Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie kochane Proteinki w deszczową sobotę.

Wiecie co?Ja jakaś dziwna jestem...Całą noc nie spałam i przeżywałam ten nieszczęsny egzamin...Od początku nie wierzyłam że zdam za pierwszym razem,zawsze mówię i zakładam sobie że zmieszczę się w dziesiątce :-D,a tak strasznie mnie zdenerwował wczorajszy egzamin...Okropność,chciałabym zamknąć oczy i nie myśleć o tym,ale nie mogę ;) Jej,ja się chyba nie nadaję :-D Za bardzo mnie to wszystko denerwuje,za bardzo to przeżywam...

Następnym razem też będziemy trzymać kciuki Śliweczko.

Śliweczko - głowa do góry - następnym razem będzie lepiej....A kiedy poprawka?

Witajcie chociaz pozno ale musialam zajrzec zeby zobaczyc jak poszlo Sliweczce,widze ze sie nie udalo

.Sliweczko pierwsze koty za ploty,za drugim razem sie uda napewno.

Śliweczko nie martw się, na pewno zdasz następnym razem:grin:

Śliweczko nie łam się Kobietko :) Nie ma tego złego ,co by na dobre nie wyszło...... Po prostu trafił Ci się egzaminator "kat " i tyle! Następnym razem to Ty Im pokażesz, że dasz radę ! A co :-)

Acha Śliweczko nie łam się nie ty jedyna... Mój Maciek jeździ zawodowo i już trzy razy zdawał na naczepy (czytaj TIR) i sorki, a kierowcą jest przednim, na B zdał za czwartym razem, na C za pierwszym i teraz buja się z tymi naczepami. A drugi synuś z kolei zdał co prawda za pierwszym razem, ale wcale nie jeździ, bo się boi ... chyba?

Śliweczko no niestety zdarza się i tak.. ale co najlepsze, bardzo często jest tak, że osoby dobrze jeżdżące najczęście oblewają... Bo własnie np trafiają na jakiegoś 'debila' egzaminatora... Kiedy w takim razie 2 podejście??

Dziękuje Wam kochane...Następny egzamin we wtorek o 21.30 :lol: I już się boję...

Jedyne dobre co ten stres dał to to że waga (która ostatnio troszkę szalała i poszła ciut do góry) spada w dół...Do puki zdam to cholerne prawko to osiągnę wagę 70 kg :lol:

Witam nowe Proteinki i życzę powodzenia.

Miłej soboty życzę

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Milenko co do tej wołowiny w proszku..hm.......... Ja osobiście spotkałam się z jajkami i kotletami w proszku , tak więc wołowina pewno tez jest smaczna. Ale to jest głownie produkt właśnie dla astronautów....bo dawno nie słyszałam o nich na rynku ogólnie dostępnym. A tak właściwie to z tą wołowiną to o co pytasz? Czy istnieje coś takiego naprawdę czy może jak to by smakowało? Bo tekst owszem wkleiłaś ale żadnego pytania w tej kwestii:wink:;)

Hejka, Maleństwo!

Zadałam pytanie wcześniej co o tym sądzicie...czyli jak to się mam do naszej diety?!

Czy istnieje to tak istnieje, wyszukałam cosik takiego na allegro i to nie jest w proszku tylko wołowina suszona jako zagrycha.

Zawiera prawie 50% białka ,około 3% tłuszczu i tylko 64 kalorie /25g/

A na aukcji cosik takiego dopisali

"OSTATNIO ZAOBSERWOWALIŚMY DUŻE ZAINTERESOWANIE NASZĄ PRZEKĄSKA ZE STRONY ZWOLENNIKÓW DIETY DR DUKANA - DZIĘKUJEMY I ŻYCZYMY POWODZENIA"

M :)

post-12763-12751223400506_thumb.jpeg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

milenko jeśli jescze nei widziałaś mojej kiecy oto i ona: https://www.sklep.prettygirl.pl/pl/sukienka-uy-10w-p-361-040.html

w ogóle to dzięki DZIEWCZYNY za te ochy i achy na jej temat :-D Potwierdza mi to, że był to jednak dobry zakup :-D Jak wrócę powrzucam w końcu Wam fotki :-)

PS Milenko czy to Ty na NaszejKlasie zapraszałas mnei do znajomych ??? ;>

Gosiu, widziałam , widziałam kieckę, no, no na tej imprezce będzie na kim zawiesi oko :lol:

Tak to ja zaprosiłam Ciebie na nk ;)

M :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie kochane Proteinki w deszczową sobotę.

