Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Marudko - gratuluję synka! Oby się zdrowo chował.

Dziewczyny, zawstydziłyście mnie kompletnie. Dlatego też dorzuciłam sobie ćwiczenia i właśnie skończyłam półgodzinny step. Nie mam czasu na Dukanowe marsze, więc chociaż tak pospalam kalorie.

Magdzik - też myślałam o takiej wibrującej maszynie i skoro mówisz, że działa, to chyba się skuszę! Próbowałaś jakiś leków na przeziębienie (Lensip albo Night nurse)? Może spróbuj domowych sposobów- aspiryna, ciepłe mleko z miodem i czosnkiem (ja zastępuję miód słodzikiem). Przede wszystkim duuużo spij i pij. Po kilku dniach powinno przejść.

Ewelinak1 - też się zastanawiałam, czy w Polsce można dostać quorna. Jak znajdę to dam znać.

Dobranoc!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witam wszystkie piekne panie :)

chodzi za mna cos slodkiego i nie wiem co zjesc zeby nie zgrzeszyc... musze przeszperac kuchnie i moze cos wykombinuje... ale poczekam az Marcin wyjdzie do pracy bo on jak widzi ze ja chodze po domu to dostaje bialej goraczki i krzyczy ze mam do lozka wracac. a ja juz mam odlezyny :/ znalazlam gdzies w necie przepis na dukanowa napoleonke ale troche z nia roboty i nie wiem czy nie bede szukala czegos co sie szybciej robi.

casiopaea biore lekarstwa. ogolnie biore witaminki, czosnek w tabletkach, i polopiryne na zmiane z lekami lagodzacymi objawy grypy. juz teraz odstawie leki obnizajace goraczke bo juz nie mam ale dalej strasznie kaszle i z nosa mi cieknie.

powiedz mi co Ty robisz z tego mielonego quorna? bo ja chcialabym go dzisiaj sprawdzic ale nie wiem co z niego zrobic a raczej na kotlety to on sie nie nadaje :razz: no i myslalam zeby udusic to niby mieso z cebulka dodac troche koncentratu pomidorowego i nafaszerowac nalesnika. ale nie wiem wogole jak to mielone smakuje i czy bedzie sie nadawalo do takiego nalesnika :)

zmykam szykac przepisu na cos slodkiego, pozniej do was zajrze i moze cos jeszcze napisze.

milego dnia laski

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Wszystkich :razz:

Kochana Marudko serdeczne gratulacje. Tak się cieszę, że już jesteście w domu, zdrowi i szczęśliwi. Przejścia porodowe tylko przez chwilę mącą tę radość, poźniej już nic się nie pamięta. Życzę Wam wiellu radości ze wspólnego życia z Adamem i Wojtusiem. Pozdrawiam serdecznie :) :) :)

Grtuluję Wam dziewczyny wszystkich postanowień wielkopostnych i pierwszych sukcesów z tym związanych.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Marudko!

Gratulacje wielkie, duzo,duzo zdrowia dla Was Wszystkich , pogodnego macierzynstwa no i tak w ogole wszystkiego naj, naj......... Jestescie tak ladna para z mezem, ze grzechem byloby poprzestac na jednej sztuce!!!!!!!

Sandro - witaj po dlugim niebycie, swietnie, ze znalazlas w koncu cos odpowiedniego dla siebie i ze tak ladnie zjechalas z wagi. Napisz prosze cos blizszego o swojej dietce, bo brzmi to dosyc interesujaco, no i tak w ogole co u Ciebie.

Eh, nie mam dzisiaj pomyslu na obiad- trza poryc w przepisach, moze mnie cos natchnie. Sloneczko wylazi dzisiaj dosyc jadowicie i widac w pelnej krasie , ze czas sie wziac za mycie okien - strasznie sie przez ta zime zmatowily. Kominek fajna sprawa, ale tez sprzatania podwojnie.

