Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie w niedzielę.

Gochna - spróbuj raz, spróbuj bez folii - sam peeling kawowy z cynamonem (możesz dać nawet przyprawę do piernika bo też korzenna i rozgrzewająca!) Skóra od razu po pierwszym razie będzie po prostu taka delikatna :mrgreen: Uzależnisz się :lol: :twisted: :lol:

Kasiabe zgadzam się z Tobą w 100%!!!!! Ten peeling jest zajefajny :) Stosuję go 2 razy w tygodniu,cellulit się zmniejsza,skóra jest pieknie gładka,a jak pachnie....

Witam!!!!!!!!

u mnie waga w dół!!!!!!

Przygotowałam imprezę iście protalową! teraz czekam na gości...

Mam nadziję,że moje wytwory będą im smakowały :D :mrgreen: :mrgreen:

POZDROWIENIA !!!

Gratuluję.

Campari tort piękny!!!!

Miłego wieczorka życzę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczęta i kobietki :)

Bardzo Was przepraszam za tak długie milczenie, ale byłam tak zawalona pracą, że nie było jak!

Ale dziś już po pracy, chwilkę odpoczęłam, a jutro zaczynam ferie, więc postanowiłam o Was zajrzeć. Nie jestem w stanie przeczytać zaległych postów i z góry przepraszam. Właśnie skończył mi się remont kuchni i muszę doprowadzić dom do porządku. Ale przynajmniej przez te dwa tygodnie będę zagladać na forum codziennie.

A teraz kilka słów o diecie: trzymam się w granicach 57 - 58. Codziennie jem otręby, robię czwartek białkowy, staram się nie nadużywać słodyczy ale jem prawie wszystko w rozsądnych granicach. Jedynie w święta pozwoliłam sobie na więcej, ale nie za wiele, bo chyba żołądek mi się skurczył. Kontroluję wagę raz w tygodniu, bo nie chciałabym zaprzepaścić tego co z takim trudem osiągnęłam.

Do zobaczenia jutro, dobrej nocy :D.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ooo.. Witaj Polu - ale Ci zazdroszczę tych ferii i Ivonce też.

To jest największy i nieoceniony plus bycia nauczycielem!!!

Witajcie piękne Panie z rana!!!

Zapomniałam się zważyć.. Choć wstałam 20 minut wcześniej

bo chciałam sobie zrobić makijaż.. :mrgreen: Spróbuję dzisiaj znowu

zacząć ładną dietę.. Ale we wtorek obiad u teściowej.. Ona

zgłupieje, bo ja tak raz jem a raz mówię, że na diecie.. i sama

się nie umiem zdecydować. Ale początek miesiąca, i to poniedziałek

do dobry początek na zaczęcie czegoś 'nowego'.

Choć w tym miesiącu mamy w pracy dwoje urodzin.. Ech.. Dam radę!!

Wczoraj pierwszy raz zmieliłam na pożyczonym od teściowej młynku

do kawy - otręby. Super mączka z tego wyszła. Próbowałam upiec

z tego coś ala placuszki, tylko serka nie miałam. Więc dałam jajko,

przyprawy i proszek do pieczenia. Wysło trochę gorzkawe. Ale mniej

przy tym miałam do zmywania, niż przy pieczeniu mufinek. :mrgreen:

Zobaczę, może na jakiś czas się przerzucę na takie placuszki. Ale już

się zastanawiam czy szłoby z tego zrobić taki jakiś ala naleśnikowo

tortillowy placek. Bo z mąki kukurydzianej - to mi nie bardzo wychodzi.

Będę próbować i zdawać relację :)

Wczoraj też dzwonił mechanik.. trochę mnie szarpnie naprawa.. bo przy

okazji chcą wzmocnić mi nadwozie spruchniałe i zardzewiałe. Bo inaczej

w wakacje samochodzik już przeglądu nie przejdzie - to się zgodziłam..

Bo i tak teraz nie jeżdzę. Tylko gorzej z tą kasą.. Owszem, mam teraz

w planach pożyczkę w pracy, ale to nie na samochodzik miało być.

To jest pech - nie dość, że już dużo nim nie jeździłam to jeszcze się

zepsół.. :D

No nic - to tyle poniedziałkowego marudzenia..

Miłego dzionka!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie w poniedziałek.

