Skocz do zawartości

Dorotaxx

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    668
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Odpowiedzi dodane przez Dorotaxx

  1. Ja na kawce .....już po komunii .....ale ulga....czuje się jakby walec po mnie przejechal...,

    Protalowicze moi kochani mimo że sie nie odzywałam to w chwilach wytchnienia na moment zaglądałam do Was, zeby sie podbudować no i nie mieć zaleglości w czytaniu. Śliweczko życzę Ci dużo siły...i cierpliwości...komunia minie.....

    Nie powiem żebym wczoraj przestrzegała diety....waga 40dkg w gore, ale to nic.....Fajnie bylo zjeść sobie parę pysznośći...Bedę z wami dłużej jeszcze 1kg i już III faza/ ale wcale mi się do niej nie spieszy- slyszałam, że trudniej wytrzymać niż w II, bo niby można , ale nie do końca a kusi.../

    Witaj Basieńko!!

    Ciesze sie ze komunie ,,masz juz z głowy,, . mam nadzieje,ze wszystko przebiegło po Twojej mysli. Mnie to czeka juz za dwa lata .Nie wiem kiedy to zleciało

    Co do diety to zastanwiam sie z czego Ty sie odchudzasz...przeciez Ty chudzina jestes, normalnie do nas nie pasujesz . Figura modelki post-9750-1242027856_thumb.gifo której moge tylko pomarzyć !! Ło matko co ja bym dała ,zeby tak wyglądać!! Ja to chyba wiecznie na tej II fazie bede post-9750-1242027707_thumb.jpg

  2. Dorotko odzywaj sie częściej!

    Anulko kochana będe sie odzywac czesciej ale dopiero od poniedziałku.Wtedy nadrobie zaleglosci i dowiem sie dokladnie co u Was. Dzis mam mase roboty, jutro i w niedziele mam zjazd na uczelni wiec nie bede miala kiedy do Was zaglądnąc. Nie mam nawet czasu zeby zjesc jak czlowiek tylko wtryndalam te jogurty i ser biały bo nie trzeba nic przygotowywac .Czasami nawet zapominam,ze jestem głodna post-9750-1241772820_thumb.gif , no ale musze jakos wygladac bo jutro będe miała przyjemnosc spotkać sie z jedna naszą protalowiczką

    Buziaki dla Wszystkich

  3. Dorotko - ja tez zaczęłam dietę, o której słyszałam wcześniej, dopiero jak znalazłam to nasze forum. i to dzieki Twojemu pierwszemu postowi i dalszym ruszyłam protalowa drogą..

    Uff.. ale sie rozpisałam...

    Nawet nie wiesz jak sie ciesze,ze dzieki temu wątkowi tylu ludzi zaczeło walke z kilogramami !

    Pozdrawiam i trzymam kciuki

  4. Kochani...mam zdjęcia z kolejnych faz chudnięcia...Na początek 140 kg,potem 125 kilosów,a na końcu 118 kg.Jest jeszcze sporo sadła na moim obecnie 117 kg.cielsku słonia,ale kupa słoniny już za mną!!!

    post-7037-1241700330_thumb.jpg

    post-7037-1241700470_thumb.jpg

    post-7037-1241700554_thumb.jpg

    Następne zdjęcie zrobię jak osiągnę wagę 110 kg :D

    Super!!! Oby tak dalej!

  5. Witam wszystkie dziewczyny w czwartkowy dzionek. A szczególnie naszą dawno nie pokazującą sie Dorotkę . Co się z Tobą Dorota działo, żeś nas nie odwiedzała? Widzisz wszystkim Ciebie brakowało nawet naszym "nowszym" protalkom. Dobrze, ze mieliśmy pod ręką Śliweczkę bo bez niej mogłoby być kiepsko i nudno! Chyba się ze mną zgadzacie dziewczyny?

    A tymczasem pozdrawiam wszystkie razem i każdą z osobna. :grin:

    Anula nie wchodzilam bo nie miałam sie czym chwalic :D . Co mialam pisac? ze na raz zjadlam pół czekolady? hahahhaha

    teraz juz sie trzymam

    Buziaki ( ps. ciesze sie,ze teskniliscie za mną)

  6. Witaj DorotaXX !!!!

    To od czytania Twoich postów zaczęło się moje dietowanie!! Cieszę się, że jesteś, bo wiesz, jakby nie patrzeć oznacza to że na protalu można przeżyć :grin:

    Życzę wytrwałości i fajnie, że będziesz dietkować z nami :D

    bardzo sie ciesze,ze zaczelas protal, mam nadzieje ze jestes zadowolona.