Na we-d zapowiadaja swietna pogode, zycze wiec milych spacerkow, wiosennych nastrojow, a chorujacym -Magdzik- powrotu do zdrowia!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Marudko również chciałam Ci serdecznie pogratulować synka :) W końcu masz to za sobą :) A co do wspomnień porodowych to Bożenka ma rację bardzo szybko się o nich zapomina :razz:

Co do diety to muszę przyznać, że działa chyba tak samo albo przynajmniej podobnie jak za pierwszym razem. Dzisiaj się ważyłam i mam 0,9 kg mniej. Bardzo się cieszę i nie ukrywam że mobilizuje mnie to do dalszej walki! Nie ważyłam sie w poniedziałek ze strachu, we wtorek miałam 80 kg (masakra), a dzisiaj 78,1 kg także nie jest źle :) Jest jednak jeden mankament czuje się słabsza, po pracy najchętniej walnęłabym się w wyro. Zmuszam się oczywiście do ćwiczeń, bo wiem że jak sama się nie zdyscyplinuje to znowu polegnę! Wczoraj sobie odpuściłam orbitrek ale te brzuszki Weidera zrobiłam, bo nie można sobie odpuszczać nawet 1 dnia.

Justyśka zapomniałam wczoraj napisać, bo oglądałam twoje zdjęcia ze studniówki i przyznam się że wyobrażałam sobie ciebie jako małego pulpecika, a ty jesteś naprawdę sympatyczną, ładną i zgrabną laską :) Mnie również bardziej się podobałaś ty niż twoja "czarna" koleżanka! Tobie chyba tylko pewności siebie brakuje :) Uwierz w siebie, koniecznie!!!

Kończę, biorę sie do pracy, bo mam jej sporo.

Życzę wszystkim miłego dnia!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witam wszystkie piekne panie :)

chodzi za mna cos slodkiego i nie wiem co zjesc zeby nie zgrzeszyc... musze przeszperac kuchnie i moze cos wykombinuje... ale poczekam az Marcin wyjdzie do pracy bo on jak widzi ze ja chodze po domu to dostaje bialej goraczki i krzyczy ze mam do lozka wracac. a ja juz mam odlezyny :/ znalazlam gdzies w necie przepis na dukanowa napoleonke ale troche z nia roboty i nie wiem czy nie bede szukala czegos co sie szybciej robi.

casiopaea biore lekarstwa. ogolnie biore witaminki, czosnek w tabletkach, i polopiryne na zmiane z lekami lagodzacymi objawy grypy. juz teraz odstawie leki obnizajace goraczke bo juz nie mam ale dalej strasznie kaszle i z nosa mi cieknie.

powiedz mi co Ty robisz z tego mielonego quorna? bo ja chcialabym go dzisiaj sprawdzic ale nie wiem co z niego zrobic a raczej na kotlety to on sie nie nadaje :razz: no i myslalam zeby udusic to niby mieso z cebulka dodac troche koncentratu pomidorowego i nafaszerowac nalesnika. ale nie wiem wogole jak to mielone smakuje i czy bedzie sie nadawalo do takiego nalesnika :)

zmykam szykac przepisu na cos slodkiego, pozniej do was zajrze i moze cos jeszcze napisze.

milego dnia laski

Hej Magdzik, ja z mielonego robie zapiekanke (faza P+W)- przepis ponizej:

mielone przesmazyc z cebulka, przyprawic ziolami (jakie kto tam lubi), dodac lyzke skrobii, lyzke koncentratu pomidorowego i 300 ml rosolku. Doprowadzic do wrzenia i gotowac 15-20 minut, az odparuje woda. Przelozyc wszystko do zaroodpornego naczynia, oblozyc pokrojonym w plasterki pomidorem i cukinia (po 2 powinny wystarczyc). Potem przygotowac sos- rozprowadzic 2 lyzki skrobii w odrobinie mleka, 300 ml mleka podgrzac w rondelku, dodac rozprowadzona skrobie i zagotowac.Jak stezeje, zdjac z ognia, dodac 1 zoltko i 150 ml jogurtu naturalnego. Doprawic do smaku. Mozna dodac suszonego koperku lub innych ziol. Sosem polac zapiekanke i posypac serem (ja okazjonalnie uzywam Weight Watchers, ma "tylko" 10% tluszczu). Piec az sie zrumieni. Calkiem niezle jest.

Mysle, ze mozna z tego zrobic mielone. Sama papka jest dosc sucha (jak rozmrozisz, to zobaczysz), ale z odpowiednia iloscia jajek i odrobina otrebow powinno sie zwiazac. Ma dosc mocny smak, co mnie akurat nie przeszkadza.

