Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Jolciu podaj maila, to Ci wyślę książkę. Warto przeczytać i polecam ją nie tylko tym którzy chcą się pozbyć kilogramów.

Śliweczko nie zniechęcaj się. Życzę Ci tyle samozaparcia w zdobywaniu prawka co w gubieniu kilogramów.

Leila i Dagmara19 może za wcześnie, ale ja też się martwię czy uda mi się bez Dukana utrzymać wagę. Sama wiem, że należę do typu osób które zajadają swoje niepowodzenia.... i to mnie może zgubić. Nie wiem czy tak do końca życia nie będę musiała analizować każdego kęsa którego biorę do ust. Mam nadzieję, że jeżeli ten program jest taki długi to uda mi się przejąć kilka dobrych nawyków.

Gosiulku joj... jakie Ty masz długie włosy. Efekty diety... gratuluję. Szkoda że nie ściągnęłaś sweterka, urocza sukienka.

Wiem że Dukan zalecał ważyć się codziennie, spadki szczególnie w pierwszej fazie mobilizują. Ja bym tak nie dała rady ważyć się tak często jak Ty...dostałabym wagowego kota . Nawet dobrze że nie mam jej w domu i ważę się tylko w gościach.

Olinko zgadzam się z Tobą, życie i przyjemności nie kończą się na wadze....może czasem warto skupić swoją uwagę na innych rzeczach i w ten sposób zapomnimy o jedzeniu.... Widzę, że jesteś specjalistką od poprawiania sobie humoru... ładna fryzurka.

....Chodziłyśmy razem do liceum, obie ważyłyśmy koło 80, wciąż zakompleksione, gdzieś w kącie, bez akceptacji siebie. W końcu koleżanka doszła do wniosku, że skoro nie jest w stanie z tym walczyć to zaakceptuje siebie .... i .... po dwóch latach ważyła 20 kilo mniej. Bez stosowania żadnych diet, zaczęła jeść kiedy miała ochotę, kiedy była głodna, a jej organizm sam dyktował co jest jej potrzebne....

Marudko ale musi cieszyć takie urządzanie się WE DWOJE... :wink:

heh...ale się rozpisałam

Miłego dzionka życzę =)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gosiulek, bardzo widać różnicę, super wyglądasz :wink:

Olinko, dziękuję za odpowiedź, dajesz mi nadzieję na to, że mi też się uda, wydaje mi się że o ile mój organizm nie jest już zniszczony przez wszystkie poprzednie diety to nie powinno być tragedii. Głównie dlatego, że zupełnie zmieniłam nastawienie, wiem, że prawdziwa walka się zacznie jak będzie trzeba utrzymać tą wagę przez kilka miesięcy aż organizm się przyzwyczai, a nie tak jak wcześniej myślałam, że zrobię dietę i będzie "z głowy", przez co zawsze tyłam szybko bo wracałam do starych nawyków. A, i ładnie Ci w krótszych włosach :oops:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gosiulek, bardzo widać różnicę, super wyglądasz :wink:

Olinko, dziękuję za odpowiedź, dajesz mi nadzieję na to, że mi też się uda, wydaje mi się że o ile mój organizm nie jest już zniszczony przez wszystkie poprzednie diety to nie powinno być tragedii. Głównie dlatego, że zupełnie zmieniłam nastawienie, wiem, że prawdziwa walka się zacznie jak będzie trzeba utrzymać tą wagę przez kilka miesięcy aż organizm się przyzwyczai, a nie tak jak wcześniej myślałam, że zrobię dietę i będzie "z głowy", przez co zawsze tyłam szybko bo wracałam do starych nawyków. A, i ładnie Ci w krótszych włosach :oops:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Marudko ale musi cieszyć takie urządzanie się WE DWOJE... smile.gif

NO BA.............. icon_mrgreen.gif Na razie idzie nam to urządzanie się opornie (czyt. powoli), ale przynajmniej przez długi czas (co jakiś czas icon_wink.gif ) będziemy się mogli cieszyć jakimś nowym zakupem.

