Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie KOCHANE, nowe, stare i płci męskiej!!! :roll:

Cześć Ostatnia Szanso, Magdalenko_23 i Bożenko..

Nadrabiałam weekendowe zaległości - bo nie mam

od dwóch tygodni komputera w domu. Dałam chłopakowi,

bo tylko na moim działa net bezprzewodowy, który kupiliśmy,

a płacić za coś czego się nie używa to kiepsko - więc się

poświęciłam.. :D

Waga troszku w dół - było więcej, ale jak to weekend

- jest ciężki do przetrwania..

Za to się dowiedziałam dlaczego moje zwierzaczki w nocy

są pełne życia.. Bo one śpią w dzień.. Jak jestem w pracy!!

Położyłam je w sobotę i w niedziele na łóżku na ręczniku,

trochę sobie drzemały, ale co jakiś czas przychodziłam je

'potarmosić', żeby mi w nocy dały spać.. Dziś do 4 wytrzymały.

Ale mam w zanadrzu zawsze przygotowane dla jednej karne legowisko,

jakby mnie tak wcześnej obudziły - bo jedyny sposób na ich

przepychanki to rozdzielenie ich.. :lol: Ciągle mam nadzieje, ze się

polubią..

Jakoś kiepsko zaczęłam dzień, bo w pracy najpierw pocałowałam

klamkę, i musiałam ciorać po klucze na portiernię bo nie było nikogo

przede mną - potem przywitał mnie MRÓZ w sali, brak wody w kranie,

a dla rozgrzewki polałam się kawą..

Ale już odzyskałam humor.. Wypiłam tą nieszczesną kawę, koktajl

wapno..

W pracy mam ostatnio trochę roboty.. i nie mam czasu na picie za bardzo,

(tylko rano ;-P) ale dzisiaj mam zamiar się przypilnować i wypić tyle zielonej

herbaty ile wlezie.. :lol: Lodówkę załadowałam jedzeniem - nie zginę z głodu przez

3 dni :D

Miłego dnia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie protalki !!!!!

Jak na jesien to u mnie pogoda bardzo ladna juz od samego rana :D

weekend mialam bezgrzeszny proteinowy to myslalam ze nie wiadomo ile zgubilam a tu nic szkoda bo mialam nadzieje !!

Polu ja doskonale rozumiem ze masz duzo pracy i bardzo sie ciesze ze chociaz na chwilke do nas wpadasz :D

Maragrete to fajowo ze zabawa sie udala a te procenty to juz dawno spalilas wiec sie nie martw :lol:

Marudko kiepsko zaczelas dzien co? hm.... jak to poniedzialek kochana ja mam takie prawie zawsze :lol: :roll:

Bozenko i ostatnia szanso dla was tez oczywiscie milego dnia zycze :mrgreen:

i pozostalym protalka rownierz !!!!!!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam kochani serdecznie. Wczoraj komputer zabrałam mi córka i nie bardzo miałam jak pisać.

Dzisiaj udało mi się zobaczyć na wadze o kolejne 1/2 kg mniej to już cały kg.

Uwielbiam zmieniać suwaczek. Strasznie się cieszę. Pozdrawiam wszystkich z wietrznego Trójmiasta.

życzę spadków wagi. Tym co stoją w miejscu cierpliwości.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jejku dziewczynki poprosze o jakis opiernicz-znowu zgrzeszylam-moja wina, moja bardzo wielka wina... ale jak to zwykle bywa Polak madry po szkodzie-na wadze w gore jestem zalamana. Dziecko chore kaszle a wrecz szczeka pol nocy i caly ranek i strasznie niewyspana chodze, a dodatkowo byla niedziela i reszta domownikow niezle sobie dogadzala, kusili, kusili i...poszlo az wstyd sie pryznac. Dlaczego pierwsze tygodnie tak pieknie szly a teraz mam ciagle "ochoty"!!!!Czy ja nigdy nie moge niczego doprowadzic do konca buuuuuuu. Kiedys rzucilam palenie i przytylam osiem kg wiec...zaczelam znowu palic a przeciez kilogramy nie spadly :D .Prosze doprowadzcie mnie do pionu!!!!!!!!!!!!W domu w nikim nie mam oparcia-nikt we mnie nie wierzy...tyle juz diet bylo....nic tylko sie powiesic-suwaczka nawet w gore nie zmieniam o nie-moze jeszcze raz sie uda...Przepraszam ze tak sie nad soba uzalam ale nie mam z kim o tym pogadac-od roku mieszkam w innym miescie i nie mam tutaj zadnych znajomych .Dzieki za wysluchanie, Mimo wszystko milego dnia rzycze i mogli by u mnie zaczac grzac cholercia.

Witam serdecznie 100krotke :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

strefcia- ale dół Cię złapał.. :D Uszy do góry, babeczko - nie poddajemy się!!

Ja już trzeci raz zaczynam tak jakby dietę :D Nie jest to wskazane, ale

cóż stało się .. I rzuć te papierochy!! Jakbym chciała, żeby mój połowinek

też się nad tym zastanowił..

