Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Droga Nutko Cynamonu ja brokuły jem. Dukan napisał, że wszystkie zielone warzywa oprócz tych zabronionych, a w nich nie ma brokułów. Dostarczaja natomiast witaminy z grupy B i C , mają dużo potasu i sporo kwasu foliowego oraz karetonoidy, które sprzyjają utrzymywaniu jędrnej i gładkiej skóry. Wiem jeszcze, że należy ich unikać przy niedoczynności tarczycy, gdyz substancje w nich zawarte blokują przyswajanie jodu.

Jestem taka mądrala, bo przeczytałam książkę Barbary Jakimowicz- Klein " Jedzenie, które leczy" i tyle na temat tego warzywa zapamiętałam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam :)

Jestem padnięta i nie wiem co napisać, właśnie wróciłam z pracy

Witam Malinkę, życzę Ci powodzenia w diecie :)

Witaj Martuska, tak to już jest z wyjazdami, że trudno jest z dietą. Spróbuj od nowa, nie masz dużo do zrzucenia, dasz radę :)

Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrej nocy, do jutra :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Droga Nutko Cynamonu ja brokuły jem. Dukan napisał, że wszystkie zielone warzywa oprócz tych zabronionych, a w nich nie ma brokułów. Dostarczaja natomiast witaminy z grupy B i C , mają dużo potasu i sporo kwasu foliowego oraz karetonoidy, które sprzyjają utrzymywaniu jędrnej i gładkiej skóry. Wiem jeszcze, że należy ich unikać przy niedoczynności tarczycy, gdyz substancje w nich zawarte blokują przyswajanie jodu.

Jestem taka mądrala, bo przeczytałam książkę Barbary Jakimowicz- Klein " Jedzenie, które leczy" i tyle na temat tego warzywa zapamiętałam.

Ufff!! Dziękuję Ci Babciu Madziu! :D ...bo już miałam czarną wizję że nie wolno mi będzie jeść brokuły którą baaaardzo lubię! No i jak Ty dużo wiesz o tym warzywie :) - ja np nie wiedziałam, że w niedoczynności jest niewskazana... będe to przekazywać moim przyszłym pacjentom! :)

Eh ale urodziło mi sie jeszcze jedno pytanie... Dukan pisze o "zielonej fasolce", czy dobrze rozumiem, że ma na myśli na zwykłą zieloną fasolkę szparagową? Taką którą można np okragły rok mrożoną kupić...? - zawsze mi się wydawało, że jednak fasole mają za dużo węglowodanów, a tu patrzcie... moze jednak nie chodzi o szparagową i nie potrzebnie sie napalam :) [bo też lubię fasolkę szparagową, wprawdzie raczej jadam żółtą, ale... przestawiłabym się na zieloną :) ]

No nic.... oddelegowuję się spać - dobrej nocy Wam wszystkim PROTALINKI! post-16566-1255554733_thumb.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Myślę ,że to właśnie o taką fasolkę chodzi. Gotuję ją na parze, dodaję zioła prowansalskie i bazylię i już nie trzeba soli. Dużo o fasolce znajdziesz tu:

http://vitalia.pl//kp0,379,0_Fasola_szpara...ml&cookie=1

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam wczesną porą :)

Mój synek zrobił mi dziś prezent i obudził się godzinę wcześniej (czyt.o 4.00), ale dość marudzenia - dłuższy dzień będę miała :)

Drogie moje, czy mogę prosić o odpowiedź na moje pytania a'propos brokuł? Planowałam jutro je zjeść, ale zwątpiłam czy mogę....? HELP! - wiecie wiecej niż ja!

Nutko co do odpowiedzi na nurtujące Cię pytanie to w książce "350 nowych przepisów" znalazłam kilka przepisów z brokułami, więc jak najbardziej są dozwolone - jak tylko je lubisz to wcinaj, Smacznego!!!

