Skocz do zawartości

Dorotaxx

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    668
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Odpowiedzi dodane przez Dorotaxx

  1. Mam pytanie, pod lukrem smarowałaś masą budyniową, bo czytałam że trzeba masą maślaną.

    Tak, wierzch posmarowałam tą samą masą , którą przekładałam torty. Wystarczy cieniutko pomarować tak aby masa miała sie do czego przykleić. Pod mase cukrową mozna rowniez dac np. powidła śliwkowe lub zmiksowany dzem .

    Pozdrawiam i trzymam jutro kciuki! na pewno sie uda

  2. Biszkopt duży

    8 jaj

    15 dag mąki

    15 dag cukru

    1 opakowanie cukru waniliowego

    1 budyń śmietankowy

    1/2 opak. proszku do pieczenia ( kopiata łyzeczka)

    szczypta soli

    łyzeczka startej skórki z cytryny ( wcześniej cytryne dokładnie oczyścić)

    1. Oddzielić białka od żółtek

    2. Do białek dodać szczyptę soli , ubić na sztywną pianę

    3. Nadal ubijać dodając cukier i cukier waniliowy

    4. Żółtka dodać do piany z białek i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką

    5. Makę , proszek i budyń przesiać .Dodać do masy i delikatnie wymieszać. Na końcu dodac skórke z cytryny

    6. Tortownicę o średnicy 28 cm. wysmarować tłuszczem i posypać bułka tartą.

    7. Piec około 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.

    Biszkopt mały

    5 jaj

    10 dag mąki

    10 dag cukru

    pół opakowania cukru waniliowego

    pół budyniu śmietankowego

    łyżeczka proszku do pieczenia

    szczypta soli

    pół łyżeczki startej skórki z cytryny

    1. Oddzielić białka od żółtek

    2. Do białek dodać szczyptę soli , ubić na sztywną pianę

    3. Nadal ubijać dodając cukier i cukier waniliowy

    4. Żółtka dodać do piany z białek i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką .

    5. Makę , proszek i budyń przesiać .Dodać do masy i delikatnie wymieszać . Na końcu dodać skórke z cytryny

    6. Tortownicę o średnicy 24 cm wysmarować tłuszczem i posypać bułka tartą.

    7. Piec około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.

    Biszkopty można upiec dzien wczesniej

    post-9750-1236751088_thumb.jpg

    Masa

    Litr mleka

    3/4 szklanki cukru

    cukier waniliowy

    budyń waniliowy ( lub smietankowy)

    3 łyżki mąki pszennej

    3 łyżki maki ziemniaczanej

    kostka masła ( dobrej jakosci)

    kostka margaryny

    0,5 litra mleka zagotować z cukrami

    Reszte mleka wymieszać z budyniem , mąką pszenną i ziemniaczaną

    Wlać do gotującego mleka, ucierac mikserem aż do zagotowania

    Odstawić budyń do wystygnięcia

    Masło z margaryną utrzeć . Dodawać po łyzce zimnego budyniu ciągle ucierając żeby nie powstały grudki . Do smaku można dodać sok z cytryny lub jeśli tort jest dla dorosłych troszke spirytusu.

    Odkładamy ok. 5 łyżek masy do posmarowania poszczególnych pięter

    Dodatkowo

    truskawki ( mogą być mrożone )

    duża puszka brzoskwiń

    dobrej jakosci mleczna czekolada

    Wykonanie

    Większy biszkopt dzielimy na 3 krążki

    Przekładamy masą budyniową , układamy pokrojone w kostke brzoskwienie , posypujemy czekoladą .

    Przykrywamy drugim krążkiem biszkoptu i kładziemy kolejną porcje masy z brzoskwiniami i czekoladą.

    Kładziemy ostatni krążek . Smarujemy tort masą budyniową . Schładzamy w lodówce przynajmniej pół godziny .

    Z mniejszym biszkoptem robimy dokładnie to samo zastępując brzoskwinie truskawkami .Schładzamy w lodówce

    Biszkoptów nie trzeba ponczowac . Torty będą same w sobie wilgotne dzięki masie cukrowej , która zatrzymuje wilgoć w środku.

    Masa cukrowa na pokrycie tortu

    ok. 700 g cukru pudru

    100 g glukozy w proszku

    4 łyzeczki żelatyny

    70 ml wody

    Żelatynę zalać wodą ( 70 ml) , odstawic na ok 3 minuty aż napęcznieje .

    Postawić naczynie z zelatyną nad parą wodną . Mieszać najlepiej samą koncówką od miksera , dodać glukoze , mieszac aż do uzyskania jednolitej masy

    Nie Gotować!!

