, Mallince, Kasi, Jusi, Oli i Maliszce, za życzenia. Zdrowie naprawdę mi się przyda, a i reszta też nie do pogardzenia :-D. Jestem naprawdę wzruszona!! :D

Jusiu, oto mój mail: [email protected]

Saguś, dodałam cię do znajomych ale Cię w nich nie widzę, Kliknij jeszcze raz proszę.

Anuuulce, Andzi i Jusi gratuluję spadków.

Dziś przechodzę do IV fazy, ale pewnie niewiele zmienię w swoim sposobie żywienia, bo ten mi odpowiada. Dziś waga mi pokazała 57,8 po proteinowym czwartku i ogromnej golonce na wczorajszą kolację. Coś mi się chyba w głowie poprzestawiało, bo naprawdę jem i to sporo.

Trzeba jeść, inaczej waga się zatrzymuje.

Jeszcze raz wielkie dzięki za pamięć. Pozdrawiam wszystkie proteinki!!!!!!!!! :D

Nie mam opcji żeby Cię dołożyć do znajomych. Zgasło mi.Może trzeba poczekać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie Dziewczęta! :)

Ja dziś na krótko.... czytałam na bieżąco, ale już mi się trochę pokręciło co komu miałam odpisać... wiec jak o czymś zapomnę to najwyżej nadrobię później... albo po prostu przypomnijcie mi jak ktoś "coś ode mnie chciał" :D...

Na początek:

post-16566-1260533790_thumb.gif

POLU KOCHANA!

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Życzę Ci Z D R O W I A - bo jak jako medyk mogłabym Ci tego nie zyczyć!? Pamiętaj, byś w życiu nie czyniła z siebie przedmiotu kompromisu, bo dla siebie samej jesteś wszystkim co masz... Życzę wielu nietuzinkowych dni i wciąż nowych planów, marzeń i celów... uparcie szukających realizacji!

Ściskam mocno! :)

[skąd Wy w ogóle wiecie dziewczyny kiedy która z nas ma te ur? to się gdzieś pokzuje?!]

Sago - ah.... co za feler z tą pracą :-D I ja wspieram Cię tu duchowo w tej sytuacji... Najpewniej jednak dziewczyny maja rację - na takie "kłody pod nogami" najlepiej spojrzeć chyba tak, że nie ma tego złego, co by jednak na dobre nie wyszło... Może akurat ZMIANA JEST POTRZEBNA, może gdzieś ktoś zapisał dla Ciebie teraz nową, inną ściezke życia... taką zgrabniejszą, pewniejszą siebie i swojego piękna, doświadczoną, z nowymi zarobkami i nowym szefostwem... :D Głowa do góry, na pewno będzie dobrze!

Jeśli chodzi o różne wasze "prace ręczne" to zainteresowałam się przy okazji czytaniu o nich protalową klasą na NK... z trudem ją odnalazłam pzryznam się, ale jakos sie udało... jednak jak kliknęłam na "dołącz jako uczeń" to niestety tak realnie nie dołączyłam tam, bo pokazał mi się komunikat, że ktoś z klasy musi potwierdzic moje "pzrynależenie" :) Nie rozumiem tego zbytnio... Wy wiecie o co chodzi? też tak miałyście jak chciałyście dołączyć? Hm... help me :D - niech mnie ktos potwierdzi, czy cos... żebym mogła dołączyć! :D

Maliszka tutaj jest link do klasy - http://nasza-klasa.pl/school/162938/54

A teraz sprawa tej KWASICY, o której była mowa w programie na tvp1....

Dietetykiem nie jestem... i zapewne ta pani dietetyk miała swoje racje, i nawet nie ma co jej podejrzewać o to, że "duby smalone plotła" mówiąc o tym, że wyciągała kogoś tam z owej kwasicy... Dukan otwarcie pisze o tym, że zakwaszanie organizmu występuje w tej diecie i że trzeba się liczyć z tym, że jej objawy mogą wystąpić... Ja jednak jestem na stanowisku: "nie popadajmy w panikę". To co podkreśla Dukan to zdrowe nerki - faktycznie, w przypadku diety wysokobiałkowej jest to bardzo ważna sprawa, bo pacjentom z niewydolnośćią nerek (NN; czyli tam gdzie parametry takie jak kreatynina, mocznik są podwyższone, a GFR obniżone) zaleca sie diety NISKObiałkowe... więc w tym momencie protal można rzec, że jest zabójstwem dla nerek i szybko doprowadzi do ich skrajnej niedomogi. Dzieje się tak dlatego, że z rozkładu białka powstaje własnie m.in. kreatynina i mocznik i niesprawne w pełni nerki nie sa w stanie tych zwiększonych ilości metabolitów wydalić na tyle szybko, by nie gromadziły się one w organizmie i nie zakwaszały go. Dlatego też Dukan pzrestrzega w ksiażce, by osoby z NN podjęły diete JEDYNIE po konsultacji z lekarzem - i tu przestrzegam Was kobitki, i apeluję... jeśli faktycznie któraś z Was miała kiedyś zmienione te parametry nerkowe, o których piszę, to naparwdę niech sie wybierze do lek.rodzinnego i skonsultuje dietę z nim... lub choc sama zrobi sobie tą kreatyninę i mocznik by wiedzieć jak sie mają nerki....