Eh ale urodziło mi sie jeszcze jedno pytanie... Dukan pisze o "zielonej fasolce", czy dobrze rozumiem, że ma na myśli na zwykłą zieloną fasolkę szparagową? Taką którą można np okragły rok mrożoną kupić...? - zawsze mi się wydawało, że jednak fasole mają za dużo węglowodanów, a tu patrzcie... moze jednak nie chodzi o szparagową i nie potrzebnie sie napalam :) [bo też lubię fasolkę szparagową, wprawdzie raczej jadam żółtą, ale... przestawiłabym się na zieloną :) ]

No nic.... oddelegowuję się spać - dobrej nocy Wam wszystkim PROTALINKI! post-16566-1255554733_thumb.gif

Natomiast co do drugiego Twojego pytania - to uważam tak jak babcia magda, że to właśnie o zieloną fasolkę szparagową chodziło. Później postaram się poszukać tego w książce.

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ja jeszcze raz :)

Nutko ni wiem jakie wydanie masz książki ale w mojej w rozdziale "Faza równomiernego rytmu. Naprzemienna kuracja proteinowa" jest coś takiego jak "Warzywa dozwolone i warzywa zabronione" (str.83)

cyt. "...Dozwolone są pomidory, ogórki, rzodkiewki, szpinak, szparagi, pory, zielona fasolka szparagowa, kapusta, grzyby, seler, koper, wszystkie sałaty włącznie z cykorią, boćwina, bakłażany, cukinia, papryka, a nawet marchew i buraki, pod warunkiem że nie będziemy ich dodawać do każdego posiłku.

Zabronione są warzywa zawierające skrobię: kartofle, ryż, kukurydza, groch, zielony groszek lub groch łuskany, bób, soczewica, fasola flażoletka. Nie jest dozwolone awokado - owoc na dodatek bardzo oleisty, przez niektórych chętnie skonsumowany jako zielone warzywo.

Karczochy i sasefie, rośliny pośrednie między warzywami zielonymi i skrobiowymi, również trzeba usunąć z jadłospisu, ponieważ nie możemy ich spożywać w dowolnych ilościach jak innych warzyw."

teraz już naprawdę znikam :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

DZIEŃ DOBRY!!!

:) Kasiek_79 ale mimo wszystko myślę, że to przyjemna pobudka

jak budzi własna malutka jeszcze latorośl :)

Sago - ja w sumie też lubię zimę :) ale odkąd jeżdzę samochodem,

to trochę opadł mój entuzjazm - ale łyżwy i narty (te ostatnie od roku dopiero)

są moimi ulubionymi sportami, a że wiążą się siłą rzeczy z zimą, więc

nie mogę jej nie lubić :)

Dzisiaj do pracy znowu na piechotkę przyszłam. To w sumie takie ostatnie

dni w których mogę sobie na to pozwolić, bo po przeprowadzce będzie już

za daleko.. Ale od poniedziałku mam urlop (W KOŃCU DŁUGI - 2 tygodnie)

więc martwić się będę dojazdem na poważnie dopiero od listopada.

W tą sobote mamy ten odbiór mieszkania, ale raczej jeszcze nie zostanę..

Bo nie chcę zostawić moich zwierzątek.. A tak przygotuję im nowe legowisko

i w niedzielę wezmę kolejną 'dawkę rzeczy' i je przy okazji :) Oj - mam nadzieje,

że jak będą w większej klatce - to przestaną urządzać sobie 'zapasy' :-D

Nutko Cynamonu - moje zwierzaczki to jeszcze nie kotki, ale kotek w planie

już jest (dopiero po dzieciątku - ale będzie napewno). Na razie mój aktywny

na maksa już instynkt macierzński przelewam na SZCZURKI :) i na chrześniaczka.

Ale to bardzo żywe dziecko i po 2h z nim - przechodzą mi wszystkie chęci... :D

Martuśka oj rozumiem Twój ból :D Powroty na dobrą drogę są strasznie

trudne - wiem z autopsji.. - więc całym sercem jestem z Tobą i trzymam kciuki

żeby Ci się powiodło!!! :)

Miłego dzionka!!!

Ps - a za oknem na śląsku PRAWDZIWA POLSKA... ZIMA!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam kobietki protalowe!!!!!

U mnie dziś nadal paskudny dzien. Strasznie brzydko. Ale co tam humorek dobry. A to jaka przyczyna? Oczywiście spadek wagi o 200g, cudnie prawda?! Waga sie buntowała niedawno a teraz? Leci jak szalona. Miałyście racje dziewczyny, po zastoju przychodzi ta dobra strona diety, czyli spadek wagi. Życze Wam wszystkim takich szybkich spadków. 

