Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx

Rekomendowane odpowiedzi

Maragrete ciesz się,że masz chociaż wiatrak w pracy.Ja niestety pracuję w szpitalu

i upał jest okropny.Dodatkowo nie można się ubrać lekko ,tylko w szpitalne mundurki.

Aby się nie dołować pocieszam się myślą,że chorzy mają gorzej,zwłaszcza ci którzy

muszą leżeć na materacach z gumy.

Olinko udanej uczty :wink: .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam upalnieicon_biggrin.gif

Waga dzisiaj okazał swoją łaskawośćicon_wink.gif

Jeśli chodzi o 'prywatę" to podpisuję się pod tym co napisała Olinka. Myślę, że gdyby nasze forum zamieniło się jedynie w opizsywanie diety to byłoby nie do wytrzymania. Forum nie tworzy temat, a przede wszystkim LUDZIE więc Marudko wracaj do nas, tęsknimy za Tobąicon_sad.gif

Maragretko baw się dobrzeicon_biggrin.gif

Witam nową Ewę, już wkrótce nauczę się Tweojego linku. Życzę Ci powodzenia i wytrwałościicon_biggrin.gif

Pozdrawiam Wszystkich serdecznieicon_biggrin.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja dziewczyny od rana przed netem.Zaczelam obczajac moja droge z tad gdzie mieszkam do tej szkoly, ktora zaczynam we wrzesniu.Masakra!!!! Tu sa takie beznadziejne polaczenia...bede musiala stad jechac autobusem do dublina i z dublina drugim autobusem do collegu:( Co w najlepszym przypadku bedzie mi zajmowac 1,5 godziny w jedna strone...no ale coz jakies poswiecenie musi byc.Mieszkam na wiosce zabitej dechami i ciezko sie z niej ruszyc gdziekolwiek.Patrzylismy tez na ogloszenia mieszkan w okolicy szkoly ale lipa...bardzo malo ogloszen a jak juz to ceny tragiczne i brzydko...wiec chyba bede musiala po prostu sie meczyc i latac z autobusu do autobusu w tych irlandzkich deszczach..ech przypomna mi sie lata mlodosci przynajmniej, jak z tczewa do gdanska do szkoly skoro swit zatloczonymi pociagami sie jezdzilo.

Sandruś - jestem, ale raczej dosłownie tylko tu zaglądam. Bo uzależnie od forum zostało. LECZ NIE DIETUJĘ JUŻ NIESTETY DEFINITYWNIE! icon_confused.gif A że prywata nie jest tu mile widziana ostantio - no to nie mam o czym pisać.. Ale jak już 'zaskoczę' icon_lol.gif to napewno Wam się pochwalę.

Jednak namiętnie poczytuję dalej - bo chyba już normalnie nie idzie żyć bez tego forum. A czytać nadal będę co tu nowego - chyba jeszcze długo. Więc nawet jak nie piszę - to i tak tu jestem napewno!!! icon_razz.gif

Cieszę się z tej Twojej szkoły - ja nie wiem czy by mi się chciało znowu uczyć.. A z tym 'wolnym' to bym się chętnie z Tobą zamieniła icon_wink.gif

Ech Marudka jak milo Cie widziec:) No u mnie tez z protalem do d... co prawda dzis jestem 3 dzien na bialkach ale mam dosc, cala moja protalowa walka tylko w pierwszym miesiacu dietowania byla skuteczna...pozniej to juz tylko pod gore.I teraz to juz w ogole sie nie umiem po niej pozbierac.Fakt faktem nie przeprowadzilam sumiennie III fazy ale juz nie dalam rady...Napisalam do pani dietetyk maila i przekopiuje fragmentarycznie co mi napisala:

''Pani Sandro niestety dieta proteinowa nie jest kuracją zdrowa ani bezpieczną. W jej trakcie bowiem organizm otrzymuje niewielkie ilości węglowodanów. To one zaś są źródłem głównego "paliwa" organizmu - glukozy. Przypadku jej braku ustrój zaczyna wykorzystywać inne źródła energii w tym

białka ustrojowe (mięśnie). Brak w niej błonnika, a co za tym idzie pojawiają się zaparcia. Duża ilość białka zaś niestety obciążą nerki oraz wywołuje kwasice. ''

