Lato to czas spacerów, pikników i... ukąszeń owadów. Komary, osy, kleszcze czy meszki potrafią skutecznie zepsuć wakacyjny nastrój. Dowiedz się, jak złagodzić skutki ukąszeń, kiedy jechać do lekarza i co robić, gdy użądlona zostanie osoba uczulona.
30 lipca 2010
Ukąszenia owadów — jak sobie z nimi radzić latem
Zanim wyjdziesz z domu
Latem chętnie przebywamy w otoczeniu zieleni, na świeżym powietrzu, ale niestety wtedy możemy zetknąć się z owadami niezbyt przyjaznymi człowiekowi. Dla większości z nich jesteśmy chodzącym źródłem pożywienia. Zanim wyjdziesz z domu, spryskaj się środkiem odstraszającym owady — a po około 4–6 godzinach powtórz ten zabieg.
Jak złagodzić pokąsania?
Najważniejsze to nie drapać! Drapanie nasila świąd, podrażnia skórę i może prowadzić do zainfekowania ran. Aby złagodzić skutki wielokrotnego pokąsania, warto wypić wapno musujące, zażyć lek przeciwalergiczny (dostępny w aptekach bez recepty) i posmarować skórę Fenistilem.
Pomocny bywa też zimny kompres z wody z octem (1 łyżka octu na szklankę wody) — zmniejszy obrzęk i złagodzi swędzenie. Należy też ograniczyć ruch, bo zmniejsza to wchłanianie toksyn. Przy stanie podgorączkowym można sięgnąć po środek z paracetamolem.
Uwaga — reakcja alergiczna!
Jeśli użądlona zostanie osoba uczulona na jad, trzeba działać natychmiast. Silne uczulenie na jad może prowadzić do groźnego dla życia wstrząsu anafilaktycznego, którego objawy to swędzenie rąk i nóg, zawroty głowy, przyspieszone tętno, a następnie pokrzywka, obrzęki, problemy z oddychaniem, nudności i nawet utrata przytomności.
Szczególnie niebezpieczne są użądlenia w szyję i twarz — obrzęk w tej okolicy grozi uduszeniem. Aby zahamować reakcję alergiczną, należy zrobić zastrzyk adrenaliny (aplikator z dawką leku, który alergik powinien zawsze mieć przy sobie). Po zastrzyku objawy ustępują, ale chorego trzeba zawieźć do lekarza — po około 30 minutach wstrząs może się powtórzyć z podwójną siłą.
Komary
Komary najbardziej lubią wilgotne okolice — pełno ich nad morzem, jeziorami, stawami i rzekami. Atakują najczęściej rankiem i o zmierzchu, wybierając osoby aktywne i lekko spocone. Zwabia je zapach krwi (podobno najbardziej lubią grupę A, najmniej grupę 0). Komarzyce z dużej odległości lokalizują ofiarę o temperaturze wyższej od otoczenia i wydychającą dwutlenek węgla.
Po ugryzieniu nasz organizm reaguje swędzącym bąblem, który utrzymuje się przez kilka godzin lub dni. Bąbel szybko zniknie, jeśli go nie rozdrapiemy. Ulgę przynosi posmarowanie ukąszenia chłodzącym preparatem z apteki. Bez niego można przemyć miejsce zimną wodą i natrzeć przekrojoną cebulą.
U małych dzieci ukąszenia komarów mogą powodować stany podgorączkowe. Przed spacerami warto spryskać całe ubranie preparatem odstraszającym i zabrać go ze sobą. Dla niemowląt stosujemy wyłącznie preparaty dopuszczone do stosowania w ich wieku. W domu sprawdzają się odstraszacze ultradźwiękowe i moskitiery na okna oraz wózki.
Muchy i meszki
Muchy przyciąga wydychany dwutlenek węgla. Nacinają skórę i zlizują kroplę krwi. Mają doskonały wzrok i szybko wypatrują ofiarę. Cierpią na swoistą klaustrofobię — dlatego są agresywne w małych, zamkniętych pomieszczeniach. Ugryzione miejsca najlepiej posmarować preparatem chłodzącym.