Za bardzo mnie to wszystko denerwuje,za bardzo to przeżywam...

Dziękuje Wam kochane...Następny egzamin we wtorek o 21.30 :lol: I już się boję...

Jedyne dobre co ten stres dał to to że waga (która ostatnio troszkę szalała i poszła ciut do góry) spada w dół..

Hejka Agatko!

Co Ty gadasz pada u Ciebie, to pewnie ten deszcz który wczoraj był u mnie wieczorkiem, a dzisiaj mamy piękne słońce... ;)

O kurka wodna egzamin o 21:30 ulala co za godzina, myślę ze będzie szczęśliwa dla Ciebie!

A wczorajszą porażką się nie przejmuj, pamiętaj co nas nie zabije to nas wzmocni!!!

Gratuluję kolejnego spadku.

A w ogóle to muszę Wam powiedziec, że dzisiaj rano myślałam że umrę, ok 6ej tak zaczął bolec mnie brzuch że ho, ho.

Trafiłam do wc, nie mogłam sobie poradzic, nawet zbierało mi się na wymioty, uff co to był za poranek ;( ciekawe od czego!? Ale sytuacja opanowana i nawet zanotowałam spadek -1kg, a od dzisiaj zaczynam warzywka jupi! :)

Buziaki, M :-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

:) może i waga stoi, ale dzisiaj przymierzyłam spodnie GAPa które pani sprzedała mi za symboliczną złotówke na szmateksie i twierdziła że są dobre chociaż jak kucałam pół pupy miałam na wierzchu. Leżą dobrze juuupi. Skromności w tym nie ma za wiele, ale co... pochwalę się wam ;)

Miłego dzionka życzę

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hejka Agatko!

Co Ty gadasz pada u Ciebie, to pewnie ten deszcz który wczoraj był u mnie wieczorkiem, a dzisiaj mamy piękne słońce... :)

O kurka wodna egzamin o 21:30 ulala co za godzina, myślę ze będzie szczęśliwa dla Ciebie!

A wczorajszą porażką się nie przejmuj, pamiętaj co nas nie zabije to nas wzmocni!!!

Gratuluję kolejnego spadku.

A w ogóle to muszę Wam powiedziec, że dzisiaj rano myślałam że umrę, ok 6ej tak zaczął bolec mnie brzuch że ho, ho.

Trafiłam do wc, nie mogłam sobie poradzic, nawet zbierało mi się na wymioty, uff co to był za poranek ;( ciekawe od czego!? Ale sytuacja opanowana i nawet zanotowałam spadek -1kg, a od dzisiaj zaczynam warzywka jupi! :-)

Buziaki, M :lol:

Dzięki Milenko :-D Oczywiście godzina 21.30 to pomyłka :-D Zamieniły się cyferki miejscami...12.30 oczywiście ;)

Deszcz już przestał padać,wychodzi słoneczko,choć bardzo słabiutko...

Tobie również gratuluję spadku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 Śliweczko, nie bedzie tak zle. Na pewno zdasz egzamin przed 10tym podejsciem i przed dotarciem do 70kg ;)

dziewczyny, wlasnie skorzystalam z przepisu na herbatnik i jest przepyszny- jak ciasteczko. slodziutki. mniam mniam. tylko nierowno sie rozlozyly otreby pszenne i juz nie bedzie zachowanej proporcji pszennych do owsianych przez 3 dni (zrobilam te poszerzona wersje)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam u Mnie dziś szaro,buro i pochmurno....... a rano słonko tak ślicznie świeciło..

dziekuje bardzo, poradzilam sobie i z suwaczkiem i z testem ;)

Masłosia jaki ładny i CHUDZIUTKI Avatarek :) Jeśłi to Ty...-to niby z czego się dziewczyno odchudzasz?! <heh>

Hejka, Maleństwo!