Kochana, będzie dobrze.. Dietuj dalej taki rytm tak masz, czy warzywka czy same

proteinki - i udowodnij rodzinie, że tym razem Ci się uda - TYLKO NIE MA PODDAWANIA

SIĘ!! Podnosimy się z upadku i dalej do boju!! :lol: Powodzenia!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie po weekendzie.

Dopiero nadrobiłam zaległości - nie chce mi się siedzieć przed kompem w wolny weekend bo nasiedzę się przez cały tydzień.

Strefcia witaj. Maruda ma rację: weź się w garść i udowodnij rodzinie, że ta dieta działa i dasz radę. Ja pamiętam jak zaczynałam to też w domu się śmiali i mówili, że kolejna dieta a ja się uparłam i powiedziałam "zobaczymy kto się będzie śmiał" zawzięłam się i proszę "'połowę Ani nie ma". Od 28 stycznia schudłam już 21 kg i byłoby szybciej gdyby nie grzechy jakie popełnia się po drodze. Ale to jest dobre bo nawet jak zgrzeszysz i zasmakujesz czegoś czego nie możesz to później starcza to na jakiś czas. Także dietkuj sobie z nami. Swoją drogą papierochy możesz rzucić przy okazji też tutaj - już były takie dziewczyny co robiły "dwa w jednym" - spróbuj (podobno pomagają jakieś tabletki na T - musisz zapytać juggin jakie to są dokładnie).

U mnie waga bez zmian - chociaż weekend był grzeszny (faworków się najadłam) a wczoraj normalny obiadek: ziemniaczek, smażony mielony i schabowy nieprotalowe. Uznałam to za królewski posiłek a dziś robię czyste białka no i może w czwartek.

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego i spokojnego dnia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzien dobry !

Ja na wadze dzis bez zmian ..... sobotnie grzeszki....i pewnie dlatego......

Dzis rozpoczynam białka, mam założenie ścisłego trzymania sie diety przez najbliższy czas więc chyba cos sie ruszy...

Balbinko - tobie trzymanie sie konsekwentnie zasad dało rezultat... więc u mnie tez da.... a poza tym wstyd mi przed Sagą , która idzie jak burza ( GRATULUJĘ ! :D ) i za moment mnie prześcignie, a ja na diecie ( z grzeszkami!) jestem od ponad pół roku..... aż wstyd....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Strefciu - witaj w klubie wyalienowanych osobników :D

Ja też od prawie dwóch miesięcy mieszkam w nowej miejscowości, na wsi pod Wawą.

Dużo tu nowych mieszkańców, jednak nie udało się na razie nawiązać ciekawych znajomości, więc czuję się trochę osamotniona. Ty bardziej, że pracuję w domu, przed komputerem.

Co do wiary we mnie - były podśmiechujki męża i córki, ale wczoraj mi wynagrodzili wcześniejsze podejście komplementami.

Zwłaszcza w ustach mojej 14-latki komplement "Mamuś, schudłaś" zabrzmiał pięknie i zmotywował mnie do walki.

W domu są jeszcze młodsze dzieci (też akurat chore), w sumie jest nas pięcioro i zwierzaki, a ja mam ten cały kram na głowie i muszę dogadzać im kulinarnie.

Wszyscy szczupli, wysportowani, więc ostatnio czułam się przy nich jak hipopotam, mimo, że zawsze jadłam mniej :D

Jeszcze im zazdroszczę pachnących jabłuszek, deserków, pizzy i słodyczy, ale co tam - nie będzie mną rządzić jakaś pizza :lol:

Ja jestem dopiero 2 tygodnie na diecie, nie wiem jakie pokusy czyhają gdy dieta zmonotonnieje, pewnie większe :lol:

Acha - i walczę przede wszystkim dla siebie, wbrew np. mamie, która jest zadowolona z mojego tycia, gdyż zawsze zazdrościła mi figury - niestety...

Mąż mój - niby żartując stwierdził, że chcę pięknie wyglądać dla jakichś amantów.

To oczywiście nieprawda, chcę dla siebie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Was Wszystkie :D

Poniedzialek to u mnie zawsze dzień marudzenia. Zaczyna sie już rano, bo przeciez trzeba wstać :D Potem, bo rano jest zimno. Potem bo waga wzrosła( jak zwykle jestem zdziwona, ze po 2 dniach grzechów maxymalnych waga wzrasta :lol: ). I tak cały dzien.