    Zdjąć syrop żelatynowo-glukozowy z pary wodnej . Wlać cały olejek migdałowy . Stopniowo dosypywac przesiany cukier puder ciągle mieszając.Wylać na blat , dosypywac reszte cukru ciągle wyrabiając. Wyrabiać do czasu az masa bedzie miała konsystencje plasteliny

    Blat posypac mąką ziemniaczaną .Wałkować podsypując od czasu do czasu mąką ziemniaczaną .

    Rozwałkować mase na spory ,,placek,, tak aby wystarczył na pokrycie tortu .Wyjac większy tort z lodówki. Delikatnie ułożyć mase na przedramieniach i przeniesc na tort. Wygładzic mase rękoma, obkroic wystające boki .

    Mase , która została z większego tortu można delikatnie podgrzać w mikrofalówce ( 3 - 4 sekundy) , rozwałkować i pokryć mniejszy tort . Na pewno wystarczy .

    Teraz należy przeniesc mniejsze pietro na większe. Trzeba robić to bardzo delikatnie . Najlepiej jest podniesc mniejsze piętro za pomocą szerokiej łopatki do tortów.

    Kiedy juz uda sie połączyć oba piętra zostaje nam najbardziej przyjemna częśc a mianowicie dekoracja .

    Kwiatuszki na torcie zrobiłam z resztek masy . Podgrzałam w mikrofali. Ponownie wyrobiłam, rozwałkowałam i wycinałam paski masy cukrowej o długości ok.10 cm i szerokości 2 cm. Wycięłam kilka takich pasków, każdy zwinęłam w rulonik i ułozyłam na torcie .

    post-9750-1236751169_thumb.jpg

    Pomarańczowe paski zrobiłam z dodatkowej porcji masy cukrowej do której dodałam barwnik .

    Krojenie tego typu tortów zaczynamy od górnego pietra ( tak jak na zdjeciach)

    post-9750-1236751113_thumb.jpg

    post-9750-1236751128_thumb.jpg

    post-9750-1236751144_thumb.jpg

  3. Różyczki w filmiku nie są robione z marcepanu. Takie róże robi sie z kremu . Trzeba mieć duzo wprawy,zeby zrobić coś takiego. Musisz zaopatrzyc sie w odpowiednią tylke ,zrobić krem i ćwiczyć, ćwieczyc i jeszcze raz cwiczyc. Pozdrawiam

  4. Dorotko życzę szybkiego powrotu do zdrowia i diety.

    Na pomorzu jeszcze nie ma epidemii grypy, ale pewnie już się zbliża. Jak do tej pory jeszcze nie chorowałam, nie wiem czy to zasługa diety, czy tego, że rzuciłam palenie, bo w zeszłym roku byłam już z pięć razy chora.

    Dzięki kochana.

    Jesli chodzi o grype to nic sie nie boj , dotrze tez do Was . ja mieszkam w Krakowie więc grypa ma jeszcze kawał drogi do pokonania ale pewnie i Was odwiedzi :sad:

    a tak powaznie to nikomu nie zycze i chyba za rok trzeba sie zaszczepić .

    Dobra juz nie pisze o choróbskach.

    zmykam do wyrka bo mi pieronsko zimno

    Trzymajcie sie chudziny

  5. Dorota, do cholery odzywaj sie gdzies czasem bo juz myslałam ze cos moze nie tak po tej diecie,na szczescie jestes!!! Dawaj znac gdziekolwiek,pisz cokolwiek tylko nie milcz tak długo bo strachu mi napedziłaś!!! Wracaj do zdrowia i walcz z kilogramkami,juz pewnie jestes blisko mety :sad: Sciskam,trzymaj sie!

    Marta słońce Ty moje przeciez mnie tylko kilka dni nie byłopost-9750-1235682027_thumb.gif ( tak naprawde to ciesze sie,ze ktos sie o mnie martwi post-9750-1235682150_thumb.gif) .

  6. Dorota, patrzyłam właśnie na Twój pierwszy post, czy zaczęłaś dietę w kwietniu 08? Napisz nam proszę (ku wspomożeniu) w której jesteś fazie , jak długo byłaś w fazie II i ile udało Ci się zredukować wagi

    Pozdrawiam, życzę zdrowia

    Nie, nie zaczęłam diety w kwietniu post-9750-1235681643_thumb.gif . Diete zaczęłam w listopadzie tamtego roku. Do tej pory schudłam 17 kg.. Teraz stoje w miejscu bo sie nie dietuje . Nadal jestem w fazie II . Musze jeszcze troche kilogramów zgubic . Acha w czasie diety zaliczyłam święta , wtedy nie zywiłam sie zgodnie z zasadami diety . Musze jeszcze dodac,ze moje święta trwały do połowy stycznia post-9750-1235681813_thumb.gif . Gdybym ściśle trzymała diete do tej pory to juz dawno byłabym w III fazie.