Osoby młode tudzież w "dojrzałym wieku" ale ZDROWE - tu organizm powinien sobie dośc dobrze radzic... Dieta protal z takim obłożeniem białkowym raczej na pewno nie jest do stosowania CAŁE ŻYCIE (bo wraz z dodatkeim lat nerki same się starzeją i ich wydolnośc poniekąd spada), ale już taka III faza zdaje się byc wersją, na której i całe zycia człowiek by chyba wytrwał w zdrowiu... Prawda jednak taka, że chyba nikt więcej niż 2 lata na II fazie nie był, prawda...? - a jeśli ktos sie do tych 2 lat zbliza to... jednak radziłabym juz zakończyć tą "dwójkę".... bo to może byc już za długo takiego hiperproteinizmu. Do roku czasu zdaje sie, że najbezpieczniej ejst jeszcze stosować protal, a później juz trzeba bilansować dietę (co poniekąd umożliwia III faza) by pewne organy trochę odpoczywały...

PICIE PŁYNÓW jest tu na protalu naprawdę ważne... nie mozna tłumaczyć się tym, że "mam małe pragnienie" czy też "nie wchodzi mi". Woda mineralna byłaby najlepsza, bo najwięcej będzie w stanie wypłukac (na zasadzie stężeń będzie pochłaniać toksyny), ale wiemy że jest to ciężkie czasem by życ o wodzie tylko... Dlatego też lekkie herbatki sa dobrą alternatywą (nie mocne czarne, bo one mają duże osmotyczności i nie będą tak super pochłaniały toskyn), które spożywa sie przyjemneij niz wodę, należy popjać jak najczęsciej (ja od jakiegos czasu - zresztą wg rad protalinek - wypijam 2l herbaty zielonej na dzień, robie sobie w litrowym dzbanku i nalewam dos zklanki co wejdę do kuchni.. i naprawde "wchodzi"). Nerki są dbają o tzw buforowanie srodowiska ustroju, czyli wyrównywanie własnie stosunku tych dobrych i złych jonow w ciele, ich proporcji etc... wchodzą do tych reakcji też mocznik, kreatynina, kw. mlekowy, ketony itd - jeśli nerka ma czym "PŁUKAĆ" siebie samą, to naparwdę ma duże zdolności kompensacji niekorzystnych warunków pH... Im więcej razy sikamy, tym więcej tych złych produktów przemianymaterii jesteśmy w stanie oddać...

Ot i taka moja wypowiedź... :D

Prawda jest taka, że żadna dieta w jakimś stopniu eliminacyjna nie jest zdrowa w pełnym tego słowa znaczeniu, dlatego każda dieta musi mieć swój poczatek i koniec, i finalnie musi doprowadzic do powrotu do optymalnego spożywania wszystkcih produktw - bo tak został pzrez naturę organizm stworzony, takie dostał organy wewnatrzne, które do pełni szczęśćia i pełnego metabolicznego spełnienia potrzebują "wszystkiego z wszelkiego możłiwego"... Dlatego odchudzajmy się z głową, obserwujmy swój organizm i jak coś niepokoi - robić badania i iść do lekarza. A jeśli wszytsko ok, to dążmy szczęśliwie do wymarzonej wagi, a potem - DAJ BOŻE - jedzmy tak, by nam juz w boczki nie wchodizło! :-(

A teraz informacja z mojego świata z której jestem dumna - dzis w nocy w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku nasi wspaniali kardiochirurdzy przeszczepili już po raz 10-ty SERCE! :) Ogromnie radosna to nowina, tym bardziej, że serce bije szczęśliwie w ciele biorcy!

Tym bardziej cieszy mnie ta informacja, bo w październiku miałam przyjemnosć (nie pamietam czy Wam o tym pisałam) w trakcie bloku zajeć na kardiochirurgii osobiscie poznać i rozmawiać z tym pacjentem oczekującym przeszczepu na sztucznych pompach sercowych. Mężczyzna lat ok. 50 z tego co pamietam... Wóczas był dopiero jakieś 2 tyg chyba podłączony do aparatury... hospitalizowany był więc przez ostatnie 3 miesiące w oczekiwaniu na DAR LOSU... i oto taki dostał piękny prezent na Święta! :evil:

Dziewczyny.... transplantologia to wspaniała dziedzina... choc z jednej strony kogos musimy pożegnać, to z drugiej dajemy czas drugiemu człowiekowi... by mógł oddychać pełna piersią :D...

I tą optymistyczną refleksją żeganam sie z Wami piątkowo... :lol:

Do usłyszenia!

PS. Klikajcie na PAJACYKA....!

PS2. Zapomniałam dodac, że moja waga pokazała dzis 69,1 kg :).... ale nie zmieniam nic, bo... cieszę się póki co tylko po cichutku by ta moja waga znowu nie dostała "pietra" i nie pokazała znowu wzrostu.... tak więc jak się to utrwali to... wtedy suwaczek to potwierdzi...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.