Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Witaj Malinko !

Witajcie pozostałe Protalki !

Ja tez podobnie jak ty Malinko zaglądam od czasu do czasu na nasze forum i brakuje mi wszystkich dziewczyn, naszych ploteczek, , żartów itd.... ja tez tęsknię za forum, za miłą atmosferą i pogaduchami o wszystkim.....

U mnie wszystko w normie, czekam na urlop i na dzidziusia u syna, i urlop i dzidziuś ma być w sierpniu. Moje tegoroczne remonty nadwyrężyły zasoby mojej kasy i dlatego planuje tylko tygodniowy pobyt na Mazurach, w tym samym miejscu co w ubiegłym roku, w gronie przyjaciół - będą kajaki, kąpiele, żaglówki, spacery, wieczory przy grillu i winku, szwagier z gitarą,, powinno byc miło niezaleznie od pogody. Potem jeszcze może na początku września wyskocze z mama nad morze na kilka dni. A twoje plany urlopowe jakie ?

Olinko ! Niezmiernie sie ciesze razem z toba, fajnie ze Wam sie udało. Zycze zdrowia i szczęścia Tobie i maleństwu. Odzywaj sie choc raz na jakis czas i pisz ci u was.

Podpisuje sie pod apelem Malinki, odzywajcie sie !!!!........

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

cześć dziewczynki

jak fajnie że jednak ktoś się odezwał

olinko bardzo ci gratuluje twojego szczęścia

maragretko to już całkiem nie długo zostaniesz babcią

u mnie w domu mam szpital bo wszyscy po kolei chorujemy

pierwszy raz mam katar latem

a co do diety to dalej walczę tylko efektów nie widać

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hej kobietki:) dawwwwwnnnnoooo mnie tu nie bylo, oj dawno, postanowilam wpasc i zobaczyc co slychac na protalowym...widze, ze stare wyjadaczki dalej tu sa...ale chyba troszke zasnelo forum. Ciekawe jak tam wasze dietki...u mnie ciagle walka o 2-3 kg, bylo juz tak ze kg mi brakowal do wagi przy ktorej sie czulam ok no i niestety, przytylam znowu 2 kg i znowu probuje zjechac te 3 kg, jej czemu tylko 3 kg sa tak potwornie trudne...:)takze jestem z tych niereformowalnych co cale zycie walcza z nadprogramowymi kilgramami i pod tym wzgledem nic sie u mnie nie zmienia...tyje chudne i tak w kolko a piac od nowa:)

Pozatym szkola skonczona, mam wakacje i pilnuje mojej 2 letniej kuzynki co nie jest wcale dla mnie latwe...trzeba miec anielska cierpliwosc, wiec jej sie ucze. Dostalam sie na studia i tak na stare lata bede studentka...i tak patrze na moj nick w ktorym jest 33 a u mnie juz 35!!!szok:) jak ten czas leci...pozdrawiam Was serdecznie...ciekawa jestem jak u Sagi, czy utrzymala swoja wage...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

czesc dziewczynki...

odzywam sie... my juz po przeprowadzce i w koncu podlaczyli nam internet.... troche z tym zamieszania bylo bo najpierw dostawca stwierdzil ze zebym mogla nadal miec od nich internet to musze zaplacic 3 razy wiecej niz do tej pory. no i zaczelismy szukac, a wtedy znowu do mnie zadzwonili i powiedzieli ze to jednak jakas pomylka i bede placila w sumie mniej niz placilam ale ze musze poczekac 10 dni. dom... no coz... nie jest jakis nadzwyczajny, ale grozilo nam naprawde ze zostaniemy bez dachu nad glowa...