Juz widze, jak zaczniecie na mnie krzyczec.Dziewczyny nie krzyczcie sama jestem na tej diecie od pazdziernika z bardzo roznymi efektami i wiem, ze latwiej chwali i broni sie czegos, co daje efekty i satysfakcje...wtedy najczesciej nie dopuszcza sie slow krytyki.Ale skoro wszyscy zywieniowcy negatywnie okresaja ta diete cos w tym musi byc.Wiem, ze czesc z Was robi badania ale czy czasami nie jest to tak , ze problemy wynikajace ze zlych nawykow wychodza dopiero po latach?

To tak tylko zeby sie podzielic.:wink:

Co do szkoly Marudko nie wiem czy wpadlabym na taki pomysl gdyby nie kryzys i brak pracy.Gdybym miala prace to pewnie nie chcialoby mi sie ale sytuacja zmusila mnie do przemyslen:)Ten college, do ktorego ide to cos podobnego do tego studium , ktore skonczylam X lat temu w Polsce ( analiza chemiczna srodkow spozywczych).Potem studiowalam zaocznie technologie zywnosci niestety studiow nie ukonczylam.I ogolnie nigdy nie bylo mi dane pracowac w zawodzie.Skoro juz siedze na tym socjalu i panstwo mi bedzie placic za to, ze sie ucze to juz chyba lepiej podciagnac kwalifikacje zamiast siedziec w domu.Nie sadze by tutejszy college byl na wyzszym poziomie niz ta szkola, ktora konczylam w Pl.Ale wazne, ze przypomne sobie co nieco i mam nadzieje bede mogla wrocic do zawodu.A jak mi sie uczenie spodoba to byc moze pojde na studia.No ale wpierw trzeba zaczcac ta szkole a za pare miesiecy bede myslec co dalej warto robic:)

Sandra gratulacje dla Twojego mena ze ma prace:)a Ty sobie odpoczywaj:)hehe

spadac musze na linie znowu

Iryss milo cie widziec i slyszec!!!! jak tam kurczaki na lini?:oops:

Cześć wszystkim icon_smile.gif

ojej jak dobrze ze niebawem koniec pracy i weekend.

Dziś u mnie jakoś niemilosiernie sie wlecze.

Hej dziewczyny chciałam tu napisac kilka słów na temat pisania prywaty .

Nie zgadzam się że mamy pisac tylko o diecie, bo własnie dzieki pisaniu o "wszystkim" jest tu tak rodzinnie i wiele osob jest tyle czasu na Smaczny.pl icon_smile.gif

Takze Marudko, Sandra i wszystkie które nie piszecie za wiele bo nie macie o czym nie opuszczajcie nas! Tu jest bardzo milo, jak ktos wrzuci fotke psa czy nowej kanapy ... tak to w zyciu przeciez jest ze nie "samym chlebem czlowiek zyje".

Co do spotkania osob z forum sprawa jest na tyle skomplikowana ze ciezko byloby logistycznie ogarnac temat. Dochodzi jak u mnie brak kasy

icon_sad.gif Soorki icon_sad.gif

Ale nie ma tego złego ... może jakoś uda nam się zgrac w innych okolicznosciach.

Dziś jeszcze mam w pracy do schrupania jabłko.

A potem ide na uczte ... nie powiem gdzie bo nie chce robić nikomu smaka.

Saga świetnie sobie radzisz z 3 fazą. nie martw sie skokami wagi - jak sama nazwa mowi ona sie stabilizuje ... po kilku tygodniach się uspokoi. Te czwartki Protalowe na prawde działają i ustawiaja nam wage na jednym poziomie. I jedz owocki na jakie masz ochote mimo tego ze to cukier - one sa potrzebne.

To ja się już chyba na ten weekend pomalutku pożegnam, w domku tylko podczytuje bo zajec tyle ze ciezko cos napisać.

Życzę wszystkim milego pełnego słonka weekendowego odpoczynku icon_smile.gif

hej Olinka jak widzisz zasypalam pryvata ;) Ale ja to czasami potrzebuje sie duzo wypisac lub wygadac...Ty na III?