A to moja wielka, wygodna rogówka!!!

post-13995-12754750630976_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gosiulku jestem pod podwójnym wrażeniem Twoich zdjęć. Raz - że efekt niesamowity, dwa że sama mam prawie identyczny początek wagowy i zamierzany końcowy i nie mogę się nadziwić tak dużej różnicy w wyglądzie :wink: 

Dziewczyny powiedzcie mi, bo przymierzam się do pewnego lipcowego tygodnia. Wyjeżdżam na Grunwald na ponad tydzień i oprócz latania w dziwnych strojach i spania w lnianych namiotach nie różni się to niczym od typowego wyjazdu z wielką grupą znajomych gdzieś na łono natury. A jak wyjazd to i słoneczko, jak słoneczko to piwko. Z jedzeniem problemu nie będzie, bo w warunkach "obozowych" chyba nawet łatwiej będzie mi jeść dukanowo, ale to piwko... Kurcze no nie wyobrażam sobie półtora tygodnia siedzieć z nimi o wodzie i coli light :/ A z drugiej strony nie chcę wrócić z nadprogramowymi kilogramami.

No i tak zwany klops...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Was Kochane moje:*

zyje jakos...ale zyje:)

Iriss kochana - może Ty juz się biedna niekatuj ?! Przejdź na 3 fazę, a kiedyś może znowu zafundujesz sobie dietkę od poczatku...

A jeśli dalej chesz jescze próbowac to pisz nam może co codziennie jadasz, w jakich ilościach, w jakich godzinach.. trochę nas tu jest i kazda z nad zauwża po czym chudnie, po czym stoi - moze coś Ci doradzimy ;>

Iriss głowa do góry. Piękna kobietka robiąca kariere za granica,przystojny facet a ta jeszcze smęci.:oops: Może juz nie masz z czego chudnąć przeciez laseczka z Ciebie jest. może pójdziesz prywatnie do jakiejs ginekolożki? Niech zbada zrobi usg i zobaczy co jest grane?Podziwiam Cie że mino tego że nic nie spada dzielnie sie trzymasz ja pewnie bym sie dawno poddała.

Iriss jesli nie chcesz to nie odpowiadaj, ale mam pytanko czy Ty przed dietą miałaś momenty tzw. kompulsywnego jedzenia?, czy zajadałaś stresy i nagradzałaś się jedzeniem?? pozwalam sobie tak pisać, ponieważ ja niestety należę do tych osób, które nie traktują jedzenia normalnie....i tak jak czytam co piszesz, to właśnie mi na myśl przychodzi. U mnie to jest tak (teraz nie no bo dieta-potrafię sobie cos postanowić i się tego trzymać...ale jak osiągam cel to nadrabiam wszystko, tak jakbym musiała zjeść te wszystkie słodycze i pizze etc których w czasie diety nie jadłam), no w każdym razie ja własnie potrafię kupić sobie reklamówkę słodyczy plus chipsy, zapic colą aż mnie zemdli...a potem mega dół i rano płacz przed lustrem. Ech, no nie ważne, w kązdym razie to trochę jak bulimia tylko bezwymiotna...cos okropnego, strasznie mi to życie utrudnia...

Wracając do Ciebie Iriss, ja radziłabym Ci przejśc na III faze i się jej trzymać. Bo inaczej jak pękniesz kobito to możesz nadrobić te stracone kg, a tego chyba nie chcesz?? Będziesz mogła zjeść te nieszczęsne truskawki i inne rzeczy. Po prostu ćwicz, może biegaj, rób brzuszki i smaruj sie, masuj, dbaj o siebie. Na pewno już wyglądasz pięknie, przecież waga to nie wszytsko, ważne jak się wyglada. Jeśli każd a z nas by ćwiczyła to z wagą nawet wyższą niż zamierzona mogłaby wyglądac o nieb lepiej....3mam za Ciebie kciuki, nie daj się. A no i okres tez się na pewno pojawi jak aczniesz jeść więcej złożonych węgli, chlebek, owoce. Zrobisz jak zechcesz ale 9 kg to dużo naprawdę a 20 tygodni jeszcze więcej. Głowa do góry!!!!!