Smacznego!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie !

Marudko - kochana nasza M A M O ! Szczere gratulacje dla ciebie Adama i małego Wojtusia :razz: :)

:) Ja się też cieszę że już jesteście w domciu, najważniejsze, że maluch zdrowy a twoje dolegliwości i złe wspomnienia szybko miną. Ja tez po cięciu dość szybko wróciłam do sprawności. Teraz tylko samych radości życzę Wam ze wspólnego przeżywania uroków rodzicielstwa :)

Sandra - fajnie ze wpadłaś. To dobrze,że udało ci sie znaleźć dietkę dla siebie. Napisz co u ciebie w szkole i w twoim artystycznym życiu, jak koncerty ?

Pozostałym Protalkom, którym sie udało stracić na wadze gratuluję a tym które tak jak ja na nowo przystąpiły do "dietetycznego ataku" ale nie mają jeszcze tak spektakularnych efektów życzę duuuuużych spadków i wieeeeele samozaparcia ! :)

Jeśli chodzi o dietkę to nadal ne umiem wejść na dłużej na fazę samych białek. Dziś mam w pracy sałatkę z jajek, papryki i rukoli a na obiad mam naszykowane piersi z kurczaka, leżą w ziołach i będą grillowane na patelni grillowej, do tego sosik i ok.

Podobno weekend ma byc wiosenny a więc udanego czasu spędzonego na świeżym powietrzu i miłego weekendu wszystkim czytającym. :)

Ja będę mieć pracowity weekend bo u mnie na górze nadal trwa remont, glazurnicy kładą płytki w górnej łazience a druga ekipa gipsuje ściany i robi gładzie w dawnej graciarni, która niebawem ma sie stać śliczna sypialnią. Więc wyobrażacie sobie jak wyglądają moje pomieszczenia na dole, kurz, pył w każdej szafce, na każdym kieliszku, na firankach... nie mogę się doczekać końca żeby solidnie posprzątać ale to jeszcze długo... Do tego syn z narzeczona będzie nieobecny przez weekend a wiec ja zostanę sama z psem na głowie, z dwoma ekipami fachowców i chorym tata do którego jeżdżę 2 razy dziennie i pomagam w opiece nad nim mojej mamie, która już niemal"chodzi na rzęsach" . Najgorsze sa noce, bo mimo silnych leków i stałych konsultacji z neurologiem jest pobudzony w nocy, sam nie śpi i mamie nie daje... a ona przecież tez juz ma swoje lata i w ciągu dnia musi byc sprawna, opiekować sie tata, prac, gotować itp... koszmar... nie mamy juz pomysłu jak rozwiazac ten problem.. za chwile mama wykończy sie psychicznie... a ja tam jestem ale tylko " z doskoku"...

No nic, wyżaliłam sie - to jest mi lżej, wracam do pracy.

Buziaki !

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czesc Dziewczyny!!!

powiem Wam...starzeje sie:)nie zebym narzekala na wiek ale ten tydzien jest koszmarny....codziennie prcujemy do o 23 a przedwczoraj po pracy zrobilismy sobie z ludzmi z pracy maly seansik filmowy( film Jedz,modl sie, kochaj...polecam!!!)do 3 nad rano...poza tym po angielsku wiec musialam wysilac mozg dwa razy bardziej...potem malo snu i po proastu jestem wykonczona!!!!pamietam jeszcze na studiach...nauka,balowanie,wczesne wstawanie na zajecia i czlowiek jakos bez problemow funkcjonowal :)a teraz jak sie porzadnie nie wyspie to kiszka..:razz:

poza tym nie wiem czemu ale kazdego dnia jak wracam z pracy to wciagam ta nasza tzw biala czekolade z mleka w proszku i potem jeszcze jakis serek...nie moge sie pochamowac no i waga stoi....jak tak ostatnio o jogurtach bylo troche to ja przejrzalam raz jeszcze dokladnie to co ja pochlaniam i chyba jem tego wlasnie tez za duzo;niby duzo wegli nie ma i zero tluszczu ale postanowilam poki co odstawic je zupelnie.

a tak poza tym to kupilam kiecke na wesele siostry i zajefajne szpile:)nie jestem pewna czy dam rade w nich chodzic nie mowiac juz o tanczeniu:)wstawie Wam moze jakas fotke jak zrobie :)

Marudko- GRATULUJE!!!!!!