Dziewczyny wszystkie pozdrawiam was mocno!!!!! Ciezko mi teraz przytaczac wasze nicki bo nigdy nie mialam do tego glowy mam nadzieje, ze niebawem zaskocze i spowrotem wkrece sie w zycie forumowe i bede na bierzaco:) buziaki!!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a ja mam zle wspomnienia z dieta z Vitalii. napisalam dietetyczce ze mam PCOS i ze waga ciagle rosnie no i nie potrafila mi pomoc. zadnej sensownej diety nie wymyslila. kazala mi jesc smazone banany z ciemnym chlebem i polane jogurtem i inne rozne dziwne dania. pozniej angielska dietetyczka poinformowala mnie jedynie z zasadami zdrowego zywienia (ktore mialam dawno temu w szkole) i na tym sie zakonczylo. stracilam 0.5 kg w 2 miesiace. ale Sandra ty jestes zdrowa laska wiec nie powinnas miec problemu :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Protalki i Protalka :wink:

U mnie upał niesamowity ale to właśnie kocham, tyle że jak już siądę to nie chce mi się wstawać ale jak się już za coś wezmę to daję radę mimo tego, że we własnym pocie prawie pływam;)

Waga dziś ok 0.5kg więcej ale wreszcie dostałam miesiączkę tak więc luz blues :oops:

Witam wszystkich :grin:

ewuskaka gratuluje pewnie jesteś z siebie dumna :) takie momenty dają kopa motywującego.

Ja Wam powiem że ważyłem się jak wchodziłem na warzywa i dzisiaj wszedłem na wagę bo zaczynam czyste proteiny i jakiś kilogram więcej ale się nie rozczulam (może poszło w mięśnie bo bardzo aktywny tydzień); bo moja waga (nie elektroniczna) raz pokazuje tak raz tak a wszyscy dookoła mi mówią ze przystojnie teraz wyglądam :)

Te upały dają w kość nie wiem czemu ale tak dziwnie pije się dużo ale do kibelka rzadziej bo się pocimy a z potem tłuszczyk nie poleci :/ mam nadzieje ze jeszcze trochę.

Mam do Was jeszcze pytanie o rozstępy. Mam ich trochę kiedyś były czerwone teraz już wyblakły i się zmniejszają. Ale czy da się pozbyć całkiem ich? Polecacie jakieś kremy?

misiek ja jeszcze slyszalam ze mikrodermabrazja moze pomoc na rozstepy. moze calkiem nie znikna, ale powinny troszke sie zmniejszyc. ale musialbys spytac u kosmetyczki dokladniej. bo ja juz nawet nie pamietam gdzie ja to slyszalam. pozdrawiam :)

Pozbyć się rozstępów całkowicie można ale tylko zabiegami chirurgicznymi, ale wtedy znowu istnieje ryzyko pozostania blizn i są straszliwie drogie... Kremy watro stosować ale raczej na początku, kiedy te rozstępy zaczynają się pojawiać, czyli są lekko różowe, niestety tego rodzaju specyfiki mogą tylko spowodować, że staną się one mniej widoczne... A jeśli już ich używać to raczej te droższe bo te z niższej półki to raczej strata pieniędzy. Mikrodermabrazja jest w sumie jednym z najtańszych zabiegów z tych bardziej skutecznych, polega na ścieraniu naskórka i skóry właściwej jeśli jest taka potrzeba (w wypadku rozstępów zależy od ich głębokości). Osobiście jeśli miałabym inwestować w walkę ze swoimi rozstępami to pewnie wybrałabym mikrodermabrazję ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

WITAJCIE KOCHANE ;)

Nareszcie weekend!!!

Zdecydowałam, że chyba zmienię troszkę rytm z 5/5 na 3/3 albo 4/4 chodzi o to, że w takim sezonie letnio-grillowym jest więcej "okazji" do grzeszenia, pozatym strasznie chce mi się tych warzyw - czasem taka zimna dukanowa mizeria albo sałatka z pomidorów może "uratować" przed zjedzeniem czegoś niewskazanego - czyż nie? I tak chyba jutro zamiast ciągnąć 5 dzień białek zacznę P+W.