Kochana Ty się nie załamuj, ja mam to samo, niby jestem 16dni krócej na diecie niż Ty ale podejrzewam, że u mnie za te cholerne 16dni nadal waga będzie taka sama, no chyba że się wreszcie wezmę za ćwiczenia to może, może ale już chyba ze 3 razy podchodziłam do nich i albo następnego dnia mi się nie chce albo mam takie zakwasy, że nawet nie mogę najmniejszym palcem ruszyć bo mnie wszystko boli. Więc głowa do góry, pierś do przodu i jedziemy dalej z tym koksem ;)

Iriss - dziewczynko droga nie załamuj się, zobacz ile razy ja czy Saga czy Śliweczka miałyśmy zastoje... i jakoś pchamy ten wózek dukanowy dalej... :wink: Może to zbliżająca się @ tak wpływa na spadek twojego nastroju i nastawienia do świata ... Trzymaj się a jak juz byś miała polec na placu boju ( np.na truskawkach) to zacznij III fazę, utrwal to co ci spadło, a za jakis czas zaczniesz znów uderzeniówka itd...Rozważ to.... i głowa do góry :grin:

Irissniestety końcówka diety jest najtrudniejsz, niełatwo jest wyrwać te ostatnie kilogramy. Trzymaj sie i potraktuj dietę jako spotkanie towarzyskie z namiicon_biggrin.gif

Dziekue Wam dziewczynki za troske i rady..:)ale tak jak sobie obiecalam,ze do 5 lipca ciane jeszcze druga faze i wtedy przechodze na 3;moze cos sie uda jeszcze:)nie wiem czemu ale jestem sluchnieta straszne i naprawde od kilku dni zle sie czuje w swoim ciele;fakt przez weekend jadlam duzo;za duzo ale wszystko protalowe bylo...generalnie wczoraj nie moglam sie dopiac w spodnie w korych wczesniej juz byl luz..ech;od dzis znowu bialka to mam nadzieje bedzie lepiej:)

najbardziej mnie martwi ten brak okresu....bo ja czuje jakby on byl;mam pobolewania brzucha tak jak zawsze ale krwawienia nie ma a to nie jest normalne przy braniu tabletek?!i to drugi miesiac z rzedu;znowu bede musiala kupic test;no ale nie moge co miesiac testow robic:)cos musi byc nie tak po prostu i nie wiem czy przypisywac to diecie czy nie?!raczej nie bo nie czuje sie niedozywiona;a raczej nawet ostatnio przezarta:)wszyscy mowia,ze powinnam na kilka miesiecy zrobic przerwe w tabsach...biore je juz z dobre 6 lat bez przerw..

nynka no powiem Ci,ze zdarzalo mi sie takie obrzeranie sie wszystkim az mnie mulilo;czesto to nie bylo no ale bylo....

ale nie martwcie sie ja jestem silna i sie nie poddam:)tylko najgorsze,ze do cwiczen leniwa:)ale zmuszam sie czasem

No i witam nowe protalki:)sporo narybku nowego widzialam:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hip Hip Hurraaaa !!! Wiecie ile dziś rano waga pokazała???? 60.1kg :D Normalnie szok... I mam chyba sposób na moje spadki, ale zobaczymy jak kolejne dni to pokażą ;)

Gosiulek jestem pelna podziwu efekt bardzo widoczny teraz to ty jestes laska , az mnie mobilizuje zeby wytrwac ale jak pomysle ze do konca roku mam sobie tyle rzeczy odmawiac to nie jest latwo . Ja tez jak popatrze na moje stare zdjecia to mi sie nie chce wiezyc ze moglam sie tak zaposcic .

A najgorsze jest to, że tak naprawdę to człowiek myśli, że przecież nie jest tak źle... A z tym odmawianiem sobie.. wiesz co.. jak widać efekty i na wadze i 'na żywo' to naprawdę jest o wiele łatwiej. Ja Ci powiem, że tez już mówiłam, że tak tęsknię za owocami itp... i że chciałabym jak najszybciej iśc już na 3 fazę...

