Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Witam porannie!! Przy kawusi z czajnika;P

 

Własnie też mam pytanie donośnie II Fazy - Czy jest powiedziane jak lepiej rozłożyc te dni? 3/3 czy np 5/5 . I czy obie fazy muszą mieć tyle samo dni czy np można 3 dni warzywek, a 4 dni protein??

W książce jest napisane jak dobrać do siebie rytm II fazy. Większość dziewczyn ma 3/3 ja np. 2/5(w książce jest chyba napisane 2/7) i jestem zadowolona bo lubię warzywka :( 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witam :(

Gochna, slonko, pytanie za sto punktow :) czy ksiazka kucharska o ktorej wspominasz to 350 przepisow doktora ducana czy moze zebrane w jedno miejsce przepisy? 

ja jak na razie walcze spokojnie ale jedno mnie dziwi, nie ciagnie mnie do slodkiego wogole... pomyslalam ze zrobie sobie serniczek ale w sumie za chwile omyslalam - ale po co jak ja nie mam ochoty na slodkie... 

ale obawiam sie ze za duzo jem, czy mozecie to fachowym okiem ocenic? bardzo prosze

sniadanie: jajecznica z dwoch jajek i jeden placuszek z patelni z otrab i dwa plastry wedliny posmarowane twarozkiem

drugie sniadanie twarozek (caly) z piatnicy plus troszke lososia i koperku ociupina i kawaleczek startego korniszona

obiad filet z dorsza smazony bez tluszczu z sosikiem z twarosku figura ze szczypiorkiem (lyzka stowowa) 

kolacja (serek z piatnicy z rybka wedzona na placuszku (2 sztuki) 

to moj caly piatek, wczoraj zamiast ryb bylo miesko i wiecej wedliny 

jak sie latwo domyslic jestem w fazie proteinkowej teraz do poniedzialku wlacznie...

Kochana z jedzeniem jak z paliwem - im więcej zjesz (produkty dozwolone, a nie tolerowane) tym szybciej zjedziesz (z wagi).Także jedzenia nigdy nie jest za dużo, może być tylko za mało.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dzień Dobry kochane!

Ja jak zwykle wpadam jak po ogień i jak zwykle z pytaniem za 100 punktów.

Znalazłam coś takiego w biedronie - wołowinka surowa- bo juz kurczakowa wędlinka troche się nudzi

wklejam super foto i proszę o opinie czy mozna to to bezkarnie czy lepiej na kurczakowych rarytasach poprzestać.

miłego dnia życzę wszystkim

p3061701.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gosiulek nie można chodzić głodną, a spać tym bardziej, ja jem kolację ok 22.00 i jak widać po suwaczku jest ok.

Z tym że taka kolacja to raczej biakowa zazwyczaj serki z Piąnicy light czasem 2 tak żebym nie bya głodna. Zdarza mi się oglądać film w łóżku i jak stwierdzam że dopada mnie głód to szybko do lodówki po serek i jest ok. Nie dałabym rady zasnąć głodna. Nie rób tak bo co organizm ma w nocy robić zanim zaśnie "trwić tylko co?"

Marcynda jak dla mnie to skład jest super

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam :D

Słońca nie ma, śnieg prószy za oknem, normalnie zima :) . Ja chcę wiosny!!!

U mnie waga trochę wzrosła, ale tak to jest po spadkach. Jednak wiem, że jak jua raz zobczyłam 6 z przodu to ją niedługo znowu ujrzę :) Poza tym mam teraz warzywka więc nie będę panikować.

Gosiulku, żelatynę można w II Fazie, nie robiłam żadneo z tych eserków, które wymieniasz, więc Ci nie pomogę. Skrobii kukurydzianej można do 2 łyżek/dziennie, pod warunkiem, że nie używasz tego dnia żadnych innych produktów tolerowanych.

Marcyndo, parametry na etykiecie świetne, mam nadzieję, ze nic nie oszukują :( Smacznego :)

Życzę Paniom miłej soboty i bezgrzesznego weekendu, bo o to zawsze trudno :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam w sobote.

Ale Wy macie tempo pisania...Ciężko za Wami nadążyć...

