Skocz do zawartości

Olinka

Aktywni Smakowicze
  • Postów

    481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Olinka

  1. No Anulka ma rację :) Tylko czekac ąz stanie się coś pozytywnego Kropelko. Trzymamy kciuki. Dziś rownież serwuje moją ulubioną pomidorową, ale w wersji portal dla obu zjadaczy z tym że inne dodatki będa dla plci męskiej w domu :( A Aniu blisko masz w prawdziwe Bieszczady? Ja nie byłam nigdy, a bardzo o tym marzę, te poloniny ... wrzosowiska ... ehh! Miłej pracy zatem.
  2. Ja też proszę o uśmiech choćby przez łzy :(
  3. No i świetnie :( Kurcze zawsze probują coś wymyślać, jak za gruby to źle bo to nie zdrowo, jak się odchudza to teź zle bo białko ... A wyraźnie Pierre pisał: pić duzo wody, to nic się nie stanie :) No to pijemy na zdrówko :)
  4. No to co Sławku? Zagladasz na profil i nic nie piszesz??

  5. Kropelko trzymaj się dzielnie, jesli ci to pomaga pisz i wypłacz się. To nie to samo co na żywo, ale zawsze wiesz że masz NAS i pisz..... Buziaki maleńka :( wyjdzie słonko!
  6. hej wszystkim :) Wtorek mnie przywitał słonkiem i bardzo niemiłym kierowcą PKSu :( Ale ludzie sobie nie zdaja sprawy jak sa odbierani na zewnątrz... chciałam mu powiedzieć ze nie musi juz byc miły to fakt -skoro Dzień Kobiet był wczoraj :) ale ... a co do ślubu ... Marudka u mnie w Głuchołazach też jest chyba jedna kwiaciarnia ktora stroi kościół -widzisz biznes jest biznes ;S ale ja mam sposób na takie zawyżanie kosztów slubnych ... wymyśliłam że jak będe się chajtać to po pierwsze ani u jubilera ani w żadnej kwiaciarni nie przyznam sie że to co zamawiam jest ślubne , bo od samej nazwy podnosza cene o 100%. Bo czyż nie jest tak że obraczki nieślubne moga być takie same jak ślubne ... a różnica w cene polega na tym że jedne są ślubne a drugie nieee?? Albo bukiet?? Te same róże, te same przybrania a cena za bukiet ślubny min 100 zł :D No tak sobie wykminiłam, że kupując nie przyznam się i już!!! A moja waga dziś zrobila mały strajk ... tzn lekko w gore, ale wczoraj jakoś wyjątkowo mało piłam i zjadłam dosyć slone sledzie ... No i czekam na ten @ ... Eh baby, my to mamy masakry z tym naszym ciałem. Ale za to w czwartek ide do fryzjera i mam nadzieje zrobić sobię jakąś nową fryzke. Buziaki dla Wszystkich. Mua!
  7. no widzisz co kraj to obyczaj ... w zasadzie u nas też chłop gruby to znaczy ze odżywiony (nie szkodzi że otyły - ale ma dobrze wyglądac). Ale z tymi tłustymi żonami to bez sensu .... :( U mnie to gadanie to chyba stąd, że podswiadomie ludzie widza ze jestesmy silne ,mamy silna wole, potrafimy panowac nad pokusami -a tacy ludzie są trochę zbyt MOCNI/ SILNI i nalezy sie ich bać :) Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi....No po prostu osoby z mocnym charakterem i silna wolą ciężko zniewolić ... :D a my mamy mocną silną wolę, no nie mówcie że nie ...
  8. Misza mam dokładnie to samo, nie wiem skąd to się bierze, nagle robi się szum, dyskusja na temat szkodliwości diet, grubości, chodości i tego kto jak ma wyglądać. Nie jesteś odosobniona w tym względzie, poczatkowo tez myślałam że jestem przewraźliowiona, ale inne osoby nie ułatwiają nam dietkowania. Zauwazyłam u siebie -tak nieskromnie-na plus że zrobiam się dzięki dietkowaniu bardziej wyrozumiała. Potrzebowałam wyrozumiałości sama -dostałam ją od Was, a teraz sama staram się być taka dla innych! :( Ps. kolega powiedział mojemu Łukaszowi że mam natychmiast przestać sie odchudać ... ale śmieszne :)
  9. Wiesz co mysle?? Ile byś z kimś nie była, zawsze sa pewne niepokoje i troski. Ja prawie rok mieszkam z Łukaszem, za nami różne wydarzenia, studia dzienne i zaoczne, w różnych miastachitp. Znamy sie jak łyse konie a wlasnie nawet teraz sa jeszcze rożnice w zdaniach. Docieramy się całe życie, a uczymy tolerancji i szacunku zwlaszcza kiedy każde z nas ma odmienne zdanie. Bo grunt to się dogadac nawet wtedy kiedy jest źle, nie tylko kiedy dobrze ... Marudka co ma być będzie oby do przodu i z optymizmem :(
  10. Dobre to :) Marudka wyrwała go na swój wdzięk podczas jazdy figurowej :( a Aga na książkę :) Nieźle :) Mojego faceta poznałam w knajpce, on mi podarował długopis (? :D ?) a ja mu powiedziałam że mu cuchną włosy :) (mył je jakimś paskudnym szamponem) ... Nie no potem było romantycznie bo maj cieply a burza taka że strach bylo wracać do domu... no i umowiliśmy się na kolejną randkę ... Ale nie pamiętam szczegołów :) bo bylo to jakieś 9 lat temu ... ale śmiejemy się z tego dziś :)
  11. A no Moniczko gdzies z miliona postów wyczytałam o jednym takim rodzyneczku. Tylko czy on nie stchórzy ??? buziaki dla Ciebie, męza i córeczki :)