Khalidek- 9 miesiecy i tylko 2 kg?!!!!no to cos ewidentnie nie tak!!!moze te jogurty...

eweliniak- witam Cie serdecznie po dluzszej nieobecnosci:)jak sie zawezmiesz znowu to waga spadnie:)to co ja zrobilam ze soba przed rozwodem to byl grzech ciezki no ale jakos powoli walcze:)a suewczek jak napisalas-zostaw sobie:)pomaga w motywacji!!

Sandra- 5kg!!ciesze sie bardzo,ze dieta Ci sluzy!!!napisz cos o tej weekendowej

magdzik,casiopea- szukalam tego quorna tutaj u mnie ale chyba mam za maly market a do duzego nie chce mi sie po pracy kawal drogi jechac;dzis jade do mojego to tam poszukam:)bo naprawde mam ochote to wyprobowac:)

magdzik- zdrowka zycze!!

margatertko- przytulam Cie mocno wirtualnie!!!

milego dnia wszystkim!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

casiopaea dziekuje za pomsyl na uzycie miesa i wlasnie tez pomyslalam o zapiekance jak szperalam w necie. zrobie to troche inaczej tzn. bez tego sosu. udusze mieso z cebulka i pieczarkami pozniej posypie twarogiem i ewentualnie zaleje ciastem takim jak na nalesniki, ale jeszcze zobacze podczas gotowania, bo nie moge sie zdecydowac jak to w koncu zrobic :)

dziekuje wszystkim za zyczenia powrotu do zdrowia... kaszel mnie wykonczy. wiem ze to za krotko trwa zeby cos stwierdzic ale przeraza mnie wizja gruzlicy tym bardziej ze przeciwko gruzlicy bylam szczepiona tylko raz w zyciu, a moj organizm w miejscu szczepionki wyprodukowal sobie ogromna blizne ktora wyglada jak blizna po oparzeniu :razz: juz mnie pluca bola i caly brzuch od kaszlu. i zadne pastylki i syropu nie lagodza tego stanu :)

Maragrete nie przejmuj sie tym ze waga stoi. masz dosc duzo problemow w domu i moze stres tez powoduje ze waga nie spada. zycze Tobie i Twojej Mamie duzo sily do opieki nad Tata. ,musicie sie bardzo wspierac i razem napewno dacie rade.

co do deserku o ktorym pisalam rano to powiem wam tylko tyle ze napoleonki nie chcialo mi sie piec, ale zrobilam sam krem, rozlalam do szklanek i do lodowki... mniam... smakuje jak pannakota :) a nastepnym razem moze zrobie dwa kolory i jak mi sie uda to pstrykne fotki :) w kazdym razie ochota na slodkie zaspokojona...

jeszcze raz milego dnia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hej dziewczyny, ciesze sie, ze jeszcze mnie nie zapomnialyscie:) moze nie bede na protalowym watku pisac o mojej diecie bo jest kompletnie inna, jak macie ochote podajcie maila to Wam wysle na maila.

U mnie powoli do przodu:) szkole koncze za 2 miesiace, i za 2 mam tez egzaminy, generalnie szkola byla i jest latwa, po przeszkoleniu polskim, jeszcze tym za komuny zadna edukacja nie jest chyba straszna, poziom w porownaniu do pl bardzo niski, nie wiem czy to wina tego kursu, czy w ogole tu tak jest..jedyna poprzeczka dla mnie to angielski ale i z tym nie jest zle, wiec ogolnie jestem bardzo zadowolona i mam nadzieje, ze egzaminy zdam na ichne piatki:) Zlozylam tez papiery na studia i powiem wam szczerze, ze powrot do szkoly po tylu latach to przynajmniej dla mnie cos fantastycznego, juz nie chodze do szkoly bo musze - tylko dlatego, ze chce i sprawia mi to radosc. Pierwszy raz w zyciu jestem taka pilna uczennica, pierwsza lawka itd:) ale po prostu wiem, ze robie to da siebie. Jakos inaczej to zycie powinno byc poukladane, jesli dopiero na stare lata zaczyna sie doceniac mozliwosc nauki:) Z moim chlopkiem tez wszystko wporzo:) a jesli chodzi o strone artystyczna to wlasnie dzis mam finaly kareoke, do wygrania jest 2 tys euro wiec wiadomo strasznie chcialabym choc cokolwiek wygrac :razz: ale jest pare osob naprawde dobrze spiewajacyh wiec juz taka pewna siebie nie jestem. Trzymajcie kciuki!!!!

