Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Nutko Cynamonu: oj ja mam podobnie z tym nostalgicznym nastrojem, brakiem tej wlasciwej osoby, poczuciem ze jestem nic nie warta....;((( Przeraza mnie bo coraz czesciej mam takie dni i do tego nic sie nie dzieje nie zmienia ;(

Tez jakos dzisiaj czuje sie strasznie nadmuchana i ciagle mam na cos ochote az upieklam sobie protalowe ciasteczka na bazie otrebow z lyzeczka kakao :(

Milego wieczorku, obysmy wytrwaly :)

Oj,to zapewne wina pogody...Wiosno chodz szybko,bo nam sie dziewczyny sypią!!!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nutko Cynamonu: oj ja mam podobnie z tym nostalgicznym nastrojem, brakiem tej wlasciwej osoby, poczuciem ze jestem nic nie warta....;((( Przeraza mnie bo coraz czesciej mam takie dni i do tego nic sie nie dzieje nie zmienia ;(

Tez jakos dzisiaj czuje sie strasznie nadmuchana i ciagle mam na cos ochote az upieklam sobie protalowe ciasteczka na bazie otrebow z lyzeczka kakao :(

Milego wieczorku, obysmy wytrwaly :)

Dziewczyny ja mam tak samiutko!!!!

Ale myślę,że to pogoda...oby...

od środy ponoć ma być ciepło...ciekawe czy nam wrócą dobre nastroje????

Fajnego wieczoru życzę i idę na Taniec z gwiazdami!! :) :D :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nutka wlasnie czytam Twoje ''wypociny'':( Po pierwsze pamietaj, ze facet to nie szczyt szczescia ale wiadomo nie o to chodzi.A poza tym do malo atrakcyjnych to Ty na pewno nie nalezysz:))) te pare kilogramow, ktore Tobie przeszkadza na pewno nie przeszkadzaloby zadnemu facetowi, za to Twoja intelignecja tak:))))Taklie zdanie bardziej wiekiem i trauma doswiadczonej;)

A po powrocie na lono dukanowe, po kolejnej uderzeniowce ile udalo Ci sie zrzucic? mi poszlo niby 3 ale na warzywach prawie 1,5 podskoczylo, wczoraj zaczelam bialka i mysle, ze sie to jakos wybalansuje, bo zaczynajac diete w pazdzierniku mialam identycznie.

Poza tym zapisalam sie na silownie i basen.Po jednym dniu mam juz 2 dni zakwasow a wcale sie mocno ''nie silowalam'', troszke potruchtalam na bierzni, porobilam rowerki, brzuszki, to wszystko....no i poplywalam z deska:))))

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie,

Na forum jestem nowa ale z Dukanem koleguję się już od 17.02;) i od dłuższego czasu śledzę wasze forum, mam nadzieję, że przyjmiecie jeszcze jedną duszyczkę:(

Czuję się świetnie a przede wszystkim ta dieta działa, mam nadzieję, że nie pojawi się efekt jojo. Strasznie dużo jest tych postów i nie ma szans żebym wszystko nadrobiła i zastanawiam się jak z dziewczynami, które są na III lub IV fazie, czy kg nie wracają??

Jeśli chodzi o moje osiągnięcia to wszystko jest widoczne na suwaczku a dzisiaj zaczęłam ćwiczyc też 6 weidera, zobaczymy czy dam radę :)

Razem ze mną na dietę przeszła mama, jest mi dzięki temu dużo raźniej :) Mama startowała z wagi 95kg i jest jej już 8kg mniej:)

Jak dla mnie ta dieta jest super, a wasza grupa wsparcia jest niesamowita:*

Pozdrawiam Kasia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hej Kobitki! :)

Jak Wam minęła niedziela...? U mnie śniegowo się znowu zrobiło, ah już mam dość tej zimowe aury, czekam wiosny i słońca.... bo zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie potrzebuję juz jakiejś pozytywnej energii - póki co cierpię na nostalgie zimową (mieli racje na tej psychiatrii z tą depresją indukowana brakiem swiatła słonecznego....)

U mnie waga pod znakiem zapytania (nie ważyłam się dziś), ale dam sobie głowe obciąć, że bez zmian... w ogóle po dzisiejszym obiedzie czuję się jakaś pełna (jestem na warzywach, jadłam sałatkę brokułową z sosem jogurtowym i kawałek pieczonego udźca z indyka - dozwolony prawda?). Natomiast jest jakoś dziwnie, czuję sie nadmuchana... spodnie jakby ciaśniejsze... nie wiem co się dzieje - a jestem zaledwie tydzień po okresie :) .