Jeśli chodzi o wagę to dziś zaczęła się @ także nie ma co się denerwować(tak myślę)

Kurcze, tyle z Was już pokazało tu na forum swoje "metamorfozy" przed i po dukanie (czy też w trakcie) że coraz częściej myślę o tym, żeby też się kiedyś odważyć... Ostatnio dużo słyszę komplementów odnośnie tego, że mnie strasznie ubyło...Fajnie tak :grin: I dużo osób w ten sposób już zaraziłam tą dietą !

Witam siostry Dukanowe! Od jakiegoś czasu dokładnie od 30 kwietnia, też się dietuję. Uwielbiam gotować i chyba to było moją główną motywacją, żeby zacząć tą dietę. Bo gotuję co lubię, nie jestem głodna a full power!! A piszę, żeby powiedzieć po pierwsze:

Witajcie!

A po drugie, żeby powiedzieć:

Fajnie, że jesteście. Razem lepiej prawda?

Pozdrawiam :)

Witaj Ewskaka życzę powodzenia i czekamy na Twoje recenzje i porady oraz przepisy jeśli chodzi o dukana - ja też bardzo lubię gotować, ale żeby tak samej coś tworzyć to nie bardzo, co innego jeśli jest przepis i to w dodatku np. od znajomej z forum...:)

Sandruś - jestem, ale raczej dosłownie tylko tu zaglądam. Bo uzależnie od forum zostało. LECZ NIE DIETUJĘ JUŻ NIESTETY DEFINITYWNIE! icon_confused.gif A że prywata nie jest tu mile widziana ostantio - no to nie mam o czym pisać.. Ale jak już 'zaskoczę' icon_lol.gif to napewno Wam się pochwalę.

Jednak namiętnie poczytuję dalej - bo chyba już normalnie nie idzie żyć bez tego forum. A czytać nadal będę co tu nowego - chyba jeszcze długo. Więc nawet jak nie piszę - to i tak tu jestem napewno!!! icon_razz.gif

Cieszę się z tej Twojej szkoły - ja nie wiem czy by mi się chciało znowu uczyć.. A z tym 'wolnym' to bym się chętnie z Tobą zamieniła icon_wink.gif

Marudko Ty weź się nie wygłupiaj Kobieto tylko pisz jak tam życie małżeńskie, jak tam się mąż sprawdza jako mąż:wink:)) jak tam w pracy i wogóle bez Twoich "referatów":oops: to już nie będzie "TO"forum!!!

To samo się tyczy pozostałych - Kochani ja uważam że właśnie ta niespotykana witrualna (tylko i niestety) "więź" powstaje na tym forum właśnie dzięki temu, że mozna pisać O WSZYSTKIM - nie TYLKO o diecie, bo to na dłuższą metę byłoby po prostu nuuudne!!!

Ja przyznałam kilka postów wczesniej, że nie zawsze czytam wszystkie posty ale to tylko dlatego, że nie mam możliwości bywać na forum codziennie, choć bardzo bym chciała. Tym bardziej nie mam mozliwości pisać często co tam u mnie, a pozatym ciężko mi to idzie po prostu wolę słuchać i czytać o innych taka już jestem (podobnie chyba jaka Saguś)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pozbyć się rozstępów całkowicie można ale tylko zabiegami chirurgicznymi, ale wtedy znowu istnieje ryzyko pozostania blizn i są straszliwie drogie... Kremy watro stosować ale raczej na początku, kiedy te rozstępy zaczynają się pojawiać, czyli są lekko różowe, niestety tego rodzaju specyfiki mogą tylko spowodować, że staną się one mniej widoczne... A jeśli już ich używać to raczej te droższe bo te z niższej półki to raczej strata pieniędzy. Mikrodermabrazja jest w sumie jednym z najtańszych zabiegów z tych bardziej skutecznych, polega na ścieraniu naskórka i skóry właściwej jeśli jest taka potrzeba (w wypadku rozstępów zależy od ich głębokości). Osobiście jeśli miałabym inwestować w walkę ze swoimi rozstępami to pewnie wybrałabym mikrodermabrazję icon_wink.gif