    Pewnie ze na protalu mozna przezyc. Nadal uwazam ,ze jest to najlepsza dieta jakąrobilam. Nie szukam juz innych . Tylko musze kiedys zerknać na te Wasze przepisy bo ostatnio jem tylko biały ser, jajecznice i jogurty .

    Pozdrawiam

  7. Witamy Cię Dorotko,dawno Cie nie było,ale mam nadzieję,że teraz częściej będziesz nas odwiedzać,w końcu to Ty to forum założyłaś a dzięki Śliweczce,która jest naszym kołem napędowym i Wszystkim kobitkom i Lenoxowi ciągniemy to dalej ,jak widać z niezłym skutkiem.3-MALLINA-FAZA-III-7205.gif

    widze,widze ze sliweczka stoi na straży .Super!Szkoda tylko,ze tyle dziewczyn odpadło ( mam nadzieje,ze trzymajadiete) .

    Postaram sie wpadac częsciej Malinko , na pewno od przyszłego tygodnia bede zagladac codziennie bo przez te 4 dni mam kocioł

    Buziaki

  8. czyli zaczynasz od uderzeniówki?

    jak długo dietowałas i ile zbędnego tłuszczyku zrzuciłas?

    no własnie..ta samodyscyplina..strasznie ta dieta w czasie rozłozona i niestety nawet najlepszym zdarzaja się wpadki :D

    wiedz Dorotko, że na początku czytałam z Ciebie jak z książki Dukana :grin: taka rzeczowa i przekonywująca byłaś (i mam nadzieję,że jesteś) fajnie,że wróciłaś

    tak zaczynam faze uderzeniową

    w ok. 2 miesiące stracilam 17 kg

    ciesze sie,ze moje posty pomogły ci w odchudzaniu. Trzymam kciuki!

    Pozdrawiam serdecznie

  9. kochana to Ty jesteś :* za ten herbatniczek :D :grin:

    załozycielka tematu wrociła! witamy DorotaXX! jesli masz czas napisz jak idzie Ci dietowanie

    Witam,witam

    no z tym dietowaniem ostatnio było kiepsko. Odpuściłam sobie na jakis czas. Paradoksalnie im miałam mniej kg. do zgubienia tym było mi ciezej . Kilka kg. wróciło , na szczescie nie duzo , spodziewałam sie więcej . Teraz wracam z nowymi siłami i determinacją,zeby pociągnac diete do konca .

    Pozdrawiam

  10. Witam Wszystkie ,,stare,, i ,,nowe,, Protalowiczki , witam rownież rodzynka Lenoxa . Jestem zaskoczona tym jak rozwinął sie ten wątek, niesamowite. Będe musiała spędzic sporo czasu,zeby wszystko nadrobic .

    Cieszy mnie ogromnie,ze tylu ludzi przekonało sie do tej diety .Oby tak dalej.

    Wracam do Was po dłuzszej przerwie.

    Pozdrawiam

  11. Masa wychodzi taka kleista, że z trudem mogę oderwać od niej rękę nie wspominając już o jakimkolwiek wałkowaniu.

    Czy ktoś mógłby mi krok po kroku opisać jak ta masa powinna wyglądać na poszczególnych etapach, żebym wiedziała w którym momencie zaczyna się źle dziać.

    Ewentualnie proszę o inny przepis na lukier plastyczny, bo do ww. zaczyna mi brakować cierpliwości.

    Pozdrawiam,

    Asetka

    Jeśli masa jest kleista to nalezy dosypywac cukier puder

    Poszukaj u mnie w przepisach sztuczny marcepan . Moze z nim nie bedziesz miala problemów

    Pozdrawiam

  12. Inspiracje czerpie od Ciebie Dorotko ,a oto efekt.Bardzo daleko mi do pierwowzoru,ale w rzeczywistości lepiej się prezentują niż na zdjęciu.Na swoja pociechę mogę dodać,ze tak goście jak i osoba obdarowana myśleli,ze tort był kupiony w sklepie.Bardzo Ci dziękuje i czekam na nowe pomysły.

    post-12664-1239022283_thumb.jpg

    post-12664-1239022209_thumb.jpg

    Cudo, cudeńko!!! Piekny tort! Gratuluje talentu

  13. I mam jeszcze jedno małe pytanko- ja uzywam barwników w paście. Czy przed malowaniem mam je jakos rozcieńczyć? CZY malować takimi jakie są?

    ślicznie dziękuje za miłe słowa marzenko. Na pewno bedziesz robic piekne torty . Jesli zrobisz raz tort w stylu angielskim to zobaczysz,ze zachorujesz na tego typu wypieki .

    nie rozcienczaj barwników. Spidermana tez malowałam barwnikami w pascie . Jeśli będziesz robić spidermana to zrób go 2 dni wczesniej,zeby dobrze wysechł. Będziesz miała juz gotową dekoracje .