Jutro zaczynam weekendowa, wiec mysle, ze nastepny kilogram zleci:)powiem tylko krotko, ze dieta jest oparta na piciu przez 2 dni koktajli bazujacych na mleku sojowym, zarodkach pszennych, siemieniu lnianym z owocami suszonymi, koktajle roznia sie od siebie i pije sie w ciagu dnia 4 co 3,5 godziny. W tygodniu po prostu trzymam sie diety zbilansowanej. Ale wiecej szczegulow na maila jesli chcecie:) pozdrawiam:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie dziewczyny.

Dawno mnie nie było, ale nie, nie poddałam się cały czas kontynuuję dietę i waga idzie w dół, ku mojej wielkiej radości :) .

Też czasem grzeszę ale nie popadam w zapomnienie tylko ciągle kontrola, a też widzę że smak słodkiego mi się zmienił i już mi tak nie smakuje jak kiedyś i w sumie to dobrze.

Teraz się trochę rozsiedziałam w domu mniej ćwiczę, bo mam młodego chorego na mononukleozę, a przy tym wirusie jest długie dochodzenie do siebie więc już trzeci tydzień w domu, a przed nami jeszcze około dwa :) .

Ostatnio mąż stłukł mi wagę (kopnął przez przypadek i uderzyła w ścianę) byłam bez niej tydzień, a ja (to już chyba schiza jakaś :)) myślałam że z dnia na dzień jestem cięższa, a oczywiście wcale tak nie było. Szybko zamówiłam przez internet fajną i tanią wagę łazienkową zelmer (teraz z tworzywa :) ), dostałam za dwa dni i już jest dobrze bo mam kontrolę :razz:.

Marudko- GARATULACJE!

Magdzik-zdrówka życzę, teraz taki okres że wszyscy coś łapią.

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i życzę wytrwałości.

Miłego weekendu. PA!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam :razz:

Widzę,że nasze forum odżyło i to chyba dzięki Marudce :)

Ja też Ci kochana gratuluję syneczka i życzę Wam dużo zdrówka.

Magdzik mam nadzieję ,że jesteś już zdrowsza :)

Ja troszkę zabiegana ostatnio jestem i nie bardzo mam czas do kompa

zaglądać.

Teraz jak mam wolną chwilę to zostałam dopuszczona tylko na minutkę.

Dlatego piszę w skrócie.

Wszystkich cieplutko pozdrawiam i gratuluję spadków wagi :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

czesc dziewczynki. wcale nie jest mi lepiej. niby nie mam juz goraczki, ale ciagle mam straszny kaszel i katar. a jutro juz do pracy ide i nie wiem jak to bedzie. do tego mam @ i syrop na kaszel jest z cukrem wiec waga poszla w gore... juz mi sie odechcialo :razz:

ale narazie sie nie poddaje... wy tez sie trzymajcie.

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej Magdzik, strasznie mi przykro, ze nadal chorujesz :) a waga sie nie przejmuj- choroboa i @ robia swoje. Wrocisz do zdrowia i nadrobisz spadki. Poza tym w imie diety nie mozna zaniedbywac zdrowia. Na katar polecam Sudofed. Nigdy nie wierzylam w tabletki na katar, ale te na mnie dzialaja zbawiennie. Zadne spray'e czy kropelki, tylko tabletki. Ale dobrze, ze goraczki juz nie masz.

Czy ktoras z dziewczyn moze mi podac przezpis na biala czekolade? Czytalam o niej w ktoryms poscie i nie moge za nic znalezc :razz: Z gory dziekuje!!

Zycze spokojnego wieczoru i wytrwalosci!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.