Ah Sandra! - widzę, że u Ciebie też jakieś dziwne rzeczy z wagą się dzieją... Niemniej na uderzeniówce choc spadły Ci te 2 kg... ja "zostałam zaszczycona" zaledwie kilkuset gramami :( .

Od ponad tygodnia nie jem owsianki rano, w ogóle nie jem otrąb. Zastanawiam sie czy "już do nich wrócić", czy żyć dalej bez nich.... Jakoś ich odstawienie nie dało spektakularnych efektów wagowych, więc może nie zaszkodzi to, że wrócę.....? - jak myślicie? ....bo ja juz nic nie myslę :)

Jak patrzę na Wasze suwaczki to wyjść z podziwu nie mogę... To, że te z Was z dużą nadwagą rzędu 20 kg lub więcej chudną w dobrym tempie to dla mnie zrozumiałe, organizm chetniej oddaje taki balast... ale jest tu masa nas takich, które chudną w zakresie 10-12 kg... i jestem naparwdę zadziwiona, że pozbywacie się tego tak sprawnie na przestrzeni np 5 miesięcy..... a że ja za cholerę nigdy takiego tempa nie osiągnęłam :D ah jjoj.....

....mówie Wam, mój obecny stan to głębokie analizy swego istnienia.... czemu jestem taka a nie inna, czemu mnie nikt nie kocha, czemu ćwierćwieczne urodziny będę musiała obchodzić bez kogoś bliskiego przy sobie, czemu nie mam "swojej" osoby towarzyszącej na bal dyplomowy w maju.... czemu natura wzbrania się i nie chce ni pomóc choćby przez stratę kg by kogoś sobą zainteresować.... skoro mój umysł i duchowość są niewystarczająco atrakcyjne :)

.....No i znowu Wam posmęciłam :) alez mam denne te nastroje.... eh... chyba zacznę rozważać jakieś antydepresanty... :/

do miłego usłyszenia!

Nutko!!!

Głowa do góry!!!!!!!!!!! :)

Całe życie przed Tobą i gdzieś czeka na Ciebie ten rycerz...

Waga spadnie tylko uczciwie podejdź do menu diety

Samo nastawienie że musi się udać to już jest sukces!!

Sukcesem jest to że podjęliśmy walkę z własnym ciałem ( to coś jaj z wiatrakami )

Pamiętaj zawsze mozna powiedzieć że zima była dłuuuuuuuuga tego roku...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nutko!!!

Głowa do góry!!!!!!!!!!! :(

Całe życie przed Tobą i gdzieś czeka na Ciebie ten rycerz...

Waga spadnie tylko uczciwie podejdź do menu diety

Samo nastawienie że musi się udać to już jest sukces!!

Sukcesem jest to że podjęliśmy walkę z własnym ciałem ( to coś jaj z wiatrakami )

Pamiętaj zawsze mozna powiedzieć że zima była dłuuuuuuuuga tego roku...

witamy MALINOWĄ

Malinko trzymamy się kupy kupy nic nie ruszy nawet złe kilogramy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie,

Na forum jestem nowa ale z Dukanem koleguję się już od 17.02;) i od dłuższego czasu śledzę wasze forum, mam nadzieję, że przyjmiecie jeszcze jedną duszyczkę :(

Czuję się świetnie a przede wszystkim ta dieta działa, mam nadzieję, że nie pojawi się efekt jojo. Strasznie dużo jest tych postów i nie ma szans żebym wszystko nadrobiła i zastanawiam się jak z dziewczynami, które są na III lub IV fazie, czy kg nie wracają??

Jeśli chodzi o moje osiągnięcia to wszystko jest widoczne na suwaczku a dzisiaj zaczęłam ćwiczyc też 6 weidera, zobaczymy czy dam radę :)

Razem ze mną na dietę przeszła mama, jest mi dzięki temu dużo raźniej :) Mama startowała z wagi 95kg i jest jej już 8kg mniej:)

Jak dla mnie ta dieta jest super, a wasza grupa wsparcia jest niesamowita:*

Pozdrawiam Kasia

Witaj Kasiu.

Fajnie że się odezwałaś :D

Życzę powodzenia w dalszym dietowaniu Tobie i Twojej Mamie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam wieczorowo!!