Pozdrawiam Polu dawno Cię tu nie było. Świetnie że nie masz problemów z 4 fazą, to bardzo pocieszające dla nas 2 fazowiczek i trzecio pewnie też. W pomorskiem ferie dopiero od połwy lutego - tym razem na końcu. Także dzisiaj od rana pobudka, na dodatek musiałam iść do sklepu po bułki dla dzieci do szkoły. Zimno wciąż na dworze, brr. Mam nadzieję, że jak dzieci będą miały ferie to już będę pracować, oby.

Anulkas od soboty ma i wodę i jej odpływ, ale nie pisała bo weekend w pracy. Na dodatek rozchorowała się teraz bidula.

Gratulacje spadkowiczom, moja waga coś zamarzła bo ciągle stoi na tym samym poziomie, czyżby i mnie dopadł zastój. Wiedziałam, że i mi się to przydarzy.

Pozdrawiam. Miłego dnia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam również z rana!

Marudko wyrazy współczucia z powodu nispodziewanych wydatków na autko :)

U mnie waga znów stoi, pewnie tradycyjnie z powodu zastojów jelitowych. Jeszcze jednak spróbuję Colon C, bo Dicoman nie bardzo na mnie działa. Od dzisiaj warzywka, więc nie ma co licztyć na spektakularne spadki :D

Po sobotniej imprezce rodzinnej stwierdziłyśmy z moimi dziewczynami, że musimy ustawić sobie fazy białkowe i warzywne w tych samych dniach, bo jeszcze nie jedna rodzinna impreza będzie, a my będziemy kombinować, co która może jeść ... I tak Śnieżynka skraca warzywka do 4 dni, Martusia robi 2 dni białek i 2 dni warzywek, a ja skracam warzywka do 3 dni i spotykamy się na białkach w czwartek. Teraz to będzie łatwiej i pewnie nie wpłynie znacząco na naszą dietkę.

Na samym początku tygodnia życzę wszystkim samych radości, bo przecież nam się należy , czyż nie???

Buziaki :mrgreen:

PS.

Super, że u Anulki już wróciło do normy mieszkanie, tylko szkoda, że musiała iść do pracy chora, nie ma nic gorszego ...

Sago pozostaje poweidzieć, że zastoje to przejściowa sprawa, ale przecież Ty to wiesz, bo jesteś dłużej w II fazie, więc tylko życzę wytrwałości i pozdrawiam trzymając kciuki za rozpoczęcie pracy !!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć Protalinki z rana :)

Ale miałam dziś z rana gonitwe ... zwiał mi autobusik i kochany gnał za nim dobre kilka kilometrów. Ale dogonilismy go!

Na opolszczyznie sniegiem posypało dopiero dzis, ale dobrze moze bo wlasnie ferie się zaczynają.

U mnie dietkowo całkiem pozytywnie.

Z rana na wadze 61,9 cieszą te spadki, oj cieszą. Rodzinka widzi że moje starania nie idą na marne :D.

Marudka te wydatki niezapowiedziane są zawsze, u mnie co miesiac wychodzi "coś" a to z autem, a to piecyk nie działa, a to coś z anteną od Neta i tak zawsze ... po prostu takie to życie!

Anulkas jak twoje ogrzewanie ? Działa ?

Wszystkiego dobrego na ten dzień.

Mua!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam i ja z samego rana.

U nas niestety juz po feriach, wlasnie odwiozlam syna do szkoly, dobrze ze autem, bo zmarzlyby nam tylki oj zmarzly.

Mloda dzisiaj do szkoly nie pojdzie, bo niestety od piatku kaszle i ma podwyzszona temperature... tak wiec jej sie ferie przedluza niestety.

Wzielam tabletke na glowe, bo mnie od rana boli, teraz popijam herbate i czytam co tam w szerokim swiecie.

Nie wiem jak waga, bo sie nie zwazylam, ale po wczorajszym "mam ochote na wszystko, zezre konia z kopytami" moze nie byc najlepiej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Campari, Campari - tylko pamiętaj PROTALOWO!!! i kopyta zostaw, ciężkostrawne raczej :)

Gochna, alez ja sie staram, jak najbardziej staram, najlepszym motywatorem dla mnie sa moje ulubione spodnie, ktore spadaja z tylka, wiec co tu duzo gadac, szkoda by bylo zaprzepascic to i owo.