Doczytałam kilka stron do końca i mam kilka odpowiedzi :)

Zapraszam jutro wszystkie na degustację kawy z nowego ekspresu! Pisałam jakiś czas temu, że kupiłam ale dopiero do mnie dotarł i jutro będę próbować. Mam nadzieję, że będzie smakowała :(

Ja się wpraszam na tą kawkę,uwielbiam kawę z ekspresu,a nie posiadam go w domu ,więc ja będę na pewno :)

Własnie też mam pytanie donośnie II Fazy - Czy jest powiedziane jak lepiej rozłożyc te dni? 3/3 czy np 5/5 . I czy obie fazy muszą mieć tyle samo dni czy np można 3 dni warzywek, a 4 dni protein??

Gosiulku,nie może być więcej dni samych protein niz dni warzywnych.Możesz zrobić więcej dni warzywnych,a proteinowych mniej.

Mam pytanie czy żelatynę można w 1 fazie??

Jeśli tak to czy robiłyście już może galaretkę z herbaty i/lub Ptasie mleczko Ivonki35 (przepisy post 284/s19)? Ja to w smaku wychodzi??

Próbowałyście może też Dukanowych Cini Minis??

Chrupiących pierniczków otrębowych??

A powiedzcie mi proszę w II fazie to jest jakaś ograniczoną ilość skrobi (mąki) kukurydzianej ?? I gdzie można dostać ta maizenę??

Żelatyna to prawie samo białko i ja jadłam żelatynę od pierwszej fazy np.galaretę z kurczaka.

Galaretka z herbaty jest pyszna,ale jej smak zależy od jakości herbaty.Jeśli jest to dobra owocowa herbata,to galaretka bedzie pyszna.

Cyni Minis to równiez mój przepis,robiłam je kilka razy,ale szczerze powiedziawszy wolę zjeść zwykłą otrębianke,bo nie chce mi sie lepić tych kulek.Ale jeśli ktoś lubi się pobawić w kuchni...

Maizenę (skrobię kukurydzianą) można kupić w auchanie albo sklepie ze zdrową żywnościa.Widziałam ją także w stokrotce na półce ze zdrową żywnościa.

Pozdrawiam wszystkich.

Miłego dnia życze.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny....

Witam przedpołudniowo... w trójmieście wrociła zima :(

Generalnie miałam trochę przebojów znowu, po egz z ginekologii (szczęśliwie zaliczonej na 4; teraz w piatek będzie egz z medycyny rodzinnej) odchorowalam i niestety postanowienie dietowe ścisłe oddało honory na rzecz mleka z miodem i syropu z celubli - musiałam coś wziać już, bo umierałam od kaszlu... i żaden specyfik mi nie pomagał :). Nawet antybiotyk już wzięłam, bo zapalenie krtani nie dawało się inaczej wytępić...

Od zeszłej soboty wzięłam się w karb i rozpoczęłam ścisłe białka, tak jak na uderzeniówce. Nawet odstawiłam owsiankę z rana. Dziś jest 8 dzień i po stanięciu na wagę ważę NIECAŁE 500g mniej niz w zeszłą sobotę. Nie mam co mówić jak wielce przykre jest to dla mnie. Jestem zła i na siebie, i na dietę... na siebie za głupotę, że w ogóle pozoliłam sobie na pzryrost wagi (niestety ale suwaczek jest prawie aktualny, bo jestem tak naparwdę trochę ponad 70kg.... dawno nie ma śladu po 67,8 kg :) ), a na dietę, że jest dla mnie tak ciężka w realizacji, że nie daje mi nic powera do wiary w to że mi się uda.... Moja mama (która gdzieś od połowy stycznia weszła na dietę) straciła już załozone 7 kg i od dziś zaczęła III fazę. Skończy ją 14 maja, w dniu swoich urodzin... może to głupie ale... - to się nazywa pozytywne odchudzanie... a ja będę siedzieć i kwiczeć dalej wcinając serek wiejski zagryzany piersią z indyka :D eh....

Niestety ale morale dukanowe mam niskie, nie zaglądam tu by Wam nie marudzić jak jest u mnie kiepsko, bo nie chciałabym jako pzryszły lekarz wykazywac tu takiego zachowania... tym bardziej, że widzę iż u Was dieta skutkuje i zapewne będę ją polecać ludziom w potzrebie. Co nie zmienia faktu, że ja osobiście niezbyt się czuję z tym wszytskim.... i nie cierpię patrzeć juz na moja wagę, najchetniej wyrzuciłabym ją pzrez okno :)...