w pracy bez zmmian, dalej pracuje z tym leniem i chyba juz nic sie nie zmieni, ale tak dlugo chodzilam na skargi do menagera ze w koncu sa efekty i teraz sie zamieniamy i co drugi tydzien on robi moja robote, a ja sie obijam :) hahahaha.... ale on jest wtedy wsciekly :grin:

dieta.... juz nawet nie wiem co to jest... waga wraca jak szalona a wielki dzien coraz blizej.... najgorsze dla mnie jest to ze wcale nie szaleje za bardzo z jedzeniem, tyle tylko ze jem duzo owocow.... wiec moze jednak choroba tez ma jakies znaczenie i wplyw na to ze ciezko mi utrzymac wage. a chyba musialabym caly czas byc w drugiej fazie zeby nie tyc... mysle ze po slubie postaram sie ostatni raz wrocic na diete (jak to mowia do 3 razy sztuka) a moze tez stres spawil ze jadlam troche wiecej niz zwykle...

Olinko szczerze Wam gratuluje ciazy.... mam nadzieje ze maluszek zdrowo sie rozwija i nie dokucza jeszcze za bardzo :D

dziewczynki... odzywajcie sie... nawet na chwilke, tylko dajcie znac ze jest u was ok...

pozdrawiam was wszystkie ....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ooo.. znów trochę tu odżyło :) Jak fajnie!!!

Olinko serdecznie gratuluję!!! Bardzo fajnie jest być w ciąży :)

Magdzik, a Toie to już tylko 23 dni zostały :D ale ten czas leci!!! Pewno już wszystko przygotowane.

Mallinko dziękuję za pamięć! :-*

Sandra może lepszy efekt jednak przyniosły by jakieś ćwiczenia niż dietka. Albo dzidziuś ssący pierś :grin: i jakby nie było mówię to całkiem poważnie. To super 'dieta odchudzająca', a przynajmniej trzymająca wagę.

Szyszunia wiem co czujesz, my też niedawno w domu przechodziliśmy jakieś przeziębienie - oczywiście to mąż przywlókł.. ;)??: Ale na szczęście na malcha nie przeszło!

KasiuS ja ostatnio coś widziałam w Tv o tym, że Dukan dostał jakiś wyrok - jakiś inny doktor go ostarżył.. Może i trochę prawdy w szkodliwości diety jest.. ale z drugiej strony jak do końca nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.. W końcu doktorek się wybił z dietą na cały świat, z trzy ksiażki wydał.. Więc może ktoś stwierdził, że to już za dużo!!!

My z Wojtuśkiem mamy się całkiem dobrze, choć NIESTETY kończy mi się już macieżyński.. :grin: Nie chce małego zostawiać, ale muszę. Przedłużyłam sobie macieżyński o 2 tyg i plus jeszcze 2 tyg. urlopu - więc 'aż' cały miesiąc. Ale on nawet nie będzie jeszcze siedział jak ja wrócę do pracy. No i niestety trochę kłopot będzie z opieką nad nim - bo chyba nie chcemy oddać go do żłobka - zresztą to kosztuje. Więc będą babcie - jedna pracująca na zmiany, ale na miejscu.. A do drugiej będę musiała wozić, jak ta pierwsza nie będzie mogła.. I tak wszysto na mojej głowie.. :razz: Ale jeszcze mam z 5 tygodni nie myślenia o tym.

Póki co szukamy jakiś mebelków do Wojtusiowego pokoiku, ale takich, żeby się z dwójka maluchów zmieściła w nich.

post-13995-096776100 1310661925_thumb.jp

Miłego wieczorku - oj mam nadzieje, że ten 'ruch' na forum to już zostanie na dłuższy czas :grin:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

cześć dziewczynki

jak fajnie wiedzieć co u was

sandra gratuluje ci studiowania

magdzik fajnie że udało się wam znaleść nowy domek i że trochę chociaż

ułożyło ci się w pracy na wesele już wszystko gotowe

marudko śliczny ten twój maluszek współczuje ci rozłąki z nim

ale z pracy też się trzeba cieszyć

jolcia, iriss odezwijcie się co u was

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć Kobitki,fajnie ,że przybyło wpisów

Marudko Wojtuś rośnie jak na drożdżach,śliczny maluszek.Czas tak szybko mija i już zaraz musisz wracać do pracy :grin:,ale dacie radę też to przeżywałam a dziewczyny już dorosłe.