Chociaz ze mna to roznie bywa, 6 lat temu schudlam 48 kg, przez 3 lata waga utrzymywala sie na przyzwoitym poziomie, pozniej stracilam nad nia kontrole i teraz musze na dzien dzisiejszy zrzucici te przybrane kilogramy...a jest ich troche, oj jest.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Wszstkie Proteinki :mrgreen:

Dzisiaj ma wolne w pracy więc mogłam trochę dłużej pospać. Jednego Syna zawieżliśmy na Zime w Mieście, a drugi wolał ze mną zostać w domu, chociaż obawiam się, że będę dla niego niezbyt udnym towarzystwem, bo mm w planach sprzątanie :)

Moja waga ma się całkiem dobrze, raczej mam tendencję spadkow co po weekendzie na pewno jest sukcesem :mrgreen:

Campari, gratuluję Ci tortu, nprawdę piekny i okazały. Szkoda tylko, że się tak nadenerwowałaś przy nim.

Hej dziewczęta i kobietki :D

Bardzo Was przepraszam za tak długie milczenie, ale byłam tak zawalona pracą, że nie było jak!

Ale dziś już po pracy, chwilkę odpoczęłam, a jutro zaczynam ferie, więc postanowiłam o Was zajrzeć. Nie jestem w stanie przeczytać zaległych postów i z góry przepraszam. Właśnie skończył mi się remont kuchni i muszę doprowadzić dom do porządku. Ale przynajmniej przez te dwa tygodnie będę zagladać na forum codziennie.

A teraz kilka słów o diecie: trzymam się w granicach 57 - 58. Codziennie jem otręby, robię czwartek białkowy, staram się nie nadużywać słodyczy ale jem prawie wszystko w rozsądnych granicach. Jedynie w święta pozwoliłam sobie na więcej, ale nie za wiele, bo chyba żołądek mi się skurczył. Kontroluję wagę raz w tygodniu, bo nie chciałabym zaprzepaścić tego co z takim trudem osiągnęłam.

Do zobaczenia jutro, dobrej nocy :mrgreen: .

Witaj Polu :lol:

W ostateczności Ci wybaczam, ze nas tak porzuciłaś sieroty biedne. Masz szczęście, że się wreszcie odezwałaś :twisted: I liczę na te codzienne wizyty :lol:

Campari, Campari - tylko pamiętaj PROTALOWO!!! i kopyta zostaw, ciężkostrawne raczej :)

Konina jest jak najbardziej protalowa, Dukan bardzo polecał, o kopytkach nic nie wspominał, więc się nie wypowiadam :-D

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę szybkiego podźwignięcia sie po weekendowych grzeszkach jeśli takie były. Miłego dnia!!! :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Campari, gratuluję Ci tortu, nprawdę piekny i okazały. Szkoda tylko, że się tak nadenerwowałaś przy nim.

Konina jest jak najbardziej protalowa, Dukan bardzo polecał, o kopytkach nic nie wspominał, więc się nie wypowiadam :)

Bożenko, dziekuje. Nadenerwowalam sie troche, bo to tak juz jest, ze jak sie robi dla siebie to wazne, zeby wyszlo, ale jak nie wyjdzie to trudno, a tu sie zobowiazalam, i wiedzialam, ze musi wyjsc, no i ten stres, czy bedzie smakowac, jak ja go dowioze... ale wszystko wyszlo na szczescie rewelacyjnie, i nawet nie jest mi zal, ze go nie nawet kawalka nie zjadlam, zaluje tylko, ze w tej calej gonitwie, nie widzialam go w przekroju, bo jak juz opanowalam cala sytuacje, caly tort byl zjedzony, ale mowie Wam zadowolone miny, mlaski, i glosny podziw to byl miod ma moje serce. A i najwazniejsze solenizantka zadowolona... jak zobaczyla torcicho to sie rozplakala... caly czas twierdzila, ze ona nie zasluguje, ehhh bic tylek i patrzec jak puchnie.

Jesli chodzi o konine to bleeeeeeeeee w zyciu bym tego do ust nie wziela.

Siedze, i mysle czy aby nie wkulnac sie jeszcze do wyrka.

Cora jeszcze spi, nie chce robic halasu, niech pospi.

A mnie zaczelo tez brac spanie heh

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.