Tyle u mnie....

Obawiam się, że dukano-oporność podniosłąm w sobie do kwadratu odpuszczając te kilkanaście dni dietę na nartach i po nartach... boję się, że może mi nie starczyć woli do walki... a jeśli dukan mnie nie odchudzi, to nie wiem juz co....

:)

Trzymajcie się dziewczyny... byle lepiej niż ja...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dzień Dobry kochane!

Ja jak zwykle wpadam jak po ogień i jak zwykle z pytaniem za 100 punktów.

Znalazłam coś takiego w biedronie - wołowinka surowa- bo juz kurczakowa wędlinka troche się nudzi

wklejam super foto i proszę o opinie czy mozna to to bezkarnie czy lepiej na kurczakowych rarytasach poprzestać.

miłego dnia życzę wszystkim

Marcyndo,wklej prosze zdjęcie tej wołowinki (żeby wszyscy widzieli jak wygląda i czego szukać) w wątku z produktami dozwolonymi,sama bym zjadła cuś takiego :( ,bo wędlinka z kurczaka już tez mi uszami wychodzi :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam porannie!

Przygotowanie kawki muszę odłożyć na później, bo zaraz lecę do fryzjera i wciągnęło mnie forum :grin:

Gochno- baardzo prosiłabym o tę książkę :) ) mój e-mail to: [email protected] i już nie zatrzymuję, miłej nocki! :)Dobraanoc.

Poszłooo...

witam :D

Gochna, slonko, pytanie za sto punktow :) czy ksiazka kucharska o ktorej wspominasz to 350 przepisow doktora ducana czy moze zebrane w jedno miejsce przepisy?

ale obawiam sie ze za duzo jem, czy mozecie to fachowym okiem ocenic? bardzo prosze

sniadanie: jajecznica z dwoch jajek i jeden placuszek z patelni z otrab i dwa plastry wedliny posmarowane twarozkiem

drugie sniadanie twarozek (caly) z piatnicy plus troszke lososia i koperku ociupina i kawaleczek startego korniszona

obiad filet z dorsza smazony bez tluszczu z sosikiem z twarosku figura ze szczypiorkiem (lyzka stowowa)

kolacja (serek z piatnicy z rybka wedzona na placuszku (2 sztuki)

to moj caly piatek, wczoraj zamiast ryb bylo miesko i wiecej wedliny

jak sie latwo domyslic jestem w fazie proteinkowej teraz do poniedzialku wlacznie...

Jak dla mnie menu OK a jeśli chodzi o książkę to raczej skłaniałabym się do naszych forumowych przepisów w wersji word, to nie 350 Dukana.

Analenko ta biegunka to po tych ziołach ja jak je piłam kilka lat temu to po jakimś czasie myślałam ze ducha wyzionę odstaw je nie są dla Ciebie. Dodam Ci że też całe życie walczę z zaparciami a pomimo to tak zadziałały. Zanim zaczęłam protal to w końcu wyrgulowalm sobie jelitka w natępujący sposób: na śniadanie jadłam pokrojone kiwi+jakiś inny owoc( kawałek gejfruta.pomarańcza lub banana )+1/2 activia+ 2łyżki otrąb( granulowane).Po jakimś czasie wszystko wyregulowało się. Mam nadzieję że wszystko wróci mi po diecie do normy.Od ponad dwóch lat nie musiałam pić żadnych ziół pomagających.Zabronił mi proktolog a kazał jeść otręby z jogurtem...

Ale teraz to masakra po 5 dniach w końcu się załatwiłam ...

Ale cóż jutro wchodzą warzywka i wszystko wróci do normy mam nadzieję

Kochane powiedzcie z doświadczenia jaki cykl fazy II jest najlepszy 1+1,2+2, 3+3, 5+5?

Napewno jutro będą warzywa ... i chyba wyruszę w poszukiwaniu za serniksem i upiekę go...

No to próbuje zrobić suwaczek trzymajcie kciuki

Ilość dni w II fazie zależy od tego ile masz do zrzucenia. Moim zdaniem najlepszy jest 5+5.