....mówie Wam, mój obecny stan to głębokie analizy swego istnienia.... czemu jestem taka a nie inna, czemu mnie nikt nie kocha, czemu ćwierćwieczne urodziny będę musiała obchodzić bez kogoś bliskiego przy sobie, czemu nie mam "swojej" osoby towarzyszącej na bal dyplomowy w maju.... czemu natura wzbrania się i nie chce ni pomóc choćby przez stratę kg by kogoś sobą zainteresować.... skoro mój umysł i duchowość są niewystarczająco atrakcyjne :(

te pare kilogramow, ktore Tobie przeszkadza na pewno nie przeszkadzaloby zadnemu facetowi, za to Twoja intelignecja tak:))))

Nutko Kochana moja!!ja dam sobie glowe uciac,ze jestes obiektem westchnien nie jednego osobnika przeciwnej plci!!!!jestes przepiekna kobietka!!(wiem,bo pozwolilam sobie obejrzec Twoje fotki na nk,te z żagli;nawet skomentowac sobie jedno pozwolilam:))i ja tam wcale nie widze zebys kilosikow miala za duzo:)I dam sie zalozyc tez ze wlasnie jak napisala Sandra, Twoja inteligencja ich przeraza!!faceci sie po prostu boja madrych kobiet!!!glowa go gory!!gdzies tam jakis jest dla Ciebie!!a do maja ...to jest jeszcze tyle czasu ze nawet sobie nie wyobrazasz ile sie moze wydarzyc:)

a tak poza tym to wiecie,ja tez jakas napompowana jestem..ale to chyba dlatego,ze @ jutro(oby!!)no i nawpierniczalam sie tego mojego sernika znowu:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny jesteście kompresami na dusze normalnie :) - choć nie ma to efektu rozmycia się wszystkich smutków, to jednak wsparcie jest bardzo pozytywnym odczuciem... dziękuję Wam... małymi kroczkami może coś jeszcze na protalu osiągnę... i to moje Szczęście też pewnego dnia może się znajdzie... (Sandra - ah joj, ale to nie jest tak, że dziewczyny z medycznej sa same wszystkie... jest wiele u nas par, wiele już małżeństw... to chyba nie o inteligencje jednak chodzi :(]

Sandra co do wagi to ja od zeszłej soboty do wczoraj (czyli w sumie 8 dni) byłam na samych białkach bez otrąb nawet... jadłamm tylko pierś pieczona z indyka, polędwiczkę łososiową z indyka, udka z kurczaka, makrele wezoną, twaróg, serki wiejskie... i owszem mama zrobiła sernik (ale taki tylko twaróg + jajka + słodzik, bez dodatku otrąb/mąki kukur/sernixa) i jego też troche jadłam... i spadłam zaledwie troche ponad 400g... wyobrażasz to sobie?! :) :) :) jakbym w ogóle nie robiła multi-białek.... a taki własnie miałam cel by taką a'la uderzeniówkę zrobic...

Tak więc średnio...

Zastanawiam się co robie źle... nie używam do niczego mąki kukur., w zasadzie produktów tolerowanych też nie używam... jem mięsa (kurczak, indyk, wołowina rzadko kiedy bo nie przepadam), twarog chudy (do 0,5% tł) + serki wiejskie PIĄTNICA 3%, jogurty naturalne (żadnych owocowych), serek homo MAĆKOWY 0%, kefir PIĄTNICA 0%.... mleko 0,5% do kawy i owsianki (jak ją jem)... oraz makrela wędzona, surimi, pstrąg/dorsz/łosoś z piekarnika i czasem jajka, choc nie często. Gdy chce mi się słodkiego (a conajmniej kilka razy dziennie mi się chce :) ) po prostu słodzę jogurt/serek wiejski/twarożek słodzikiem i jem... no i sernik ten w mojej protalowej wersji....

Chyba jem za dużo :) chyba mnie nie może dotyczyć hasło: "możecie jeść dozwolone produkty w dowolnych ilościach o każdej porze"... ja zjadam z 5x na dzień raczej zawsze.... chyba powinnam to jakoś ukrócić, bo u mnie dostarzcanie białka wcale nie powoduje, że organizm ma więszy problem z jego spaleniem... doskonale sobie radzi tak, by spalić i nic nie stracić :grin:

No... to tyle o "mojej diecie" - jak ktos się doczytał błędów żywieniowych/w produktach to proszę mnie poprawić!

A co do facetów to... wiesz jak to jest Sandra - dobrze samemu, ale w pewnym wieku już lepiej z Kimś... ot i tyle :)

Boguniu :) - no zima prawdziwie jest długa wtym roku.... menu jak widzisz przeanalizował wyżej... o nastawienie mi teraz najtrudniej, bo jem protalowo ale wiara w to, że kolejny twaróg/mięso spowoduje u mnie zrzucenie iluś-tam gram jest na poziomie zdecydowanie niższym niz być powinna.... niestety wynika to z całego profilu mojego dietowania... protal niezbyt się wcześniej też palił do tego, by mi moje starania jakoś wynagradzać... i waga spadała tak, jakby chciała a nie mogła...