  14. skopiuje moją odpowiedz z innego forum bo juz odpowiadalam na podobne pytanie Tego spidermana znalazlam w domu. Szukałam w gazetach mojego synka odpowiedniego spidermana, przeszukałam chyba z 15 gazet i nic mi nie odpowiadało. Chowałam gazety do pudełka i zobaczyłam w koncu odpowiedni kształt wlasnie na pudełku , w którym młody trzyma gazety. post-9750-1237475041_thumb.jpg Odrysowałam kształt tego spidermana na papierze śniadaniowym. Zrobiłam mase cukrową z jednej porcji , przyłożyłam papier śniadaniowy z narysowanym spidermanem i nakłuwałam kontur na masie za pomocą ostrej wykałaczki. Pozniej pomalowałam go barwnikami a sieć na spidermanie zrobiłam roztopioną czekoladą za pomocą wykałaczki Pajęczyna na samym torcie to marcepan sztuczny wyciśnięty strzykawką , taką do leków. Znalazłam ją w apteczce a ze w ogole takich nie uzywam to ją wygotowałam i mam teraz do ozdób . Zeby pajęczyna ładnie wyszła i przykleila sie do tortu nalezy do marcepanu dac mniej cukru ,zeby była bardziej klejąca Ps. bardzo Cie prosze , zwracaj sie do mnie na ,,Ty,,

  15. - po pierwsze żelatyna z glukozą nie "zabrała" tyle cukru co powinna wg przepisu, na podwójną porcję wrobiłam tylko ok 500g cukru pudru,

    - po drugie masa nie była gładziutka, tylko taka chropowata i była matowa (nie wiem czy powinna być błyszcząca ale jak oglądałam fotki i filmy "instruktażowe" to wydawało mi się że była błyszcząca ;)

    Po oklejeniu tortu został mi kawałek masy i wsadziłam ten kawałek do kuchenki mikrofalowej, wtedy masa znowu zaczęła się kleić i miała bardziej jednolitą strukturę, więc chyba mój błąd polegał na tym że cukier puder dodawałam za późno, tzn wtedy gdy żelatyna i glukoza były już za chłodne - tak przynajmniej myślę.

    Mam pytanie Pani Dorotko do Pani jako do eksperta piekarnictwa - w opisie masy elastycznej jest fragment: "Kiedy syrop ostygnie ( ale nie całkowicie), dolać olejek..." i chodzi mi właśnie o ten "syrop" - u mnie po połączeniu żelatyny i glukozy nie było konsystencji syropu bardziej już kremu. Nie wiem czy na małą temperaturę osiągnęły czy za krótko to ucierałam na parze ;)

    Jeśli Pani może to proszę o naprowadzenie mnie na dobrą drogę bo miałam robić jeszcze jeden tort za miesiąc, ale stwierdziłam, że chyba kupię gotowy lukier plastyczny :D

    Ta masa ma to do siebie,ze różnie ,,zabiera ,, cukier tzn. w roznych ilosciach . czasami dodaje do niej tak jak Ty mniej cukru a czasami musze dosypac wiecej

    Mnie tez wydaje sie,ze dodawalas cukier do zimnej zelatyny z glukozą , stąd ta chropowatosc

    Jesli chodzi o ten syrop to powiem ci,ze wczoraj kiedy robilam tort dla synka tez nie wyszedł mi syrop a taki dziwny krem. Dodałam cukier puder ale od razu widziałam,ze cos jest nie tak . oderwałam kawałek masy i tylko do tej części dodawałam cukier puder zeby nie tracic materiału w razie wpadki . Faktycznie cos było nie tak , masa sie rozpadała , nie była elastyczna . koszmar! Wywaliłam do kosza.

    dopiero ze drugim razem wyszedł syrop i wtedy masa wyszła idealnie. Nie zrazaj sie , sprobuj zrobić samą mase . pobaw sie nią ,poćwicz a zobaczysz ze sie do niej przekonasz

  16. Dorotko a zdradz mi patent na tak idealnie rowne biszkopty??? Moje ostatnio wyrasta gora na srodku.nie wiem czym to jest spowodowane. ;)

    a robisz z przepisu podanego u góry?

    Ja robie tylko z tego przepisu . Wstawiam biszkopt do nagrzanego piekarnika i po 30 minutach sprawdzam patyczkiem czy biszkopt się upiekł. Wbijam patyczek w środek biszkoptu , jesli wychodzi suchy to wyłączam piekarnik , zostawiam na 5 minut pozniej uchylam delikatnie drzwi od kuchenki i tak stygnie ok. godzinke. Wyjmuje i biszkop jest równiutki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.