Witam wieczorowo weekendowo:)

wiecie..oprocz chorobska gornych drog oddechowych, przypaletala mi sie infekcja TAM..gdzie nie powinna sie paletac!!!!wrrrr!!!!od razu klotrimazol w ruch i polecialam do apteki po cos takiego jak w PL lactovaginal to farmaceutki patrzyly na mnie jak na glupa!!!Boze co za kraj!!!!!!jeszcze troche i wracam do domu!!no i zakupilam sobie mase probiotycznych jogutrow;jakos le lactobacillusy musze pochlaniac:)tylko nie znalazlam zadnych probiotykow lihgt(maja duzo wegli) no ale trudno jakos to przezyje...nie wiem w sumie kwasu mlekowego nie powinno mi brakowac pochalniam sporo przetworow mlecznych przeciez.No i poszlam tez zapisac sie lekarza;mowie jakie mam objawy itd.....wizyta za tydzien!!!!JA PIERNICZE!!!!tu sie nie da zyc!!a jeszcze jak sie zapisalam juz do "kobiecego lekarza"to mowie,ze chce tez przy okazji do normalnego to bym sobie badania zrobila krwi i moczu to pani w recepcji mowi,ze to ten sam lekarz...oni tu nie maja osobnej specjalnosci jak ginekolog!!!im dluzej tu mieszkam tym bardziej mnie ten kraj przeraza!!

:)

Gochna 100krotne dzięki za książeczkę :) :) :)

Chodzi o to co na forum - tylko zebrane w całość w jednym miejscu?? dobrze rozumiem -jeśli tak to prosiłabym barrrrdzo mocno także :) A jeśli chodzi tylko o książkę Dukana - ta 350 przepisów.... -to ją też od dzisiaj posiadam. Przypominam [email protected]

Własnie też mam pytanie donośnie II Fazy - Czy jest powiedziane jak lepiej rozłożyc te dni? 3/3 czy np 5/5 . I czy obie fazy muszą mieć tyle samo dni czy np można 3 dni warzywek, a 4 dni protein??

Książeczka wysłana, bo to nie 350 tylko nasze.

Już pisałam, że 5 na 5.

A powiedzcie mi proszę w II fazie to jest jakaś ograniczoną ilość skrobi (mąki) kukurydzianej ?? I gdzie można dostać ta maizenę??

Mazeina t skrobia kukurydziana, podobno można ją dostać w sklepach ze zdrową żywnością. Ja kupiłamw internecie :(

Miłego dnia :)

Smacznej kawusi z ekspresu i wspaniałych protalowych wypieków.

Pozdrawiam

:-D :lol: :grin:

Gochna - kawa z ekspresu to to co saga lubi najbardziej. Teraz się zastanawiam, że w sumie to kawę uwielbiam i powinnam mieć jakiś inny nik Jakobs lub Nescaffe.

Pozdrawiam

Zapraszam tylko troszkę później, bo teraz ledwo nadążam za palcami na klawiaturze....

dzień Dobry kochane!

Ja jak zwykle wpadam jak po ogień i jak zwykle z pytaniem za 100 punktów.

Znalazłam coś takiego w biedronie - wołowinka surowa- bo juz kurczakowa wędlinka troche się nudzi

wklejam super foto i proszę o opinie czy mozna to to bezkarnie czy lepiej na kurczakowych rarytasach poprzestać.

miłego dnia życzę wszystkim

p3061701.jpg

Jak dla mnie bomba!!!

Do później!!!

Spadam :grin:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niestety ale morale dukanowe mam niskie, nie zaglądam tu by Wam nie marudzić jak jest u mnie kiepsko, bo nie chciałabym jako pzryszły lekarz wykazywac tu takiego zachowania... tym bardziej, że widzę iż u Was dieta skutkuje i zapewne będę ją polecać ludziom w potzrebie. Co nie zmienia faktu, że ja osobiście niezbyt się czuję z tym wszytskim.... i nie cierpię patrzeć juz na moja wagę, najchetniej wyrzuciłabym ją pzrez okno :( ...

Tyle u mnie....

Obawiam się, że dukano-oporność podniosłąm w sobie do kwadratu odpuszczając te kilkanaście dni dietę na nartach i po nartach... boję się, że może mi nie starczyć woli do walki... a jeśli dukan mnie nie odchudzi, to nie wiem juz co....

:)

Trzymajcie się dziewczyny... byle lepiej niż ja...