Meszki swoim wyglądem przypominają muszki owocówki i lubią atakować całymi chmarami. Zanim ukąszą, znieczulają jadem skórę, dlatego samo ukąszenie nie boli. Gdy minie znieczulenie, ślady bolą, mogą krwawić i pojawia się obrzęk. Jad meszek bywa przyczyną poważnych dolegliwości — przy wielu śladach ugryzień warto zgłosić się do lekarza.
Meszki nie lubią zapachu olejku waniliowego. Działają na nie też standardowe preparaty odstraszające, ale moskitiera w ich przypadku nie pomoże — meszki są na tyle małe, że przechodzą przez siatkę. Ugryzione miejsca należy przemyć wodą utlenioną i posmarować preparatem łagodzącym.
Osy i pszczoły
Osa zaatakuje nas, jeśli ją dotkniemy, przypadkiem przygnieciemy lub zwabi ją zapach słodyczy. Sama raczej nie zaatakuje. Pszczoły zbliżają się do ludzi głównie przed burzą. Zarówno pszczoły, jak i osy stają się agresywne, gdy temperatura przekracza 30°C. Niestety nie działają na nie preparaty przeciw owadom — najlepiej unikać jedzenia i picia słodkich rzeczy na dworze, a gdy owad się zbliży, zachować spokój.
Osa nie zostawia żądła — jeśli nas użądli, w to miejsce najlepiej przyłożyć kostkę lodu lub plasterek cebuli. Można też ścisnąć miejsce ukąszenia, żeby zmniejszyć wchłanianie jadu.
Pszczoły zostawiają żądło, które trzeba jak najszybciej usunąć. Na jego końcu jest woreczek z jadem — gdy go rozerwiemy, do skóry dostanie się jeszcze więcej trucizny. Nie wolno wysysać jadu ani chwytać za czubek żądła. Wystający zbiorniczek z jadem należy ściąć np. nożyczkami, a potem wyciągnąć żądło igłą. Miejsce ukąszenia przemywamy wodą i przykładamy zimny okład.
Jeśli osa lub pszczoła użądli wewnątrz ust, należy natychmiast zacząć ssać kostkę lodu, pić zimne napoje i bezzwłocznie udać się do lekarza.
Szerszenie
Szerszenie mogą zaatakować, gdy są rozzłoszczone — np. kiedy je drażnimy lub sami próbujemy usunąć ich gniazdo (lepiej wezwać straż pożarną). Jeśli ukąsi nas szerszeń, należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza, który poda odpowiedni lek, najczęściej w kroplówce.
Kleszcze
Kleszcze nie fruwają i nie skaczą — wspinają się na wysokie krzewy i trawy, czekając na ofiarę. Wczepiają się w ciało niezauważalnie, znieczulając miejsce przecięcia skóry. Po około tygodniu, gdy nasycą się krwią, odpadają. Dlatego po każdym spacerze w terenie zielonym warto dokładnie obejrzeć całe ciało.
Znalezionego kleszcza należy jak najszybciej wyciągnąć pęsetą. Nie wolno smarować go masłem — może zwymiotować i zarazić nas boreliozą. W aptece dostępne są specjalne pompki do usuwania kleszczy. Miejsce ukłucia trzeba zdezynfekować spirytusem salicylowym.
Jeśli ślad po ugryzieniu jest zaczerwieniony z jasnym środkiem, niezwłocznie zgłoś się do lekarza. Kleszcze mogą roznosić bakterie wywołujące boreliozę lub wirusy kleszczowego zapalenia mózgu (KZM). W początkowej fazie obie choroby dają objawy przypominające grypę — osłabienie, gorączka. Warto wtedy zrobić badanie krwi.
Pierwsza pomoc — ściągawka
Komary — chłodzący preparat z apteki lub przekrojona cebula; nie drapać
Muchy i meszki — przemyć wodą utlenioną, posmarować preparatem łagodzącym
Osy — kostka lodu lub plasterek cebuli; nie zostawiają żądła
Pszczoły — usunąć żądło (nie wyrywać!), zimny okład
Spotkania z owadami bywają bolesne, szczególnie dla niemowląt i małych dzieci. Owady kąsając wpuszczają do organizmu toksyny, po których skóra swędzi, piecze i puchnie. Na szczególnej baczności muszą się mieć alergicy — dla nich ukąszenie może mieć znacznie poważniejsze skutki.
Komentarze
Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowany. Zaloguj się
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!