    Pozdrawiam i trzymam kciuki za twoj sukces

  7. Trzymaj się Dorotko! To jest okropna dolegliwość ale przecież w koncu minie, ja zaliczylam ją już jakis czas temu.

    Dzięki kochana . Najgorsze juz za mną

    a jesli tez to zaliczyłas to ci współczuje bo juz wiem co przeszłaś . Pierwszy raz w zyciu miałam prawdziwą grype. Nie zycze jej najgorszemu wrogowi. Do tej pory myslałam ,ze grypa to zwykłe przeziębienie tylko troche ,,cięższe,, ale to co przeszłam przez kilka dni po prostu mnie zwaliło z nóg. Najbardziej zal mi było moich dzieciaków bo tez sie zaraziły i spędziły ferie w domu :sad: zamiast szalec na sankach .

  8. w sumie na samych proteinkach bede 8 dni. czy na bialkach z warzywkami tez mam byc 8 dni? z ksiazki nie skumalam tego... jakas ciemna chyba jestem. w rezultacie chce robic 5/5

    aaaa! i sie jeszcze nie pochwaliłam. jestem 3 kg. lzejsza! huuuraaa!

    Witaj nowa protalówko!

    Jesli chcesz robic 5/5 to po fazie uderzeniowej,która u Ciebie trwa 8 dni przechodzisz do fazy II i robisz 5 ( nie 8 ) dni protein z warzywami, pozniej 5 dni czystych protein i tak az do uzyskania idealnej dla Ciebie wagi

    Pozdrawiam i gratuluje 3 kg.!

  9. Jestem dziewczynki moje kochane.

    Sesje mam z głowy więc to nie przez egzaminy no i na szczescie nie przez jojo i moją załamke :sad:

    Nie zaglądałam bo nie byłam w stanie . 2 tygodnie nie robie diety , grypa dopadła mnie i całą moją rodzine. Po prostu zwaliła nas z nóg. Nie miałam sił z wyrka sie zwlec nie mówiąc juz o robieniu proteinowego jedzenia. Jadłam mało bo mnie brzuch strasznie bolał ale jadłam to co miałam pod ręką. Najwięcej to zjadłam słonych paluszków bo tylko po nich nie bolały mnie bebechy .

    Strasznie mnie sponiewierało, teraz biore antybiotyk bo nie moge dojsc do siebie. Podreperuje sie troche i wracam do diety prawdopodobnie od przyszłego tygodnia. Fajnie,ze pamiętałyście o mnie, bardzo mi miło chudziny moje .

    nadrobie zaległości,w wolnej chwili przeczytam wszystkie strony ale z tego co widze to świetnie sobie radzicie co mnie ogromnie cieszy. Widze,ze nawet ciasta pieczecie post-9750-1235673465_thumb.gif,niesamowite . Wkleje Wasze pomysły na wż. Dziewczyny sie ucieszą. Tęskniło mi sie za Wami .

  10. Witam wszystkich po kilkudniowej nieobecności. Witam ,,nowe,, i ,,stare,, protalowiczki.

    Dziewczyny nawet nie wiecie jak mnie cieszą wasze wyniki! cieszy mnie tez to,ze tak dobrze sobie radzicie , wymyslacie nowe potrawy! Po co nam książka z przepisami Dukana :D

    Oby tak dalej.

    Buziaki

  11. czesc kobitki!

    uslyszalam gdzies o tej diecie cud i mam ochote sprobowac...

    do zrzucenia sporo... co prawda od kilku miesiecy sie nie waze, bo tylko nerw mnie łapał, ale juz wtedy bylo do zrzucenia jakies 20 kg...

    czytalam, ze ktoras z Was ma skany tej madrej ksiazki. moge prosic zanim sobie ja kupie?

    z gory dzieki!

    Podaj maila tutaj albo na PW . Wysle ci te skany

    Pozdrawiam

  12. ostatnio i tak aż tak mnie nie ciągnie - mój tata (złośliwiec jeden no!) wyciągnął drożdżówkę, czekoladę i ciepłe lody przy mnie a ja nic! :oops: nawet nie zatęskniłam

    chociaż jakby wyciągnął babkę... :mrgreen: aż się boję

    uwaga dokonałam odkrycia - słodkie wcale aż tak nie jest mi do życia potrzebne ;D

    faktycznie złosliwiec post-9750-1234294312_thumb.gif ,

    ide dziewczynki, jest mi strasznie zimno.