Nutko,rozumiem doskonale że jest Ci ciężko,bo pofolgowałaś sobie troszke i waga poszła w góre.Trudno jest wrócić do diety po takich wyczynach,ale da się to zrobić.Ja nie raz miałam takie wyskoki i wytrzymałam,wierzę że też sobie poradzisz,w końcu kobiety silne są i nic nas nie złamie,nawet jakaś głupia waga!

Moja waga też robi sobie jaja od dwóch miesięcy,ale ja ciągle wierzę że w końcu na dobre się podda i będzie dobrze.Moja siostra i mama już też są w III fazie,a ja nadal ciągnę II faze...Ale nie poddawajmy się,bo w końcu to my jesteśmy paniami naszych ciałek i to my nimi rządzimy,a nie one nami!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie menu OK a jeśli chodzi o książkę to raczej skłaniałabym się do naszych forumowych przepisów w wersji word, to nie 350 Dukana.

Ilość dni w II fazie zależy od tego ile masz do zrzucenia. Moim zdaniem najlepszy jest 5+5.

:)

Książeczka wysłana, bo to nie 350 tylko nasze.

Już pisałam, że 5 na 5.

Mazeina t skrobia kukurydziana, podobno można ją dostać w sklepach ze zdrową żywnością. Ja kupiłamw internecie :(

:D :) :)

Zapraszam tylko troszkę później, bo teraz ledwo nadążam za palcami na klawiaturze....

Jak dla mnie bomba!!!

Do później!!!

Spadam :)

a czy moge poprosic te Wasza ksiazke w wordzie? bo mam wlasnie 350 przepisow i one mnie strasznie zniechecily i robie w sumie takie monotonne rzeczy gdyz brak mi inspiracji (no i oczywiscie fakt ze musze gotowac DWA obiady) i rozmachu :) moj mail to; [email protected] i z gory slicznie dziekuje

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witam porannie:)przy kawusi:)

mam dostawe serow i zaraz zabieram sie za tworcze wariacje jak pisalam wczoraj:)poza tym dla mojego Skarba robic bede parowki w nalesnikach z serkiem zoltym;tez radosna tworczosc:)

Kurcze, ale głodna jestem.. o 17 wyszłam z domu i wróciłam teraz...:/ a miała być na obiad wołowinka z grilla :) :) :D a teraz głodówka :) :) :) no ale cóż zjem z 2 pasterki wędliny, zaleje litrem wody :( i spać - co by na noc już się nie nażerać... Oby do jutra:)

Własnie też mam pytanie donośnie II Fazy - Czy jest powiedziane jak lepiej rozłożyc te dni? 3/3 czy np 5/5 . I czy obie fazy muszą mieć tyle samo dni czy np można 3 dni warzywek, a 4 dni protein??

jak dziewczyny pisaly nie mozna glodnym byc!!ja tez jak Saga jak mnie cos scisnie przed snem to wciagne jakis serek,czy cus:)

i ja jade 5/5 jakos mi pasuje:)

Hej dziewczyny....

Witam przedpołudniowo... w trójmieście wrociła zima :)

Generalnie miałam trochę przebojów znowu, po egz z ginekologii (szczęśliwie zaliczonej na 4; teraz w piatek będzie egz z medycyny rodzinnej) odchorowalam i niestety postanowienie dietowe ścisłe oddało honory na rzecz mleka z miodem i syropu z celubli - musiałam coś wziać już, bo umierałam od kaszlu... i żaden specyfik mi nie pomagał :) . Nawet antybiotyk już wzięłam, bo zapalenie krtani nie dawało się inaczej wytępić...

Od zeszłej soboty wzięłam się w karb i rozpoczęłam ścisłe białka, tak jak na uderzeniówce. Nawet odstawiłam owsiankę z rana. Dziś jest 8 dzień i po stanięciu na wagę ważę NIECAŁE 500g mniej niz w zeszłą sobotę. Nie mam co mówić jak wielce przykre jest to dla mnie. Jestem zła i na siebie, i na dietę... na siebie za głupotę, że w ogóle pozoliłam sobie na pzryrost wagi (niestety ale suwaczek jest prawie aktualny, bo jestem tak naparwdę trochę ponad 70kg.... dawno nie ma śladu po 67,8 kg :) ), a na dietę, że jest dla mnie tak ciężka w realizacji, że nie daje mi nic powera do wiary w to że mi się uda.... Moja mama (która gdzieś od połowy stycznia weszła na dietę) straciła już załozone 7 kg i od dziś zaczęła III fazę. Skończy ją 14 maja, w dniu swoich urodzin... może to głupie ale... - to się nazywa pozytywne odchudzanie... a ja będę siedzieć i kwiczeć dalej wcinając serek wiejski zagryzany piersią z indyka :-D eh....