  12. Cześć wszystkim, juz nie tylko Kobiałkom :) Witam po weekendzie, oczywiście ledwo sie odkopałam od postów, ale dobrnęłam :D Humorek po weekendzie lepszy, choć do pełni szczęścia daleko. A dziś Nasze Święto, więc nie nalezy się smucić. Kierownik w pracy dał mi ... czekoladki ...bardzo to miłe, ale kto to zje? Chyba mój Łukasz skorzysta... A ja tak liczyłam na kwiatka :( ale dobre i to !! Na wskazowce kolejny malutki spadeczek. No i nie zagościla @ więc nadal czuje sie jak na 5 min przed. Jutro lece do lekarza, tylko ciezko się dodzwonić...wiec jak nie prywatnie to pojde do przychodni. No może coś się wyjaśni, w te albo we wte... Co do humorów poniektórych osób, chciałam podtrzymać na duchu i napisać że wiele z nas tak ma. Takie napady dolów, kiedy wydaje się że tylko jakiś specjalista może nam pomóc. A to wszystko w główce siedzi ... jak same ze soba się zaprzyjaźnimy to już polowa sukcesu. :) U mnie w pracy (obok w biurze) znów borują młotami udarowymi ... myśli własnych nie słychać :) Masakra. To raz jeszcze składam Wszystkim Moc szczególnych życzeń. Spadków z gatków :) Całusy Olinka, aha witam wszystkich nowych Twarogożerców.
  13. Eh TY Czarownico :( :) Jak mnie zaczarowałaś to po mnie :)
  14. Ej Madzia ... nawet tak nie pomyślałam :) Uda ci się, uda! Popros MAragrete o zaklinanie i zlecisz z wagi :)
  15. hej dziewczynki, Dziś chyba ostatni raz zerkam na forum .... tzn do poniedziałku :)bo w domu nie mam znów Internetu, więc pewnie nie będe miała jak zerknąć co u Was. Magda:) no to nie grzesz i wracaj do wagi suwaczkowej, bo pewnie na święta chcesz być w III fazie? Mi się też marzy, ale nic na siłe, jak się nie uda to trudno, twarda jestem i dam radę. Zresztą z serniczkiem i jajkami święta wielkanocne nie są mi straszne. Gosiulek Sernix na pewno jest w Lidlu, sama kupowałam. A ja dziś zaliczam smutaśny dzień. Energia prawie zerowa, pogoda jest zwariowana, raz słońce raz śnieg i ciemno jak w d...ie u ... Jedyny plus jest taki że już prawie 14 no i piątek. Najchętniej przeszłabym się szybkim marszem gdzieś daleko a potem zapakowała do cieplutkiego łóżeczka. Nie mam nadal @. We wtorek trzeba więc odwiedzić dr i zobaczyć co tam piszczy w trawie. Analena nie pomoge w tej materii gdyz raczej mam zaparcia jak biegunki. Moja mama zawsze na takie coś poleca jadogy, z tym że my nie jemy owoców :( Gochna pozdrownionka dla Śnieżynki i Maćka.
  16. hej Madziu :) Mamuśka całkiem nieźle się czuje. Zastój może to nie jest, ona po porstu ma niewiele do zrzucenia więc troszke to trwa. Poza tym jej ogromnie ciężko-wiesz diete rozpoczęła żeby zmotywowac tatę i teraz nie ma odwrotu :( A tatko leci z wagi bo i balas wielki :D A ty maleństwo jeszcze kilosek i III faza :) Superaśnie. pozdrawiam wszystkich z dołu :) czy u Was też sypie snieg??? Hej to nie tak miało być :)
  17. Oj dziewczyny trochę niesprawiedliwe jesteście!! :( Gosiulku, z tego co pamiętak kilka osób pisąło ci nt alkoholu w tej diecie, że jest wyraźnie zabroniony. Również o książke możesz poporsić podając maila, to wyślemy ci skany. O Serniź również wystarczy zapytać w pierwszym lepszym sklepie -bo taki ala budyń , ulepszacz do serników. Dziekuję za pozdrowionka i gratulki dla taty. Przylączam się do SABACIKU :) najlepiej na wiosne przy pierwszym ognisku :) Maragrete jesteś niezastąpiona.
  18. Ah miałam napisać co do serniczka: TAK to ten słynny przepis na serniczek Gochny, ktory wkleilam również w przepisy na stronie 22.
  19. Wskakuje na chwilke, podziękowac Maragretee której czary zadzialały nawet na mojego tatę i to na odległość :wink: No u niego na minusie 7 kg, Jej jak on złamie 90 i zobaczy 8 z przodu to chyba oszaleje z radości :P a ja z nim. Ale się cieszę. Musze przyznać że nie sądziłam że to się uda, niby wierzyłam ale znam GO i bałam sie o motywację, a tu taka niespodzianka. Dobrze ze robiłam im wczoraj ten serniczek, to taka nagorda za piękne dietkowanie :wink: Buźka!!!!
  20. A dziękuję, ale czym sobie zasłużyłam na takie uśmieszki ?? Buźka :roll: :D :grin: A u mnie dziś maleńki spadeczek o kolejne 200 dkg -dzięki Maragreteee, czaruj dalej :grin: Cieszy oj cieszy, choć takie maleństwo. Już dziś po kawie i małym kawałeczku serniczka Gochny, który wczoraj upiekłam rodzicom w ramach niespodzianki. Jejku jak takie drobiazgi cieszą, oni tacy wyposzczeni :grin: A ja musze zaplanowac jakąś wizytę u ginekologa bo cos jednak u mnie nie tak, @ nie ma, ale nieraz tak miałam i niestety powodem tego nie była ciąża a problemy z jajnikiem. Okropnie sie boję że to znow jakiś torbiel. Ale tabletek nie biorę już ponad 1,5 roku więc mimo wszystko powody moga być różne. Anullllka i Saga zawsze się trafi na takie osoby "niewiadomo jakie". Najczesciej to zazdrość o samozaparcie. Nie lubię tego, ale co zrobić? Nazywam takie osóbki "wampirami energetycznymi" :wink: Analena mam identycznie jak ty, jesli chodzi o postrzeganie samego siebie, niedaleko patrząc -bo w grudniu- miałam mega ogromnego doła, spotkałam sie akurat wtedy z przyjaciólką, na dodatek jest psychologiem, śmialam sie że potzrebuję terapii. Nie bylo to tak do końca bezpodstawne - bo czułam się okropnie. I wlasnie ona podsuneła mi Dukana. Ale wiesz pomysł na dietę to jedno, a wykonanie i chęci to drugie i dziś ciesze sie z luźnych gaci !! Czego i Tobie życzę :grin:
  21. o Gabi tez jesteś z opolszczyzny??