Nawiasem mówiąc ja też chodzę na sport... jeszcze pzred nartami zaczęłam chodzić na aerobik 3x w tyg po 1,5h... ale wtedy była tylko z 4 razy, potem narty.... a po nartach miałam egz z gienkologii i chorobe i w rezultacie sumarycznie miałam 3 tyg bez ćwiczeń. Teraz od ostatniego pon wróciłam i mam nadzieję, że czasowo dam radę zawsze się na ten aerobik wyrobic... ćwiczy mi się świetnie, na kondycję nie mogę narzekać... oby cośkolwiek mnie to tylko wspomogło... bo kozaki jak były ciasne na łydkach tak są.... eh...

PS. Iriss duszyczko! :-D - ja to nie wiem, ale chyba mam szczęście do "dobrych ujęć" skoro Wy wszystkie mówicie że nie widzicie na mnie tych kg etc (latem wtedy też ważyłam ok. 70kg, potem mi się przybrało po kilku tyg na Mazurach i wakacyjnym "folgowaniu sobie").... tylko nie wiem czemu nie mogę nigdy wcisnąć na swój tyłek i swoje nogi żadncyh jeansów... kupuje takie spodnie raz na rok i noszę aż się poprzecierają w kroku! - a jak mam kupić nastepne to słabo mi na samą myśl, że znowu pzrymierze dziesiątki par i wszytskie zatrzymają siena wysokości bioder bo "wyżej nie wciągnę"... a jak wziać rozmiar na tyle duży, by biodra i tyłek spokojnie tam wlazły to w pasie będę se mogła poduszkę jeszcze upchać... :D

I och ach - Mazury my love :lol: - żagle fantastyczna rzecz Iriss, prawda? :grin: tylko gdyby tam człowiek też nie pzrybierał na wadze, eh... ja zawwsze po rejsie mam "coś na wadze do pzrodu" od jachtowego jedzenia,a lkoholu co noc i niewielkiej stosunkowo ilości ruchu...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie dziewczęta :( i witam również mężczyznę :) wśród nas :)

W końcu napiłam się kawki z mojego nowego ekspresu. Dzięki za liczne odwiedziny bo w towarzystwie zawsze raźniej i lepiej smakuje. Nie nadążałam tej kawki parzyć, bo i córcia i mamcia i zięć i wasza cała gromada, to co że tylko wirtualnie :) . Na pierwszy rzut poszło capucino... mniam ze spienionym mleczkiem pycha ...

Obiecałam, że jak wypróbuję, to podzielę się wrażeniami. Tak więc, na początku nie wiedziałam jak się zabrać do parzenia, więc z instrukcją w ręku ... i jakoś poszło. Ten mój ekspres to clatronic na ciśnienie 15 bar. Nie mam porównania z innymi, bo to moja pierwsza maszyna więc mogę tylko powiedzieć, że mi smakowała kawka, ale dużo zabawy z tym parzeniem zanim wszystkim się przygotuje, bo jest tylko na dwie filiżanki i nie wiem czy w ogóle dobrze się do tego zabieram...???

Poczytałam Was wczoraj tylko wieczorem, ale ponieważ spała u mnie wnusia i jej mamusia, nie miałam już mocy na pisanie. W każdym razie dziękuję za wszystkie miłe słowa :) I przekazuję pozdrowienia od Śnieżynki, bo ona biedna zagoniona po powrocie z Anglii a w dodatku oba kompy jej się posypały :D

Witaj Makiia córko marnotrawna :) Będziemy Cie wspierać z całej naszej mocy, dasz radę!!! A winko odpuść sobie na czas II fazy, szkoda wysiłków aby poszły na marne. Mi też brakuje drineczka od czasu do czasu. Jak się skusiłam, to później żałowałam. Lepiej się troszkę bardziej pomęczyć i szybciej osiągnąć upragniony efekt, czy nie?

co do alkoholu-to doktorek zabrania-ale w moim przypadku nie ma on wpływu na dietę...pozwalam sobie na kielicha i mi to nie robi nic a nic!!!!!!!!!!!!

Jak ja ci zazdroszczę ...

... proszę o przepisy na [email protected] ...

Wysłałam Ci Basiu, ajk tylko przeczytałam Twojego posta :)

-nie mam nowej ksiazki ,wiec tez prosze,jesli to mozliwe [email protected] z gory dziekuje:)

Witaj Grazzio Tobie też wysłałam :)

Witam wszystkich.