Zadałam pytanie wcześniej co o tym sądzicie...czyli jak to się mam do naszej diety?!

Czy istnieje to tak istnieje, wyszukałam cosik takiego na allegro i to nie jest w proszku tylko wołowina suszona jako zagrycha.

Zawiera prawie 50% białka ,około 3% tłuszczu i tylko 64 kalorie /25g/

A na aukcji cosik takiego dopisali

"OSTATNIO ZAOBSERWOWALIŚMY DUŻE ZAINTERESOWANIE NASZĄ PRZEKĄSKA ZE STRONY ZWOLENNIKÓW DIETY DR DUKANA - DZIĘKUJEMY I ŻYCZYMY POWODZENIA"

M :lol:

hej Milenko

Względem tej wołowiny wydaje mi się w takim wypadku,że to może być coś na zasadzie kotletów sojowych..., One również są zasuszane a jak się je moczy lub gotuje w wywarze są wtedy ok do spożycia :-) tak więc w naszym przypadku jak najbardziej są godne polecenia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Śliweczko trzymaj się mocno z tym prawem jazdy, ja zdawałam 5 razy, pierwsze trzy to rzeczywiście moje błędy, ale za czwartym miałam takiego ch**a egzaminatora że zastanawiałam się czy na niego nie złożyć skargi (nie złożyłam bo bałam się że oni sobie zapamiętają i następny solidarnie mnie też obleje za skarżenie na kolegę). Zaczęło się na placu jak wsiadłam i przy pierwszej próbie ruszenia zgasł mi samochód, co się zdarza jak się jeszcze nie wyczuje sprzęgła. A on: "proszę panować nad samochodem" z wielką dezaprobatą. No to od razu stres x28467 no ale łuk przejechałam dobrze, za to jak wjeżdżaliśmy na górkę i on powiedzial stop to zbyt mocno wcisnęłam hamulec i trochę gwałtownie zahamowałam a on: "co to ma być, pani tak zamierza jeździć??". No i wyjeżdżamy na miasto (bo z górki potem ładnie ruszyłam więc nie miał się do czego przyczepić). Na mieście wjechaliśmy w taką uliczkę co do której ostrzegał mnie mój instruktor żeby jechać wolniutko bo są tam cały czas równorzędne, przed każdym równorzędnym zwalniać, wyraźnie się oglądać w prawo i dopiero jechać. No więc tak robiłam, a ten:"co to ma być, to jest wg Pani tempo do jazdy?? niech pani spojrzy, tam taksówkarz to jedzie" i pokazuje mi taksówkarza, który nawet nie zwalnia przed tymi równorzędnymi (dodam że to było osiedle, w każdej chwili na ulicę mógł ktoś wyjść itp). No i tak jeździliśmy, on cały czas prychał, stękał, narzekał, ale nie miał się do czego przyczepić aż po 50min (a parkowanie, wszystko zrobiliśmy na początku, tak mnie ciągał aż mu się uda mnie oblac) mu się udało, bo wyjechalam trochę za linię warunkowego zatrzymania na skrzyżowaniu gdzie ja ustępuję pierwszeństwa i się zatrzymałam żeby właśnie ustąpić a on stwierdził że stoję na środku skrzyżowania. No więc morał z tej historii jest taki że nie można się przejmować niespełnionymi sfrustrowanymi palantami z WORDów ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam w deszczową sobote. Wczoraj tak ładnie u mnie było, aż się chciało żyć. A dzisiaj aż ręce opadają, nic się nie chce. No ale pocieszyła mnie waga, bo po dwóch pierwszych dniach 1.1kg mniej. Nie wiem czyto dużo czy nie ale mnie cieszy. Wiem że potem będzie ciężej ale jak chociaż trochę będzie spadało to będę szczęśliwa. Mam nadzieję że do sierpnia zrzuce trochę kilogramów i będę mogła wyjść bez obaw na plażę.