Niestety ale morale dukanowe mam niskie, nie zaglądam tu by Wam nie marudzić jak jest u mnie kiepsko, bo nie chciałabym jako pzryszły lekarz wykazywac tu takiego zachowania... tym bardziej, że widzę iż u Was dieta skutkuje i zapewne będę ją polecać ludziom w potzrebie. Co nie zmienia faktu, że ja osobiście niezbyt się czuję z tym wszytskim.... i nie cierpię patrzeć juz na moja wagę, najchetniej wyrzuciłabym ją pzrez okno :lol: ...

Tyle u mnie....

Obawiam się, że dukano-oporność podniosłąm w sobie do kwadratu odpuszczając te kilkanaście dni dietę na nartach i po nartach... boję się, że może mi nie starczyć woli do walki... a jeśli dukan mnie nie odchudzi, to nie wiem juz co....

:grin:

Trzymajcie się dziewczyny... byle lepiej niż ja...

Nutka!!nie zalamuj sie Skarbie:)ja pamietam jak bylam na studiach ...zwlaszcza tak ciezkich jak medycyna!!to wiem,ze czasem ciezko wytrzymac na diecie bo po prostu duzo musisz sie uczyc,potrzebujesz cukru czasem tez!!pamietam,ze wtedy odchudzanie szlo mi tylko w wakacje;glownie w lipcu bo w sierpniu to juz rylam do kampanii wrzesniowej:)..i jak tak czytam o Twoich egzaminach...to kurde zatesknilo mi sie za studiami;taki to byl cudny czas ...a wtedy sie narzekalo ze nauki tyle..a teraz by sie chcialo wrocic..ach!!

trzymaj sie!bedzie dobrze:)

ps.jak swiezo po ginekologii jestes to pytanie intymne mam:)moge??taka serowata,biala,bezzapachowa(no moze troche slodkawa)gesta wydzielina to drozdzyca co??bo juz dzialam klotrimazolem i jest lepiej:)

hmmm nie wiem czy powinnm sie uwywnetrzniac o takich rzeczach na kulinarnym forum...no ale nic co ludzkie nie powinno byc obce:)no i powinnysmy sobie pomagac

zajrze pozniej:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O matko.. Wy nawet w nocy piszecie... !!! :)

Ja dziś co prawda przewracałam się z boku na bok.. ale o forum

to nawet nie pomyślałam.

Niestety u mnie w domu choroba zaczyna szerzyc większe kręgi

- ja wracam do życia (choc i mnie dziś głowa pobolewa..), a ukochany

coś czuje się gorzej.. Ale z dzisiajszego meczu nie zrezygnuje :)

Zaraz się zbieramy na obiadek u teściowej - muszę się jakoś ogarnąc.

Dobrze, że Adasiek zabrał się za mycie klatki, bo nie miałabym już

na to siły.. Tylko słyszę jak kicha.. Za to kupił dzisiaj w końcu garnitur.

Tylko kamizelkę i koszulę (bo na jego kołnierzyk 35 nie ma) muszą mu

doszyc.

Zdenerwowałam się dziś tylko rodzinką mojego chrzestnego.. No bo w końcu

trzeba im to zaproszenie dowieźc. Nie bardzo ciocia się 'zachwyciła' moim

pomysłem wychodzenia za mąż.. No nic - chyba powinnam poczekac, aż

skończe 50 lat.. to może byłby odpowiedni czas.. ech.. :D

NANA a ja Cię ciągle widzę poczytującą na dole :( Dietujesz już czy nie!!

Pozdrawiam serdecznie, może napiszesz coś o sobie!! Sorrki, że Cię tak

'wyrywam do odpowiedzi'..

Zapomiałam która się pytała o to moje "boolewood" ale tam i biodra, i ręce,

i układ palców jest istotny - na razie wychodzi mi to koślawo.. Ale postatnowiłam

że się na uczę i już..

To ja powolutku się zbieram.. A tam tak zimno, że się wychodzic nie chce..

Miłego dzionka i spokojnego weekendu forumowe laseczki!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.