  13. Dziewczynki czuje sie cholera zle. Kupiłam kiedys Cole Zero i schowałam na kryzys, gdyby zachciało mi się słodkiego. No i dzis troche wypiłam , ło matko do tej pory jest mi niedobrze . Przyzwyczaiłam sie pic niegazowane napoje, z resztą nigdy gazowanych nie piłam nawet jak nie byłam na diecie to zawsze piłam wode więc teraz mam skutki . Więcej nie kupie tego badziewiapost-9750-1234292960_thumb.gif ,

    ps. ale nas dziś dużo post-9750-1234293040_thumb.gif

  14. No tak... brzmi to może nieco absurdalnie, ale na Protalu głównie spożywałam odtłuszczony nabiał, a ten ma ich całkiem sporo... nie wiem, jak tak policzyć do kupy, wychodziło kilkadziesiąt gramów a to widać dla mnie za dużo.... taką mam teorię, no bo dlaczego nie chudłam?

    Teraz jem poniżej 20g dziennie i waga natychmiast spadła, pomimo tego że jem też tłuszcz...

    Just ja wszystko rozumiem. Czytałam o tej diecie przed momentem .

    Ty sie po prostu pomyliłas w poprzednim poscie dlatego nie za bardzo wiedziałam o co ci chodzi bo napisałaś:

    ,,No tak, stwierdziłam że Protal mi nie służy, myślę że to kwestia zbyt dużej ilości węglowodanów, mój organizm jest na nie wrażliwy chyba, dlatego nie chudłam,,

    powinnaś napisać ,,zbyt dużej ilosci białek,,

    ale nie szkodzi, wazne ze znalazłaś diete odpowiednia dla siebie i nareszcie chudniesz!!

    Trzymam kciuki, co jakis czas dawaj nam znac jak efekty.

  15. W ustach mam piekielnie sucho ,jakbym kaca miała :mrgreen:

    Też tak miałyście??

    Tez tak mamy , to normalny objaw w trakcie przeprowadzania tej diety. Anachodo to świadczy o tym,ze prawidłowo ją stosujesz i dieta działa tak jak działac powinna.

    Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki!

  16. Yva8 i DorotaXXX! - w sprawie tego biszkoptu

    Sprężcie się i wymyślcie...jakiś torcik....protalik hm.. czy coś takiego, na tłusty czwartek. Na razie nie tęsknię za słodkim, bo ssę tabletki na gardło, takie słodkie jakby..

    Kłamałam!!!! hi hi tęsknię za słodkim, za piwem, papierosami - nie tęsknię.

    z tym tortem to łatwo nie bedzie post-9750-1234273901_thumb.gif ale moze cos wymyslimy wspolnymi siłami.

    Qrde dalej ksiażki nie ma z przepisami, tam są jakies przepisy na muffiny ( czy jak to sie tam pisze) , na mus waniliowy czy cos w tym stylu, mozna na dietetyczne pączki tez bedzie przepis post-9750-1234273901_thumb.gif

  17. Hey dziewczęta;)

    Widzę że pojawiły się nowe przepisy moja prośba aby wrzucać je jednak do tematu, przepisy...

    Wtedy jest łatwiej je odszukać bo ma się je w jednym miejscu;)

    U mnie mija 23 dzień jak jestem na diecie mój wynik na dzisiaj to -7kg;)

    W jeansach luz, jak chodzę to co chwilkę muszę podciągach je, hehe powiem Wam że podoba mi się to hahah czekam aż spadną mi w ogóle z dooopy;D

    A jak tam u Was? Dorotko, Czarna, Benek, Just, Asiu jak Wam idzie?

    Pozdrowionka dla Wszystkich odchudzaczek, M

    P.S.

    Zrobiłam fajowskie mielone, przepis podam na odrębnym temacie.

    czesc Milenko. Pytasz jak nam idzie . Mnie idzie pomalutku do przodu. Wage schowałam i bede na nią wchodzic raz na miesiąc , no moze 2 razy. Waga spada wolniej niz na początku dlatego wole nie wchodzic na nią za czesto,zeby sie nie dołowac. Najwazniejsze,ze po ubraniach czuje,ze nadal chudne. Załozylam dzisiaj spodnie, które były w listopadzie tamtego roku na mnie za ciasne, zrobiłam kilka kroków i spadły mi z doopy. Dosłownie , zleciały!Faktycznie to cieszy.

    Rowniez wszystkich pozdrawiam.

    acha i czekam na przepis na mielone

    Buziaki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.