Pozdrawiam wszystkie forumowiczki

Udanej soboty życze, a ja śmigam do sprzątania i szykowania obiadkuicon_wink.gif .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Śliweczko, nie bedzie tak zle. Na pewno zdasz egzamin przed 10tym podejsciem i przed dotarciem do 70kg ;)

No mam taka cichą nadzieję :-)

Śliweczko trzymaj się mocno z tym prawem jazdy, ja zdawałam 5 razy, pierwsze trzy to rzeczywiście moje błędy, ale za czwartym miałam takiego ch**a egzaminatora że zastanawiałam się czy na niego nie złożyć skargi (nie złożyłam bo bałam się że oni sobie zapamiętają i następny solidarnie mnie też obleje za skarżenie na kolegę). Zaczęło się na placu jak wsiadłam i przy pierwszej próbie ruszenia zgasł mi samochód, co się zdarza jak się jeszcze nie wyczuje sprzęgła. A on: "proszę panować nad samochodem" z wielką dezaprobatą. No to od razu stres x28467 no ale łuk przejechałam dobrze, za to jak wjeżdżaliśmy na górkę i on powiedzial stop to zbyt mocno wcisnęłam hamulec i trochę gwałtownie zahamowałam a on: "co to ma być, pani tak zamierza jeździć??". No i wyjeżdżamy na miasto (bo z górki potem ładnie ruszyłam więc nie miał się do czego przyczepić). Na mieście wjechaliśmy w taką uliczkę co do której ostrzegał mnie mój instruktor żeby jechać wolniutko bo są tam cały czas równorzędne, przed każdym równorzędnym zwalniać, wyraźnie się oglądać w prawo i dopiero jechać. No więc tak robiłam, a ten:"co to ma być, to jest wg Pani tempo do jazdy?? niech pani spojrzy, tam taksówkarz to jedzie" i pokazuje mi taksówkarza, który nawet nie zwalnia przed tymi równorzędnymi (dodam że to było osiedle, w każdej chwili na ulicę mógł ktoś wyjść itp). No i tak jeździliśmy, on cały czas prychał, stękał, narzekał, ale nie miał się do czego przyczepić aż po 50min (a parkowanie, wszystko zrobiliśmy na początku, tak mnie ciągał aż mu się uda mnie oblac) mu się udało, bo wyjechalam trochę za linię warunkowego zatrzymania na skrzyżowaniu gdzie ja ustępuję pierwszeństwa i się zatrzymałam żeby właśnie ustąpić a on stwierdził że stoję na środku skrzyżowania. No więc morał z tej historii jest taki że nie można się przejmować niespełnionymi sfrustrowanymi palantami z WORDów :)

Oj,jak się słucha takich opowieści to strach zdawać te egzaminy :lol: Dzięki,jakoś to będzie :lol: Wiesz,przez chwilkę zastanawiałam się jaki wyraz miałaś na myśli pisząc że miałaś takiego ch**a egzaminatora :lol: Ja wspominając wczorajszy egzamin raczej myślę o tym bardziej brzydkim wyrazie...:D:-D:lol::-D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej hej witam wszystkich zabiegana jestem w tej Polsce ze nie nadazam czytac postow hahaha piszecie i piszecie dobra wiadomosc kupilam sukienke!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! po dlugich poszukiwaniach jest zaplacona i do odebrania za miesiac huuuuura wagowo nie wiem bo sie nie wazylam staram sie nie dopuszczac do grzeszkow ale pare malutkich mam za soba zobaczymy zwaze sie jak wroce. Moje dziewczyny z Polski pialy z zachwytu jak schudlam jaaaak milo. kobietki galaretki wyslane poleconym powinny dosc poniedzialek wtorek karteczka w srodku z danymi mam nadzieje ze dojda no i zycze smacznego!!!!!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam wszystkich

Sliweczko nie martw sie to nie stare czasy ze sie zdawalo za pierwszym razem teraz z prawkiem jest masakra moje kolezanki podchodzily po pare razy ale zdaly a ty na pewno zdasz szybciej niz myslisz glowa do gory!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.