Madziu ślub już tuż,tuż,życzę Ci jak najmniej stresów,na pewno wszystko pójdzie dobrze.

Ślub mojej córki na koniec pażdziernika,a już czasem mi się śni.

Maragretto w tym roku urlop mam zaplanowany na koniec pażdziernika i początek listopada z powodu wesela,więc wszelkie wyjazdy letnie odpadają.Staram się o tym teraz nie myśleć,muszę przetrwać to lato w pracy.

Pozdrawiam Was kochane,Olinko,Sandro,Szyszuniu :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hej dziewczyny:)

Marudka, jestem za leniwa do cwiczenia...i tylko obiadam sie slodyczami znowu...a jak Twoja waga? wrocilas do siebie po ciazy? No i dzidzius wykluczony, teraz to ja chce studiowac, poza tym mam namiastke, pilnuje przez wakacje mojej 2 letniej kuzynki i jestem wykonczona tym malym wampirkiem energetycznym, dochodze do wniosku, ze to kompletnie nie dla mnie.

Dziewczyny, mam pytanie, moj narzeczony dostal w prezencie 2 male welonki, na razie sa w ozdobnym pojemniku, plywaja sobie ale wyczytalam, ze to dla nich meczarnia, musza miec akwarium itp...niestety to wszystko jest potwornie drogie i nie stac mnie na to zeby kupowac nie wiadomo jak pojemne akwaria, sprzety, filtry itp...ale jak moglabym umilic im zycie chocby w tym pojemniku? Ma ktoras rybki?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

cześć dziewczynki

u mnie dzisiaj skwar złapałam jakiś kolorek co prawda na razie

jest to czerwień ale za dwa dni już przestanę świecić na czerwono

sandra ja miałam kiedyś rybki i z tego co wiem to niestety welonki

lubią mieć wodę bogatą w tlen może jak będziesz często im zmieniać

wodę to im to wystarczy a może jak będziesz w Polsce to kupisz jaką

małą pompkę jedyne rybki którym nie szkodzi życie bez pompki to bojowniki

i gupiki są też twarde

miłego dnia dla wszystkich

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie !

Sandra - ja tez miałam choć właściwie to były syna rybki - 1 welona a potem 2 szt w okrągłym słoju z kamyczkami ale szubko dokupiłam mała pompkę natleniająca bo rzeczywiście rybki sie męczyły. Mimo, że to były rybki syna to i tak ja musiałam co 2 tygodnie czyścic ten zbiornik, kamyki itd... żal nam było jak sie nam te rybki zestarzały po 2-3 latach i zdechły ale obowiązków ubyło... choć ze względu na syna który miał wtedy jakieś 10-12 lat musiałam im zrobić "pogrzeb" i zakopać je w skrzynce na balkonie

Marudko - jaki ten twój Wojtus fajny, jak urósł... szkoda że musisz isc do pracy, znam ten ból, mnie też ominęło wiele chwil, których nie przeżyłam przy moim synu, choc ja wróciłam do pracy jak on miał 8 i pół miesiąca, ale żal........... cóz takie życie. I tak lepiej,że możesz licyc na babcie a nie na żłobek czy nianię, bo znaleźć dobra nianie to trudno i nie tanio, a co babcia to babcia. Mój syn tez do 3 roku życia był wożony do dziadków, zrywałam go przed 6 rano, nie mieliśmy jeszcze wtedy auta i mąż albo go niósł "na barana" jeszcze śpiącego, zimą ciągnął na sankach albo ja ciągnęłam go jak upartego osiołka za rękę a on szedł ale marudził....... nie było daleko, kilka ulic od nas ale ja potem jeszcze na 7 rano do pracy musiałam tramwajem zdążyć przez całe miasto. Da się to zorganizować, GŁOWA DO GÓRY! Powodzenia dla ciebie, meża i maluszka !