    :) A skąd dokladniej!?

    pozdrawiam

  22. Oj Analena oby to było takie proste :D , nie grzesząc tez można mieć zaburzenia w spadkach wagi a zastoje nie są nieraz tak krotkie ...Sliweczka zaliczyła 2 m-c :wink: Ale oczywiście kiedy ważymy sie 1 raz na tydzien i spadki są, to skoki wagi są bardziej widoczne. Mi się wydaje że po prostu sa dwie grupy osob, jedni wolą widzieć znaczne spadki i ci ważą się rzadziej, a inni wolą obserwować chodź maleutkie wahnięcia i robią pomiary codzień.
  23. Cześć Gosiulku, z ważeniem robię identycznie jak ty,ale raczej jeśli chodzi o spadki to akceptuje wagę poranną -wieczorem-jasna sprawa jesteś pełna, choćby z powodu wypitych płynów i ważysz więcej. ogólnie ranna waga zawsze wskazuje poziom zrzuconych kg i to ona powinna motywować :-D. co do częstotliwości to każda z nas ma inaczej, bo niektóre protalki ważą się na Białkach tylko inne raz w tygodniu np w piątek, inne zaś nie włażą na wagę przy @. Ja swoje praktyki stosuję codzień niezaleznie od fazy i okresu :roll: A co do alkoholu...no widac nie doczytałaś świętej wskazówki a raczej żelaznej zasady: Przy Dukaniu NIE PIJEMY WOGÓLE ALKOHOLU. Chyba wiem o czym mowisz, impreza u znajomych gdzie każdy bedzie patrzył z politowaniem jak to się męczysz nie pijąć ... no cóż ja z zasady nie pije i już!! niech robią co chca, nie pije ani łyka, ani pół szklanki ani jednego piwka :D po porstu mam diete i nie pije :D radze zrobić tak samo ... a jedzonko? No cóż, bierzesz swoje! powodzonka!
  24. hej Gabi, wymień sobie otręby żytnie na owsiane, i jesli ten kefir ma 22 % tluszczu to jest o jakieś 17% za dużo :wink: Reszę wzbogac o mięso, bo to nasze paliwo napędowe oraz ryby ! I smakowitości życzę :wink:
  25. Wiesz Małgorzatko,że nie było by dramatu? Bylby maly zamęt, trochę strachu ale bez dramatu. Bo obiecałam sobie już dawno że nie będę z powodu ciąży rozpaczać -kiedy już w niej będę- bo to piękny stan. Tylko tak ciężko sie zdecydować w dzisiejszych czasach ... ehhh A poki co poczekamy :wink:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.