Lece na sniadanko. A potem kawka i serniczek do kawki. Mniam. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Wszystkie Panie a szczegolnie nasz nowy narybek.Pogoda jak wszędzie fatalna,ale ja się cieszę bo mam do poniedzialku wolne :) .Zaplanowałam porzadki w szafach,dzisiaj się za to wezmę,trzeba wszystkie zimowe rzeczy przejrzeć.Narazie się nie ważę bo jestem [email protected] nie chce sobie psuć humoru :) .Dzisiaj białeczka.

Martuśka wracaj do diety i niczym się nie przejmuj.Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam moje drogie kolezanki :)

Pogoda byle jaka chyba w calej Polsce. Dzis po przebudzeniu właczyłam TV i usłyszałam , ze zalało ulice w Szczecinie. Przykro , ze zalało, ale dlaczego skoro plaga przyszła to nie na ta ulice, ktorą zmierza do firmy w ktorej pracuję??? No cóż ..nie mozna mieć wszystkiego.. :) I z ta mysla wygramolilam sie z łózka ...do pracy oczywiście.

A w pracy po 2 dniowym urlopie czuje sie jakbym była na nim co najmniej tydzień. I to wcale nie z powodu "wypoczecia" a z powodu zwału dokumentów na moim biurku :) Chyba popadam w paranoję, ale przeszło mi przez mysl, ze poczta celowo w trakcie mojej 2- dniowej nieobecnosci wzieła sobie za punkt honoru zasypac mnie korespondencją, FV, rachunkami i innymi cudami. To spisek jakiś jest :)

Zdrowie u mnie cieniutkie...z nosa sie leje, obie dziurki pozatykane..niefajnie..nie czuje zapachów i smaków..moze do slodkiego mnie ciagnąc nie będzie.

Dzis dzień białkowy i powiem Wam, ze tak jak w II fazie miałam serdecznie dosc wszelkiego rodzaju miesa z kurczaka, tak teraz znów się za nim stęskniłam i dziś wzięłam do pracy gotowane piersi z wczorajszego rosołku.

Nutko- przepis na sosik masz w przepisach( wstawilam przed chwilką), napewno nadaje się do II fazy z warzywami.

Witam wszystkie nowe proteinki- sporo nas sie porobiło- uwierzcie mi dieta jest cudna, tylko trzeba się nawrócić :D

Życze Wam miłego dnia pozdrawiając wszystkie bardzo cieplutko.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje wszystkim zyczliwym protalinka za slowa otuchy i od jutra biore sie za diete(bo dzis juz poszly ciasteczka w ruch) a tym bardziej mi wstyd bo moja" ratolosla" stosuje ta dietke od dwoch miesiecy i wyglada superrrrrrrrr,a mamuska niestety dala ciala ale cicho sza....hihi....Nie widze na forum duzo fajnych kobitek czyzby zrobily sie przezroczyste??? sorry...tzn.czy juz zakonczyly dietke? Nie wierze,ze SLIWECZKA albo POLUNIA( ona gnana jest pracoholizmem) nas opuscily :) W kazdym badz razie serdecznie pozdrawiam...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)

Olu gratuluję 6 z przodu !!! :)

Maho nie przejmuj się skokiem, napewno za jakiś czas waga się wyrówna. Wiem to po sobie ;p jak odstawiłam diete na troche, to waga poleciała mi kilka kilo w górę, ale potem sama spadła i wyrównała się z wagą jak przerwałam diete.

Dziś jest miesiąc jak sobie szalałam i nie trzymałam się diety. Aż mi głupio, bo tak dobrze szło a ja jak zwykle nie poskromiłam w sobie obzartucha.

Ale to jest też pocieszenie dla wszystkich tych co boją się efektu jojo. Teraz wiem, że dieta jest genialna w każdym calu, bo po takim objadaniu się powinnam ważyć więcej niż jak zaczynałam dietę, a waga stoi :)

Dziś mam pierwszy dzień białkowy i czuje się jak początkująca :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.