Magdzik - gratuluję przeprowadzki i życzę ci wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, bo pewnie w wirze przygotowań przedślubnych nie będziesz miała zbyt wiele czasu aby tu do nas zajrzec. Szczęścia, pomyslnej realizacji wspólnych marzeń i udanych dzieciaków !

Malinko - wszystko sie na pewno powiedzie ze ślubem córy, z takim wyprzedzeniem te przygotowania, jest czas aby to przemyśleć, zorganizować, załatwic i cieszyc sie tym wielkim dniem. Powodzenia!

Aha ! nasze forum jest w temacie diety więc parę słów na ten temat. Jem prwie wszystko, utyłam kolejne 2-3 kilo, na wage nie wchodzę ale widzę po ciuchach. Myslę że do regularnego stosowania zasad jakiejś diety typu proteinowa czy inna monodieta to juz nie wrócę, bo to kosztuje mnie zbyt wiele wyrzeczeń, raczej staram sie jesć racjonalniej, mniej węglowodanów, mniej tłuszczów ( nawyk czytania etykiet przy zakupach mi pozostał) , nie robić dużych przerw miedzy posiłkami, jeść otręby, pić dużo wody - to wszystko weszło mi w nawyk. Chciałabym jeszcze włączyc w swoje codzienne życie więcej ruchu i z tym jest problem... zaczynam ćwiczyć sama i przestaje, chodze na zajecia i odpuszczam. Mysle, że jak uda mi sie zintensyfikował ruch przy takim "uważnym" jedzeniu to efekt odchudzenia, może nie tak spektakularny jak na diecie dukana ale uda mi sie osiagnąc... Oby!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczynki!!!

Sandra, w najdalszym momencie ciąży ważyłam 70kg!!! :D Ale dziś jest już 52 :) W sumie kilogramy zeszły ze mnie w dwa tygodnie po porodzie, potem jeszcze doszedł stres związany z tym, żemalucha musiałam oddać do szpitala na kilka dni - i tak jeszcze zeszło ze mnie o dwa kilo więcej niż miałam przed ciążą. Choć to i tak nie waga jaką miałam w najlepszym momencie diety, ale i tak jestem zadowolona.

Malinko fajnie, że czuwasz na forum, dzięki Tobie znowu się coś ruszyło. ;)

Szyszunia, a Ty to we wszystkim jesteś pomocna :grin: Ja się na rybkach nie znam, choć chciałabym mieć, bo ładnie wyglądają, ale żeby mąż ię nimi zajmował. Na razie ten pomysł nie przeszedł.

Za to moje zwierzynki to już staruszki. Dzisiaj tej starszej szczurzycy byłam podciąć ząbki, bo przestała jesć ziarenka i niestety rosną jej na potęge, aż zaczęły się zbijać w wargi.. Nie można ich całkiem usunąć, bo i tak zjada tylko bebika, gerbery i takie tam.. więc co jakiś czas trzeba będzie jej je skracać.

Magdzik trzymam kciuki, bo Twój dzień już tuż, tuż..

Margarete ciężko będzie się rozstać, cały dzień będę myśleć co u niego. Już jest taki fajniusi, śmieje się na głos, można się już z nim pobawić, w końcu nauczył się ładnie jeść od mamusi.. A tu zaraz trzeba będzie go zostawić..

A jak u syna ciąża postępuje :razz: Już wiesz czy będzie wnuczek czu wnuczka??

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i będę wciąż podkreślać - super, że forum znowu żyje, choć nie koniecznie dietowym życiem!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hej:) moje rybki na razie dostaly kamyczki i roslinke, niestety musi im to na razie wystarczyc, jak zaczelam czytac porady na forumach akwarystycznych to sie za glowe zlapalam i stwierdzilam, ze coz takie zycie, ja tez nie mam kolorowej sytuacji wiec i rybki musza poprzestac na tym co dostaly...

Waga, boje sie wejsc na wage:)ale chyba 55, Marudka zazdroszcze 52, bo to juz jest waga, przy ktorej czuje sie ok a jednak tylko 3 kg a nie potrafie z nich zjechac...ech:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.