A ja mam pytanie czy można jeść w fazie uderzeniowej i później kurczaka wędzonego bez skóry?

Oraz słyszałem, że można też zjeść budyń, byle bez cukru. Ktoś wie jak sie do tego usposobić?

pozdrawiam

Witaj Dav19 Super, że jesteś wśród nas :)

Śliweczka już Ci odpisała, więc pozostaje się z nią zgodzić i powodzenia w dietowaniu życzyć :-D

Nutko kochana!

Zapamiętaj sobie raz na zawsze!!! Jesteś piękna, młoda i wiele pięknych chwil przed Tobą!!!

Jeśli mogę to jak zwykle sięgnę do swoich doświadczeń żeby Cię pocieszyć. Kiedyś jako bardzo młoda dziewczyna też byłam w dołku, prawie że leju... Chyba było widać moją całą nieszczęsliwość tylko na mnie spoglądając, bo pewna starsza pani bibliotekarka, bardzo serdeczna jak się potem okazało, zagadnęła mnie czemu taka żałość ode mnie bije i smutek. Cóż nie za bardzo chciało mi się otwierać przed całkiem prawie obcą osobą, więc tylko się niemrawo uśmiechnęłam i zrobiłam pewnie głupią minę. I wtedy ta starsza pani powiedziała do mnie bardzo ciepłym głosem: "Nie smuć się kochana. Pamiętaj, że im ciemniejsza jest noc, tym jaśniejsze są gwiazdy". I jakoś lepiej mi się zrobiło ... a od tamtej pory zawsze, kiedy było mi bardzo źle powtarzałam sobie jej słowa, bo to co mi wtedy przekazała sprawdziło się w moim życiu... Były chwile, kiedy czułam się naprawdę wręcz ekstremalnie szczęsliwa i myślę, że o tych bardzo jasnych gwiazdach wtedy mówiła... Warto poczekać na swoje szczęście ... bo ono napewno nadejdzie :lol: :grin: :grin:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hej Kobitki! :)

....mówie Wam, mój obecny stan to głębokie analizy swego istnienia.... czemu jestem taka a nie inna, czemu mnie nikt nie kocha, czemu ćwierćwieczne urodziny będę musiała obchodzić bez kogoś bliskiego przy sobie, czemu nie mam "swojej" osoby towarzyszącej na bal dyplomowy w maju.... czemu natura wzbrania się i nie chce ni pomóc choćby przez stratę kg by kogoś sobą zainteresować.... skoro mój umysł i duchowość są niewystarczająco atrakcyjne :(

.....No i znowu Wam posmęciłam :) alez mam denne te nastroje.... eh... chyba zacznę rozważać jakieś antydepresanty... :/

do miłego usłyszenia!

Nutko no coooo Tyyyy!!! Ja lubie czytać Twoje posty i myślę że fajna dziewczyna jesteś. Tak to jest że czasem jest się w czarnej dziurze i wszystko jest bleee, ale co Cię będę pocieszać w głębi na pewno wiesz że paskudne nastroje miną z pierwszym wiosennym słonkiem a wiosna to jak wiadomo czas... na zakochanie:) To zawsze przychodzi nie wiadomo skąd i akurat wtedy kiedy się najmniej spodziewasz. A zresztą lepiej dłużej poczekać niż trafić na bylekogo:)A może Ty jesteś [email protected]?? Ja przed @ to mam taki humor że lepiej zamknąć w pokoju z miekkimi ścianami i nie wypuszczać:)I właśnie się zaczyna.....

Namoralizowałam to teraz popytam:)

Śledzie solone-dobrze wypłukane żeby mało słone były -mogą być???

Warzywa ze słoika-np marynowana papryka?Grzybki w occie??

Ponawiam pytanie którejś z nas wcześniej- jeśli nie aspartam to co? Są jakieś "zdrowe "słodziki??

Miłego wieczoru!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Namoralizowałam to teraz popytam:)

Śledzie solone-dobrze wypłukane żeby mało słone były -mogą być???

Warzywa ze słoika-np marynowana papryka?Grzybki w occie??

Ponawiam pytanie którejś z nas wcześniej- jeśli nie aspartam to co? Są jakieś "zdrowe "słodziki??

Miłego wieczoru!!

Śledzie solone,wymoczone owszem można.

Warzywa ze słoika w dniach z warzywami tez można,trzeba tylko uważać bo czasem w zalewach jest cukier.

Co do słodzików to się nie wypowiem,bo aspartamu sie nie boję.Pijecie colę light? No to nie pijcie bo zawiera aspartam :(

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.