A teraz zrobię i tak tak jak zamierzałam.. Czyli do końca czerwca na 2 fazie - do ile zejdzie do tylu zejdzie, a potem od 1 lipca 3 faza.. no chyba, że strasznie szybko schudnę jescze dużo.. (ale w to juz srednio wierzę...), to wtedy najwyżej szybciej. Tylko z jedną zmianą - warzywka zawsze weekend, czyli sobota, niedziela, poniedziałek, a pozostałe dni białeczka :grin:

Marudko jesli chodzi o moje włosy - powiem Ci tak... ja zawsze miałam długie... i kazdy się mnie pyta czy nei chciałabym czegoś zmienić, obciąć itp.. Kusi to owszem, bo naprawde byłoby to wkońcu coś innego, a tak co ja znimi moge.. sa długie i przez to ciężkie, wiec tak jak na zdjęciach zazwyczaj wyglądają moję fryzurki... Najkrótsze włosy jakie miałam były wycieniowane od ramion tak prawie do łokci.. No a wracając do zrobienia coś znimi.. mimo wszystko stwierdzam, że krótkie włosy jescze moge miec zawsze, a długie już takie mi nie urosną... Więc dalej się znimi męcze.. A juznie wspomnę, ze ostatnio one są jużnaprawde dlugie, bo chyba ze 2 lata fryzjera nie widziały.. no i swoją droga jak sie im przyjrzeć... to końcówki porozdwajane to ja mam tak od ramion, więc na podcinanie tez się n razi eni wybieram, bo cięzko stwierdzić ile to powinno być dla ich zdrowotności.. Jakoś przed weselem chyba pójde podciąc same końcóweczki... No i jak kiedys je MOŻE zdecyduję sie w końcu obciąć to wtedy moge pomyśleć nad np sprzedażą.. Albo oddaniem charytatywnie na zrobienie peruki dla kogoś kto w wyniku jakiejś choroby stracił swoje włosy... Ale przypsuzczam, ze to jescze szybko nei nastapi.. :) PS powiem Ci, że mam Ciocię (72 lata) która tez ma długie włosy.. fakt, że nosi je prawie zawsze spięte.. ale i tak jednak się wyróżnia :) Więc może i cął eżyci ebęde na nie skazana :wink:

Marudko hehe, czasem takie zwykłe rzeczy potrafią sprawić tyle radości.. :) Ciesze się z Toba.. przede mną okres poszukiwań jakichś niedrogich na pewno tv dużego.. bo w tym mieszkanku, a taki co mogliibysmy wziąśc to takie malusieńkie sa... A z naszym wzrokiem ejscze to trzeba by było siedzień metr od tv, żeby cokolwiek wiedzieć :) No i za pralką tez musze się rozejrzeć... No ioczywiści ejakies niedrogie biurko i krzeslo do biurka.. Ehh trochę teg jst.. NO i wkońcu musze tez wybrac się za tą kiecą... i na zaproszenia się wkońcu zdecydować :D

Apropo chłopakow dzieciaków :) Wiesz co.. ja to trochę załuję, ze Karol u nas nei ma takich znajomych, których mógłby zaprosić na wieczór itp... My neistety jak chcemy się w kimś zobaczyć, to musimy minimum 50km do nich dojechac, a co wiadomo za kazdym razem wiąże się jednak z kosztami... No i tak apropo spotkania ze znajomymi, to np dzisiaj jedziemy do jednych.. i oczywiście co ?! Gosia znowu za kierowce będzie robiła.. ale z dwojga złego to wolę chyba jednak w nocy wrócić iw yspac się we własnym łózku, niż tam obudzić się połamana, śpiąc na tym niewygodnym materacu :oops:

Moniko P to naprawdę niedrogo. Super jeśli Wam to wypali :)

Marzena83 bo coś w tym chyba musi być, ale z drugiej strony to moze tak specjalnie nie próbuj grzeszyć.. Już czasem jak mus to mus, ale ja tam tak do końca nie polecam :D Ja to po weekendzie grzeszków, to dostalam dodatkowego kopa, żeby się wziąśc za siebie i zadziałało.. nie wiem jak inni mają, więc chyba lepiej nie eksperymentować :) i potem nienarzekac. Bo ja to wiedząć ze 'zgrzeszę' widziałam, ze robię to na wąłsne żcyzenie i że jeśli waga mi stanie to będzie to tylko i wyłącznie moja wina... A wiele osób niestety nagrzeszy, apotem mają pretense do całego świata co i ch waga jest nie tak i że się uodparniają na dietę i inne takie dziwne historie ;>