No wiec czas podsumowań bo za chwile 2 miesiace utrwalania. A więc przytylam 1 kg w ciagu 2 miesiecy, ale w wygladzie to tak z 2-3 kg. TZN waga wzrosla do 66,00 kg ( pozwalałam sobie naprawde na duzo grzechu- o wiele za duzo niz mozna) i tego efekt jest :lol: , ale kości przestały mi wystawać i mój ukochany twierdzi" ze teraz jest idealnie". Podejrzewam, ze tłuszcz opadł a mięsnie sie pojawiły, bo ustabilizowała się w mierę waga, tzn. organizm nie chudnie już. Przestałam wygladać jak wieszak z długa szyją. Powiem Wam, ze ja sie z tego ciesze i mam dowód , ze jestem w stanie korygowac swoją wagę. Wiem, ze gdybym trzymala sie na 100 % zalożeń fazy III to bez problemu trzymalabym wagę a nawet podejrzewam, ze schudłabym jeszcze 1-2 kg. Grzeszyłam tylko slodyczami, nie zdarzylo mi sie zjeśc wiecej np. chleba niż pozowlono, czy też wiecej niż krolewski dozwolony. Ale za to słodycze jadłam i wcale się z tym nie kryję.

Tak wiec Kobiety nie bójcie się III fazy, bo nie jest jednak taka straszna. Ja od 10.10 zaczynam oststni miesiąć utrwalania i teraz dla odmiany mam zamiar nie grzeszyć ani troszkę, aby sprawdzic do konca swoją teorię.

Oczywiscie wszystko Wam opisze po skonczonym utrwalaniu, aby niektórym było łatwiej do III fazy wskoczyć i mieć juz w głowie obraz jak ta faza powinna wyglądać.

Pozdrawiam Was serdecznie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Juggin całkowicie Cię rozumiem. Ja to dzisiaj mam tak dziwny dzień..

W ogóle nie umiem się chyba na pracy skupić. Co chwilę mi jakiś program

nawala, albo nie zapisuję zmian.. i cała robota na marne!! Dobrze, że za

pół godziny wychodzę - mam nadzieje, że nic już dzisiaj nie nabroję.

Trzymajcie się, ja dopiero jutro tu zajrzę, ze względu na brak kompa..

Przynajmniej słońce zaczęło świecić i grzejniki w pracy również zaczęły

swój sezon :D (W KOŃCU!!!)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć Wam kochane!

U mnie dzis zimno jak cholercia. zabrałam się za mycie okien ale wymyłam 2 i zmarzłam,brrrrrr. Koniec na dziś. Terepie mnie całą. 

Stefcia wiem coś o chorym dziecku, tez to przerabiałam ostatnio. Tylko że mój synek przechodzi gorączke jeden dzień wtedy jest nie do zycia. A potem jakoś przechodzi mu. Zreszta kto teraz nie łapie w taka pogode?!

Dziewczynki mam pytanie odnośnie chlebka pieczonego z mikrofali. Czy można jeść go codziennie? Zrobiłam sobie go na śniadanie i mi posmakował. Porcje otrab są jak na jeden dzień, więc można? Nigdy wcześniej nie jadłam chlebka. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziewczynki mam pytanie odnośnie chlebka pieczonego z mikrofali. Czy można jeść go codziennie? Zrobiłam sobie go na śniadanie i mi posmakował. Porcje otrab są jak na jeden dzień, więc można? Nigdy wcześniej nie jadłam chlebka.

Jusiu, można jeść codziennie chlebek, jeśli porcja otrąb jst jednorazowa i nic już z otrębami nie jesz.

Witam wszystkie Protalki :lol:

dzisiaj wcinam od rana mięso, może coś to da w moim zastoju. Martwię się, bo w sobotę wyjeżdżam na 10 dni i znowu będę miała problem wyjazdowy z dietą. Muszę sobie wytłumaczyć, że nieważne kidy, ale ważne, żeby schudnąć w ogóle. :D Całe szczęście, że nie tylko ja mam problemy, bo bym się już załamała. A Ciebie, Marudko to naprawdę podziwiam, że znowu zaczęłas od początku, mam nadzieje, że z dobrym skutkiem.

Pozdrawiam wszystkich :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Strefciu - ja tez na początku miałam kłopot z utrzymaniem sie w rygorach diety ( do tej pory mam.... :D Ha,ha)

A i otoczenie patrzyło z boku na moja dietę z lekkim pobłażaniem, a teraz widzą że to daje efekt i zmienia sie moja figura. Już o tym pisałam, że zarówno wśród przyjaciół jak i rodziny, w pracy obwieszczałam wielu osobom że jestem na diecie i potem jak miałam chwile zwątpienia to myślałam o tym, że będzie mi przed nimi po prostu bardzo wstyd, że nie dotrwałam, a nieżyczliwi ludzie z mojego otoczenia ( bo tacy też sie trafiają - np. niektóre "koleżanki" w pracy będą miały satysfakcję..) więc jak już inne motywacje mnie nie przekonują to używam dla samej siebie takiej właśnie... i pomaga...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewuszki i chlopczyki. Witam 3 nowe protalki.

Niby mało piszecie jak nie które marudza a miałam sporo stron do nadrobienia. No cóż w weekend nie miałam czasu do czytania. Byłam nawet na imieninach a mimo to waga w dól.

Sluchajcie a co sie dzieje z mmuhu dawno sie nie odzywała?

Gratuluje wszystkim spadkow, a tym które stoja wytrwałości.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.