no to cos tam ze szkoly jednak zostalo mi w tej pustej glowce :wink: i gdzies pozniej jeszcze o tym czytalam. ale gdzie to juz nie mam pojecia... szkoda tylko ze tutaj mikrodermabrazja jest taka droga bo chetnie bym sobie sama zafundowala taki zabieg na rozstepy i na twarz :oops:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Iryss milo cie widziec i slyszec!!!! jak tam kurczaki na lini?icon_smile.gif

hehe:)jada paskudy i skonczyc sie nie chca...a to piatek wkoncu i przydaloby sie wolne juz!!

poza tym to wsciekla jestem;o 15.30 odebralam z firmy mojej maila,ze moj samochod nalezy natychmiast wymienic i ,ze mam jutro jechac to zrobic;wiec spedze sobote za kolkiem....wrrrrrrr

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie!

Wieki mnie tu nie było. Mam teraz dużo pracy i nie mogę znaleźć czasu, ale jestem Wam wierna i pilnuję wagi. Pozwalam sobie czasem na szaleństwa, ale widzę, że od czasu do czasu na III fazie nie odbija się to niekorzystnie na wadze. Ale nie o tym chciałam mówić. Jakieś 2,5 miesiąca temu robiłam sobie kontrolne badania i nie wyszły zbyt dobrze. Cholesterol był powyżej normy, cukier niestety też, choć przy naszej diecie ponoć to się nie powinno zdarzyć. Za radą naszej kochanej Nutki zmodyfikowałam troszkę jadłospis, zaczęłam regularnie łykać Omega3 w tabletkach i wczoraj powtórzyłam badania. Cholesterol spadł, jest w normie, cukier też. Bardzo się cieszę! A Nutka to zagląda do nas jeszcze czasem? Chciałabym Jej bardzo podziękować i polecam Ją przyszłym pacjentom. Buziaczki

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam już weekendowo, ja dziś prawie ugotowałam się w pracy, przy biurku miałam 31 stopni i jak tu się skupić i myśleć o czymś innym niż lodówka, lody, Antarktyda - to takie miłe słowa :wink: Ale po pracy i zakupach wskoczyłam do basenu i siedziałam dopóki nie ostygłam :oops:

A co do tematu głównego czyli diety to ja nie jadłąm jeszcze otrębianki - wolę pseudochlebek który wymyśliłam któregoś dnia w akcie desperacji i tęsknoty za kanapką, a robię go tak:

(porcja na 2 dni)

- 1 serek wiejski

- 2 jajka

- 4 ł otrębów owsianych

- 2 ł otrębów pszennych

- trochę proszku pieczenia tak na oko z pół łyżeczki, pieprz, czasem suszona papryczka albo suszona cebulka, albo zioła, albo wszystko naraz ;)

Wszystko wrzucam do pojemnika takiego najwyższego z kompletu ikeowego jak na załączonym obrazku mieszam i w tym pojemniku wstawiam do mikrofali na 6 minut. Potem zostawiam do ostygnięcia i "podeschnięcia" bo na początku jest trochę gąbczasty, z reguły robię wieczorem na rano. Wychodzi mi taki chlebek ok 12x12x6 cm. Podczas mikrofalowania mocno rośnie a potem opada trochę dlatego robię w takim wysokim pojemniku.

Może komuś podpasuje taki pomysł.

post-20361-12762841892321_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny , chętnie poopowiadam o moim weekendowym szaleństwie i białeczkach , ale że rano jadę na wesele ( 2 dni ) - będzie jedzone , to rozpiszę się po powrocie . Jedno mnie zastanawia , wcale nie chce mi się jeść ! Wciskam na siłę jakieś drobiny jedzenia , może to ten upał , albo odzwyczajam się od jedzenia , no martwi mnie to ( tylko trochę , bo waga rusza ) , ale po weselu będzie 2 tyg. eksperymentu więc będzie co podliczać .

Wszystkim życzę super weekendu , uściski icon_biggrin.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.