AskaJ, Marudko, Marzenka83, Olinko, MonikoP, Śliweczko, I26, protAnka, Dagmara19 dzieki za komplementy :D

Olinko ładnie Ci w nowej fryzurce :) Ale ja bym się nie odwazyła.. :)

Śliweczko nie daj się, My zawsze jesteśmy z Tobą :) i Zawsze bedziemy trzymac kciuki!! W końcu sie uda !! I będziesz śmigac jak szalona po naszych drogach :D

i26 jak dasz rade do końca czerwca to idziemy razem :) Ja już defnitywnie maxymalnie 1 lipca ide na 'trójkę'. tak więc trzymam kciuki oby Ci sie tez udalo d tej pory :D

ProtAnka jak juz pisąłam nie raz, ja lubie mieć nad wszystkim kontrolę i wiedzieć co i jak.. jak waga mi stoi to staram się ograniczyc pewne rzeczy.. a Tak gdybym nei wiedziała co i jak... Wolę nie mysleć.. :)

Gosiulku jestem pod podwójnym wrażeniem Twoich zdjęć. Raz - że efekt niesamowity, dwa że sama mam prawie identyczny początek wagowy i zamierzany końcowy i nie mogę się nadziwić tak dużej różnicy w wyglądzie :)

Nuitt te zdjęcia sa z okresu jak wazylam prawie 80kg, naprawde malutko tam brakowało do tej 80.. Potem jakos troche racjonalniej zaczelam jesc, nei stolowalam sie juzw mcdonaldzie itp.. nno i waga zeszla do ok 75. Z ta wlasnie waga ruszalam z Dukanem.. wiec bylam 'troche mniejsza', gdy tu zaczynalam, ale i tak jest roznica..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gosiulku slicznie wygladalas na komunii i weselu;jestem pod wrazeniem!!i widac,ze zrzucilas spooooro kg:)pieknie!!

Olinko super fryz:)tez bym takie krotkie chciala ale nie mam odwagi:)

Maruda wyczytalam gdzies wczesniej..pisalas,ze w Egipcie nuda...serio???Moja Mama byla zachwycona piramidami,sfinksem,dolina krolow...mowilam,ze nawet nie miala czasu sie nudzic tyle wrazen bylo;tak samo w hotelu i na plazy ciagle cos sie dzialo...

dobra spadam do pracy;jak mi sie nie chce!!potrzebuje urlopu!!!

milego dnia!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bo ja Iriss byłam tylko na jedne wycieczce.. - a tak to nad wodą siedziałam - bo wyjść gdzieś trochę strach - tym bardziej, że dookoła było więcej wojska niż zazwyczaj - bo prezydent ichniejszy przyjechał.

Jak kiedyś pojadę do Hurgady to może będzie lepiej - bo tam właśnie i te Piramidy i Kair bliżej chyba, i Luxor.. A ja była w Sharm ze względu na rafę i ze względu na tą jedyną wycieczkę którą wykupiliśmy - do Jerozolimy!!! icon_smile.gif Stamtąd było bliżej.

Dlatego trochę się nudziłam. Rafa fajna - ale do samej rafy było płytko, a potem dziura.. a ja jednak wolę miec grund pod nogami jak pływam. Więc tam tylko trochę snurkowałam - a jak mi się do rurki woda nabierała to zaraz się stresowałam i wychodziłam z wody.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gosiulek wygladasz super .

Marudka kanapa podoba się mi ,ja ostatnio zmieniałam z narożnika na sofę bo potrzebowałam mniejszego mebla,ale u Was wyglada ok

Pozdrawiam wszystkie serojadki.A'propos spadku wagi ,u mnie jak robię serniki i inne desery to waga stoi lu wzrasta.Iriss narzekasz na małe osiągi wagowe,ale też chyba często robisz deserki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.